Do wielkich polskich geografów, podróżników i odkrywców z całą pewnością zalicza się Paweł Edmund Strzelecki. Pochodził on z ziem Wielkopolski gdzie narodził się 20 lipca 1797. po zdobyciu wykształcenia na dworze został zatrudniony jako jeden z zarządców dóbr księcia Franciszka Sapiehy. Już wtedy w jego życiu pojawiła się idea odbycia podróży po świecie. Pracując zbierał środki na wymarzone cele. Kiedy książę Sapieha zmarł w roku 1829 to właśnie Strzeleckiemu przypadł w zasługi spory majątek. Wyjeżdża on z kraju w roku 1831 w obawie przed konsekwencjami upadku powstania listopadowego. Przybywa do Anglii gdzie rozpoczyna studiowanie nauk geologicznych dla swoich przyszłych podróży. W Anglii przebywa przez okres trzech lat. Przez ten okres ćwiczył i zapoznawał się z metodami badania i opisywania natury. W tym czasie odbywa swoje pierwsze podróże do Europy do Włoch, Francji i Szwajcarii. W kręgu zainteresowań Pawła Strzeleckiego pozostawały takie nauki jak związane z geologią mineralogia, petrografia oraz z innych dziedzin geografii hydrologia. Dodatkowo dla lepszego warsztatu podróżnika opanował zagadnienia z zakresu antropologii, agronomii, etnografii czy botaniki z zoologią.

Źródło: de.wikipedia.org/wiki/Bild:Pawe%C5%82_Edmund_Strzelecki.jpg

Po wykształceniu się w wymienionych naukach wyjeżdża z Anglii w roku 1834. pierwszym celem staje się Ameryka Północna gdzie przebywa przez kolejne półtora roku. Obszarami jego działalności są Appalachy gdzie prowadzi badania mineralogiczne a w stanach Wirginia, Maryland, Nowy Jork, Illinois i Ohio prowadzi badania agrobiologiczne. Tutaj po raz pierwszy wykorzystał swoje umiejętności jako przyszły wielki badacz odległych kontynentów.

Następnie przenosi się do Kanady. Tam skupił swoje wysiłki na badaniach geologicznych w prowincjach Quebek oraz Ontario. W okolicy Wielkich Jezior dokonał odkrycia złóż miedzi. Kolejne podróże Strzeleckiego to tereny Ameryki Południowej gdzie przebywał w Brazylii, Argentynie i Chile. Tam również przebadał znajdujące się tam złoża takich surowców jak srebro, złoto, kamienie szlachetne. Oprócz tego badał systemy rzeczne takich rzek jak La Plata, Parana i Rio Grande. Przebywając w Argentynie i Chile odwiedzał liczne okręgi górnicze dla swoich studiów geologicznych. Z kolei w Meksyku i na Hawajach eksplorował znajdujące się tam wulkany.

Z Meksyku przenosi się ponownie do sąsiedniego kraju. Udaje się do Nowego Orleanu gdzie wsiada na pokład statku płynącego w górę rzeki Missisipi a następnie rzeka Ohio która dociera aż do Cincinnati. Z tamtego miejsca przenosi się do Baltimore skąd opuszcza Amerykę Północną i przenosi się do Ameryki Południowej. Dzieje się to w końcówce 1835 lub na początku roku następnego. To właśnie podczas tego pobytu w USA Strzelecki poznał ludzi ze świata nauki amerykańskiej co bardzo pomogło jemu w późniejszej karierze naukowej.

Dokładna data opuszczenia Ameryki Północnej nie jest znana ale na pewno Strzelecki jest już na innym kontynencie 22 stycznia 1836 roku kiedy to dokonuje opisu miasta Rio de Janeiro. Pierwszy przystanek na jego trasie to Brazylia. W kraju tym przebywa pół roku i w początkowym okresie prowadzi badania meteorologiczne. Po tym okresie przenosi się do kolejnego okręgu górniczego. Tym razem jest to Minas Gerais. Prowadzi tam badania geologiczne znajdujących się tam złóż i opisuje stolice regionu Villa Ricę. W Brazylii zwiedza on także Sao Paulo.

