1881 - 1943

Informacje na Temat przodków Władysława Sikorskiego nie są pewne. Nie wiadomo dokładnie skąd rodzina się wywodzi i czy miała korzenie szlacheckie. Znany jest wprawdzie Tomasz Kopaszyn Sikorskim, oficer konnej artylerii, walczący w powstaniu listopadowym, dwukrotnie odznaczony Orderem Virtuti Militari, którego niektóre starsze biografie podają jako stryjecznego dziadka Władysława Sikorskiego. Pokrewieństwo wydaje się tu jednak mało prawdopodobne. Bardziej wiarygodnie brzmią przesłanki o chłopskim rodowodzie tej gałęzi Sikorskich. Dziadek ze strony ojca był tkaczem i mieszkał w Przeworsku. Ojciec Władysława, Tomasz Sikorki, przeniósł się w okolice Rzeszowa, w młodości pracował jako organista i nauczyciel w szkole ludowej w Hymnem, gdzie ożenił się z Emilią Albertowicz-Hawrowską. Matka Władysława pracowała we dworze Jędrzejowiczów w Hyżnem. Jeszcze nim Władysław pojawił się w rodzinie Sikorskich, przenieśli się do Tuszowa Narodowego pod Mielcem. Tam właśnie 20 maja 1881 roku Emilia urodziła trzecie dziecko, nazwane je Władysławem Eugeniuszem.

Kiedy Władysław był zaledwie czteroletnim chłopcem, stracił ojca. Wtedy matka zdecydowała o powrocie do Hyżnego z nadzieją ze tu łatwiej jej będzie zdobyć środki na utrzymanie rodziny. W Hymnem spędził Władysław swoje dzieciństwo i wczesna mość i tu rozpoczął naukę w szkoły ludowej, w której niegdyś uczył jego ojciec.

Po ukończeniu szkoły w Hymnem, w roku 1893 Władysław rozpoczął naukę w rzeszowskim gimnazjum. Tej szkoły nie ukończył, zmuszony względami finansowymi w 1897 roku przenieść się do seminarium nauczycielskiego. Dotąd utrzymywał się głównie dzięki pomocy Jędrzejewicza, jednak, kiedy ukończył szesnaście lat, opiekun odmówił mu dalszej pomocy materialnej. Nie chcąc rezygnować z nauki całkowicie, Władysław wolał przenieść się do seminarium, które swoim studentom zapewniało stypendia

Zmiana okazała się korzystna, spotkał się tu z Julianem Zubczewskim, ówczesnym dyrektorem seminarium, wybitnym pedagogiem, który rozbudził w nim zamiłowanie do matematyki i fizyki. Bystry pedagog wyłowił spośród innych uczniów, wyróżniającego się inteligencją Władysława i niedługo wychowanek zaczął bywać w domu państwa Zubczewskich. Znajomość zacieśniała się, Władysława traktowano jak członka rodziny, wkrótce zaproponowano mu, by przeniósł się z internatu do domu dyrektora. Tu nabierał obycia w sprawach politycznych i społecznych, przysłuchując się rozważaniom Zubczewskiego i jego gości. Sytuacja się zmieniła w 1899 roku, kiedy to przeniesiono Zubczewski do żeńskiego seminarium nauczycielskiego we Lwowie, gdzie również pełnił funkcję dyrektora placówki. Sikorki również przeniósł się do Lwowa i podjął naukę w tamtejszym gimnazjum imienia Franciszka Józefa I.

Po zajęciach Władysław prowadził działalność o charakterze patriotycznym. Już w Rzeszowie był aktywnie związany z Towarzystwem Szkoły Ludowej, we Lwowie zamierzał kontynuować pracę, tajną samokształceniową organizację narodową. Naukę w gimnazjum ukończył, mając już 21 lat, stanął wówczas przed dylematem , jaki wybrać kierunek studiów. Rozważał dwie możliwości - studia rolnicze lub filozoficzne. Ostatecznie wybrał filozofię i jak się później przekonał był to wybór słuszny.

