Skazana na pobyt na bezludnej wyspie muszę dokonać wyboru, jaka literatura temu mojemu skazaniu będzie towarzyszyć. Zaproponowano mi dwie pozycje ale tylko jedna z nich mogę ze sobą zabrać. Mogę wybierać pomiędzy mitologią a Biblią. Bez zastanowienia wybieram Biblię.

Bo czuję to samo, co napisał na temat Biblii Roman Brandstaetter w swoim wierszu:

Biblio, ojczyzno moja,

Biblio moja ziemio polska,

Galilejska

I franciszkańska,(...)

Wywołuję z Twoich wersetów

Wszystkich najlepszych,

Którzy są dla mnie niedościgłym wzorem,

Wszystkich najpiękniejszych,

Których podziwiam,

Wszystkich szlachetnych,

Którym nie umiem dorównać(...)

Patrzysz na mnie

Oczami Ojca i Syna, i Ducha Świętego,

Oczami moich praojców,

Oczami mojego dziadka,

Oczami mojej żony,

Oczami moich umiłowanych poetów,

Oczami Jana z Czarnolasu, Skargi i Anhellego.

Wołasz do mnie z głębokości

Psalmem krematoriów,

Płaczem nad ruinami walczącej Warszawy,

Lamentem nad zwłokami spalonego getta(...)

Wszystko jest w Tobie,

Cokolwiek przeżyłem.

Wszystko jest w Tobie, cokolwiek kochałem(...)

Na Tobie uczyłem się żyć

Na Tobie uczyłem się czytać

Na Tobie uczyłem się pisać,

Na Tobie uczyłem się myśleć,

Na Tobie uczyłem się prawdy(...)

Biblia jest dla mnie najważniejszą i najpiękniejszą ze wszystkich znanych mi książek. Uwielbiam w sposób szczególny Nowy Testament, w którym każdego dnia, od nowa poszukuję odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Oczywiście najważniejszą osobą Nowego Testamentu jest dla mnie Ten, od którego głoszenie Dobrej Nowiny o zbawieniu bierze swój początek - najważniejszą Osobą jest dla mnie Jezus Chrystus. Jakże to pewnie niepopularne i niekomercyjne wyznanie. Bo Jezus niestety nie jest trendy i nie jest cool. Przynajmniej nie dla wszystkich. Bo Jezus na szczęście nie mówi mi " róbta co chceta". Proponuje mi życie niekiedy trudne i pełne wyrzeczeń, życie w którym dla każdego człowieka jest miejsce, czas i przestrzeń, dla którego jest otwarte i miłujące serce. I Jezus zapewnia mnie jeszcze, co z takim przekonaniem podkreślał zawsze Sługa Boży Jan Paweł II, "NIE LĘKAJCIE SIĘ, bo ja jestem z wami aż do skończenia świata."

Zachwyca mnie miłość jaką miał Jezus do drugiego człowieka, miłość wierna aż do śmierci, do tak okrutnej i strasznej śmierci. Na taki czyn stać było jedynie takiego Człowieka, który ukochał mnie ponad wszystko. Który ukochał mnie miłością, o której święty Paweł napisze w 1 Liście do Koryntian, rozdział 13, wersy od 1 do 13.

Miłość cierpliwa jest,

łaskawa jest.

Miłość nie zazdrości,

nie szuka poklasku,

nie unosi się pychą

nie dopuszcza się bezwstydu,

nie szuka swego,

nie unosi się gniewem,

nie pamięta złego;

nie cieszy się z niesprawiedliwości,

lecz współweseli się z prawdą.

Wszystko znosi,

wszystkiemu wierzy,

we wszystkim pokłada nadzieję,

wszystko przetrzyma.

Miłość nigdy nie ustaje,

[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,

albo jak dar języków, który zniknie,

lub jak wiedza, której zabraknie....

Przesłanie Jezusa zawarte w Nowym Testamencie jest prawdziwie rewolucyjne, wzywa On bowiem każdego człowieka do miłości, ale jak twierdzi miłość do swoich bliskich i przyjaciół nie jest wielką sztuką, Jezus proponuje nam abyśmy miłowali naszych nieprzyjaciół. Bo to żadna sztuka oddać swe życie za bliskich, komu chciałoby się umierać za swego nieprzyjaciela czy też wroga???

Miłość jest w życiu człowieka rzeczą najważniejszą, jak napisał św. Jana od Krzyża "Pod wieczór życia będą sądzić nas z miłości".

Niezwykle ważne jest kierowanie się w życiu miłosierdziem względem drugiego człowieka. Uczy nas tego Jezus w najbardziej dramatycznym momencie swego życia, kiedy to umierał na krzyżu, jeszcze wtedy wołał: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią".

Miłosierdzie Boga dostępne jest dla wszystkich tych, którzy tego miłosierdzia szukają i o nie proszą. Uczy nas tego Jezus na przykładzie celników, grzeszników, faryzeuszy i uczonych w Piśmie im właśnie opowiadając przypowieści o zaginionej owcy, zagubionej drachmie i Synu marnotrawnym (Łk15,1-32).

Ta ostatnia przypowieść jest dowodem na to jak wielkie i niezgłębione może być Boskie Serce dla tych którzy go szukać będą...

Mądrość człowieka przejawiać się powinna w poszukiwaniu Boga, bo tym którzy Go szukają pozwala się znaleźć, tym którzy kołaczą otworzy ... gdybyśmy my ludzie zechcieli jeszcze o tym pamiętać. Święty Paweł powie : trwają wiara nadzieja i miłość - te trzy: lecz z nich więtsza - miłość. [tłum. Jakub Wujek]

Bo jak śmierć, potężna jest miłość

A zazdrość jej, nieprzejednana jak Szeol

Żar jej, to żar ognia, płomień Pański

Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości

Nie zatopią, nie zatopią jej rzeki .....[Pieśń nad Pieśniami, pieśń szósta wersy 6-7]

Tak więc na bezludnej wyspie tej wielkiej Miłości oddałabym się bez reszty, zatopiłabym swe serce, duszę i umysł w rozważaniu tego wielkiego daru Boga dla człowieka. Bym mogła i ja pod koniec swego życia powiedzieć jak Karol Wojtyła, że ta właśnie Odwieczna "Miłość mi wszystko(co się wydarzyło w mym życiu) wytłumaczyła..." czego i każdemu spotkanemu na swej drodze życia ogromnie życzę!