Oprócz tych badań podobnie jak w Stanach Zjednoczonych dokonuje badań agrobiologicznych analizując gleby kolejnych stanów brazylijskich. Oprócz tego prowadzi badania etnograficzne i archeologiczne wśród tutejszych Indian.

Ciekawe bardzo jest jednak to czego dokonał jak się wydaje później. W liście do jednej ze swoich znajomych napisał wzmiankę, że po opuszczeniu stanu górniczego Minas Gerais popłynął rzeką La Plata na południe aż osiągnął Montevideo i Buenos Aires. Dowodzi to, ze Strzelecki podczas tego spływu pokonał odległość rzędu 5000 kilometrów. Jeśli jest to prawda to musiał prowadzić swoja ekspedycję począwszy zapewne od Rio Grande w Minas Gerais do Parany, a następnie tą rzeką na południe do La Platy. Dla niego była to jedna krotka wzmianka o przepłynięciu La Platy. Taka podróż odbywała się zapewne przez brazylijskie stany Mato Grosso i następnie Paragwaj. Niżej od miasta Corientes Strzelecki poruszał się po terytorium Argentyny. Była to z pewnością bardzo trudna podróż zważywszy na liczne progi na rzekach i trudny do poruszania się teren.

Była to zarazem przeszkoda z drugiej strony podróżnik miał czas na obserwacje i badanie natury. Do dzisiaj nie można ustalić dokładnej trasy jaką przebył Paweł Strzelecki w Ameryce Południowej ze względu na skąpe informacje na ten temat jakie się zachowały. Nawet jeśli już jakieś informacje się zachowały to sam Strzelecki był bardzo lakoniczny w opisie trasy. Mogły bliższe informacje znajdować się w jego dzienniku, który zgodnie z wolą zmarłego został bezpowrotnie zniszczony. Na jednym z odczytów w Królewskim Towarzystwie Geograficznym Strzelecki informował do dokładnym opisie badanych ziem w Ameryce Południowej i twierdził także iż zamierza je opublikować. Było to w roku 1846 ale już do swojej śmierci pomimo upływu kolejnych dziesięcioleci nie udało mu się tego dokonać. Informacje na ten temat pochodzą z nielicznej korespondencji Strzeleckiego do jego znajomych oraz zapisków dziennika którego fragmenty się zachowały.

Co do pobytu Strzeleckiego w Brazylii to pewne są dwa fakty o których pisał i zachowały się one do dzisiaj. Podczas pobytu w Rio de Janeiro zobaczył on statek z niewolnikami i przeciwko tej formie zniewolenia ludzi ostro protestował. Ten drugi fragment dotyczy opisu wspaniałego lasu tropikalnego spotkanego w Brazylii. Te dwa opisy zachowały się jako elementy dołączone do jego dziennika z eksploracji Australii.

Spłynąwszy La Plata do Urugwaju pozostaje tam przez krótki okres czasu. Stamtąd przenosi się z kolei do Argentyny. Szybko podróżuje i już w sierpniu 1836 roku zawitał do Buenos Aires. Niestety jego wspomnienia z tamtego miasta nie są najlepsze. Jest on świadkiem brutalnej zbrodni dokonanej przez tamtego dyktatora na niewinnych przeszło stu wodzach indiańskich. Fakt ten tak wstrząsnął Strzeleckim, że wkrótce rozpoczyna przeszukiwania argentyńskich archiwów w poszukiwaniu podobnych wydarzeń. Odnajduje informacje o podobnych aktach mordu na tubylcach i stwierdza, że dłuższe studiowanie historii tamtych ziem przynosi tylko złe myśli.

Opuszcza on Buenos Aires z zamiarem przedostania się do Chile. Najpierw jednak jak to ma w zwyczaju odwiedza okręgi górnicze dla przeprowadzenia badań geologicznych. Przez miasto Cordoba przedostaje się do takiego okręgu o nazwie La Rioja. Oprócz tego odwiedza jeszcze jeden okręg górniczy, tym razem jest to San Juan. W Argentynie oprócz badań geologicznych dokonuje analiz agrobiologicznych a wśród tamtejszych Indian prowadzi badania etnograficzne. Po dokonaniu pomiarów przez Mendozę i przełęcz Uspallata przekracza granicę Chile. Przekraczając masyw Andów wykonał bardzo pionierskie pomiary meteorologiczne oraz klimatyczne. Wykorzystał je później ponownie jako studium porównawcza Australii.

