STRESZCZENIE UTWORU

Pani Vauquer prowadzi pensjonat przy ulicy Neuve-Sainte-Genevieve, który znajduje się w okolicy Dzielnicy Łacińskiej oraz przedmieścia St. Marcel (Paryż). Pensjonat ten zamieszkuje wiele ludzi w tym m. im. Goriot, którego nazywają wszyscy ojcem Goriot, także pani Couture oraz student Eugeniusz de Rastignac. Z pozostałych pensjonariuszy warto wymienić Wiktorynę Taillefer, oraz służbę w osobie Krzysztofa i kucharki Sylwii. W posiadłości pani Vauquer jest zwyczaj, że odwiedzają to miejsce ludzie, którzy jedynie przychodzą tu na posiłki. Pani Vauquer to osoba dbająca o sprawiedliwy przydział tego za co płacą jej klienci.

Towarzystwo nie szczędzi ojcu Goriot kpin, złośliwych żartów i kąśliwych uwag. Jest on mieszkańcem pensjonatu od 1813 roku, wówczas porzucił dotychczasowe zajęcia(prowadził interesy) i postanowił przenieść się do pani Vauquer. Zamieszkał w dużym i drogim pomieszczeniu. Przez mieszkańców był uważany za bogacza, świadczyło o tym posiadanie dużej gotówki, zasobnej garderoby, przedmiotów za srebra, porcelany. Do tego dołączyć można piękną tabakierkę wykonaną ze złota. Widząc to pani Vauquer zdecydowała się wyjść za mąż za Goriota, w tym celu poczyniła określone kroki (dbała o garderobę oraz wykwintne dania). Jednak jej zaloty nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. W tych okolicznościach odnosiła się z ignorancją do Goriota, nie szczędziła mu coraz bardziej kąśliwych uwag.

Minęło dwa lata od momentu wprowadzenia się Goriota, właśnie wtedy pensjonariusz zwrócił się z prośbą o przeniesienie go do innego mieszkania, które znajdowało się na drugim piętrze i było zdecydowanie tańsze od poprzedniego. Decyzja o przeniesieniu się mieszkańca spowodowała pomówienia na jego temat. Lokatorzy byli wręcz przekonani, że to lichwiarz, łajdak oraz oszust. Dodatkowo ciekawość pensjonariuszy wzbudzały młodziutkie i atrakcyjne kobiety, które od czasu do czasu składały mu wizytę. Pani Vauquer z rezerwą przyjęła informację od ojca Goriot, który twierdził, że są to jego córki.

Minął kolejny rok i Goriot musiał się przenieść do jeszcze uboższego mieszkania, znajdowało się ono na trzecim piętrze. Dało się zauważyć, że ograniczał swe wydatki jak tylko mógł, jego stroje były o wiele bardziej nędzne od wcześniej przywdziewanych, wszystkie przedmioty, które świadczyły o jego posażności powoli zaczęły znikać. Gdy nastał czwarty rok jego pobytu w tym pensjonacie trudno było w nim odnaleźć człowieka sprzed czterech lat, w mieszkańcach wzbudzał uczucie grozy, także litości, jednak większość lokatorów była przekonana, że są to skutki jego hulaszczego życia, a historia dotycząca jego żony oraz córek jest zwyczajnie zmyślona.

