Ciekawostki :

Einstein nie umiał bez pomocy kogoś innego uzupełnić deklaracji podatkowej.

To jest zbyt skomplikowane dla matematyka - mówił

- do tego trzeba być filozofem

Na pytanie 9-letniego syna czym się wsławił w nauce, Albert Einstein powiedział:

Gdy ślepy żuczek pełznie po powierzchni kuli, nie zauważa, że jego droga jest zakrzywiona. Mnie szczęśliwie udało się to zauważyć.

Na pytanie 9 letniego syna czym się wsławił w nauce Albert Einstein odpowiedział: Gdy ślepy żuczek pełznie po powierzchni kuli , nie zauważa , ze jego droga jest zakrzywiona. Mnie szczęśliwie udało się to zauważyć.

Cytaty autorstwa Albert Einstein

"Człowiek szczęśliwy jest zbyt zadowolony z teraźniejszości, by oddawać się zanadto rozmyślaniom o przyszłości".

"Nigdy nie martwię się o przyszłość. Przychodzi wystarczająco szybko".

"Nie mam żadnych szczególnych uzdolnień. Cechuje mnie tylko niepohamowana ciekawość".

"Stanowczo zamierzam, gdy przyjdzie już na mnie czas, wyzionąć ducha przy jak najmniejszej pomocy ze strony medyków, a póki co - hulaj moja niegodziwa dusza".

