Ludzie obierają rozmaite cele w życiu. Dla jednych są to ambitne, szlachetne i wzniosłe idee, które pragną realizować, a dla drugich są to zaledwie prozaiczne, przyziemne cele, jakże typowe dla większości społeczeństwa. Niewątpliwie nadzwyczajnym dążeniem jest pragnienie skonstruowania czegoś przełomowego, a zarazem i praktycznego dla ludzkości. Jednak nie tylko tak szczytne aspiracje towarzyszą człowiekowi, gdyż wiele jednostek obiera sobie za cel przede wszystkim zdobywanie pieniędzy.

Zatem w mojej pracy chciałabym odpowiedzieć na pytanie postawione w temacie.

Nikogo nie dziwi, iż wielu obywateli w swoim życiu skupia się wyłącznie na zarabianiu i gromadzeniu jak największej ilości pieniędzy. Ludzie pragną być szczęśliwi i żyć w dobrobycie sadząc, iż to jest jedyna droga. Są i tacy, którzy uważają, iż stan majątkowy stanowi wyznacznik poziomu osobistego. Ludzkość można podzielić na tych, którzy posiadają pieniądze i tych, którzy łakną bogactwa. Właściwie taki podział istniał już od początków dziejów człowieka.

O ,,prawie pieniądza" pisał również Bolesław Prus na kartach powieści ,,Lalka". W tamtych czasach, czyli w wieku XIX społeczeństwo było bardzo przywiązane do wartości materialnych.

Najubożsi reprezentanci społeczeństwa zdobywali pieniądze nie dla kaprysu, lecz poro, aby jakoś przeżyć, co potwierdza los furmana Wysokiego, któremu nie zawsze udawało zapobiec głodowi jego dzieci. Ciężko pracowali na kawałek chleba, dlatego praca i pieniądz miały dla nich dużą wartość i szacunek.

Mieszczanie zarabiali pieniądze albo poprzez ciężką pracę, lub też kombinując, oszukując, jak na przykład "jegomość w szafirowych okularach", który licytował za rubelka. Żydzi, którzy pożyczali na lichwę, często ryzykowali cały majątek tylko po to, by w przyszłości uzyskać jeszcze większe zyski. Arystokracja nie musiała pracować, by zgromadzić jakiś kapitał, ponieważ zazwyczaj posiadała dziedziczne fortuny. Często krytykowała poświęcenia innych, określając ich przy tym mianem kupczyków i dorobkiewiczów. Właściwie niewiele zmieniło się od czasu napisania ,,Lalki", nadal wielu ludzi, których nigdy nie dotknęło ubóstwo i głód nie potrafi zrozumieć tych, którzy chwytają się rozmaitych sposobów, byleby tylko coś osiągnąć. Człowiek nie powinien zdobywać pieniędzy tylko dlatego, że pragnie mieć ich coraz więcej, lecz po to, by dzięki posiadanemu kapitałowi osiągnąć wymarzony i konkretny cel.

Główna postać ,,Lalki" - Stanisław Wokulski poświęcił się w zupełności zdobywaniu bogactwa, gdyż sądził, iż wartości materialne otworzą mu drogę do serca wybranki, jaka była Izabela Łęcka. Dlatego też wyjechał za granicę, gdzie ciężko pracował, jednak po powrocie w wielu kręgach społecznych był oceniany negatywnie. Zdobyty kapitał w pewnym stopniu wpłynął na zmianę jego osobowości, gdyż można odnaleźć w jego postaci cechy, świadczące o materializmie. Bo oto: "Dom rs. 60000, posag panny Izabeli rs. 30000, razem rs. 90000. Za dom wróci się 60000 albo i więcej, pieniądze dostanę na ósmy procent - 7200 rubli rocznie" Skoro w swoich rozważaniach Wokulski posuwa się nawet do obliczania wartości stroju Izabeli, to świadczy o jego skłonnościach do materializmu. Czytamy, iż : "Suknia piętnaście łokci surowego jedwabiu po rublu - piętnaście rubli. Koronki z dziesięć rubli, a robota z piętnaście. Razem czterdzieści rubli suknia, ze sto pięćdziesiąt rubli kolczyki i dziesięć groszy róża". Fortuna, jaką zdołał zgromadzić powoli wypacza jego psychikę, skoro pojawiają się w jego głowie takie myśli: " zdawało mu się, że siedzi jak ptak na gałęzi, a potem nagle roześmiał się przypomniawszy sobie, że to lekkie kołysanie kosztuje go około tysiąca rubli rocznie.". Właściwie pieniądze nie umożliwiły mu osiągnięcia szczęścia, a wręcz przeciwnie doprowadziły go na skraj wyczerpania nerwowego i całkowitej rezygnacji. Odebrały mu pośrednio chęć do życia i dlatego targnął się na swoje życie.