W międzyczasie kolejnym pensjonariuszem staje się Eugeniusz de Rastignac, który po wakacjach zdecydował się na przyjazd do Paryża. W jego zamiarze było rozpoczęcie studiów. Był to człowiek, który pochodził z biednej rodziny i to właśnie trudna sytuacja materialna spowodowała w nim chęć zrobienia kariery. Na początku poświęca się całkowicie pracy, jednak po jakimś czasie dochodzi do wniosku, że jest mu potrzebna protektorka. W tej sytuacji nie pozostaje nic innego jak znaleźć taką osobę. W osiągnięciu zamierzonego celu pomocna okazuje się jego ciotka - pani de Marcillac. Za jej sprawą kontaktuje się w swojej sprawie z hrabiną de Beause'ant. Na odpowiedź nie musiał długo czekać. Rastignac zostaje zaproszony przez hrabinę na bal. Tam spotyka się z przedstawicielami arystokracji. Poznaje hrabinę Anastazję de Restaud, która dowiedziawszy się o jego pokrewieństwie z hrabiną de Beause'ant zachęca do odwiedzin w jej domu. Młody Rastignac jest oczarowany światem arystokracji, w tej euforii wraca do pensjonatu. W nocy podgląda ojca Goriota i spostrzega, że pensjonariusz jest zajęty pakowaniem przedmiotów ze srebra. Dochodzą go głosy Vautrina, który z mieszkania pani Vauquer odprowadza nieznane osoby.

Z rana Goriot opuszcza pensjonat, ale Vautrin jest świadkiem sprzedaży jego pięknego serwisu ze srebra. Goriot za uzyskane pieniądze z handlu kupuje weksel przeznaczony dla swej córki Anastazji.

W trakcie spożywania wspólnego posiłku Rastignac informuje zebranych o balu, na którym miał okazję przebywać. Mówi także o zaproszeniu, które otrzymał od pięknej hrabiny. Opowieść Eugeniusza ożywiła Goriota, który dopytywał się młodzieńca o wygląd Anastazji na wczorajszym balu.

Następnego dnia Rastignac nie zwleka z odwiedzinami hrabiny Anastazji. Po dotarciu na miejsce słyszy rozmowę hrabiny z ojcem Goriot, który po chwili opuszcza jej mieszkanie wychodząc tylnymi drzwiami. Razstignac poznaje małżonka Anastazji, która przedstawia przybysza jako krewnego samej pani de Beaus'eant. Eugeniusz zauważa, że pewne nazwiska w kręgach arystokracji wiele znaczą. Nawiązuje także znajomość z przyjacielem hrabiny Maksymem de Trailles. W trakcie trwania wizyty Rastignac okazuje się, że jego zachowanie w pewnej chwili przestaje być taktowne, w tych okolicznościach jego wizyty w tym domu nie będą możliwe. Całe zdarzenie polega na poinformowaniu o kontaktach z Goriotem, którego miał okazję zauważyć w mieszkaniu Anastazji. Rastignac od razu zauważył, że jednak nie powinien tego mówić. Jest tym faktem niezwykle zdziwiony, że ta wiadomość wywołała taki niesmak. W drodze powrotnej odwiedza daleką kuzynkę, ma nadzieję, że pozna przyczyny takiego przebiegu sytuacji. Tam dowiaduje się całej historii o życiu ojca Goriot. Okazuje się, że kochający ojciec przygotował bogatą wyprawę swym córkom. Jednak po dwóch latach zaczął zawadzać zięciom, którzy odmówili mu mieszkania w ich domu. Nawet córki odwrócił się od ojca i zaniechały przyjmowania go u siebie.

Rastignac ma wiele szczęścia, bowiem dowiaduje się od pani de Beause'ant, że otrzyma od niej pomoc. Otrzymuje wiele cennych rad dotyczących życia w sferze arystokracji, jedną z podstawowych rzeczy jest posiadania majętnej kobiety, która będzie mogła się nim zająć. Informuje, że ma być twardym, wyrachowanym oraz ma nie zdradzać swych uczuć. Kolejna opowieść pani de Beause'ant dotyczy drugiej córki Goriota - Delfiny de Nucingen. Poślubiła ona bankiera i za wszelką cenę chce pozostać w kręgach arystokracji. Zachęca więc Eugeniusza, aby posłużył się Delfiną, sama obiecuje dać jej zaproszenie na przyjęcie. W tych okolicznościach dla Rastignaca staje się problemem brak środków finansowych, które są konieczne do realizacji zamierzonego celu.

