I. Przemiany gospodarczo-społeczne na ziemiach polskich.

a). Przemiany w rolnictwie.

Głębokie przemiany w życiu społeczno-gospodarczym na ziemiach polskich zaczęły następować w końcu XII wieku i na początku wieku XIII. To właśnie wówczas pod uprawę zaczęto brać ziemie traktowane dotychczas jako nieużytki, a także dokonywać trzebieży lasów i rozszerzać pola uprane. Zmiany te miały swe źródło w upowszechnieniu się narzędzi rolniczych, które z kolei umożliwiły szybszą i skuteczniejszą uprawę roli. Były to pługi z odkładnicą, brony (dotąd stosowano sękate gałęzie), kosy (dotąd stosowano sierpy). Użycie tych narzędzi spowodowało większa wydajność produkcji. Pewnym novum było też wykorzystanie koni do zajęć typowo gospodarczych. Pojawiła się również większa ilość zwierząt domowych. Systematyczna hodowla umożliwiła większą ilość nawożenia, co polepszyło urodzajność pól. Uzyskiwanie większych plonów umożliwiała także trójpolówka.

b). Przemiany w innych gałęziach życia gospodarczego.

W tkactwie zaczęto stosować kołowrotek. Dotychczas głównym narzędziem w tego typu działalności gospodarczej było wrzeciono. Ulepszono także środki komunikacji. Zaczęto stosować prymitywne maszyny, wykorzystujące siłę wody. Już w XIII wieku energia wodna służyła do poruszania kamieni młyńskich. Koło wodne zostało także wykorzystano do wyrobu skór, przy folowaniu sukna, w hutnictwie (głównie szkła), czy w papiernictwie. Zwiększyła się także rola górnictwa. To właśnie w wieku XIII nastąpił ogromny rozwój kopalni złota na Śląsku, soli w Bochni i Wieliczce, a także srebra i ołowiu w Olkuszu. Przeprowadzane na dość dużą skalę zabiegi trzebienia lasów i eksploatacji puszcz miały daleko idące konsekwencje dla życia handlowego. Drewno stało się jednym z pierwszych materiałów eksportowych.

c). Skutki przemian gospodarczych.

Rozwój nowych metod uprawy, ulepszenie się narzędzi, doprowadziły do powstawania nadwyżek produkcyjnych, które chłop mógł teraz sprzedać . Towar jego trafiał przede wszystkim do miejskich ośrodków, specjalizujących się w produkcji rzemieślniczej. Jednak przy tego typu transakcjach, związanych ze sprzedażą i kupnem towarów, niezbędny stał się wspólny środek płatniczy - wymienny.

II. Kolonizacja wsi na prawie niemieckim.

Stosunki gospodarczo-społeczne w początkach XIII wieku zostały ukształtowane w dużym stopniu pod wpływem imigrantów z terenu Niemiec - tzw. "wolnych gości". Początkowo panowie gruntowi osadzali grupy "wolnych gości" na tzw. prawie niemieckich. Później na tej podstawie zakładano nowe wsie i reorganizowano stare. Dla miast i wsi polskich wzór stanowiły przepisy Magdeburga. Na Pomorzu natomiast wbrew powszechnym zwyczajom, korzystano z przepisów Lubeki. Zasadniczą cechą prawa niemieckiego (jego zalążki sięgają początków XII wieku i obejmują ziemie nad Mozą i Renem) stanowiło nadanie działki ziemi na dziedziczną własność, która osadnik - pod pewnymi warunkami - mógł swobodnie dysponować. Świadczenia chłopów zostały oparte na rencie pieniężnej, co stwarzało podstawy do rozwoju gospodarki towarowej. Wprowadzono także i inne świadczenia. Chłop mógł jednak sposobnie zaplanować swoje gospodarstwo, jednak musiał on wprowadzić pewne obiektywne miary. Z drugiej strony podstawa obciążeń chłopskich musiała być ściśle określona, co stwarzało konieczność zmiany przestrzennego układu wsi i oszacowaniem jakości gruntów. Zmiana osadnictwa doprowadziła także do zmiany dotychczasowych jednostek gruntu, oraz do ukształtowania się takiego typu wsi, jaki spotyka się niemal powszechnie w późniejszym okresie. Nowa struktura wsi wprowadziła także z konieczności samorząd.

