Timbaland (prawdziwe nazwisko Timothy Z. Mosley) jest raperem, producentem muzycznym i wokalistą. Urodził się 10 marca 1971 roku w Norfolk, w stanie Virginia w Stanach Zjednoczonych. Swoją karierę rozpoczął pod pseudonimem DJ Timmy Tim, tworząc hiphopowe podkłady przy pomocy syntezatora Casio. Jego charakterystyczne, „połamane” rytmy zainteresowały m.in. Missy Elliott i Melvina Marcliffa (pseudonim Magoo). Artyści wkrótce przeprowadzili się do Suffern w Nowym Jorku, gdzie Elliott nawiązała współpracę z producentem DeVante Swingiem i podpisała kontrakt z należącą do niego wytwórnią Swing Mob. Dzięki świeżo pozyskanym znajomościom, raperka zapewniła Mosleyowi etat u Devante, który nadał młodemu producentowi pseudonim Timbaland (było to nawiązanie do firmy odzieżowej Timberland, popularnej wśród amerykańskich raperów).

Shock Value oznacza szokujące dźwięki i jest to tytuł idealnie dobrany do materiału zamieszczonego na płycie. Timbaland podczas tworzenia tej płyty współpracował z dużą ilością gwiazd (m.in. N. Furtado, J. Timberlake, M. Elliott, Sir Elton John) oraz z kilkoma nieznanymi artystami (np. zespołem One Republic, którzy dzięki niemu stali się sławni). Muzycy ci reprezentują różne gatunki muzyczne i dlatego nie da się precyzyjnie określić gatunku całego albumu. Różnorodność ta jest niespotykanym atutem i zaletą. Utwory łączy jedno- geniusz Timbalanda. Z głośników na przemian słyszymy różne gatunki muzyczne od Hip-Hopu i R&B poprzez Pop, aż po Rock, dzięki czemu ludzie o różnych upodobaniach muzycznych znajdą coś dla siebie. Ale nie ma wątpliwości, kto tu jest gwiazdą i czyja to płyta. Wspaniałe, dobrze przemyślane piosenki wręcz są przesiąknięte tym, co w Timbalandzie lubi się najbardziej...Słuchając płyty nie nudzisz się. Nie ma częstego zwyczaju 3-4 kawałków na singiel, płyta od pierwszej do ostatniej sekundy słuchania porusza ciało znakomitymi podkładami i wokalami.

Album trafił do sklepów 3 kwietnia 2007 roku. Pierwszym singlem promującym płytę był „Give It To Me” z Nelly Furtado i Justinem Timberlakiem. Piosenka dotarła na szczyt zestawienia „Billboard 100 Hot”, a płyta zadebiutowała na piątym miejscu listy „Billboardu”, sprzedając się w pierwszym tygodniu w liczbie 138 tys. egzemplarzy.

Kupno tego albumu mogę polecić fanom muzyki, ponieważ każdy znajdzie na nim coś dla siebie.