Myślę, że Balonikarz był czarodziejem. Znał magiczne zaklęcie „Ucho, dynia, sto dwadzieścia pięć” i zamienił nim Jacka Kosmalę w jamnika. Zrobił to, żeby ukarać go za niegrzeczne zachowanie. Jacek rzucił mu jakieś wyzwanie i przegrał. Balonikarz wybrał postać psa, ponieważ Jacek rano kopnął psa i czarodziej na pewno chciał mu pokazać, jak to jest być takim psem.