Jako student miał możliwość jeszcze prężniejszego działania o charakterze politycznym, zagadnienia te coraz silniej go pociągały. Na przełomie 1904/1905 r. zgłosił się jako jednoroczny ochotnik do odbycia służby wojskowej. Zgłosił się, bez przekonania, chcąc tylko wypełnić obowiązek, który jawił mu się jako strata czasu. Umieszczono go w Sankt Polten koło Wiednia w sekcji obrony krajowej. Nie był zadowolony z takiego przydziały, zwłaszcza, że we wniosku ubiegał się o stanowisko w inżynierii. Jego stosunek do obowiązku służby wojskowej dobrze oddaje fragment listu, skierowanego do przyjaciela Franciszka Smułki:

"Pisałeś nieco o swych obawach, żeby cię do wojska nie wzięli. Zrobiwszy doświadczenie, radzę Ci, rób, co możesz żeby się tylko od tej uszlachetniającej służby uwolnić. Jedynym środkiem jest choroba płuc lub serce. Skrupułów sobie nie rób, choćby tak nie było" (26 grudnia 1904 r.)

Tak było na początku służby, jednak później "jednoroczny ochotnik", wyraźnie zmienił swoje stanowisko:

"Wojskowość, jak widzę, odpowiadałaby bardzo mojej istocie duchowej [...] Nie poświęcę ja jednak na czas nieograniczony i niepewny swej energii obcym, o nie. Dziś kształcę się w tym zawodzie z zapałem, by owoce maja pracy ofiarować Ojczyźnie, gdyby w danym nieprzewidzianym wypadku tego zażądała". (21 maja 1905 r. )

Po ukończeniu tej szkoły, absolwentom nadawano stopień oficera rezerwy lub obrony krajowej. Skąd ta zasadnicza zmiana w poglądach Sikorskiego na służbę wojskową? Wydaje się, że znaczenie miały tu dwie podstawowe kwestie. Po pierwsze Sikorki w czasie pobytu w szkole po raz pierwszy zetknął się z wojskowością i odkrył u siebie predyspozycje do służby, których dotąd u siebie nie podejrzewał. Po drugie owe zdolności zostały dostrzeżone też przez kadrę oficerską i w efekcie zaproponowano mu pozostanie w służbie zawodowej. Początkowo Sikorski zdecydowanie odrzucał taką możliwość, choć chyba mu pochlebiała. Nie uległ też pod naporem przekonań ze strony rodziny i przyjaciela, tego samego z resztą, którego wcześniej zniechęcał do służby wojskowej. Sikorski postanowił wojsko i powrócić do Lwowa.

Do Lwowa przybył w drugiej połowie lipca 1905 roku. I od razu wrócił do przerwanej działalności, tym razem w ramach Związku Odrodzenia, organizacji o charakterze antyrosyjskim. Aktywność Sikorskiego obejmowała wiele inicjatyw, między innymi nawiązywał kontakty z emigrantami z zaboru rosyjskiego i działał w organizacjach o charakterze wojskowym. Podejmował też próby zjednoczenia różnych nieformalnych ugrupowań demokratycznych we Lwowie. Wraz z innymi działaczami (m.in. Hipolitem Śliwińskim, Stanisławem Downarowiczem, Aleksandrem Lisiewiczem i Michałem Janikiem) doprowadził do powstania . Polskiego Stronnictwa Postępowego (21 listopada 1910 r.). było to ugrupowanie zrzeszające inteligencję, jego znaczenie było stosukowo niewielkie, jeśli chodzi o realny wpływ na politykę.

Zbliżał się termin ukończenia studiów, w czerwcu 1908 r. Sikorski przygotowywał się do ostatniego egzaminu, który dawał mu absolutorium. Wtedy tez doszło do powstania Związku Walki Czynnej, Sikorski od początku należał do tej organizacji, co miało zasadniczy wpływ na dalsza jego karierę polityczną.

