Niewolnictwo:

Niewolnicy pojawili się w Rzymie prawdopodobnie w piątym wieku p.n.e. Ich liczba znacznie wzrosła w okresie podboju Italii i przypadającego również na ten okres rozwoju gospodarczego. Duże majątki nastawione na uprawę winnej latorośli i oliwek wymagały wielu rąk do pracy, które najłatwiej było zapewnić wykorzystując pracę niewolników. Początkowo niewolników pozyskiwano w wyniku wojen, od trzeciego wieku p.n.e. stali się oni towarem, który można było kupić lub sprzedać. Z czasem wykształcił się nawet zawód łowcy niewolników, byli nimi głównie korsarze urządzający wyprawy z Krety, z wybrzeży Azji Mniejszej czy z wysp Morza Egejskiego. Oprócz powstawania wielkich majątków ziemskich przyczyną wzrostu liczby niewolników było oderwanie chłopa od ziemi, musiał on bowiem brać udział w częstych wyprawach wojennych.

Różniło się położenie niewolnika w Rzymie i w Atenach. Niewolnik ateński mógł prowadzić warsztat rzemieślniczy i mieć dość duży zakres wolności, gdyż oddawał część zysków swemu właścicielowi. W Rzymie względnie w dobrej sytuacji znajdowali się niewolnicy trzymani w domach jako kucharze czy nauczyciele. W najgorszym położeniu byli niewolnicy pracujący w gospodarstwach rolnych, zwłaszcza przy hodowli bydła. Nie dostawali oni od właścicieli żywności ani odzieży, zapewniali je sobie zabijając zwierzęta ze stada, dopuszczali się też napadów na okoliczną ludność. Te ciężkie warunki doprowadziły do powstań niewolniczych, które najpierw wybuchały na Sycylii. Powstanie zapoczątkowane tam w 136 roku p.n.e. przez Greka Eunusa i Kleona doprowadziło do ogłoszenia królestwa, na czele z Eunusem. Pod wrażeniem wydarzeń na Sycylii zaczęto przygotowywać powstania w różnych punktach Italii. Z powstaniem na Sycylii nie mogły poradzić sobie wysyłane tam oddziały rzymskie, co powodowało dalsze rozszerzanie się powstania. Sytuacja była o tyle trudna, że do walk doszło w Attyce w kopalniach srebra, a także w Azji Mniejszej, gdzie ludność Pergamonu wyrażała w ten sposób protest przeciwko przekazaniu państwa wolą ostatniego władcy w ręce Rzymu. Gdy w Pergamonie do walk przyłączyli się niewolnicy przekształciły się one w ogólne powstanie. Pergamon dał z kolei przykład dla wyspy Delos, gdzie również doszło do wybuchu powstania. Dopiero po czterech latach zduszono powstanie na Sycylii, a powstańców ukarano śmiercią na krzyżu. Dużo czasu zajęło także Rzymianom uporanie się z powstaniem w Azji, w końcu Pergamon został przekształcony w prowincję rzymską-Azję. Największe jednak powstanie niewolników wybuchło w 73 roku p.n.e. w szkole gladiatorów w Kapui. Na jego czele stanął Spartakus, stąd nazwa - powstanie Spartakusa. Powstańcy najpierw uciekli ze szkoły i ukryli się na zboczach Wezuwiusza, skąd urządzali wypady na sąsiednie okolice. Fakt, iż dobrze radzili sobie z oddziałami rzymskimi spowodował rozszerzenie powstania na Lukanię i Kampanię. W sumie powstanie liczyło około 60 tysięcy uczestników, a obok niewolników licznie brała w nim udział biedota. Wkrótce jedność powstania została rozbita i grupa złożona z powstańców pochodzenia celtycko-germańskiego, która odrzuciła dowództwo Spartakusa została rozbita w Apulii. Większe sukcesy odnosił Spartakus, który dysponował znacznym doświadczeniem w dowodzeniu i prowadzeniu działań ze względu na to, że miał za sobą służbę w armii rzymskiej. Udało mu się nawet przedrzeć do Galii Nadpadańskiej, później przeszedł całą Italię i dotarł na południe kraju. Planowano przedostanie się na Sycylie i połączenie z tamtejszymi powstańcami, jednak korsarze nie dostarczyli obiecanych okrętów. Wojska rzymskie pod dowództwem Krassusa zamknęły powstańców na południu Italii. Mimo, że Spartakusowi udało się uciec z pułapki zginął w starciach z wojskami rzymskimi w Apulii w 71 roku p.n.e., a powstanie zostało stłumione. Sześć tysięcy jeńców nakazał Krassus dla przykładu ukrzyżować wzdłuż via Appia. Uważa się, że od powstania Spartakusa zaczął się kryzys niewolnictwa w Rzymie. Coraz liczniej zaczęli występować tzw. vernae, czyli niewolnicy wychowywani w domu, co wpłynęło na poprawę ich warunków życia.

