Gdybym miał dziesięć rąk - analiza i interpretacja
Wiersz „Gdybym miał dziesięć rąk” Joanny Kulmowej zbudowany jest na bazie dziecięcej wyobraźni. Jest to krótki wiersz stychiczny, liczący 14 wersów. Poszczególne wersy mają różną długość i nie tworzą regularnego metrum. Rytm wynika z powtarzalnych konstrukcji składniowych i naturalnej frazy mówionej. W utworze pojawiają się elementy naśladujące dziecięcą wyliczankę.
Mały podmiot liryczny zastanawia się, co by robił, gdyby miał dziesięć rąk. Cały utwór opiera się na powtarzalnym schemacie składniowym („jedną… drugą… trzecią…”) i wyliczeniu kolejnych czynności. Ta kompozycja wyliczenia nadaje tekstowi rytm, porządkuje treść i jednocześnie naśladuje dziecięce liczenie oraz naturalny sposób mówienia najmłodszych, którzy rzucają pomysłami jeden po drugim.
Kolejne ręce otrzymują różne zadania: od niewinnych i przyjemnych (drapanie się po głowie, jedzenie lodów, zabawa), przez figlarne i lekko psotne (ciągnięcie za warkocze, „spranie” chłopców sąsiadki), aż po całkiem poważne i odpowiedzialne („kierowałbym ulicznym ruchem”). W centrum dziecięcych planów znajduje się zatem mieszanka marzeń, psot i dobrej woli – dokładnie taka, jaka siedzi w głowie prawdziwego dziecka. Pojawia się też element groteskowego przerysowania: bohater naprawdę chciałby robić wszystko naraz, nadludzko panować nad światem i jednocześnie się bawić.
Istotna jest pointa. Po dziewięciu rękach, które mają przydzielone zadania, pojawia się pytanie o dziesiątą i zaskakująca odpowiedź: podmiot liryczny nie chce jej już używać, bo „straszniem się napracował tamtymi dziewięcioma”. Ten finał łamie oczekiwania odbiorcy, który spodziewa się kolejnej misji dla dziesiątej ręki. Autorka wprowadza zabawne zakończenie i delikatną refleksję. W tle pobrzmiewa myśl, że nadmiar możliwości nie zawsze jest błogosławieństwem – można się po prostu zmęczyć własną aktywnością i nadmiarem bodźców.
Język wiersza jest prosty, mówiony, zbliżony do żywej dziecięcej wypowiedzi (forma „straszniem się napracował” brzmi jak autentyczny, trochę potoczny komentarz dziecka). Utwór nie moralizuje wprost, ale pod humorem kryje się delikatne przesłanie: wyobraźnia jest piękna, ale człowiek ma swoje granice, potrzebuje odpoczynku, a pragnienie wszechmocy zderza się z ludzką kondycją. W ten sposób prosty, rytmiczny wiersz dla dzieci niesie ze sobą i radość, i cichą mądrość.