Albert Einstein narodził się w Ulm, w Niemczech, 14 marca 1879 roku. Był synem Hermanna oraz Pauliny z domu Koch. Gdy Einstein miał roczek rodzina przeprowadziła się do Monachium. Einstein był małomównym dzieckiem; postrzegano go jako chłopca dziwnego a nie utalentowanego. Od momentu gdy miał 10 lat uczył się w Leopold Gymnasium. Nie lubił sztywnej, niemieckiej dyscypliny szkolnej a także bez przekonania uczył się języka łacińskiego oraz greckiego. Jego droga do nauki zaczęła się od matematyki, do której zachęcił go wujek, inżynier Jakub Einstein. Gdy miał dwanaście lat Einstein sam zaczął się uczyć geometrii oraz postanowił, iż któregoś dnia rozwikła zagadki całego świata. Jego historia to niecodzienny przypadek realizowania młodzieńczych marzeń. Późniejsza edukacja Einsteina była także zawiła, jak jego nauka w szkole podstawowej. W 1894 r. rodzina Einsteinów przeprowadziła się Mediolanu, gdzie po wcześniejszych niepowodzeniach w interesach zamieszkał jego tata. Albert został w Monachium, aby skończyć edukację w gimnazjum, ale przerwał je, nie uzyskał końcowego świadectwa, aby dojechać do rodziców. Gdy miał siedemnaście lat, został zatrudniony na politechnice w Zurychu; rok wcześniej oblał egzaminu wstępny. W szkole nabrał przekonania, iż jego dziedziną będzie nie matematyka, ale fizyka, w związku z tym zaczął studiować prace Hermana von Helmholtza, Jamesa Clarka Maxwella oraz innych. Nie był najlepszym studentem, posiadał poczucie, iż uczelnia krępuje go. Potem pisał, że "to cud, że współczesne metody kształcenia nie zdusiły całkowicie świętego zapału i dociekliwości". W 1900 r. uzyskał dyplom. Dwa lata później Einstein otrzymał stanowisko młodszego inspektora w szwajcarskim urzędzie patentowym. Myślano, iż akurat ta praca - dokładne analizy oraz wytłumaczenie wykorzystania przeróżnego rodzaju wynalazków - rozbudziła jego zaciekawienie czasem oraz przestrzenią. Z pewnością był to jedyny okres, gdy ten wspaniały fizyk zostawał w izolacji od środowiska fizyków, ale śledził nowe osiągnięcia fizyki. Po wydaniu prac z 1905 r. Einstein stał się znany w środowisku fizyków. W 1909 r. Einstein porzucił pracę w szwajcarskim urzędzie patentowym i zaczął karierę uniwersytecką. Tego samego roku jeszcze rozpoczął pracę na uniwersytecie w Pradze, ale czuł się tam źle z powodu antysemickich nastrojów jakie panują w Austrii. Trzy lata później powrócił do Zurychu. Natomiast dwa lata później uzyskał nominację na specjalne dla niego rozpisane stanowisko w Pruskiej Akademii Nauk oraz jednocześnie został profesorem Uniwersytetu Berlińskiego. Od tego momentu mógł całkowicie poświęcić większą część swego czasu na analizy naukowe. Parę lat później, jak Einstein napisał ogólną teorię względności, została ona potwierdzona przez obserwacje astronomiczne. Trzy lata wcześniej Einstein przewidział, iż promień światła ciała niebieskiego, gdy przelatuje niedaleko dużej masy - na przykład Słońca - ulega ugięciu. Ugięcie można zobaczyć gdy porównamy położenie ciała niebieskiego na niebie, kiedy leży z dala od Słońca oraz kiedy jej promienie przelatują tuż niedaleko Słońca. Z ogólnej teorii względności wynika, iż kąt ugięcia musi być dwukrotnie większy, aniżeli przewiduje teoria klasyczna, gdzie przestrzeń uważa się za płaską. Potem kariera Einsteina związana jest z jego dużym prestiżem. Einstein został osobą publiczną, był bardzo często zapraszany jako mówca na publicznych wystąpieniach. Out of My Later Years, jedna z jego popularniejszych, często wznawianych książek posiada artykuły na przeróżne tematy, takie jak socjalizm, stosunki pomiędzy białym a czarnymi czy upadek moralny. Einstein tak samo jak Freud, z którym pisał, głosił polityczne oraz społeczne poglądy, które były zgodne z liberalnym duchem tego okresu. Jego eseje ciągle godne są uwagi. Bardzo często cytuje się powiedzenie Einsteina: "Bóg nie gra w kości". Tyczy się ono do statystyki kwantowej. Einstein był agnostykiem. Gdy go zapytano, czy wierzy w Boga, powiedział: "Nie można o to pytać kogoś, kto z coraz większym zadziwieniem próbuje zbadać i zrozumieć nadrzędny porządek wszechświata". Trudno opisać charakter Einsteina, głównie z późniejszych lat, kiedy prowadził na ogół życie sam. Nie mówił swoich uczuciach co do innych osób, choć skłonny był do wypowiadania swego głębokiego oddania ludzkości. W okresie ogromnej sławy dużym ciosem było dla niego rozstanie (rozwód) z jego pierwszą żoną, Milevą Marić. Z tego małżeństwa miał dwóch wspaniałych synów. Jeden z chory był na schizofrenię. Jego córka, która narodziła się jeszcze zanim jej rodzice weszli związek małżeński, została oddana do adopcji. Po raz kolejny ożenił się z Elsą Löwenthal, daleką kuzynką, która umarła w 1936 roku.11 kwietnia 1953 roku, w proteście przeciwko zbrojeniom jądrowym. Albert Einstein podpisał pacyfistyczny manifest rozpowszechniany przez Bertranda Russella. Parę dni później doznał pęknięcia tętniaka aorty, ale mimo to jego życie nie było zagrożone. Nie wraził zgody się na operację, mówiąc: "Chcę odejść wtedy, kiedy sam zechcę. Sztuczne przedłużanie życia jest niesmaczne". Umarł w spokoju 18 kwietnia 1955 roku. Teraz przedstawimy jego życie w skrócie. W 1879 narodził się 14 marca w Ulm w Bawarii. Tego samego roku rodzina przeprowadziła się do Monachium, natomiast później, kiedy Einstein miał piętnaście lat - do Mediolanu we Włoszech. W 1900 roku skończył studia matematyczne oraz fizyczne na politechnice w Zurychu w Szwajcarii. W 1901 uzyskał obywatelstwo szwajcarskie. W 1902 roku zaczął pracę jako inspektor w szwajcarskim biurze patentowym. Wtedy właśnie zaczął publikować prace, które dotyczyły teoretycznych aspektów oraz zagadnień w fizyce. W1905r przedłożył swoją szczególną teorię względności. Ukazał, iż takie dziwne zjawiska, jak zmiany rozmiarów, masy oraz tempa upływu czasu, są zauważalne, kiedy prędkości przybliżają się do prędkości światła.1 W 1909r został profesorem nadzwyczajnym fizyki teoretycznej na uniwersytecie w Zurychu. Stanowisko to utworzono przede wszystkim dla niego. W 1911r otrzymał stanowisko profesora fizyki na uniwersytecie w Pradze, wówczas pod panowaniem austro-węgierskim. W 1912 wrócił na swe wcześniejsze stanowisko na uniwersytecie w Zurychu. 1914 przyjął posadę dyrektora Instytutu Fizyki w Berlinie. Po raz kolejny przyjął obywatelstwo niemieckie. 1915 ogłosił ogólną teorię względności, gdzie ukazał, iż efekty grawitacji oraz przyśpieszenia są równoważne. Z tej teorii wynika, iż grawitacja sprawia ugięcie toru światła oraz zmienia jego częstotliwość. W 1919r zespół pod jego kierownictwem A. Eddingtona potwierdził obserwacyjnie ogólną teorię względności, udowodnił iż Słońce zakrzywia promień światła ciała niebieskiego, które znajduje się poza nim. 1921 otrzymał Nagrodę Nobla za wytłumaczenie zjawiska fotoelektrycznego zewnętrznego oraz prace teoretyczne w dziedzinie fizyki. W 1930r wydał książkę About Zionism (O syjonizmie). 1934 został pozbawiony pracy oraz mieszkania po dojściu nazistów do władzy, Einstein przeprowadził się do Ameryki, tam przyjął stanowisko profesora w Instytucie Studiów Zaawansowanych w Princeton w stanie New Jersey. Coraz szczerzej zaczął wyrażać swe poparcie dla utrzymania pokoju na całym świecie. W 1939r wysyłał listy do prezydenta USA Franklina D. Roosvelta, namawiając go do szybkiego działania w analizach nad bombą atomową. W 1940r uzyskał obywatelstwo amerykańskie. W 1945r zaczął nalegać na ustanowienie międzynarodowej kontroli nad bronią atomową. 1950 przedstawił swoja jednolitą teorię oddziaływań elektromagnetycznych oraz grawitacyjnych, której nie byli w stanie zaakceptować pozostali fizycy. 1952 odmówił objęcia urzędu drugiego prezydenta Izraela. W 1955 18 kwietnia umarł we śnie w szpitalu w Princeton. Nie długo po jego śmierci nowemu sztucznemu pierwiastkowi chemicznemu dano nazwę einstein.