Zdarzały się też wyzwolenia niewolników. Właściciel uczył niewolnika rzemiosła lub dawał mu w użytkowanie kawałek ziemi, gdzie pracował on wydajniej, bo na własny rachunek a za oszczędności mógł się wyzwolić. Wyzwoleniec dysponował niepełnym obywatelstwem, na które składało się czynne prawo wyborcze oraz swoboda w dziedzinie finansowej. Wyzwoleńcy, zwłaszcza pochodzący z Grecji i ze Wschodu szybko znaleźli sobie zajęcie trudniąc się zwłaszcza rzemiosłem i handlem. Inni mogli poświęcić się karierze urzędniczej w magistraturze cesarskiej.

Wojsko:

Rzym okresu republiki nie posiadał stałej armii zawodowej. Konsulowie rok rocznie powoływali pod broń potrzebną liczbę rekrutów. Warunkiem odbycia służby woskowej było posiadanie ziemi. Powołani stawiali się w określonym czasie i miejscu z własnym ekwipunkiem. Podstawą armii byli chłopi, chociaż oddziały dostarczali też sprzymierzeńcy, dowodzili nimi jednak Rzymianie. Potencjał armii rzymskiej był ogromny, pod broń można było powołać około 650 tysięcy ludzi. Najczęściej powoływano jednak dwie armie konsularne liczące 40 tysięcy żołnierzy. W III wieku p.n.e. porzucono taktykę walki wykorzystującą falangę. Armia podzielona była na 4,5 tysięczne legiony, składające się z ciężkozbrojnej piechoty w liczbie 3,5 tysiąca oraz 1200 lekkozbrojnych i 300 jeźdźców. Legionista uzbrojony był w tarczę, miecz i oszczep. Legiony z kolei dzielono na 30 jednostek, z których formowano linie bojową, na którą składały się trzy linie żołnierzy. Dwa pierwsze szyki walczyły wręcz używając oszczepów i mieczy. Gdy nie udało im się pokonać przeciwnika do walki rzucano szyk trzeci. Na obcych terenach budowano obozy warowne tzw. castra. W armii utrzymywano surową dyscyplinę. Dzięki państwom hellenistycznym Rzymianie nauczyli się także sztuki oblężniczej, stosowali machiny oblężnicze, podkopy, tarany. Podstawową wadą armii rzymskiej były natomiast coroczne zmiany na stanowisku konsula.

Zmiany w organizacji wojska zaprowadził August. Powołał armię stałą i zawodową. Liczba legionów została ustalona na 25. Połowa z 250 tys. żołnierzy służyła w legionach, pozostali zaś tworzyli formacje posiłkowe. Legiony zasilali obywatele rzymscy, a formacje posiłkowe mieszkańcy prowincji. Żołnierze rozlokowani byli w nadgranicznych obozach warownych. Dostawali oni stały żołd, a po trwającej 20, 25 lat służbie majątek ziemski. Ponadto po odbyciu służby wojskowej mogli poświęcić się karierze urzędniczej. Dla utrzymania wojska August w 6 roku n.e. założył specjalny skarb wojskowy.

W okresie wczesnego cesarstwa z racji przeniesienia ciężaru z ofensywy na defensywę na dużą skalę zaczęto rozbudowywać fortyfikacje. Budowano zarówno ciągłe linie fortyfikacji jak i obozy warowne. Najpierw fortyfikacje te powstały w Brytanii, potem tzw. limes germanicus et raeticus pomiędzy środkowym Renem a dolnym Dunajem, a także między Dunajem a Cisą, w Syrii i w Afryce.

