Proszę Państwa, właśnie stoję przed budynkiem labiryntu. Z niecierpliwością oczekujemy pojawienia się Ramzesa XIII, który w chwili obecnej znajduje się w środku gmachu. Tak, w tej chwili wrota otwierają się i widzimy go! Jest! Może uda mi się przeprowadzić z nim rozmowę w tym ważnym momencie.

- Dzień dobry.

- Witam Pana

- Co Pan odczuwa w tej chwili? Proszę się z nami podzielić pierwszymi wrażeniami po opuszczeniu labiryntu.

- No cóż, ciągle jeszcze jestem w szoku. Powoli zaczynam się z niego otrząsać i odczuwać ulgę. Jestem ogromnie wdzięczny kapłanom, którym udało się wyprowadzić mnie na światło dzienne. Chciałbym im bardzo podziękować.

- Czy może Pan opisać labirynt - jak wygląda wewnątrz?

- Jeszcze zanim tam wszedłem, to już odczuwałem jakieś zaniepokojenie. Ten masywny kolos przytłacza swoją potęgą. W środku panuje niezgłębiona ciemność. Starałem się zapamiętać trasę i zachować jakąś orientację, ale po kilku zakrętach zupełnie się pogubiłem. Czasem szliśmy w dół, czasem w górę, zmienialiśmy kierunki, przechodziliśmy od jednej komnaty do kolejnej. Naprawdę się wystraszyłem, kiedy w pewnym momencie znaleźliśmy ciała tych, którzy odważyli się zagłębić w otchłani labiryntu.

- Naprawdę czuł Pan strach?

- W tych ciemnościach czułem się bezradny jak dziecko. Nie dało się przewidzieć, kiedy zapadnie się posadzka albo czy nagle nie otworzą się jakie ukryte drzwi ukazujące sekretne przejście. Miałem wrażenie, że w końcu sufit spadnie na moją głowę.

- Czy miał Pan zaufanie do swoich przewodników, nie obawiał się Pan, że mogą zabłądzić?

- Szczerze mówiąc, to właśnie był jeden z moich najgorszych lęków. Używali jakichś tajemnych, niezrozumiałych dla mnie znaków… nie powinienem chyba był o tym wspominać. Wszystko jest wewnętrzną tajemnicą kapłanów.

- Znał Pan plotki krążące o labiryncie?

- Wiem, że były pewne pogłoski… i to niezbyt przyjemne. Podobno każdy śmiałek, który odważył się zapuścić w korytarze labiryntu, miał zginąć w jego murach. Nie wiedziałem więc, jakie mam szanse wydostać się stamtąd. Raz jeszcze składam podziękowania dla kapłanów za bezpieczne wyprowadzenie mnie z labiryntu.

- To była relacja sprzed legendarnego labiryntu. Rozmawiałem z Ramzesem XIII, który przed chwilą opuścił bezpiecznie mury tej budowli. Bardzo Panu dziękuję.

- Ja również. Do widzenia.