Jako pierwszy cel podróży do Chile Strzelecki udaje się do stolicy Santiago. Tam jednak nie przebywa zbyt długo i wkrótce przenosi się do tak interesujących go kopalń i obszarów kruszconośnych. Odwiedza zatem okręgi Coquimbo i Atakama. Nie omieszkał przeprowadzić również studiów agrobiologicznych w południowej, rolniczej części Chile. Swój pobyt w Chile kończy w mieście Valparaiso. W tym mieście portowym jest zaproszony przez kapitana statku "Cleopatra" G. Greya na pokład tej jednostki i udaje się z nim w 10 miesięczny rejs po Pacyfiku. Na statku tym opływa on zachodnie wybrzeże Ameryki Południowej a nawet częściowo Ameryki Północnej. Płynąc wzdłuż wybrzeża kapitan statku zawijał do bardzo wielu portów Pacyficznych. Docierają między innymi do Callao i Limy w Peru, Guayaquil w Ekwadorze. W Ameryce Północnej Acapulco, San Blans, Mazaltan i Guaymas w Meksyku. Strzelecki dokonał z tej podróży bardzo wielu interesujących sprawozdań o których jedynie zasygnalizował na forum Royal Geographical Society.

W dniu 20 lipca 1838 roku Paweł Strzelecki wsiada w mieście Valparaiso na pokład statku "Fly". To na pokładzie tej jednostki odwiedza on wyspy Pacyfiku. Przepływa przez wody Polinezji i tamtejsze wyspy odwiedza. Do najważniejszych etapów tej podróży należy wizyta na wyspach hawajskich. Strzelecki wszedł na szczyty wulkanów Mauna Loa i Kilauea. Badał on i opisywał zarówno wulkany jak i ich otoczenie. Zapiski z tego wydarzenia znalazły swoje odbicie w pracach poświęconych wulkanologii i wyspom Hawajskim. Dla wielu historyków geografii ważne jest, że opis czynnego krateru Kilauea jest jednym z pierwszych w dziejach geografii. Dodatkowo Strzelecki bardzo dobrze radził sobie w kontaktach z tubylcami. Pozwalało mu to na bliższe poznanie nowych kultur jak ta badana przez niego na Hawajach.

Był on dobrze przyjmowany przez plemiona tubylcze nie tylko na Hawajach ale również na kolejnych archipelagach. Kolejną badana wyspa była Tahiti. Jego wizyta na Tahiti zapisała się w historii wieloma opowieściami o zażyłych stosunkach Strzeleckiego z królową Tahiti Pomare IV która znalazła w podróżniku doradcę. Miał on podobno proponować rozwiązania reformy wyspiarskiego sądownictwa. Dalsze opisy zachowane do dzisiaj wskazują, że Strzelecki w czasie tego rejsu odwiedził jeszcze Wyspy Gambiera i Tonga.

Kolejna pewną informacja jest taka, że na początku 1839 roku Paweł Strzelecki ląduje na Nowej Zelandii. Nie był on tam długo bo około 3 miesięcy. Jednak i podczas tych trzech miesięcy nie zaprzestał swoich badań. Pieszo pokonał duży odcinek wybrzeża od zatoki Bay of Islands do zatoki Hokianga. Cały czas prowadził badania etnograficzne przebywając wśród Morysów. W tamtym okresie Nowa Zelandia wciąż była niepodległą. Podczas tego pobytu organizował kolejne materiały do planowanej monografii na temat Nowej Zelandii. Jednak to nie badanie Nowej Zelandii było głównym celem Strzeleckiego. Była nim Australia i tam tez udał się 10 kwietnia 1839 roku na pokładzie statku "Justier". W Sydney dnia 25 kwietnia tegoż roku rozpoczyna się największa i najbardziej udokumentowana podróż Pawła Strzeleckiego.