Nie mamy zbyt wielu danych na temat tamtego okresu życia Sikorskiego, są jednak pewne przesłanki, na podstawie których można wnioskować, że sporo się w jego życiu zmieniło, szczególnie w życiu osobistym. Ożenił się z przybraną córką Zubczewskich, związek z siedem lat młodsza kobietą był pierwszym krokiem w kierunku stabilizacji życia osobistego. Dalszym posunięciem było podjęcie 30 września 1909 roku stałej pracy w "Departamencie dla budowli wodnych c.k. Namiestnictwa" we Lwowie. W ramach tej pracy objął kierownictwo nad przeprowadzaniem pomiarów przy okazji przeprowadzanej wtedy regulacji granicy na Sanie między stroną austriacko-węgierską i rosyjską. Później zajmował się przygotowaniem do akcji regulacji Wisły. Praca nie całkiem zgodna z jego wykształceniem, okazała się dobrą posadą, w 1911 r. awansował z "praktykanta" na stanowisko adiunkta, co wiązało się z podwyżką miesięcznej pensji z 1000 rubli miesięcznie do 2200 koron rocznie.

Okres stabilizacji skończył się wraz z rozpoczęciem przez Niemcy działań wojennych przeciwko ZSRR. Podobno Sikorski, po usłyszeniu tej informacji w radiu (jak podaje Kukiel, powołując się na relację Strońskiego), uznał, że musi się udać do Churchilla do Chequeres, w celu ustalenia wspólnego stanowiska. Stroński oponował, uważając, że słusznie w tej sytuacji będzie zaczekać na oficjalne wystąpienie Churchila.

Sikorski wygłosił przemówienie nadawane przez londyńską rozgłośnię radiową 23 czerwca. Nie można jednak powiedzieć, żeby było to przemyślane wystąpienie. Szczególnie pogląd na aktualny stan i możliwości przyszłych stosunków polsko-radzieckich, ujął dość pochopnie, zwłaszcza w obliczu tak delikatnej sytuacji politycznej.

W czasie pierwszej wojny światowej w sierpniu 1914 r. Józef Piłsudski mianował Sikorskiego komisarzem pełnomocnym Rządu Narodowego w Galicji, choć faktyczne takie ugrupowanie rządzące nie istniało. W tym okresie współpraca między nimi układał się bardzo dobrze, jednak z biegiem czasu ich poglądy znacznie się rozmijały i popadli w konflikt. Także rywalizacja o wpływy w polskim ruchu niepodległościowym zaciążył na ich wzajemnych stosunkach. Oprócz sprawowanej funkcji komisarza w Naczelnym Komitecie Narodowym, Sikorski objął także dowództwo 3 pułku piechoty Legionów.

W czasie wojny polsko-bolszewickiej (1919 - 1920) dowodził oddziałami walczącymi na Ukrainie, dając dowód swych strategicznych zdolności. Te sukcesy, a szczególnie sprawna obrona odcinka frontu na północ od Modlina, zapewniły mu awans do stopnia generała w 1920 roku.

W roku 1922 doszło do prezydenta Polski Gabriela Narutowicza, w kręgach rządzących zapanował chaos. Józef Piłsudski postanowił wycofać się z życia politycznego, Sikorski przeciwnie - objął powierzony mu urząd premiera.

Antagonizm między postawami Sikorskiego i Piłsudskiego jeszcze się zaostrzył w 1923 r. przy okazji omawiania projektu ustawy dotyczącej organizacji najwyższych władz wojskowych w Polsce. Marszałek Piłsudski, był przekonany, że projekt wysunięty przez Sikorskiego jest wymierzony przeciwko niemu. Projekt ów był dyskutowany podczas obrad sejmu w 1914 roku, kiedy Sikorski jako minister spraw wojskowych mógł go zgłosić pod obrady.

W maju 1926 roku na polskiej scenie politycznej nastąpiła ogromna zmiana. Józef Piłsudski dokonał wojskowego zamachu, likwidując istniejący rząd i przejmując sery władzy. Generał Sikorski, dowodził wówczas w Okręgu Korpusu we Lwowie. Uważał zamach na legalnie działający rząd za niedopuszczalny. Sprzeciwił się objęciu rządów przez stronnictwo piłsudczyków, wysyłając mały oddział wojska dla brony rządu. Nie zmieniło to jednak biegu wypadków, Piłsudski doszedł do władzy i stopniowo odsuwał od ważnych funkcji swoich przeciwników. A ponieważ Władysław Sikorski zaliczał się do ich grona, to, mimo iż pozostawał w służbie czynnej, nie otrzymał spodziewanego przydziału do jednostki wojskowej do końca września 1939 roku.