W okresie późnego cesarstwa duży nacisk położono na rozbudowę jazdy, która stała się podstawą armii rzymskiej. Ogromne znaczenie miało także wojsko najemne, składające się głównie z Germanów. Konstantyn Wielki podzielił wojsko na dwie części, jedna miała bronić granic, druga stanowiła mobilną rezerwę. Wojskiem dowodził wódz, a 500-tysięczną armię podzielono na mniejsze 500, 1000-osobowe oddziały.

Podbój Italii:

Dwa i pół wieku zajęło Rzymowi opanowanie Italii. Po likwidacji panowania etruskiego pozycja Rzymu w Italii była bardzo trudna. Etruskowie wciąż bowiem zagrażali od strony północnej. Walka z etruskim miastem Weje toczyła się przez cały piąty wiek p.n.e., a sukcesem zakończyła się dopiero po wejściu w sojusz z Latynami. Udało się też Rzymowi złamać napór plemion góralskich i opanować tereny Wolsków i Ekwów.

W IV w p.n.e. Italia nękana była ciągłymi napadami Celtów. W połowie IV wieku p.n.e. udało im się pokonać Etrusków, zająć i zasiedlić Nizinę Padańską. W 386 roku p.n.e. zajęli nawet i spalili częściowo sam Rzym, opuścili go dopiero po negocjacjach i otrzymaniu sutego okupu. Dla Rzymu był to ogromny wstrząs, z którego długo nie mógł się otrząsnąć a zaowocowało to ponowieniem ataków Etrusków, Ekwów i Wolsków, a także rozluźnieniem więzów z Latynami. Dla obrony przed Celtami w Rzymie wzniesiono potężne fortyfikacje. Tymczasem zależność od Rzymu postanowili zrzucić Latynowie, którzy nie wynosili żadnych korzyści ze związku z Rzymem. W wyniku wojny w latach 340-338 miasta latyńskie zostały uzależnione od Rzymu, albo na drodze przymierza albo poprzez wcielenie do państwa rzymskiego. Od tej pory Rzym był uznawany w Italii jako jedyna siła mogąca przeciwstawić się ekspansywnym Samnitom. Na prośbę Neapolu Rzym wszedł w wojnę z Samnitami trwającą między 326 a 304 rokiem p.n.e. Nie mogli sobie poradzić Rzymianie walczący w zwartej falandze na terenach górskich z Samnitami. Dodatkowym utrudnieniem byli zmieniający się co rok stojący na czele armii konsulowie. Wojska rzymskie doznały dotkliwej porażki w Wąwozie Kaudyńskim w wyniku, której Rzym utracił kilka ważnych strategicznie osad. Opracowali plan otoczenia Samnitów i pozyskali dla swych planów plemię Apulów. Zreorganizowali wojsko i wystawili flotę. Najpierw udało się Rzymianom pokonać sprzymierzonych z Samnitami Etrusków a potem zająć całe państwo Samnitów wraz ze stolicą Bovianum i zmusić ich do zawarcia pokoju. W wyniku tego zwycięstwa Rzym zajął Kampanię i całą środkową Italię. W kolejnej wojnie w latach 298-209 p.n.e. Samnici sprzymierzyli się nie tylko z Etruskami ale i z Celtami. Po zwycięstwie w decydującej bitwie pod Sentinum w 295 roku p.n.e. Samnici nie tylko zawarli z Rzymem pokój, ale zobowiązali się także wesprzeć go wojskiem. W tej sytuacji Rzymianie uderzyli na Celtów i zmusili ich do wycofania się z terenów na południe od Padu. Prawdopodobnie wtedy zrodził się pomysł zajęcia całej Italii.

