"Wesele" Wyspiańskiego to po mistrzowsku napisany dramat, który porusz wszystkie bolączki narodu polskiego na początku XX w. artystyczna relacja z inteligencko - chłopskiego wesela posłużyła jasnemu zobrazowaniu różnic jakie wtedy dzieliły nasze społeczeństwo. Cały utwór zdaje się służyć ukazaniu przyczyn braku jedności narodu. Mimo tradycji kościuszkowskich chłopiinteligencja nie są w stanie zrównać się w poglądach i razem powstać do walki narodowowyzwoleńczej. Spotkali się razem na weselu, wspólnie świętują, co więc jest przyczyną tego braku porozumienia?

Odpowiedzi na to pytanie udziela nam scena 30 aktu I dramatu. W tej scenie Pan Młody i Gospodarz sprowokowani kłótnią Żyda z Czepcem - zaczynają rozmowę na temat chłopów. Od razu rzuca im się w oczy ogromny temperament jaki drzemie w przedstawicielach ludu:

"Ha! temperamenta grają!

Temperament gra, zwycięża;

Tylko im przystawić oręża,

Zapalni jak sucha słoma (...)"

W tym właśnie miejscu pojawia się wspomnienie Rabacji chłopskiej:

"(...) tylko im zabłysnąć nożem,

a zapomną o imieniu Bożem -

taki rok czterdziesty szósty -

przecież to chłop polski także."

Wspomnienie o Rabacji od razu wywołują u inteligentów negatywne uczucia. Pan Młody i Gospodarz stanowią doskonały przykład chłopomanii, są zauroczeni wsią - stworzyli jej idealny, więc wybiórczy obraz. Dlateog też chcieliby żeby obraz zbuntowanego chłopa, krwawego oprawcy nie przyćmił ich sielankowej wizji wsi i jej mieszkańców - potomków Piasta, kosynierów spod Racławic:

"Znam to tylko z opowiadań,

ale strzegę się tych badań,

bo mi trują myśl o polskiej wsi:

to byli jacyś psi,

co wody oddechem zatruli,

a krew im przyrosła do koszuli."

Jednak mimo, że obaj znają te wydarzenia jedynie z opowiadań to nie mogą przezwyciężyć negatywnych uczuć, a opisy chłopskich zbrodni same nasuwają im się na usta:

"Mego ojca gdzieś zadźgali,

gdzieś zatłukli, spopychali;

kijakami, motykami

krwawiącego przez lód gnali..."

Dwuznaczne wydaje się tu kilkakrotne użycie zwrotu: "Myśmy wszystko zapomnieli" - czy świadczy on o przebaczeniu dokonanych zbrodni? A jeśli ta deklaracja jest szczera to co znaczą wobec tego słowa wypowiedziane przez Gospodarza: "To co było może przyjś"? po makabrycznych opisach scen wydarzeń z 1846 roku pojawia się nadzieja na zjednoczenie we wspólnej walce:

"At, odmienia nas natura;

wiara, co jest jeszcze w ludzie,

że coś przecie z tego będzie (...)"

Wyspiański w całym dramacie pokazuje jak bardzo historia wpływała na wzajemne relacje grup społecznych. Z jednej strony chłopi - pełni chęci i siły, temperamentni - nie ma ich jednak kto poprowadzić do walki z zaborcą. Są świadomi, że byli przez wieki ciemiężeni i wykorzystywani przez szlachtę, która właśnie winna była zaborom. Z drugiej zaś strony inteligenci ogarnięci modną w tym okresie ludomanią. Panuje wśród nich marazm, miejskie życie ich przytłacza nie mają siły do zrywów, więc uciekają do stworzonej przez siebie Arkadii - wsi, w której według nich życie jest proste i piękne. Boją się chłopów ale ich idealizują, tworzą mity. Żyjąc obok niech nie dostrzegają ani ciężkiej pracy chłopów ani tego jak z biegiem czasu się oni zmieniają. Sielanka jaką tworzą inteligenci jest kolorowym obrazkiem, który pomniejsza rolę ludności wiejskiej w życiu narodu i możliwości jaki w nim drzemią. Chłopomania jest więc powierzchownym zainteresowaniem, które nie jest w stanie doprowadzić do porozumienia czy wręcz zjednoczenia tych dwóch klas społecznych. Atmosfera weselna, muzyka, taniec, zabawa są symbolem tej powierzchowności i pozorów. Niestety do podjęcia poważnych kroków potrzeba poważnego podejścia, a nie krótkotrwałej fascynacji.