Władysław Sikorski był zwolennikiem polityki profrancuskiej, Piłsudski - proaustriackiej. Generał Sikorski związał się z antysanacyjnym ugrupowaniem "Front Morges". Nie otrzymawszy przydziału, poświęcił się własnym zainteresowaniom, nie związanym z współczesna polityką. Oddał się badaniom rozwoju sztuki wojskowej na przestrzeni wieków. Już wówczas zdobył sobie uznanie jako wyjątkowy znawca teorii wojskowości. Wiedzę te wykorzystał w praktyce drugiej wojny.

Jednak we wrześniu 1939 roku nie walczył, ponieważ nadal nie przydzielano mu żadnej funkcji. W tej sytuacji wyjechał do Francji, gdzie znów rozpoczął działalność polityczną i wojskową. Objął stanowisko szefa rządu polskiego na emigracji i Naczelnego Wodza, organizowanych we Francji Polskich Sił Zbrojnych. Po klęsce wojsk francuskich i podpisaniu kapitulacji przez tamtejszy rząd, udał się do Anglii, by tam kontynuować działalność polityczną. Starał się utrzymać dobre stosunki z sojusznikami i uzyskać pomoc od rządu brytyjskiego i amerykańskiego.

Pod naciskiem Brytyjczyków podpisał 30 lipca 1941 roku układ o współpracy ze Związkiem Radzieckim. Tak zwany układ Sikorski - Majski, był przekreśleniem ustaleń, podpisanych wcześniej, traktatów radziecko-niemieckich, a jednocześnie ustalał warunki i zakres współpracy pomiędzy emigracyjnym rządem polskimi i władzami radzieckimi. Podpisanie tego układu miało ogromne znaczenie dla rzesz Polaków zesłanych i więzionych w ZSRR, (na tej podstawie zwolniono m.in. G. H. Gruzińskiego). A jednak była to umowa z długoletnim ciemięzcą i niedawnym agresorem, która na domiar nie zawierała gwarancji przywrócenia wschodniej granicy państwa z roku 1939. pakt Sikorski - Majski był oceniany negatywnie w pewnych kręgach politycznych.

Jak się okazało ustalenia traktatu z 1941 roku nie przetrwały próby czasu. Już od 1942 roku dało się zauważyć znaczne pogorszenie stosunków polsko - rosyjskich. Wpłynęło na to między innymi z wkroczeniem, zorganizowanej na terenie Związku Radzieckiego, polskiej armii generała Andersa na Bliski Wschód. Wciąż nieuregulowane pozostały sprawy wspólnej granicy, Rosjanie wysuwali roszczenia terytorialne wobec ziem polskich na kresach wschodnich. 16 stycznia 1943 roku Moskwa ogłosiła, iż wszyscy mieszkańcy owych ziem są obywatelami rosyjskimi. Brak zdecydowanej reakcji na takie posunięcie, był poważnym zarzutem stawianym rządowi Sikorskiego.

Ustalenia traktatu zostały zerwane wiosną 1943 roku przez Moskwę w wyniku ujawnienia sprawy katyńskiej. W kwietniu 1943 roku armia niemiecka przebywająca na terenie Związku Radzieckiego odkryła ogromne zbiorowe groby w Katyniu (20 km na zachód od Smoleńska, nad Dnieprem). Okazało się, że pochowano w nich około 4400 zamordowanych przez rosyjskie władze polskich oficerów, internowanych jesienią 1939 roku. Odnaleziono wówczas, bezskutecznie dotąd poszukiwanych, żołnierzy, którzy zaginęli na terenie ZSRR. Masowa egzekucja kadry oficerskiej wykonywana w maju i kwietniu 1940 roku przez oddziały NKWD wzbudziła ogromne wzburzenie. W tej sytuacji rząd polski zwrócił się do organizacji Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w Genewie prośbą o wszczęcie dochodzenia w tej sprawie. To stanowiło pretekst do zerwania stosunków dyplomatycznych z polskim rządem emigracyjnym przez władze radzieckie. Oficjalne zerwanie nastąpiło 26 kwietnia 1943 roku, jednocześnie rząd ZSRR wysunął wobec strony polskiej oskarżenie o współpracę z Niemcami. Samej zaś zbrodni wyparto się zupełnie, zrzucając winę na Niemców.