Przebieg kolonizacyjny niemal wszędzie wyglądał tak samo. Między właścicielem ziemi, a przedsiębiorca została zawiera odpowiednia umowa - tzw. akt lokacyjny. Przedsiębiorca podejmował się w nim zorganizować osadę na nowych już zasadach. Przedsiębiorca ten zwany w dokumentach zasadźcą - dalej sołtysem lub wójtem, zawierał z kolei odpowiednie umowy z kolonistami - mieszkańcami przyszłej wsi. Każdy z tych kolonistów - chłopów - otrzymywał taki sam kawałek ziemi. Cała włości musiała być więc najpierw dokładnie wymierzona, tak aby móc wyznaczyć gospodarstwa o tej samej powierzchni i o podobnej jakości gruntu. Nie mogło być tak, iż jeden chłop otrzymywał ziemię bardzo żyzna i urodzajną, a drugi ziemię mało urodzajną i nie nadająca się do pełnego gospodarowania i eksploatacji. Jedna działka chłopska (wymierzona na oko) wynosiła 1 łan, tj. około 16 ha. Sam akt lokacyjny określał także z jakiego lasu i z jakich wód znajdujących się na terenie wsi mogli korzystać chłopi. Spośród mieszkańców wsi należało również wybrać tzw. ławę, a więc sąd, który pod przewodnictwem sołtysa zajmował się sprawami karnymi i cywilnymi. Chłopi w zamian za przywileje zawarte w samym akcie, zobowiązywali się do płacenia określonej renty pieniężnej i danin naturalnych na rzecz właściciela. Jednak pierwsze kilka lat po założeniu wsi, był to tzw. okres wolnizny, chłopi zostali zwolnieni z wszelkich obciążeń. Czas ten miał być przeznaczony dla zagospodarowanie.

Największe przywileje na wsi miał oczywiście sołtys. Mógł on wymierzyć dla siebie większy obszar ziemi wolnej od czynszu. Ponadto miał on także prawo zakładania i prowadzenia karczmy oraz pobierał 1/6 czynszów oddawanych przez chłopu panu i 1/3 dochodów z opłat składnych ławie za rozpatrywanie spraw.

Lokacje wsi na prawie niemieckim pojawiły się najwcześniej na Śląsku. Ich największe nasilenie wystąpiło w połowie XIV wieku.

III. Kolonizacja miast na prawie niemieckim.

Analogiczny proces miał również miejsce w miastach, w których istniało jednak większe zróżnicowanie społeczne. Uprzywilejowaną grupę stanowił tzw. patrycjat, a więc w przeważającej mierze bogaci przybysze, głównie z Niemiec, którzy bardzo często posiadali dość spore majątki. Dlatego też zazwyczaj to właśnie oni otrzymywali jako pierwsi immunitety, czyli przywileje gospodarcze i sądownicze oraz sparowali władzę samorządowa. To także oni stworzyli na ziemiach polskich nowy zawód - wielkiego kupca, którego działalność gospodarcza oparta była niejednokrotnie na międzynarodowej wymianie towarów.

Immunitety miejskie dały początek nowemu stanowi prawnemu. Prawo miejskie uzyskiwali liczni rzemieślnicy (zarówno przybysze, jak i miejscowi) dziedzicznie, dalej posiadacze ziemi w mieście oraz niektórzy drobni kramarze. Wszyscy mieszkańcy miast podlegali ławie miejskiej, która stanowiła miejscową władzę sądowniczą. Członków ławy wybierano spośród najbogatszych mieszczan. Przewodniczył im sołtys (zwany częściej wójtem), który działał w imieniu właściciela ziemi i jako urzędnik rozpatrywał niektóre sprawy. Wszelkie transakcje kupna-sprzedaży wymagały ustalenia norm, które regulowałyby obroty pieniężne, stosunki kredytowe i najem siły roboczej. Przy tego typu zabiegach korzystano najczęściej z prawa magdeburskiego, choć modyfikowano je także w zależności od lokalnych potrzeb. Stało się tak we Wrocławiu, w Środzie Śląskiej, w Chełmie, Krakowie, czy Poznaniu.

