Najważniejszą, jednak pomijaną przyczyną upadku Polski było  przeniesienie stolicy w latach 1590-tych do Warszawy. Opuszczenie Krakowa   /bo stamtąd nie było na to zgody/  i zapoczątkowanie stojącej na poprzek  intersom Polski polityki dynastycznej której efektem były  wyniszczające dla Polski wojny ze Szwecją z którą tak naprawdę  Polska nie miała nawet wspólnej granicy.

Król miał w tym własny interes który nie leżał w intersie Polski i Polaków. Aby nikt nie był mu w planach przeszkodzić skupił wokół siebie ludzi którzy nie tyle zainteresowani byli dobrem Polski co wspieraniem dynastcznych wojen o tron szwedzki który król stawiał wyżej niz polski. Polska była wtedy największym krajem  w Europie z 1mln km kw , wielomilionowym i wielonarodowościowym.

Zarządzanie krajem, jeszcze nie do końca ustabilizowanym za pomoca ówczesnego zaplecza intelektualnego z W-wy i okolic było totalną klęską , jak też wojny że Szwecją które zrujnowały Polskę. Polska po przeniesieniu centrum zarządzania do W-wy stała sie jak gdyby państwem bez głowy, bo obowiązek zarządzania spadł dosłownie z dnia na dzień na ludzi którzy o sprawnym , rozsądnym zarządzaniu krajem nie mieli bladego pojęcia.  Nie mieli tez żadnego autorytetu  wśród reszty narodu. Jedynym beneficjentem tego tak szkodliwego dla Polski układu sił był Król Zygmunt III Waza bo mógł prowadzic wyniszczające dla Polski wojny ze Szwecją po których I Rzeczypospolita się już nigdy nie dzwignęła. A przeciez Polska w tym czasie miała wystarczająco wielu wrogów tu przy własnych granicach aby  szukać sobie dodatkowych za morzem. Uprzednio Jagiellonowie a jeszcze wcześniej Łokietek i Kazimierz wielki dokonali prawie cudu scalając organizm państwowy. Jagiellonom zajęło to prawie dwa wieki aby kraj jako-tako ustabilizować, ale w niespełna 3 pokolenia , czyli po potopie i 1660 r. było juz po wszystkim, tak że Sobieski mimo pewnych wysiłkó nie był w stanie wyprowadzic zniszczony i upadający kraj na prostą. Kraje ościenne  były już na tyle mocniejsze że potoczyło się to wg ich scenariusza.

Gdyby stolica pozostała w Krakowie a król który niestety stawiał wyżej tron szwedzki znalazł w Polsce mążów stanu którzy mieli by odwagę i podstawy prawne aby go od tego odwieść, lub postawic przed sąd  - wtedy losy Polski potoczyły się by inaczej - bo zamiar ten był jedną z podwalin pod ostateczny upadek.

Centra zarządzania państwem rozwijają się na przestrzeni wieków , gdzie stopniowo rozwija się cała klasa ludzi mających koncepcję sprawnego zarządzania państwem, stworzenie przez pokolenia struktur administracyjnych i politycznych które krajem normalnie rządzą.I tak było do czasu gdy stolica ze swym wykształconym prrzez pokolenia aparatem administracyjnym wielu szzczebli Polską z Krakowa rządziła.

To wszystko jednym pociagnięcie króla zostało przekreślone aby łatwiej było uprawiać politykę dynastyczną wbrew prawdziwym interesom Polski i Polaków

Ma to dokładne potwierdzenie w wydarzeniach które potem nastąpiły. To tak jakby w miarę dobrze prospeujące przedsiębiorstwo z metropolii przenieśc na wieś lub małego miasteczka i liczyć na sukcesy.

Dlatego coraz więcej historyków wspomina o konieczności powrotu do korzeni, żródeł, gniazd przodków w kontekscie prób  odbudowania prawdziwej Polski