Zielone Wzgórze to urocze miejsce miasteczka Avonley w Kanadzie na Wyspie Księcia Edwarda. Wzniesienie przyjęło nazwę „Zielone Wzgórze”, gdyż jest porośnięte drzewami, krzewami i przeróżnymi roślinami, które w czasie wiosny wyglądają przepięknie. Zachwycają oczy oglądającego!!!

Wokół Zielonego Wzgórza rozciąga się piękny krajobraz. Główna bohaterka książki „Ania z Zielonego Wzgórza” każdą część tego krajobrazu nazywa inaczej - używa swojego języka, aby oddać w nazwie piękno. Na środku stał dom, a otaczał go ogród, dalej ciągnęły się łąki. Płynął cichy strumyk nadający krajobrazowi jeszcze więcej uroku.

Na pierwszym planie widniały olbrzymie brzozy, które wzgórze przystrajały zielenią sosny i jodły. Z pokoju Ani można było zobaczyć wspaniałe drzewo owocowe- wiśnię, którą bohaterka nazywała „Królową Śniegu”. Gałęzie jej dotykały domu, a wiosną kwiaty pokrywały drzewo tak obficie, że przesłaniały zupełnie liście. Na terenie przyległym do dworku roztaczały się sady jabłoni, oraz sady wiśniowe. W ogrodzie rosły także liliowe pachnące bzy. Wszędzie były trawniki żółte od kwitnącego mleczu. Maryla na Zielonym Wzgórzu pielęgnowała pelargonie, które Ania nazywała Jutrzenkami.

Wokół wzgórza, wiła się maleńka ścieżka. Prowadziła ona przez sad jabłkowy i dalej poprzez las. Biegła wzdłuż strumienia, przez most między kępami sosen i sklepieniem splecionych ze sobą dzikich wiśni, potem przez zakątki gęsto porośnięte paprociami i ginęła pod kołyszącymi się koronami drzew olch i klonów.

Na Zielonym Wzgórzu jak niebieska wstążka wił się strumień wypływający z głębokiego lodowatego kryształowego źródełka. Wypływał spomiędzy gładkich, czerwonych kamieni piaskowca. Obrzeżony wielkimi podobnymi do palm kępami paproci. Przez strumień przerzucony był mostek drewnianych bali, co dodawała mu tajemniczego urok. Na horyzoncie lasu- można zauważyć leśne kwiaty mirłdy konwalijek blade powiewne astry. Cienki jak pajęczyny, jak srebrne nici unosiły się między drzewami.

„Co za szczęście! Zawsze marzyłam o tym, aby mieszkać kiedyś nad strumieniem. Ale nie spodziewałam się wcale, że to się ziści. Marzenia rzadko się spełniają!!!”