Teoria względności. W 1905 roku Einstein dla czasopisma naukowego "Annalen der Physik" napisał 3 artykuły, których treści pozornie nie były ze sobą powiązane. Ale przy precyzyjnym ich przeanalizowaniu doszło się do wniosku, iż łączyła je wspólna własność tzn. pojmowanie świata w kategoriach makroobiektów czyli: elektronów, atomów albo elementarnych porcji energii. Artykuły Einsteina cechowały się niezwykłą swobodą wypowiedzi co wtedy było czymś niezwykłym. Większa część ówczesnych badaczy nie zwracała uwagi przejrzystość swoich prac. W przypadku Einsteina było inaczej. Artykuły jego można było przeczytać jak interesującą książkę co w złączeniu z rewolucyjnymi treściami spowodowało, że cieszyły się one dużym zainteresowaniem. Najistotniejszy, mówiący o teorii względności artykuł wydrukowano tego samego roku 26 września. Einstein nie powołał się w nim na żadne źródła co sugeruje, iż do swoich wniosków doszedł całkowicie sam, a stało się to można powiedzieć przypadkiem. Wiemy iż Einstein pracował w Federalnym Biurze Patentowym w Berlinie. Któregoś dnia musiał usunąć rozbieżności w zasadach działania silników oraz prądnic elektrycznych. by tego można było dokonać potrzeba było przyjąć atomistyczną koncepcję elektryczności. Tak utworzył się "zalążek" teorii względności. Najbardziej ogólnie da się stwierdzić, iż cały kłopot w teorii względności polegał na pogodzeniu mechaniki Newtona oraz teorii elektromagnetyzmu Jamesa Clerka Maxwella. Gdy miał szesnaście lat Einstein zastanawiał się nad ewentualnością przemieszczania się z prędkością światła. W teorii Newtona jest to możliwe, ale w koncepcji Maxwella powoduje to nieciekawe konsekwencje. Jeśli będziemy traktować światło jako ciąg drgań elektromagnetycznych - z cyklicznie powtarzającymi się grzbietami oraz dolinami - zauważymy, iż osoba obserwująca przemieszcza się z także samą prędkością co światło powiązany byłby przez cały czas z konkretnym grzbietem albo doliną, zatem nie doświadczałby żadnych drgań. Mówiąc inaczej dla hipotetycznej osoby obserwującej przemieszczającej się razem z promieniem światła promień ten przestałby istnieć. By to udowodnić Einstein zmuszony był do naruszenia absolutności czasu co znaczy, iż w jego mniemaniu może być bardzo wiele czasów, natomiast jego upływ uzależniony jest od ruchu oraz pola grawitacyjnego. Na przykład linijka przemieszczająca się względem osoby obserwującej zmniejsza swą długość. Gdy prędkość będzie wynosić prawie dziewięćdziesiąt procent prędkości światła zmniejszy ona swoją długość o połowę. W miarę wzrostu prędkości jej długość będzie maleć. Mówiąc inaczej po uzyskaniu 300000 km/s jej rozmiar miał równać się zero, ale teoria względności informuje nas, iż wtedy jej masa jest stała się ogromnie wielka, co przeszkadzałoby w otrzymaniu tak dużej prędkości