Eugeniusz wraca do swego mieszkania. Tam jest świadkiem jak pensjonariusze naśmiewają się z ojca Goriot, nie pozostaje obojętny i bierze w obronę starszego pana. Później postanawia napisać list do najbliższej rodziny, którą prosi o poratowanie pieniędzmi. Od tego czasu bywanie na wykładach traktuje za rzecz podrzędną, przestaje przykładać się do nauki (wpisuje się jedynie na listę obecności na zajęciach, po czym znika). Jest przekonany, że podoła edukacyjnym obowiązkom tuż przed końcowymi egzaminami. Jak na razie myśli o zdobywaniu kobiet i fortuny. Zanim jednak zrealizuje swe zamierzenia pragnie dowiedzieć się jak najwięcej o ojcu Goriot. Dowiaduje się, że starszy pan (właściwie Jan Joachim Goriot) prowadził handel mąką przed rozpoczęciem rewolucji. W latach osiemdziesiątych (1789 r.) miał możliwość odkupienia interesu jego pracodawcy. W późniejszym czasie zyskał jeszcze protekcję poważnych osób. Z czasem Goriot zgromadził pokaźny kapitał. W swym fachu był niezastąpiony, cierpliwie dążył do celu, obrotny w interesach, był świetnym dyplomatą, potrafił przewidzieć wiele działań gospodarczych. Obdarzył szczerą miłością ukochaną żonę, jednak ona po kilku latach małżeństwa zmarła. W tych okolicznościach wzrosły jego uczucia ojcowskie względem dwóch córek. Jego pociechy wychowywane były w wielkim dostatku. Edukacją zajęli się najlepsi nauczyciele, otrzymały nawet damę do towarzystwa, a ojciec darzył je bezgraniczną miłością. Z czasem Anastazji imponowali przedstawiciele arystokracji, w związku z tym jej mężem mógł być tylko człowiek wywodzący się z tego kręgu społeczności. Tak też się stało, została żoną hrabiego. Natomiast druga córka Delfina, która uwielbiała pieniądze wyszła za mąż za bankiera. W tej sytuacji fach, którym zajmował się ojciec Goriot nie przynosił chluby zięciom jego córek. Z miłości do dzieci ojciec powoli wycofywał się ze swego życiowego interesu. W tych okolicznościach pozostawało mu zamieszkanie w pensjonacie pani Vauquer, bowiem córki przychyliły się przekonaniom mężów i sprzeciwiały się odwiedzinom ojca w ich posiadłościach.

Eugeniusz osiągnął swój cel - otrzymał pieniądze, o które prosił rodzinę. Fakt ten zauważyli nawet pensjonariusze. W międzyczasie Vautrin zachęca studenta do zrobienia kariery, mając na uwadze jego doświadczenie. Rastignac otrzymuje wiele rad dotyczących sposób realizacji zamierzonych celów w Paryżu. W jego mniemaniu są na to dwa sposoby. Pierwszy określany mianem tzw. błysku geniuszu, natomiast drugi to tzw. błysk zepsucia. Uważa, że ludzi utalentowanych jest niewiele, natomiast ludzi "zepsutych" można znaleźć tysiące. Otrzymuje także radę ożenku z Wiktoryną Taillefer, która w przyszłości może posiąść wielką fortunę (zanim to nastąpi jej ojciec musi zacząć ją traktować jak córkę). Stanie się to jednak wówczas gdy jej ojciec umrze. W tych okolicznościach młoda panienka będzie mogła opuścić swe dotychczasowe mieszkanie (pensjonat pani Vauquer) i przejąć ogromną fortunę po ojcu. W celu usunięcia istniejącej przeszkody - czyli brata Wiktoryny Vautrin zobowiązuje się sprowokować jego pojedynek z pułkownikiem. Jednak w swych poczynaniach nie będzie bezinteresowny. Po zakończeniu planowanego przedsięwzięcia chce otrzymać wynagrodzenie równe sumie dwustu tysięcy franków. Jednak młody student nie ulega tym namowom.