Proces lokacji miast zapoczątkowany został na Śląsku na początku XIII wieku. Wiadomo, iż przed 1211 rokiem prawo miejskie uzyskała Złotoryja, a w 1217 roku Lwówek. W późniejszym okresie wraz z aktem lokacji największe miast Polski uzyskały bardziej rozwinięty samorząd. Były to: Płock w 1237 roku, Wrocław w 1242 roku, Poznań w 1253 roku, Kraków w 1257 roku, Gdańsk koło 1261 roku.

Z biegiem czasu władze samorządowe, które były reprezentowane przez najbogatszych mieszkańców miasta, zaczęły coraz bardziej ograniczać dziedzicznych sołtysów, którzy reprezentowali interesy pana gruntowego. W niektórych miastach sołectwa zostały w konsekwencji wykupione przez gminę miejską. Na czele gminy stał jeden lub paru burmistrzów. Rada była wyższym ciałem kolegialnym gminy, podczas gdy ława (w miastach działających według prawa magdeburskiego) pełniła funkcje ciała niższego.

Rozwój miast pociągnął za sobą powstanie nowych grup społecznych, które dotąd nie były znane w Polsce. Większość mieszkańców miast stanowili jednak ludzie nie posiadający prawa miejskiego, a więc tzw. plebejusze. Byli to zarówno chłopi, uciekający ze wsi, ludzie luźni, zdeklasowani rycerze oraz klerycy. W miastach była łatwiejsza możliwość do zdobycia pracy, a także jałmużny. Dlatego też ówczesne miasta pełne były tzw. marginesu społecznego, który nie mieścił się w hierarchii feudalnej. Były to zarówno prostytutki, złodzieje, żebracy. Z drugiej strony to właśnie w mieście pojawiły się po raz pierwszy na większa skalę pierwsze grupy robotników najemnych i czeladników.

Wraz z rozwojem handlu nastąpiła także reorganizacja dotychczasowego rzemiosła. Powstały się nowe formy związane z organizacją cechową. Cechy były to związki, których celem była reglamentacja określonej gałęzi produkcji i działalność kulturowa. To właśnie cechy pilnowały, by na rynku nie pojawiły się towary konkurencyjne, jak też kontrolowały one jakość wyrobów. W średniowiecznej Polsce tylko niektóre rzemiosła były zorganizowane w cechy. Na czele cechu stał mistrz, do którego należały warsztaty i główne narzędzi pracy. W warsztatach jego pracowali czeladnicy, którzy otrzymywali dość niewielkie tygodniowe wynagrodzenie. Aby zostać czeladnikiem należało odbyć paroletnią naukę w warsztacie, pełniąc w tym czasie funkcję ucznia, zwanego terminatorem. Teoretycznie tylko po zakończeniu nauki świeżo upieczony czeladnik mógł się starać, aby zostać mistrzem i otworzyć w związku z tym swój warsztat. Tak naprawdę zależało to od sytuacji gospodarczej kraju.

Miasta lokacyjne charakteryzowały się przemianami w zabudowie przestrzennej. Zasadźcy, którzy jakiś czas po lokacji zachowywali stanowiska wójtów (przedstawicieli pana feudalnego), wytaczali najczęściej prostokątny rynek, który stanowił centrum życia gospodarczego i politycznego oraz w miarę regularną siatkę ulic, przecinających się pod kątem prostym. Większe miasta otaczano murami celem zwiększenia obronności, jak i prestiżu. Kraków został otoczony murami przed trzecim najazdem mongolskim w 1287 roku.