Najmilsza mojemu sercu Dulcyneo!

Słów mi brakuje, by wyrazić, co w owej uroczystej chwili, gdy me oczy ujrzały Twe cudne oblicze, owładnęło mą duszą. Poczułem przedziwny ból w sercu, które na wskroś zostało naznaczone przez miłosną strzałę Amora.

Nigdy mój umysł nie pojmie, co odczuwa do Ciebie każda cząstka mojego rycerskiego ciała. Oczy me codziennie widzą Twe rumiane usta, błękitne oceany oczu, złociste łany włosów, wysmukłą kibić i gładką dłoń, którą raczyłaś zaszczycić moje usta w pocałunku ognistym. Moje uszy słyszą Twoje słodkie kwilenie, którym przywitałaś mnie, Twego oblubieńca. Moje pióro łamie się pod ciężarem mej namiętnej i oddanej miłości, jaką raczyłem Cię darzyć od dnia naszego pierwszego spotkania.

Nigdy nie ośmieliłem się marzyć o kimś tak uroczym i zadziwiającym jak Ty. Twoja mądrość i uroda przesłania mi horyzont, świat traci cały urok i jasność, gdy jesteś w pobliżu. Pokonam wszystkich i wszystko, by bronić mej damy serca, by otoczyć ją opieką. Nigdy się nie poddam, będę po wsze czasy czcił Twoje święte imię, a każdemu, kto ośmieli się wyrządzić skazę na Twym honorze, odbiorę bezlitośnie życie w pojedynku.

Jesteś jak woda, która zrasza żyjący tylko dla Ciebie kwiat miłości. Wołam do Ciebie z otchłani tęsknoty. Nie ma Cię w pobliży, Twoją nieobecność rewanżuje mi wspomnienie, które utrzymuje mnie przy życiu. Bądź przy mnie blisko, moja Dulcyneo, nadziejo i inspiracjo mej duszy!

Oddany Ci po ostatnie chwile życia

Don Kichot