Treny to cykl wierszy wyrażający żal i ból poety po stracie córki. Gatunek ten ma swoje źródła w kulturze antycznej Grecji, kiedy to pisano utwory takiego typu aby wychwalić zmarłą osobę, albo wyrazić smutek po jej stracie.

Jan Kochanowski napisał 19 trenów i poświęcił je w całości swojej córce Urszulce. Wszystkie wyrażają smutek ojca pogrążonego w bólu. Stanowią całość tematyczną. Narratorem wierszy jest sam poeta. Przedstawia się nie tylko jako ojciec, ale także poeta, który po stracie dziecka przeżywa załamanie swojego dotychczasowego poglądu na życie.

Tren XVII jest napisany w formie modlitwy, na co wskazywać mogą słowa: "O mój Boże, Kto się przed Tobą skarżyć może?" Wiersz ten jest nawiązaniem do zasad i poglądów epikurejczyków, którzy uważali, ze należy żyć w sposób zgodny z własnym sumieniem. Głosili także, że należy się cieszyć z każdej szczęśliwej chwili życia. Według nich człowiek godny szczęścia był skromny, uczciwy i szczery.

Treść trenu to interpretacja słów wywodzących się z Księgi Hioba. Poeta - ojciec zwraca się do Boga, aby ukoił jego cierpienia. Kochanowski zdaje sobie sprawę, że utrata córki była wolą Stwórcy: "Lecz Pan, który gdzie tknąć, widzi, A z przestrogi ludzkiej szydzi, Zadał mi raz tym znaczniejszy, Czymem już był bezpieczniejszy".

Zatem jeśli Urszulka odeszła z woli Boga, to także i On może sprawić, że utrapiony poeta znajdzie ukojenie w rozpaczy: "Lekarstwo to, przez Bóg żywy, Ciężkie na umysł troskliwy! Kto przyjaciel zdrowia mego, Wynajdzi co wolniejszego! A ja zatym łzy niech leję, Bom stracił wszystkie nadzieję, By mię rozum miał ratować, Bóg sam mocen to hamować".

Wiersz utrzymany jest w smutnym i przygnębiającym nastroju. Poeta jest smutny i tak bardzo zrezygnowany, że nie wierzy już w poprawę swojej sytuacji: "Mnie jednako serce boli, A nigdy się nie utoli. Oczu nigdy nie osuszę - I tak wiecznie płakać muszę!" A dalej: "Próżne to ludzkie wywody, Żeby szkodą nie zwać szkody".