Niezwykłą cechą mitów jest to, że choć tak odległe od nas, prezentują wciąż aktualne i bliskie nam postawy i zachowania. Na przykład Syzyf to człowiek, który choć na krótko zrealizował jednak marzenie ludzkości o nieśmiertelności. Uwięził boga śmierci, Tanatosa, i świat zaczął się cieszyć wiecznym życiem. Ludzie nie umierali, nie chorowali

Gromadząc materiały do tej pracy doszedłem do wniosku, że choć mity greckie dotyczą przecież sfery sacrum, są bardzo głęboko zakorzenione w tym, co ziemskie, bliskie człowiekowi. Dla nas mit o Syzyfie to przede wszystkim mit o marzeniu człowieka o nieśmiertelności. Syzyf staje się w tym micie zwycięzcą śmierci. Ludzie dzięki niemu mogą się cieszyć nieśmiertelnością, wiecznym zdrowiem, młodością. Tanatos został uwięziony przez człowieka, już nikomu nie zagraża. Gest Syzyfa zaburza naturalny, odwieczny porządek świata, dlatego król Koryntu zostaje tak straszliwie ukarany. Bogowie nie gniewają się na niego tak naprawdę o to, że wyjawił jakąś ich tajemnicę, czy też, że ich próbował oszukać, ale przede wszystkim za to, że Syzyf naruszył to, co odwieczne, porządek życia i śmierci, narodzin i umierania, być może zaburzył porządek całego wszechświata. Stąd kara okrutna, bardzo surowa.

Istnieje jednak wiele innych interpretacji tego mitu. Mnie udało się dotrzeć zapewne tylko do kilku z nich. Według pierwszej Syzyf był pierwotnie bogiem słońca. Głaz w tej interpretacji to tarcza słoneczna, a góra jest sklepieniem niebieskim. W tej interpretacji syzyfowa praca nie tylko nie jest bezsensowna, ale nabiera głębokiego sensu i niezwykłego znaczenia. Słońce to dawca życia, gwarant procesu wegetacji. Praca Syzyfa staje się konieczna, by trwało na ziemi życie. W tej interpretacji Syzyf to nie tylko postać pozytywna, ale wręcz mityczny święty, bo od niego zależy, by trwało życie, a światło, którego jest dawcą to symbol dobra.

Inne odczytanie mitu przynosi całkowicie inny wizerunek Syzyfa. Otóż dotarłem do informacji, że w starożytnej Grecji zbiegłych niewolników i zbrodniarzy przywiązywano do ciężkiego kamienia lub belki, którą musieli zawsze za sobą ciągnąć. Syzyf staje się tu więc symbolem winy, zbrodni, przekraczania granic prawa. Zostaje ukarany jak pospolity zbrodniarz. Kara, którą na niego nałożono, ma mu przynieść wyłącznie cierpienia i nie ma jakiegokolwiek sensu.

W rozszerzonych wersjach mitu o Syzyfie znalazłem też informacje, że król Koryntu trudnił się pospolitą grabieżą. Choć miał pałac i pełny skarbiec, był podobno takim chciwcem, że posuwał się do okradania podróżnych na drogach. Więc nie dziwi fakt, że w Hadesie ukarano go jak pospolitego przestępcę.

Z powyższych rozważań wynika jasno, jak wielka jest różnorodność interpretacyjna tekstów mitologicznych. W zależności od punktu widzenia i rozłożenia akcentów na poszczególne elementy treści postać Syzyfa może przywodzić na myśl świętego, dobroczyńcę (jak Prometeusz) lub zbrodniarza, kłamcę, oszusta i pospolitego złodziejaszka.