Modlitwa Pana Cogito – podróżnika - analiza i interpretacja
„Modlitwa Pana Cogito – podróżnik” to wiersz biały i wolny. Składa się ze strof o różnej długości (od 1 wersu do 6 wersów), pozbawiony jest rymów. Rozpoczyna się od apostrofy „Panie”, która determinuje dalszą część wiersza, która staje się poetycką modlitwą do Boga. Kolejne strofy zaczynają się od akapitu, z kolei ostatnie dwa są go pozbawione i stanowią swego rodzaju klamrę z pierwszym wersem. W zakończeniu poeta dziękuje Bogu, że stworzył świat tak różnorodnym i pięknym.
Utwór ma formę modlitwy dziękczynnej, w której tytułowy Pan Cogito zwraca się do Boga z pokorą i wdzięcznością za piękno świata, różnorodność kultur i krajobrazów, które dane mu było oglądać. Podmiot liryczny przywołuje konkretne miejsca, które odwiedził: Tarquinię, Korkyrę, Manchester, Akropol, Hebrydy, Arizonę, tworząc poetycką mapę wspomnień, wrażeń i doświadczeń, zdobytych podczas licznych podróży. Przy okazji miejsc, poeta wspomina także spotkania z ich mieszkańcami, z których każdy był na swój sposób wyjątkowy. Podmiot liryczny prosi Stwórcę o opiekę nad nimi i wynagrodzenie im ich dobrych uczynków.
W modlitwie pojawia się motyw pokory wobec świata i świadomości własnych ograniczeń. Bohater przyznaje się do słabości: lenistwa, ostrożności, egoizmu, prosząc o przebaczenie, że nie podjął się wielkich czynów jak Byron, lecz pozostał biernym obserwatorem piękna.
Końcowa prośba dotyczy umiejętności troski o innych i pokory, którą poeta rozumie jako powrót do źródła:
„a nade wszystko żebym był pokorny to znaczy ten
który pragnie źródła”.
Jest to swego rodzaju klucz do przesłania utworu. Źródło symbolizuje początek i sens istnienia, czystość, prawdę i Boga. Podmiot pragnie zrozumienia i duchowej pokory wobec tajemnicy świata.
