Poezja metafizyczna tego poety jest odmienna od typowych dla Odrodzenia utworów. Odmienna w tematyce i atmosferze. Szarzyński również zadaje pytania dotyczące istoty człowieczeństwa, sensu jego ziemskiej egzystencji, nie odnajduje on jednak odpowiedzi na nie w filozofii stoickiej. Jego przemyślenia naznaczone są ogromnym niepokojem, rozdarciem wynikającym z dualizmu człowieczego, pękniętego na ciało i duszę. Szarzyński zastanawia się nad pragnieniami ludzkiej istoty w jej aspekcie cielesnym i duchowym, a niemożność ich pogodzenia, z racji ich sprzecznej natury wzbudza w nim niepokój i poczucie zagubienia, rozdarcia. Teksty te przypominają raczej średniowieczne przemyślenia św. Augustyna nad dramatycznym dualizmem człowieka niż humanistyczny optymizm oparty na monistycznym ujęciu istoty świata i człowieka. Nawiązania do augustynizmu widać wyraźnie w dwóch sonetach tego autora- IV i V. Pierwszy z nich samym swoim tytułem wskazuje na źródła przemyśleń autora: "O wojnie naszej, którą wiedziemy z szatanem, światem i ciałem"- odwołuje się niemal wprost do tradycji moralitetowej, w której o duszę człowieka wiodły cnoty i grzechy, a sam człowiek musiał włączyć się w to wojowanie, aby wygrać sobie zbawienie. Forma sonetu odbija jednak renesansowe umiłowanie do kunsztu formy i popisowej wartości dzieł. Dwie zwrotki opisowe przedstawiają walkę człowieka z wcieleniem zła- szatanem, moralitetową walkę dobra ze złem, w której stawką jest zbawienie. PO stronie szatana stoją wszelkie dobra doczesne, przyjemności ciała i zmysłów. Przemijalne, zmysłowe przyjemności atakują dobra duchowe- wieczne i prawdziwie wartościowe. Część refleksyjna, oparta na dwóch tercynach (zwrotki trzywersowe) jest refleksją nad stanem człowieka w tej walce i prośbą o pomoc skierowaną do Stwórcy. Człowiek jest tylko człowiekiem, zbyt słabym, by zwyciężyć w walce z potężnym szatanem. Ufa jednak w pomoc Boga, który nie opuści go w potrzebie i pomoże znaleźć wśród pokus drogę do zbawienia i wiecznego życia w niebie.

Sonet piąty nosi równie znamienny tytuł "O nietrwałej miłości rzeczy świata tego". To kolejne nawiązanie do augustiańskiego przekonania o marności wszelkich ziemskich dóbr. Wszystko, co materialne to nicość, proch, marność i do nicości zawsze będzie zmierzać, ciągnąc za sobą człowieka. Sonet nawiązuje do słynnych słów z biblijnej księgi Koheleta: vanitas vanitatum et omnia vanitas- marność nad marnościami i wszystko marność. Miłość do rzeczy materialnych jest miłością nietrwałą, bezwartościową, bo kocha się nią rzeczy doczesne, przemijalne i niszczejące. Alternatywą dla tej miłości jest miłość trwała, wieczna, której celem i obiektem jest jedyna wieczna rzecz we wszechświecie- sam Bóg. To nasze ciało- samo z marniejącej z czasem materii, wabi nas na stronę miłości rzeczy doczesnych. Nadzieja na zbawienie kryje się we właściwym doborze obiektu miłości. Dążenie do Boga- uosobienia wiecznej miłości zapewni człowiekowi zbawienie.