Spis treści:

Jak uczono w PRL-u? Czy uczeń miał jakieś prawa, czy tylko obowiązki?

Lista przedmiotów była dosyć podobna. Zamiast nauki języka angielskiego, był oczywiście obowiązkowy rosyjski. Tajemniczy skrót ZPT oznaczał zajęcia praktyczno-techniczne, na których robiło się dołowienie wszystko. Poza tym szkoła w PRL-u – tak, jak obecnie – uczyła matematyki, polskiego, biologii czy fizyki. Jednak nauczyciele zupełnie inaczej przekazywali wiedzę i budowali swoje relacje z uczniami.

Każdy pedagog był autorytetem. Nie można było z nim dyskutować. Do tego normą były kary fizyczne takie jak ciągnięcie za ucho czy uderzenie w dłoń linijką. Dyscyplina i ślepe posłuszeństwo to były podstawy metod wychowawczych nauczycieli w PRL-u. Na przerwach często nie można było siedzieć na podłodze. Młodsze dzieci karnie spacerowały po korytarzach. Oczywiście w ciszy. Gdy zadzwonił dzwonek, trzeba było ustawić się w parach i czekać na wpuszczenie do sali.

W konsternację wprawia też system stosowanych kar. Był ich cały repertuar. Nauczyciel mógł postawić nieposusznego ucznia do kąta. Za cięższe przewinienia można było zostać wyproszonym z sali. W niektórych szkołach praktykowano tzw. ośle ławki. Ten, kto zawinił, był sadzany z tyłu, nieco dalej niż cała klasa. To miejsce miało pokazać innym, gdzie trafią, gdy będą zachowywać się podobnie.

Za ściąganie lub przeszkadzanie podczas zajęć również zadawano dotkliwe kary. Na przykład uczeń musiał przepisać do zeszytu wskazane przez nauczyciela zdanie, czasem było to nawet powtórzenie tego samego sto razy. Co można było nauczycielom w PRL-u? Chyba trzeba odpowiedzieć, że prawie wszystko.

Przeczytaj również: Hity ze sklepików szkolnych sprzed lat. Dziś dzieci już tego nie kupią

Jednolity strój, higienistka i prace społeczne. Obyczaje w szkole w PRL-u

Szkoła funkcjonująca kilkadziesiąt lat temu miała też wiele tradycji uznawanych dzisiaj za co najmniej nietypowe. Zgodnie z ideologią socjalistyczną wszyscy byli sobie równi. Dlatego też uczniowie nosi identyczne fartuszki. Inny wzór przeznaczony był dla dziewczynek, inny dla chłopców. Elementem wspólnym była tarcza z nazwą i numerem szkoły. Ortalion, z którego szyto szkolne ubrania, szeleścił i nie przepuszczał powietrza. Nikt się jednak na to za bardzo nie skarżył. Materiał nie brudził się zbyt szybko i był wytrzymały. Idealny dla ucznia.

70c68db0963fb9ff8b92d2501c22d2044174f1d7b6934d25edde63494157c4ee_max
PRL promowała mleko, dlatego piło się je w szkole /fot. NAC


Niektórym do tej pory śni się po nocach szkolna higienistka. Dlaczego spotkanie z nią było traumatycznym wydarzeniem? Nikt wtedy nie przejmował się prywatnością młodych ludzi. Pielęgniarka przychodziła do klasy i przy wszystkich sprawdzała czystość uszu, stan paznokci oraz czy na włosach nie zagnieździły się przypadkiem wszy. To, co budziło jej zastrzeżenia, głośno komentowała. Odbywała się też regularna i obowiązkowa fluoryzacja zębów. Nikt nie pytał rodziców o zgodę. Jeśli robiła coś cała szkoła, to nie było pola do dyskusji.

W tym, jak uczono w PRL-u, dziwi nie tylko inny sposób przekazywania wiedzy i standardy, ale też obowiązki uczniów. Szkoła mogła zaangażować wszystkie klasy w tzw. prace społeczne. Repertuar był szeroki. Młodzież musiała wykonywać prace ogrodnicze, porządkowe, a nawet budowlane. Takie akcje miały kształtować charakter. Tak przynajmniej mówiono oficjalnie. W końcu czemu by nie wykorzystać dodatkowych rąk do pożytecznej pracy?

Przeczytaj również: Zabawy na trzepaku i z kluczem na szyi. Jak wyglądały wakacje w PRL-u?

Szkoła w PRL-u i szkoła dziś. Co z dawnych metod stosowne jest też obecnie?

Współczesna szkoła może wydawać się zupełnie inna od obecnej. Na pewno dzisiejsi pedagodzy inaczej rozumieją swoje zadania, a prawo nakłada na nich więcej ograniczeń w porównaniu do tego, co można było nauczycielom w PRL-u.

Mimo że znacznie zmieniły się metody wychowawcze, to sam system nauki nie jest aż tak odmienny. Nadal uczniowie większość czasu spędzają w ławkach, słuchając wykładu z danego przedmiotu. Rytm lekcji i przerw wyznacza szkolny dzwonek. Może nie ma już fizycznych kar, ale za to za złe zachowanie dostaje się uwagi.

51e2668575a67d9e7ccdab6630717dbd8ee58d3c49888b0267a3ad1d64699ab7_max
Uczniowie podczas prac społecznych /fot. NAC


Prace społeczne zastąpiły różnego rodzaju projekty i inicjatywy. Uczniowie zbierają karmę dla schroniska lub pomagają dzieciom z biedniejszych rodzin. Chociaż nie przywiązuje się już takiej wagi do apeli, to nadal z okazji najważniejszych świąt cała szkoła zbiera się, aby obejrzeć program artystyczny przygotowany przez jedną z klas.

Tradycyjne dzienniki coraz częściej zastępowane są przez ich elektroniczne wersje. Co najważniejsze – tak samo, jak dawniej, można nie zdać do następnej klasy, a rodzice są dumni, jeśli ich dziecko otrzyma świadectwo z biało-czerwonym paskiem. Czy w takim razie szkoła w PRL-u i szkoła dziś tak bardzo się od siebie różnią?


Rozwiąż nasze quizy:

QUIZ ortograficzny. Czy wiesz, jak zapisać te rzadko używane wyrazy?

Bardzo trudny QUIZ z wiedzy ogólnej. Nieliczni zdobywają 100 proc.

QUIZ: Byłeś uczniem w PRL? Z łatwością odpowiesz na te pytania, choć przy 9. może być różnie