Teoria próżni

Albert Einstein cały czas pracował nad jednolitą teorią pola, która miała prostymi metodami tłumaczyć konstrukcję oraz działanie kosmosu. W Rosji funkcjonuje człowiek, który uważa, iż udało mu się to, co nie udało się wspaniałemu uczonemu oraz jego następcom.

Gennadij Iwanowicz Szypow był wykładowcą fizyki na Uniwersytecie Moskiewskim. Został z niej zwolniony, ponieważ nauczał studentów fragmentów napisanej przez siebie teorii próżni, nieprzyjętej przez oficjalną naukę. Oficjalnie mówiono, iż teoria Szypowa to kompletne kłamstwo, ale jako że sprawdza się w praktyce, stosuje się ją do konstrukcji ciekawych przyrządów, których działanie zaprzecza znanym prawom fizyki.

Tak samo skonstruowano wiele przyrządów, których współczynnik sprawności równy był od 300 do 500%, chociaż według znanych praw fizyki ten współczynnik nie może przewyższać 100%. Mówiąc inaczej, utworzono perpetuum mobile. Takimi przyrządami są m. in. grzejniki domowe, które, pobierają jeden kilowat energii elektrycznej, wyrabiają cztery kilowaty energii cieplnej. Brzmi to jak bajka o żelaznym wilku, ale te przyrządy są oraz zostały zbudowane na zamówienie rządu, tak jak i latający samolot, który sam Szypow nazwał "ziemskim UFO". Maszyna nie wykorzystuje sił odrzutowych, natomiast z wyglądu wygląda jak latający spodek. Został pokazany publicznie 2 lata temu. Pokaz nakręcono oraz ukazano w moskiewskiej telewizji.

Zatem jak to jest: szalona, bezsensowna teoria, która sprawdza się w praktyce? Z jednej strony oficjalna nauka nie przyznaje się do uznawania teorii próżni, z drugiej strony państwo od 1987 roku finansuje w połowie pomysły Szypowa. Natomiast przemysł (w tym wojskowy) stoi w kolejce do założonego przez Szypowa oraz jego bliskich współpracownika Akimowa moskiewskiego Ośrodka Ryzykownych oraz Nietradycyjnych Technologii "Went", prosząc o nowe rewelacyjne maszyny. Nie ma podręcznika do fizyki nikt nawet nic nie powiedział o tej rewolucyjnej teorii, ale w czasie wykładów, które Szypow dawał na wydziałach fizyki europejskich uniwersytetów. Sale były przepełnione, a wśród osób słuchających nie brakowało wielkich uczonych.