Goriot składa wizytę Rastignacowi, bowiem ma doskonałych informatorów w osobach pokojówek swych córek, stąd wie dokładnie co się dzieje z jego dziećmi. Przychodzi, aby poinformować studenta o zamiarach pojawienia się na zbliżającym się balu pani de Nucingen. Następnego dnia Goriot znów nawiązuje rozmowę z Eugeniuszem. Informuje swego rozmówcę o zadowoleniu, które czerpie z widoku szczęśliwych córek, które z dumą i radością wracają ze spacerów. On z boku obserwuje ich niebywałą elegancję, a zdarza się, że one skierują uśmiech w jego kierunku.

W ten sam dzień Eugeniusz jest gościem na obiedzie u pani de Beause'ant. Po skończonym posiłku ma okazje wybrać się do teatru. Tam dowiaduje się o żarliwej miłości swej towarzyszki do margrabiego d'Ajuda, z którym zawiera znajomość. Poznaje tam również Delfinę. Rastignac nie traci czasu i kokietuje poznaną kobietę. Otrzymuje od pani de Nucingen zaproszenie na obiad w zbliżającą się sobotę.

Po powrocie do pensjonatu informuje ojca Goriot o zapoznaniu się z Delfiną. W tej sytuacji nie boi się zapytać o przyczynę jego nędznej egzystencji skoro córki opływają w bogactwach. Ten odpowiada mu, że dla niego w życiu liczy się tylko dobro córek (swoją sytuacją przyrównuje do Boga objawiającego się w tym co stworzył).

Z nastaniem soboty Rastignac zjawia się u Delfiny, która wydaje się bardzo poważna i rozkojarzona. Pani de Nucingen, - wręcz porywa gościa do lokalu przeznaczonego do gry. Za sprawą przypadku Rastignac staje się posiadaczem okazałej sumy pieniędzy (siedem tysięcy franków). Większą część pieniędzy przekazuje do rąk Delfiny, która doświadczyła nieudanego małżeństwa i nawiązała potajemnie romans z innym człowiekiem, który domaga się od niej zysków pieniężnych. Od tego czasu Rastignac jest mile widziany u Delfiny, jego spotkania z tą kobietą stają się regularne.

Za sprawą pani de Beause'ant Eugeniusz ma możliwość uczestniczyć w balu u marszałkowej, tam szybko uświadamia sobie, że znajomość z jego "dobrodziejką" jest niezwykle pomocna. Następują radykalne zmiany w jego życiu. Często powraca do domu dopiero nad ranem, aby wypocząć po hucznych nocach śpi do bardzo późna. Jego dni mijają na spotkaniach z Delfiną, nie stroni od hazardu, dzięki temu ma możliwość spłacenia długu u swej rodziny. W towarzystwie wyższych sfer jest traktowany jako kochanek Delfiny, choć w rzeczywistości nie jest to prawdą. Z tego powodu nie jest zadowolony. Pojawiają się kolejne długi, korzysta z pomocy finansowej samego Vautrina, któremu spłaca dług po wygranej w karty.

Vautrina obserwuje policja. Jeden z policjantów (Gondureau) zwraca się z pewną prośba do panny Michonneau. Jej zadaniem jest uśpienie Vautrina i sprawdzenie czy posiada on pewne znamię, które może świadczyć, że jest to groźny przestępca (Jakub Collin), człowiek, któremu udało się uciec z więzienia, który był agentem przestępców i cieszył się uznaniem wśród zabójców (jego pseudonim Ółzy-Śmierć). W czasie tej rozmowy jest obecny Poiret. W międzyczasie Vautrin informuje Rastignaca o zamierzonych planach wobec brata Wiktoryny.

Eugeniusz decyduje się na poważną rozmowę z ojcem Goriot. Wyjawia mu całą tajemnicę dotyczącą jej córki, dowiaduje się także od Goriota o planach związanych z małym apartamentem. Ojciec Delfiny żywi nadzieję, że może znajdzie się dla niego miejsce nad apartamentem, w takim wypadku będzie częściej widywał swą ukochaną córkę.

