Drodzy Zgromadzeni!!!
Niestety, ostatnio dostrzegłem, iż w dzisiejszych czasach wielu ludzi zatraca się w pogoni za szczęściem i przyjemnościami. Chcą coraz więcej, a nie zauważają, że mają wszystko… Najbardziej liczą się: prestiż, pieniądze, popularność, zdanie innych. Nic bardziej mylnego…Musimy zacząć zauważać, że nasze życie nie składa się z samych przyjemności, gdyż "fortuna kołem się toczy". Nie należy się temu sprzeciwiać, gdyż przeznaczenie i tak pozostanie niezmienne. Czasem te nieprzyjemne doświadczenia wzmacniają nas i wzbogacają wewnętrznie. Los sprawia jednak, że po złych czasach nadchodzą lepsze. Żaden człowiek nie żyje bez zmartwień.

Zastanówmy się teraz przez chwilę, co tak naprawdę daje nam szczęście? Myślę, że przyczyniają się do tego pozornie nic nie znaczące rzeczy, np.: spotkania z przyjaciółmi, czytanie książek spacery… Ważne jest również spełnienie, zarówno zawodowe jak i towarzyskie. Bylibyśmy nikim bez otaczających nas ludzi, jakichkolwiek zajęć, zainteresowań…

Postawmy się teraz na miejscu człowieka, który jest bez pracy, rodziny, domu, pieniędzy. Czy on może być jeszcze szczęśliwy? Oczywiście, ze tak! Musimy zatem żyć z nadzieją na lepsze jutro, która na pewno kiedyś nadejdzie. Nie poddawajmy się przeciwnościom losu, gdyż i one kiedyś znikną.