Baśń o Kopciuszku opowiada historię sieroty, która wyszła za mąż za księcia. Stało się tak dlatego, że dobra wróżka podarowała jej magiczną suknię i pantofelki, dzięki którym mogła iść na bal wyprawiany na królewskim dworze. Musiała jednak wyjść przed północą, bo jej szaty zmieniłyby się znów w łachmany. Uciekając z sali balowej, zgubiła pantofelek. Książę zdążył się w niej zakochać i odnalazł ją, szukając panny, na której stopę pasuje pantofelek.

  Wersja napisana przez Wandę Chotomską jest zabawna, ponieważ kończy się w bardzo nieoczekiwany sposób. Książę nie ożenił się z Kopciuszkiem, ponieważ gdy zgubiła pantofelek, okazało się, że ma brudne stopy. Książę zaś nie chciał mieć żony, która się nie myje.

  Bardziej podoba mi się prawdziwa baśń o Kopciuszku, ponieważ jest długa, ciekawa i romantyczna. Jednak utwór Wandy Chotomskiej także mi się spodobał, ponieważ mnie rozbawił.