Rastignac jest zatrwożony informacjami o zamierzonych planach bezwzględnego Vautrina. W tych okolicznościach postanawia powiadomić bankiera Taillefer, do którego posyła Goriota. Jednak Vautrin udaremnia ten zamiar, dochodzi do planowanego pojedynku. W pensjonacie pojawia się służący od ojca Wiktoryny, córka zostaje natychmiast wezwana do posiadłości ojca bankiera. Wszystkie te wydarzenia wprowadzają wielkie poruszenie wśród mieszkańców pensjonatu. Pani Vauquer zakłada, że w zaistniałych okolicznościach młody student Eugeniusz będzie zabiegał o względy Wiktoryny, Rastignac jednak stanowczo protestuje wobec tych przypuszczeń.

Wysłanniczka policji waha się czy zrealizować polecenie policyjnego funkcjonariusza. Zastanawia się czy nie będzie lepiej jak poinformuje o wszystkim Vautrina, liczy na większe zyski finansowe. Ostatecznie jednak decyduje się za współpracę z policją i wykonuje ich polecenie. Mroczne przypuszczenia funkcjonariuszy znajdują swe potwierdzenie. Policja odwiedza mieszkańców pensjonatu pni Vauquer. Zaskoczony Vautrin nie próbuje zaprzeczać jednak przepowiada policjantowi rychłą śmierć. Jednocześnie informuje, że ich nagroda za donos nie jest nic warta. Po całym zajściu pani Michonneau spotyka się z docinkami mieszkańców pensjonatu,. którzy opowiadają się za tym jak najszybciej się wyprowadziła.

Po śmierci brata Wiktoryna wraz z panią Couture zwraca się z prośbą do właścicielki pensjonatu o przekazanie ich rzeczy, ponieważ zdecydowały się na przeprowadzkę do ojca Wiktoryny. Natomiast Eugeniusz w towarzystwie Goriota udaje się na spotkanie z Delfiną do apartamentu W planach jest wspólny posiłek. Okazuje się, że za ów apartament płacił oczywiście całą sumę Goriot. Jednak to nie ma dla niego znaczenia w obliczu tych chwil pełnych radości, bowiem spędzonych w towarzystwie ukochanego dziecka.

Następnego dnia Rastignac zostaje zobowiązany do przekazania zaproszenia na bal państwa de Nucingen. Delfina jest pełna euforii i zachwytu w momencie wręczania zaproszenia. Podczas rozmowy z Eugeniuszem informuje go o haniebnej sprzedaży cennych diamentów, której dopuściła się jej siostra by ratować swego kochanka.

Następnego dnia Rastignac oraz Goriot postanawiają przeprowadzić się do nowego mieszkania. W międzyczasie Delfina składa wizytę swemu ojcu, którego informuje o podejrzanych interesach małżonka oraz swej tragicznej sytuacji, za którą wini właśnie samego ojca, ponieważ to on nie sprzeciwił się jej zamiarowi poślubienia nikczemnego człowieka. Pojawia się także i Anastazja, która wyjawia tajemnicę długów swego kochanka, które mógł spłacić po jej sprzedaży klejnotów. Jest roztargniona, ponieważ mąż dowiedział się o popełnionej zdradzie, wątpi w ojcostwo ich dzieci, a w sprawie posiadanych przez nią dóbr materialnych poczynił już odpowiednie kroki. Okazało się, że suma uzyskana za sprzedaż cennych przedmiotów nie wystarczyła, w tej sytuacji tylko jej ojciec może je pomóc, tym samym ratując jej kochanka od kryminału. Po tych słowach ojciec informuje córki, ze już nie ma żadnych funduszy. Siostry poczynają się kłócić, ojciec ubolewa nad nędzną sytuacją materialną, nie ma już pomysłu skąd uzyskać fundusze na potrzeby proszącej córki. Rastignac jest świadkiem ich spotkania, postanawia pomóc i ofiarowuje Anastazji weksel. Po całym zajściu Goriot jest bardzo roztrzęsiony, jego zdrowie ulega znacznemu pogorszeniu. Jednak znajduje jeszcze wartościowy przedmiot, który następnego dnia sprzedaje, po czym pojawia się u niego Anastazja.