Nowa Południowa Walia, taka była ówczesna nazwa Australii, była kontynentem niezwykle słabo zbadanym. Znane były jedynie strefy brzegowe tego kontynentu. Całe jego centrum było tajemnica i to właśnie jej fragment postanowił odkryć Strzelecki. Wkrótce po zawitaniu do Sydney złożono mu propozycję wyruszenia w kierunku północnym aby eksplorować tamtejsze rejony. Jednak polski podróżnik miał inne cele. Dla niego, osoby posiadającej wiedzę geologiczną, najważniejsze wydawały się południowe krańce gór Wododziałowych. Kierowany doskonałą intuicja dociera on do najwyższego pasma tych gór nazwanego górami Śnieżnymi. Data 15 luty 1840 to chyba najważniejsza w całym życiu Pawła Strzeleckiego. Na podstawie własnych obserwacji i obliczeń lokalizuje on najwyższy szczyt tamtego pasma i zdobywa go. Ze względu na podobieństwo do kopca Kościuszki w Krakowie nazywa ją górą Kościuszki. Jej wysokość to 2228 metrów nad poziomem morza. Jak się później okazało jest to najwyższy szczyt Australii. Góra ta położona jest w kierunku południowo - wschodnim od Sydney w odległości około 500 kilometrów. Znajduje się w masywie gór Śnieżnych będącym najwyższym pasmem całych gór Wododziałowych. Dzisiaj na jej szczycie znajdują się dwie tablice upamiętniające ważne wydarzenia. Pierwsza dokumentuje zdobycie szczytu przez Pawła Strzeleckiego. Opisane jest tam na niej także to, że góra została tak nazwana na część przypominającego ja kopca Kościuszki w Krakowie. Druga natomiast tablica postawiona została dokładnie 100 lat później.

W współczesnych czasach ten obszar opisany przez Strzeleckiego ma duże znaczenie dla gospodarki Australii. Obszar ten jest zasobny w wodę przez co został on wykorzystany jako rezerwuar wody dla terenów na zachód od gór. Dzięki systemowi tam i kanałów woda pierwotnie płynąca na wschód przez góry Śnieżne rzeką Śnieżną została skierowana na zachód do obszarów o jej deficycie. Strzelecki również jako pierwszy biały człowiek oglądał żyzną krainę na południowym - wschodzie gór. Aby zyskać uznanie władz nazwał ja na część ówczesnego gubernatora Gippsland.

Jest to kraina o obecnie największym udziale w hodowli bydła i gospodarki mlecznej w całej Australii. Dodatkowo w jednej z dolin odkryto ogromne pokłady węgla brunatnego dające bezpieczeństwo energetyczne całemu stanowi Wiktoria a także zapewniające z elektrowni cieplnych ponad 90% energii elektrycznej. Wybrzeże tej krainy to odkryte najważniejsze złoża ropy naftowej w Australii.

Strzelecki nie odkrył wprawdzie tych pokładów węgla brunatnego ale dokonał on innego ważnego odkrycia. W okręgu Wellington koło Bathurst złoża złota. Jako geolog poinformował o tym fakcie władze australijskie jednak te w trosce o porządek i ład na tych terenach poprosiły go o zachowanie tego w tajemnicy. Choć niechętnie Strzelecki przychylił się do prośby i gorączka złota została odsunięta w czasie o kilkanaście lat.

24 lipca 1840 roku Paweł Strzelecki przybywa na Tasmanię. I tutaj rozpoczyna on swoje badania geologiczne. Zbadał on dokładnie budowę geologiczną wielu fragmentów wyspy zwracając szczególną uwagę na znalezione przez niego pokłady węgla kamiennego. Opisał on tez sposoby efektywnego nawodnienia tamtejszych terenów rolniczych. Odkrył tez miedź. Dokonał tego w okręgu Sorell, koło Absbestos Ranges. Oprócz tego razem z miedzią odkrył tam złotonośne kwarce. W kolejnym roku 1841 udało się Strzeleckiemu dołączyć do załogi statku "Beagle" i wziął on w ten sposób udział w wyprawie do wysp cieśniny Bassa. Tym samym Strzelecki poznał swój Gippsland od strony morza co było jego pragnieniem.

