Joseph Conrad zestawił cywilizowanych ludzi białych z niewykształconymi, dzikimi czarnoskórymi, choć tak naprawdę to ci pierwsi, w konfrontacji z Murzynami, są prezentowani jako postaci negatywne. Afrykańczycy są ludźmi posiadającymi własną kulturę i wierzenia. 

Są gnębieni i prześladowani. Biali z kolei są fałszywi, chciwi i okrutni. Nie liczą się z potrzebami miejscowych. Traktują ich jako darmową siłę roboczą. Określają z pogardą, mówią, że to "banda smętnych czarnuchów". Murzyni traktowani są instrumentalnie, nieludzko, są zastraszani i wyzyskiwani.

Totalitarna forma rządów, jaką narzucają biali ("pielgrzymi") krzywdzi mieszkańców Afryki, którzy nie potrafią obronić ani siebie, ani swoich terenów. Buntownicy są zabijani. Cywilizowani Europejczycy to tak naprawdę okrutni kolonizatorzy, którzy niszczą przyrodę i lekceważą prawa natury. Ich misja nie ma nic wspólnego z oficjalnie głoszonymi hasłami (krzewienie oświaty i obyczajów). 

Kurtz przygotowuje raport dla Międzynarodowego Towarzystwa Tępienia Dzikich Obyczajów. Jego dopisek: "Wytępić całe to bydło!" mówi sam za siebie.

W utworze można zauważyć wyraźną krytykę imperialnych dążeń, mordowania ludności z kolonizowanych krajów. "Jądro ciemności" to atak na kolonizację belgijską w Kongo oraz na ekspansję Zachodu w ogóle. Utwór Josepha Conrada można odczytywać jako atak na każdy system niewolący ludzi. Dzieło to ukazuje różne oblicza cywilizacji, skłania do refleksji na temat różnego rodzaju form ingerencji w życie narodów.