W utworze "Kamizelka" Bolesław Prus opisuje historię pewnego małżeństwa oczami sąsiada, obserwującego młodą parę przez okno swojego mieszkania. Bohaterowie pomimo ciężkiej sytuacji materialnej potrafią wspierać się w trudnych chwilach, radzą sobie z narastającymi problemami bardzo się kochając i opiekując się sobą. Żyją spokojnie, ograniczając wydatki do minimum i pracując bardzo ciężko. Przemawia przez nich troska, miłość, oddanie.

Autor pisze o losach małżeństwa ironicznie. Mają oni mnóstwo problemów, pracują od rana do późnej nocy, mimo to nigdy nie zaspokoją swoich wszystkich potrzeb. Mężczyzna pracuje jako urzędnik, kobieta w dzień daje lekcje a wieczorami ma dodatkową prace- szyje. Dysponują małą ilością czasu dla siebie, ale starają się utrzymać harmonię. Według pisarza "biednym ludziom niewiele potrzeba do utrzymania duchowej równowagi. Trochę żywności, dużo roboty i dużo zdrowia." Dzięki odpowiedniemu postrzeganiu świata udaje się to bohaterom, prowadzącym nieustanną walkę o własne szczęście. Niedzielne spacery wynagradzają im wszelkie poświęcenia: "kupili sobie dwa kufle doskonałej wody i dwa duże pierniki, mając przy tym spokojne fizjonomie mieszczan, którzy zwykli jadać przy herbacie gorącą szynkę z chrzanem."

Narrator w swoim opowiadaniu ukazuje miłość i poświęcenie. Gdy okazuje się, że mężczyzna jest bardzo chory i jego stan się pogarsza, małżeństwo oszukuje się chcąc dodać sobie otuchy. Próbują umniejszać problemy, rozumiejąc w głębi duszy całą powagę sytuacji: "Ja zaraz mówiłem, że to nic! - odezwał się chory." Po krwotoku mąż nie może pracować, więc żona znajduje sobie dodatkową pracę "pani wystarała się jeszcze o kilka lekcji na tydzień i za ich pomocą opędzała domowe potrzeby". Tutaj także bohaterowie widzą cechy dodatnie: małżonkowie mogą więcej czasu spędzać razem.

Stan męża stopniowo się pogarsza. Bohaterowie zdają się tego nie zauważać, a przynajmniej próbują zachowywać się, jakby problem w ogóle nie istniał. Pomimo wizyt lekarza, który starał się małżeństwo podnosić na duchu, można odczuć, że obydwoje są świadomi nadciągających tragicznych skutków choroby, starają się jednak oddalić tą myśl od siebie.

Bohaterowi dodaje otuchy spostrzeżenie, że pewnego dnia kamizelka była dla niego za ciasna. Twierdzi on, że chorego mogą wszyscy oszukiwać, ale nie kamizelka. Wierzy w to niezbicie i daje mu to wiarę na polepszenie sytuacji.

Biedni ludzie muszą ciężko pracować za marne pieniądze. Są oni pogodzeni ze swoją sytuacją i pozycją społeczną. Taką właśnie sytuację stara się przedstawić w sposób sarkastyczny i ironiczny autor "Kamizelki"- Bolesław Prus.