Pojawieniem się Rzymian w południowej Italii poczuł się zagrożony Tarent - najbardziej wpływowa na tym terenie kolonia grecka. W konflikcie z Rzymem Tarent wsparł król Epiru Pyrrus, który miał zamiar zajęcia części Italii dla siebie. Po początkowych sukcesach i odrzuceniu rokowań pokojowych, a także nie dającej zdecydowanej przewagi bitwie pod Maleventum, Pyrrus wycofał się z Italii. Żołnierze epiroccy wydali Tarent po śmierci Pyrrusa Rzymowi. W ten sposób Rzym podbił całą Italię.

Podbitemu państwu czy miastu odbierano zwykle 1/3 ziemi, z której czyniono ager publicus, czyli ziemię państwową, na której następnie osadzano bezrolnych lub małorolnych chłopów rzymskich bądź to pojedynczo bądź całymi grupami, które następnie tworzyły kolonie. Kolonizacja przeprowadzona była planowo pod kierownictwem jednego ośrodka. Zupełnie nowe i niespotykane do tej pory były zasady organizacji terenów podbitych przez Rzym. Ludność Italii mówiąca dialektem latyńskim zbliżonym do rzymskiego była wcielana do państwa rzymskiego i uzyskiwała obywatelstwo rzymskie, ale niepełne. Miała więc prawa cywilne, ale nie dysponowała prawem wyborczym. Tworzyła ona osady - municipia kierowane przez prefektów. Z Samnitami, Grekami, Etruskami czy plemionami umbryjskimi zawierano natomiast układy, na mocy których stawali się sprzymierzeńcami, czyli socii. Spoczywał na nich obowiązek dostarczenia posiłków wojskowych. Najczęściej prowadziło to do asymilacji obcej ludności w wojsku, gdzie posługiwano się łaciną.

W 264 roku p.n.e. rozpoczęły się zamorskie podboje Rzymu. Kampanie trwały nieraz po kilka lat. Pierwszym, ale i najbardziej wymagającym przeciwnikiem Rzymu okazała się Kartagina. Założona została przez Fenicjan na wybrzeżu afrykańskim w IX wieku p.n.e., stopniowo podporządkowała sobie kolejne miasta fenickie zarówno w Afryce jak i na Sycylii. Podstawą gospodarki Kartaginy był handel morski, zwłaszcza z Hiszpanią. Stąd flota wojskowa była znacznie silniejsza niż siły lądowe. Wojny toczone z Rzymem nazwano punickimi, ponieważ Rzymianie określali Kartagińczyków Punijczykami. Do pierwszej wojny doszło na tle Sycylii, o której podboju zaczęli myśleć Rzymianie po zdobyciu południowej Italii, a gdzie Kartagińczycy chcieli poszerzyć stan swego posiadania. Wojna, która wybuchła w 264 roku p.n.e. zmusiła Rzymian do zbudowania floty, której wcześniej nie posiadali. Mimo, że Kartagińczycy rozbijali ją czterokrotnie udało się ich zmusić do zwarcia pokoju w 241 roku p.n.e. na mocy, którego musieli wycofać się z Sycylii, zapłacić kontrybucję a na dodatek ograniczyć liczebność floty. Pośród rozgoryczonych klęską Kartagińczyków zaczęły się szerzyć silne nastroje antyrzymskie, których głównym rzecznikiem stała się rodzina Barkidów. Stworzyła ona w Hiszpanii nawet własne państwo, które miało być bazą wypadową w wojnie z Rzymem. Do wojny, która wybuchła w 218 roku p.n.e. dążyły obie strony. Nie dysponując wystarczająco silną flotą wódz Kartaginy- Hannibal zdecydował się na marsz lądowy, przejście przez Pireneje, Galię i Alpy. Była to wyprawa niezwykle kosztowna i wyczerpująca, ale mimo strat zyskiwał Hannibal niezwykle cenny element zaskoczenia. Do Italii dotarł z niezbyt liczną, bo z 26-tysięczną armią, ale za to świetnie wyćwiczoną. Uzupełnił ją ponadto na północy Italii plemionami wrogich Rzymowi. Wciąż nie była to siła wystarczająca dla pokonania Rzymian, Hannibal miał nadzieję, że w toku pierwszych walk sprzymierzeńcy Rzymu przejdą na jego stronę. W pierwszych dwóch latach wojny Kartagińczycy zadali Rzymianom klęskę w trzech kolejnych bitwach, zwłaszcza zaś dotkliwa była ta poniesiona pod Kannami w 216 roku p.n.e. Sprzymierzeńcy nie opuścili jednak Rzymu, a armię odbudowano obawiano się jednak kolejnej wielkiej bitwy. W tej sytuacji zdecydowano zaatakować pozostawioną bezbronnie samą Kartaginę. Stworzono drugą armię, którą dowodził Publiusz Korneliusz Scypio, a następnie przeprawił się z nią do Afryki. Hannibal musiał spieszyć z odsieczą swej ojczyźnie, a w bitwie pod Zamą w 202 roku p.n.e. poniósł pierwszą porażkę i musiał prosić o pokój. Warunki były bardzo ciężkie- Kartagina traciła posiadłości w Hiszpanii, musiała zlikwidować resztę floty i zapłacić kolejną olbrzymią kontrybucję. Po tej wojnie było to już słabe państwo, które handel zastąpiło uprawą roli. Bojąc się, że Kartagina będzie kiedyś w stanie odbudować swą potęgę Rzymianie postanowili rozprawić się z nią raz na zawsze. Po zdobyciu miasta w 146 roku p.n.e. mieszkańców, którzy przetrwali szturm sprzedali do niewoli, a miasto zrównali z ziemią. Kartaginę przekształcono w prowincję rzymską.