Powstaje pytanie dlaczego oficjalna nauka nie chce uznać teorii próżni? Powodem może jest to, że jeśli jest poprawna, to jej powszechne wykorzystanie może dać światu rewolucję technologiczną lub... zagładę.

7 poziomów rzeczywistości

Teoria próżni fizycznej Gennadija Szypowa dowiodła, że istnieje do tej pory nieznane, niewidzialne typy materii oraz energii. Wynika z niej również, iż pewnego typu promieniowanie pędzi z prędkością miliardy razy większą od prędkości światła (a może po prostu rozchodzić się od razu - Einstein przypuszczał, iż coś takiego może być, ale sprzeciwiał się tej idei).

Diagram, który ukazany jest poniżej przedstawia konstrukcję kosmosu. Jest on następnym fragmentem teorii, który powoduje, iż oficjalna nauka patrzy podejrzliwie na pomysł Szypowa.

Rosyjski uczony wykrył na początku w teorii, a później potwierdził przy pomocy doświadczeń, że istnieją niewidzialne plany materii. I mimo tego, iż są one niewidzialne, są obiektywnie, a nawet współdziałają z widzialnymi - czyli z naszą rzeczywistością.

Teoria próżni zakładała, iż istnieje siedem planów (inaczej poziomów) rzeczywistości:

1. całkowicie "nic"

2. pierwotne pole wirowania (świadomości)

3. próżnia

4. plazma (cząsteczki elementarne)

5. gaz

6. ciecz

7. ciało stałe

Poziomów od 4 do 7 nie będziemy tutaj omawiać - można o nich informacje znaleźć we wszystkich podręcznikach do fizyki. Niezwykły świat rozpoczyna się od planu trzeciego., który Szypow nazywał próżnią fizyczną.

Jest to prawdopodobnie przestrzeń, gdzie zostały wypompowane nie tylko cząsteczki materii, ale także wszelkie znane dzisiaj nauce pola. Mimo tego to owa próżnia jest źródłem dużej ilości energii (patrz ramka pt. "Stała kosmologiczna"). Teoria Szypowa, mówi iż 1 cm3 posiada energię, która wystarcza mu na zaspokojenie dziesięcioletnich zapotrzebowań energetycznych całej ludzkości. Pracujący z Szypowem rosyjscy badacze pracują nad przyrządami, które pozwalają na pobieranie prawie nieograniczonych ilości czystej energii z jakiegokolwiek miejsca na planecie czy w kosmosie. Prawdopodobnie taki przyrząd będzie gotowy za kilkanaście lat.

Tam, gdzie myśl jest rzeczywistością

2 poziom jest jeszcze dziwniejszy - to pierwotne pole wirowania albo inaczej: pole świadomości. Jak napisał Gennadij Szypow w swojej publikacji pt. "Teoria próżni fizycznej", pole to złożone jest z "elementarnych wirów czasoprzestrzennych przenoszących informacje."

To ten poziom pozwala na zachodzenie zjawisk definiowanych mianem magii, parapsychologii albo psychotroniki. Jest się tak dlatego, ponieważ owe przekazywane wiadomości pierwotne wiry tworzą coś w rodzaju materii, która jest powłoką myśli. Na tym poziomie myśl jest materialna, zatem jest w stanie istnieć sama przez jakiś czas oraz oddziaływać na pozostałe obiekty materialne. Ponadto, odpowiednio ukształtowana oraz wzmocniona jest w stanie się w tych wirach "zagnieździć", stać się niezniszczalna, sprawiając że na całym świecie zachodzić będą zjawiska parapsychiczne. Traktowane są one przez oficjalną naukę z dużą podejrzliwością.

Z teorii próżni wywnioskować można, iż wszystko w kosmosie jest w mniejszym albo większym stopniu obdarzone świadomością. Znaczy to, iż nie jest ona wynikiem tego że istnieje materia ożywiona (np. człowiek), ale podstawą występowania ogromnej materii. Wydaje mi się, iż zwolennicy Gai - żyjącej planety - odnajdą w teorii Szypowa naukowe potwierdzenie swoich teorii.