Współcześnie bywa i tak, że pieniądze stanowią element potrzebny, aby zbudować jakąś zabawkę. Lecz przed realizacją danego projektu warto zastanowić się, czy zaplanowany cel jest możliwy do osiągnięcia. Może gdyby Wokulski przemyślał racjonalnie, czy warto poświęcać wszystko dla rozpieszczonej arystokratki jego życie byłoby nadal sensowne. A tak stracił wszystko, co dla człowieka jest najważniejsze. Czyżby zapomniał o odwiecznej prawdzie, iż prawdziwej miłości człowiek nie kupi za żadne skarby? Wartości materialne nie zawsze otwierają drzwi do wyższej klasy społecznej, ani tym bardziej do serca.

Nauka, wynalazki, odkrycia to zagadnienia niezwykle interesujące dla człowieka. W ciągu wieków ludzkość wciąż pracowała nad projektami, dzięki którym życie mogłoby stać się łatwiejsze i przyjemniejsze. Pojawiały się więc coraz to nowsze rzeczy i konstrukcje, które pomagały w życiu człowiekowi. Do naszej historii przeszły już takie osoby jak: Mikołaj Kopernik, Albert Einstein i wielu innych, którzy popchnęli naprzód naukę. Swoją pracą poprawili warunki życia ludzkości.

Na kartach "Lalki" poznajemy również reprezentanta świata nauki, jakim był Szuman, którego interesowały ludzkie włosy. Ze względu na tematykę jego badań, społeczność określiła go mianem wariata. Szuman miał pesymistyczne nastawienie do zwykłego życia zdominowanego przez pieniądze i nieustającą walkę. Jego działalność wpłynęła znacząco na poziom higieny osobistej ludzi. Pozostawił po sobie również sporo wartościowych materiałów, które niewątpliwie przydatne innym naukowcom. Odkrywcą w ,,Lalce" był Julian Ochocki, kuzyn Izabeli. Mężczyzna mimo tak młodego wieku miał już spore osiągnięcia, bowiem skonstruował ogniwo i lampę. Marzył, by w przyszłości zbudować maszynę latająca. Cieszył się wyrazami podziwu ze strony arystokracji, lecz na ile one były prawdą, dowodzi tego wypowiedź Łęckiej "w ich towarzystwie mądry jest tylko Ochocki, a i to dziwak!". Ochocki w pełni poświecił się idei służebnictwa wobec innych, a potwierdzają to słowa: "Ożeniłbym się, gdybym miał pewność, że już nic w nauce nie zrobię". W czasach nam współczesnym żyje również wielu wybitnych naukowców, których ludzkość długo nie docenia. Faktem jest, iż obecnie znacznie wzrósł poziom wiedzy, dlatego też powstaje coraz to więcej jednostek wybitnych. Wielu inżynierów, naukowców pracuje nad coraz to nowszymi produktami.

Na podstawie przytoczonych przeze mnie argumentów myślę, iż poświęcanie swojego życia po to, aby tylko zgromadzić jak najwięcej kapitału właściwie jest pozbawione sensu. Myślę, że lepszą receptą na życie jest stopniowe o racjonalne dążenie do branego przez siebie celu. Strategia małych kroczków przynosi dużo lepsze rezultaty niż metoda, która stawia wszystko na jedną kartę. Zatem człowiek powinien pamiętać, iż same pieniądze szczęścia nie dają. Natomiast poświęcenie swoich sił, energii wyłącznie na rzecz nauki często powoduje to, iż naukowiec jest pogardzany przez społeczeństwo. Lecz mimo to wynalazca bywa w głębi siebie szczęśliwy i pełen satysfakcji z osiągniętych rezultatów. Warto pamiętać, iż pieniądz też jest ludzkim wytworem…