Mam nadzieje, że poniższa wypowiedź będzie wyraźną prezentacją moich poglądów w przywołanej kwestii, którą będę starała się umotywować jak najwłaściwszymi dowodami. Omawiane przeze mnie utwory są autorstwa Adamem Mickiewicza, wielkiego poety romantycznego. Natomiast w odniesieniu do Rosji, która jest podstawą tematu, należy przywołać następujące zagadnienia, które nasuwają się na myśl. Przede wszystkim jest to osoba cara, która postrzegana jest zazwyczaj jako despotyczny okrutnik, tyranizujący swoich poddanych. Omawiany przeze mnie poeta do kręgu rzeczy z nim- carem- związanych, włączył miasto Petersburg, jako przykład miejsca ogarniętego jego dyktatorską władzą, a tym samym złem, bestialstwem i bezdusznością.

Miasto, które opisuje poeta jest ogarniętą uporczywym chłodem krainą, której jedyną zabawą ma być marsz wojsk cesarskich i jego dworzan. O tym wydarzeniu opowiada nam wszechwiedzący narrator. Każdy detal, drobiazg i szczegół jest przez niego omówiony, zarówno zewnętrzne elementy(np. strój, barwy itd.), jak i reakcje widzów tego zdarzenia. Dzięki temu właśnie możemy być świadkami tego tragiczno- groteskowego wydarzenia i poczuć jego atmosferę. Ogół tych zjawisk potwierdza sformułowany przeze mnie pogląd na temat tyranii, wyzysku i carskiej wszechwładzy. Zorganizowana w mieście defilada miała być nie tylko pyszną przechwałką, ale i przestrogą dla biednego, uciśnionego lud. Car krzyczał jakby przez to: patrzcie czym stłumię wasz sprzeciw, jeśli tylko się na niego odważycie, mam wszystko, bogactwo i władzę, trzymam tez w ręku wasze życie. Ubodzy i nieświadomi do końca okrucieństwa cara obywatele są oślepieni blaskiem jego potęgi i zdumieni jego majętnością. Taki niespotykany widok sprawia im radość i wywołuje liczne komentarze:

"Jak tam chodzić pięknie! Cara widziałem i przed Generałem Nisko kłaniałem i paziem gadałem!"

W ówczesnej wspólnocie społecznej istniała wyraźna hierarchia, co uwidacznia się choćby w układzie defilady, której uczestnicy są pogrupowani według swojej pozycji. Na czele podąża car, za nim urzędnicy dworu, następnie gwardia, a zwłaszcza modni młodzieńcy, później czynownik, a w środku podążają kobiety wysokiego stanu, dobrze znane w towarzystwie. W takim układzie korowodu, wyraźnie zarysowuje się odmienność poszczególnych grup. Dokładnie przedstawiony jest również despotyzm cara i strach przed nim, ukazuje się w postawach zebranego ludu, korzącego się przed władzą czy wyższym stanem, a gardzącego tymi o niższych pozycjach. Odnosi się to także do członków marszu, z góry patrzących na dalsze oddziały, a przypochlebiających się do wcześniejszych. W marszu tym istnieje, jak już wspominałam, coś niezwykle groteskowego, choćby owa hierarchia., Poeta :

"Jak procesyjne w kościele obrzędy"

Wszystko musiało sprawiać nieco śmieszne wrażenie: maszerujący możnowładcy, okryci bogatymi strojami i trzęsący się z zimna z powodu nadmiernego eksponowania swych dóbr. Chociaż współcześnie tego rodzaju sakralizacja wywoływałaby szacunek, w tamtych okolicznościach i czasach musiała wyglądać specyficznie

Jak zatem prezentował się stan niższy? Przede wszystkim był bardzo korny i usłużny, ludzie przyszli na ten marsz głównie dlatego, że była to jakby ich powinność, a car mógł się tymczasem napawać ich pokorą, strachem i czcią jaką winni go darzyć. Oni natomiast marznąć na kilkustopniowym mrozie- "Każdy trze ręce i zębami dzwoni,[...]"- stoją wpatrzeni w swego władcę. Czy aby na pewno i czy wszyscy? Tak chciałby car, ale nie jest on w stanie uwięzić ludzkiej duszy, nad nią nie ma władzy.

O Petersburgu ze znaczną żywością opowiada także Telimena, jedna bohaterek Pana Tadeusza. To, co mówi jest barwne i interesujące, jak również opowiadane bardzo energicznie, w przeciwieństwie do jednostajnego opowiadania w Dziadach. Historyjka Telimeny przywodzi wesołe lata, które spędził na tych ziemiach. Wizja Petersburgu w tym ujęciu jest odmienna od tej z dramatu, jawi się raczej jako przywołanie, przez kobietę wielkiego świata pełnego rozrywek i przyjemności. Oczywiście wiele takich dam, jak Telimena, uwielbiało Petersburg znając go tylko od tej strony, i nie zdając sobie sprawy ilu ludzi w nim zginęło.

Pewne znajomości w wyższych sferach, które zapewne posiadała Telimena, dawały poczucie komfortu i spokojnego życia. Inaczej żyli ludzie biedni i postawieni nisko na społecznej "drabinie", nimi kierował strach i głód, i także tymi sposobami nimi rządzono. Ci, którzy byli na niższej pozycji próbowali się jeszcze ratować, ale zazwyczaj były to nie udane próby, do celu dochodzili tylko ludzie wyżej postawieni, a udawało się im to dzięki odpowiednim kontaktom towarzyskim:

"By przyznał się do winy i tym grzech swój zgładził[...]

Do cesarza i wyrok nieco ułaskawi"

Przykładowo Kozodius, nie posiadał specjalnych znajomości, i przez to poniżony, musiał odsiedzieć cztery tygodnie w kozie.

Wydaje się mi, że wyimek z Pana Tadeusza świetnie obrazuje poruszoną przeze mnie powyżej kwestię, mianowicie różnice stanowe i hierarchizację społeczeństwa. Bogatym podporządkowane jest wszystko, biedni nie mają nic, nawet głosu. Ubodzy ludzie nie maja wyboru, będą musieli być posłuszni potężniejszym i mocniejszym. Wrzuceniu w ten okrutny świat, starają się mimo wszystko jakoś egzystować.

Podsumowując, poeta- Adam Mickiewicz- autor wielu znaczących dzieł, świetnie ujął problematykę ówczesnej Rosji, która zresztą znał z własnych przeżyć. Pewne zabiegi takie, jak groteska, mają wyjaskrawić niektóre zjawiska i zwrócić uwagę czytelnika. Hierarchizacja i despotyczne rządy Rosji miały istotny wpływ na Polskę, gdyż to tam przebywało mnóstwo Polaków, uwięzionych, skazanych, czy jak Telimena szukających rozrywki. Generalnie jednak, Rosja, jej polityka, władza i problemy jawiły się ludziom w kategoriach strachu, i żyć w takim kraju było naprawdę ciężko.