Tak szybko jak myśl

Pole świadomości ma również inne określenie - pole torsyjne (ang. torsion - wirowanie), ponieważ jest ono powiązane z ruchem wirującym. Najistotniejszym wynalazkiem, który opierał się na tej teorii próżni jest generator torsyjny, którego wynalazcą jest Anatolij Akimow. Dzięki temu przyrząd wielkości który ma rozmiar paczki papierosów dowiódł, iż pole torsyjne rozprzestrzenia się miliardy razy szybciej aniżeli światło oraz wnika w każdą materię, nie tracąc przy tym na intensywności. Nie wiadomo jeszcze, jak szybko się przemieszcza, ponieważ nie udało się tego zmierzyć.

Stosując cechy tego pola, zbudowano nowoczesny, rewolucyjny system łączności. Z odległymi miejscami we wszechświecie da się połączyć od razu, bez zakłóceń, natomiast nadajnik potrzebuje małej ilości energii. Nadajnik torsyjny jest umieszczony prawdopodobnie na pokładzie rosyjskiego pojazdu, który w 1998 roku odleciał na Marsa. Jeżeli wszystko będzie poprawnie działać, torsyjny nadajnik oraz odbiornik złączą się w jednej chwili, w czasie kiedy sygnał konwencjonalnego nadajnika biegnie z Marsa na nasza planetę prawie 7 - 13 minut.

Drzewa promieniują naukowo

Także bioterapia oraz radiestezja są ewentualna na skutek pola świadomości. Z teorii Szypowa można wywnioskować, iż pole torsyjne jest w stanie wirować w prawo albo w lewo. Przy pomocy generatora Akimowa pokazano, iż pole prawoskrętne jest korzystne dla organizmów ludzkich, natomiast lewoskrętne niekorzystne, ponieważ wpływa nań osłabiająco. Wykazano także, iż wszystkie ciała fizyczne produkują swoje pole torsyjne o charakterystycznych dla siebie cechach. Na tym opiera się zasada działania bioenergoterapii albo radiestezji.

Szypow oraz jego współpracownicy dokonali w swoim laboratorium symulacyjne analiz piramid egipskich. Wykazano, iż są one generatorami pola świadomości. W środku piramidy, na 1/3 wysokości osi, jest taki punkt z największą koncentracją lewoskrętnego pola. W realnych piramidach w tym właśnie miejscu był na ogół sarkofag faraona. Działanie lewoskrętnego pola hamuje rozkład organizmów żywych.

Dobroczynne działanie natury na człowieka powiązane jest z prawoskrętnym polem. Najistotniejszymi naturalnymi jego generatorami są drzewa iglaste, głównie cedr. Bioterapeuci bardzo często mówią, iż przytulenie się do konkretnego drzewa pomaga na pewne dolegliwości. Można zauważyć, iż nie jest to wymysł, teoria Szypowa potwierdziła to niezbicie. Moskiewscy badacze sporządzili charakterystykę pól torsyjnych pewnych gatunków drzew, a następnie wyuczyli się je odtwarzać przy pomocy generatora Akimowa. Uzdrawiające pole kierowano później na konkretny przedmiot. Po jakimś czasie zmierzono pole torsyjne tegoż przedmiotu. Na ogół okazywało się, iż zostało ono zmienione oraz że zaczęło promieniować w taki sam sposób, jak sosnowy las.

Pomocnicy Szypowa oraz Akimowa pracują nad projektem domów ekologicznych, które będą produkować uzdrawiające pole torsyjne. Wiemy również, iż najkorzystniejszą formą dla budowli jest forma jaja, generujący prawoskrętne pole, natomiast najbardziej niekorzystnym - prostopadłościan, a w takich na ogół mieszkamy. (Bardzo interesujące jest, że nasi przodkowie zakrywali swoje świątynie kopułami, które wysyłają pole bardzo korzystne dla żywych organizmów.)

