08.04. - 4 rok podróży

Dochodziła północ. Dopływaliśmy do wyspy, którą zamieszkiwały Syreny, słynące ze śpiewu, którego siła miała moc niszczycielską. Bogowie nam sprzyjali, bowiem wiatr Wiatr Wiatr symbolizuje nicość, czas, ruch, prędkość, szybkość, zmienność, niepokój, aktywność, zamieszanie, odrodzenie, potęgę bóstwa, pośrednika między niebem a ziemią, namiętność, ... Czytaj dalej Słownik symboli literackich przestał wiać, ustąpiły burzliwe fale. Załoga zwinęła żagle, kładąc je na dnie statku, po czym zaczęła ponownie wiosłować. Ja w tym czasie wpadłem na znakomity pomysł. Stopiłem wosk i wsadziłem wszystkim członkom załogi go do uszu, aby uodpornić ich na śpiew Syren. Sam zaś rozkazałem przywiązać się do masztu. Płynęliśmy dalej, gdy nagle przed naszymi oczami pojawiły się  Syreny Syreny Homer Odyseja, bohater epizodyczny; czarownice wabiące żeglarzy śpiewem i pożerające ich. Odys przepłynął obok ich wyspy dzięki radom Kirke, bo zalepił uszy towarzyszy woskiem, a sam ... Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - gimnazjum i rozpoczęły swoje tradycyjne przedstawienie, które zazwyczaj kończyło się śmiercią podróżników.

Zawołały: "Przyjdź ku nam sławny Odysie, odważny bohaterze Achajów! Posłuchaj naszego pięknego śpiewu, którego nigdzie indziej nie doświadczysz, niech oczaruje Cię nasz głos i nasze kształty. Każdy z wędrowców musi wysłuchać naszej pieśni, po niej staje się mądrzejszy, gdyż do Syren należy pełnia wiedzy."

Przez długi czas Czas jedna z podstawowych (obok przestrzeni) kategorii organizujących świat przedstawiony w dziele literackim. Porządkuje ona zdarzenia pod względem chronologicznym na różnych poziomach utworu, np. ... Czytaj dalej Słownik terminów literackich cudne Syreny kusiły mnie i moich kompanów swoim przepięknym głosem. Raz nawet prawie się złamałem, każąc się chłopcom odwiązać. Na szczęście mnie nie posłuchali, co więcej, podeszli do mnie i jeszcze silniej przywiązali mnie do masztu, a sami zaczęli jeszcze szybciej wiosłować. Jestem im za to bardzo wdzięczny.

Kiedy odpłynęliśmy daleko od wyspy Syren, pozwoliłem towarzyszom mojej tułaczki wyciągnąć wosk z uszu, który uchronił ich od zgubnego w skutkach czarującego śpiewu kobiet, sam zaś kazałem się rozwiązać.

I tak oto skończyła się przerażająca historia z Syrenami. Co prawda udało się nam uniknąć ogromnego niebezpieczeństwa, ale to jeszcze nie koniec naszej tułaczki, przed nami jeszcze hen drogi i kto wie ile niebezpiecznych przygód…