Polityka względem prowincji:

Prowincje tworzono na obszarach zdobytych poza Italią jak Kartagina, Sycylia, Korsyka, Sardynia, Hiszpania dalsza i bliższa, Grecja, Macedonia z Epirem. Miały one przede wszystkim obowiązek płacenia podatków bądź w pieniądzu bądź w zbożu. Oprócz tego istniały protektoraty, w sytuacji, gdy były do Rzymu nastawione przyjaźnie ludność ich nazywano przyjaciółmi ludu rzymskiego, przykładem był Pergamon. Prowincjami zarządzali pretorzy, sprawujący swoje funkcje zwykle dwa lata. Taki zarząd nad prowincjami stwarzał sposobność do licznych nadużyć, ponieważ Rzym nie powołał swoich urzędników do zbierania podatków, a wynajmował do tego osoby prywatne lub spółki. Prowincje były nieludzko eksploatowane przez namiestników i poborców podatkowych. Ludność była jedynie częściowo wolna i nazywana peregrini, byli to zwykle mieszkańcy miast greckich. Istnieli też tzw. dediticii zdani już zupełnie na łaskę Rzymu. Dopiero za czasów Augusta powołano urząd prokuratorów, którzy pobierali podatki w prowincjach. Ludność prowincji mogła zwracać się w przypadku nadużyć podatkowych do trybunałów prowincjonalnych. Również za czasów Augusta wprowadzono podział na prowincje senatorskie oraz cesarskie. Prowincjami senatorskimi zarządzali prokonsulowie, zaś cesarskimi - legaci jako zastępcy cesarza. Osobistą domeną cesarza był Egipt. Oprócz prowincji istniały jeszcze państewka lenne jak Mauretania i Tracja, które w większości uległy przekształceniu w prowincje w I w n.e. W prowincjach zaczął powstawać rodzaj samorządu w postaci rady - cocilia, na czele z kapłanem sacerdosem. Rada ta czuwała przede wszystkim nad kultem cesarza.

Z czasem to prowincje zyskały silniejszą pozycję gospodarczą. Italia wyczerpywała swe rezerwy surowcowe, kryzys przezywało tamtejsze rolnictwo. Tymczasem w prowincjach uprawiano oliwki i winną latorośl o cenach zdecydowanie bardziej konkurencyjnych niż te z Italii. Z tego powodu Rzymianie chętniej inwestowali i lokowali swe oszczędności w uprawy na prowincjach. Największy rozwój gospodarczy przeżywały prowincje w I i II wieku n.e. Cesarstwo faworyzowało prowincje zachodnie, zwłaszcza rozwinięte były Afryka i Galia.

W III i IV wieku n.e. zreorganizowano Cesarstwo, które odtąd składało się ze 120 prowincji, które po kilka lub kilkanaście były skupiane w diecezjach.