Pierwszym z najistotniejszych wniosków jakie wynikały z teorii pola świadomości jest występowanie życia po śmierci. Dusza ludzka po uwolnieniu się z materii przenosi się (by być może przez cały czas w pewien sposób tam są) do materialnego pola myśli - tam, gdzie myśl jest rzeczywistością.

Zza równań wychyla się twarz Boga

Końcowym, najistotniejszym planem jest absolutnie Nic, czyli, jak uważa Szypow, źródło pochodzenia całego kosmosu. Jest to plan materii, który urodził z siebie pozostałe rodzaje materii. Nie możemy - i pewnie nigdy nie będziemy - rozumieć tego planu czy jesteśmy w stanie wyobrazić sobie go, choć równania Szypowa Absolutne Nic opisują.

Z równań tych wychyla się spójna oraz całościowa definicja kosmosu, z którego wynika, iż istnienie Absolutu jest niezbędne do tworzenia się tego świata. Szypow w swojej publikacji napisał: "Tego rodzaju przestrzeń zakłada istnienie "pierwotnej świadomości", zdolnej do ogarnięcia Absolutnego "nic" i uporządkowania go. Na tym planie decydującą rolę odgrywa "super świadomość""."

Mówiąc prościej, by wszechświat mógł istnieć, trwać oraz rozwijać się, niezbędne było świadome działanie Super osoby, którą wielu z nas nazywa Bogiem.

Jeżeli teoria próżni jest poprawna, kiedyś zostanie uznana przez akademicką naukę. Już teraz działają nad nią naukowcy w Stanów Zjednoczonych, Niemczech, Kanadzie. Prawdopodobnie są oni opóźnieni w stosunku do Rosjan o piętnaście lat.

Ale nie to opóźnienie jest szkodliwe. Oto ludzie jest w stanie dostać nową, rewolucyjną technikę, która, jak wszelkie naukowe wykrycia oraz wynalazki, może zostać wykorzystana zarówno w dobrym, jak i złym celu. Kłopot w tym, iż poziom świadomości ludzkości już teraz nie dorównuje poziomowi technologii. Dziecko trzyma w rękach karabin maszynowy. Jeżeli teoria próżni zostanie powszechnie udostępniona, dziecko uzyska laser. Więc może dlatego Gennadij Szypow nie pracuje razem z instytucjami militarnymi, którzy chcą, aby przy zastosowaniu pola świadomości utworzył nowe bronie psychotroniczne.

Natomiast złe zastosowanie cudownych możliwości, jakie daje nam teoria próżni, jest całkiem realne. Tylko że to grozi katastrofą nie tylko na skalę całego świata, ale nawet kosmosu. Zatem może to dobrze, iż o odkryciach Szypowa nauka nie mówi głośno?

Był taki czas w życiu Albert Einsteina, kiedy chciał on odpowiedzieć na pytanie, czy kosmos jest statyczny (czyli ani się nie rozszerza, ani nie zbiega, tylko jest cały czas w takim samym stanie). Po wyliczeniu ilości istniejącej energii doszedł do wniosku, iż by kosmos był statyczny - natomiast wierzył, iż tak jest - musi być bardzo dużo niewidzialnej oraz niewykrywalnej, jak do tej pory, energii pustej przestrzeni. Zdefiniował ją jako stałą kosmologiczną. Później udowodnił, iż kosmos zaczął się od wybuchu oraz ciągle się poszerza. Einstein, choć niechętnie, przyznał rację kolegom po fachu oraz zrezygnował z idei kosmosu statycznego. Przyznał także, iż jego cudowny twór - stała kosmologiczna - jest jego ogromną pomyłką.

Ale w ostatnich czasach badacze doszli do wniosku, iż by kosmos w ogóle istniał, musi gdzieś być ukryta ogromna ilość energii. Stała kosmologiczna, czyli ujemna energia pustej przestrzeni, powróciła do łask. Znaczy to, iż w każdym centymetrze sześciennym przestrzeni wiruje duża ilość ciekawej niezbadanej energii - niewidzialnej, nie dającej się zanalizować urządzeniami naukowymi, ale jednak realnej, ponieważ bez niej nic by nie istniało...