Dopiero 47 lat później po upadku sytemu komunistycznego rząd ZSRR oficjalnie przyznał, że egzekucji dokonało NKWD na rozkaz Stalina.

Wielka Brytania i inne państwa Ententy chciały doprowadzić do złagodzenia sporu i uciszenia sprawy, w tym celu domagano się transformacji rządu emigracyjnego, w tym przede wszystkim usunięcia generała Sikorskiego ze stanowiska premiera, podobnie jak i innych jego członków, którzy zbyt krytycznie odnosili się do władz radzieckich. Naciski państw zachodnich wynikały z zakulisowej Józefa Stalina, który podobne żądania kierował do Wielkiej Brytanii Winstona Churchilla.

Generał Władysław Sikorski uważnie obserwował pogarszającą się od połowy 1943 roku pozycję swojego rządu. Ubolewał, nad prowadzoną przez państwa zachodnie, polityką w stosunku do Polski. Udział arami polskiej na wszystkich frontach drugiej wojny światowej był nieustannie marginalizowany. Interesy Polski spychano na drugi plan międzynarodowych ustaleń. Obawiał się, ze sojusznicy nie sprzeciwią się władzom ZSRR w kwestii granicy wschodniej. Rząd polski na uchodźstwie podejmował działania zmierzające do utrzymania granicy polsko - radzieckiej z 1939 roku. W tym celu premier Sikorski udał się na przełomie 1942/1943 roku do Stanów Zjednoczonych, gdzie spotkał się z prezydentem Roosveltem. Jednak spotkanie nie przyniosło właściwie żadnych efektów.

Sprawa katyńska wywołała szczególne napięcie w oddziałach wojska polskiego na Bliskim Wschodzie. Toteż w maju 1943 roku Władysław Sikorski wyruszył do nich z wizytą. Oficjalnym celem tej podróży była inspekcja wojsk, w rzeczywistości chodziło o przedstawienie polityki rządu i uzasadnienie jej prowadzenia oficerom stacjonującym na Bliskim Wschodzie. W czasie wizyty udało się n nieco załagodzić wrzenie w korpusie oficerskim i odeprzeć zarzuty o opieszałość i brak zdecydowanej polityki rządu emigracyjnego wobec ZSRR

3 lipca 1943 roku Władysław Sikorski, wracając z podróży na Bliski Wschód, wylądował na lotnisku w Gibraltarze, tu miał się przesiąść do samolotu Wielkiej Brytanii. Następnego dnia 4 lipca 1943 roku samolot B -24 Liberator, pilotowany przez czeskiego kapitana Edwarda Pchrala, którym leciał naczelny wódz i premier polskiego rządu generał władysław Sikorski uległ katastrofie, spadł tuż po starcie. Śmierć ponieśli wszyscy pasażerowie i niemal cała załoga, ocalał tylko kapitan Pchral. O dokonanie zamachu oskarżano władze radzieckie, Churchilla i innych, nie przedstawiono jednak żadnych dowodów. Okoliczności katastrofy były przedmiotem wielu ekspertyz, które niedawno ujawnione uznają, iż wypadek nie był przypadkowy.

Ciało generała z Gibraltaru do Wielkiej Brytanii przewieziono na pokładzie polskiego niszczyciela. Uroczystości żałobne trwały kilka dni, 16 VII 1943 roku odbył się uroczysty pogrzeb, zwłoki generała złożono na cmentarzu polskich lotników wojskowych na Newark.

Po pięćdziesięciu latach (17 XI 1993 r. ) prochy Władysława Sikorskiego sprowadzono do Polski i złożono w krypcie św. Leonarda na Wawelu.