Przebywał on na Tasmanii przez okres dwóch lat. Z Tasmanii udaje się on na kontynent Australijski. Tam jeszcze działa przez kilka miesięcy i w dniu 22 kwietnia 1843 opuszcza Australię. Płynie na daleki wschód i do Indii aż osiąga Europę. W czasie tego powrotu na Starego Świata Strzelecki zatrzymuje się między innymi na archipelagu Malajskim i przebywa przez jakiś czas na Dalekim Wschodzie. Prowadzi on tam swoje badania geologiczne, mineralogiczne. Nie zapomniał również o przeprowadzeniu badań meteorologicznych, klimatologicznych a wśród mieszkańców prowadził badania etnograficzne i językowe. Oprócz wymienionego archipelagu ląduje on na wielu mniejszych trudnych do identyfikacji wyspach. Pewne jest natomiast, że odwiedza także Timor, Sumbawe, Bali, Lombok oraz inne wyspy tamtego regionu. Duża jest tez pewność na temat jego pobytu na Jawie, Sumbie i Borneo. Nie ma dzisiaj żadnych zapisków z tego okresu a z pewnością takie były gdyż mówił o nich sam Strzelecki. Zapewne podzieliły one los większości jego osobistych zapisków.

Po drodze Strzelecki odwiedza jeszcze Filipiny po tym jak opuszcza archipelag Sundajski. Przez Manilę dociera do Kantonu i Hong Kongu. Później ponownie odwiedza Singapur w którym przebywał już dwukrotnie. Stamtąd rozpoczyna swoja wędrówkę do Europy przez Suez.

Paweł Strzelecki musiał udać się do Europy ze względu na słaby stan zdrowia swojej osoby. Jak sam napisał był on w tym czasie zrujnowany i nadszarpnięty. Wynikało to bezpośrednio z 10 letniego okresu nieustannych podróży a pamiętać należy, że był rok 1843.

Po powrocie do Europy zamieszkał on w Londynie. W tym okresie rozpoczyna porządkowanie i opracowywanie materiałów w tamtych podróży. Zaowocowało to opublikowaniem w roku 1845 książki pod tytułem "Physical Description of New South Wales and Van Diemen`s Land". Spotkała się ona z dobrym odbiorem i pozytywna oceną kół badaczy angielskich. Strzelecki za swoje dzieło odznaczony został złotym medalem Królewskiego Towarzystwa Geograficznego. Dla niego ważniejsze niż medale było skłonienie Australijczyków do zastosowania nawadniania co według niego mogło decydować o losie kraju.

W tamtym okresie wykonał on również własnoręcznie wielkich rozmiarów mapę geologiczną Nowej Południowej Walii i Tasmanii.

Nie wyrusza on już w żadne nowe podróże a w Londynie działa aktywnie w stworzonym przez siebie Peel River Land and Mineral Company. Było to towarzystwo założone przez Strzeleckiego dla propagowania rozwoju rolnictwa i hodowli na terenach Australii. Wielkie są jego zasługi na rzecz walki ze skutkami wielkiego głodu w Irlandii przez co zaskarbił sobie wdzięczność Irlandczyków.

Paweł Strzelecki dostąpił w roku 1853 wielkiego wyróżnienia jakim w owym okresie było członkostwo w najbardziej elitarnym klubie w Londynie czyli Royal Society of London. Uczynił to jako trzeci Polak w historii obok Heweliusza i Jana Breyne'a.

Dodatkowo w roku 1860 otrzymuje on tytuł doktora honoris causa uniwersytetu w Oxfordzie za zasługi na rzec badania kontynentu Australijskiego. Nie zapomniała o nim także władza w Wielkiej Brytanii. Królowa Wiktoria odznaczała go za zasługi na rzecz korony Komandorią Orderu Imperium Brytyjskiego oraz Komandorią Orderu św. Michała i św. Jerzego.

Australijczycy upamiętnili go nazywając jego nazwiskiem pasmo górskie w stanie Wiktoria, rzekę okresowa a także jeden ze szczytów w górach Murchinsona.

Paweł Edmund Strzelecki umiera w roku 1873 jako szanowany badacz i filantrop. Bardzo kontrowersyjne było jego żądanie wyrażone w testamencie. Otóż nakazał on spalić wszystkie swoje zapiski co nie bez oporów spadkobiercy wykonali. Pomimo tego ma on ogromne zasługi na rzecz poznawania świata i jego odkrywania dla innych.