Okazuje się, że przeprowadzka Goriota do wymarzonego mieszkania zostaje udaremniona w wyniku jego złego stanu zdrowia. W trakcie rozmowy z Rastignaciem informuje go, że pozbył się ostatniego srebra, bowiem jego córka Anastazja potrzebowała ślicznej sukienki na zbliżający się bal. Jednak nie ujrzał swej córki przy odbiorze pieniędzy, ponieważ wysłała swego posłańca. Eugeniusz wysłał wiadomość do Delfiny, że jej ojciec jest w ciężkim stanie. Jednak po wizycie lekarskiej postanowił, że sam ją odwiedzi. Córka Goriota nie miała ochoty na słuchanie tych wiadomości, zaleciła przebranie się Rastignacowi, ponieważ zbliżała się pora balu. Eugeniusz w mig przejrzał prawdziwe oblicze Delfiny.

Rastignac otrzymuje wiadomość od pani de Beause'ant, ze nazajutrz o świcie wyjeżdża z Paryża. W czasie trwania balu Eugeniusz obserwuje Anastazję i Delfinę, przed oczami jednak widzi prawdziwy dramat ojca Goriot. Po powrocie z zabawy otrzymuje informacje o pogarszającym się stanie zdrowia ojca Delfiny i Anastazji. W czasie gdy opiekuje się nim pod okiem studenta medycyny Bianchona słyszy od starca jedynie opowieści o jego wspaniałych córkach. Goriot jest przekonany, ze go odwiedzą w tych trudnych chwilach. Jego jedynym celem wyzdrowienia jest możliwość późniejszej pracy w celu zdobycia środków finansowych. Eugeniusz posyła po córki Krzysztofa, jednak żadna z nich nie zaszczyciła swą obecnością schorowanego ojca. Wówczas Goriot wyraża swe przekonanie, że lepiej było zachować cały majątek, ponieważ w tej sytuacji do dnia dzisiejszego córki wraz z mężami nadal by mieszkały przy jego boku. Zwraca uwagę na ogromną moc pieniądza oraz na to, że jego ukochane dzieci mają zatwardziałe serca, pomimo tego kochał je żarliwie. Jest niezwykle rozczarowany i nie kryje bolesnych przeżyć, jednocześnie widzi swe błędy wychowawcze, zwłaszcza to, że darzył swe córki ślepą miłością. W tych okolicznościach Eugeniusz za wszelką cenę chce przyprowadzić obie córki ojca Goriot. Spotyka się jednak ze stanowczym sprzeciwem odwiedzin teścia ze strony męża Anastazji (ona nie chce nikogo widzieć). Udaje mu się nakłonić do złożenia wizyty Delfinę, o czym postanawia powiadomić ojca Goriot. Jednak stan chorego nadal się pogarsza, istnieją niewielkie szanse, że Goriot przeżyje. Nagle pojawia się ktoś ze służby Delfiny z informacją o kłótni z mężem i zemdleniu jej pani, która w tej sytuacji nie złoży im wizyty. Ostatecznie odwiedza ojca Anastazja, którą zostawił kochanek, natomiast jej małżeństwo stało się fikcją. Goriot ponosi śmierć. Rastignac zwraca się do zięciów ojca Goriot o pomoc finansową by zorganizować godny pochówek starca. Jednak jego nadzieje okazują się płonne. W tych okolicznościach sam organizuje skromny pogrzeb, w towarzystwie Krzysztofa żegna ojca Goriot. Ukochane córeczki nie raczyły przyjechać, jedynie wysłały swą służbę by postała chwilę przy grobie ich ojca.

Po skończonych "uroczystościach" pogrzebowych Rastignac spogląda na Paryż oraz w kierunku posiadłości najbogatszej części paryskiego społeczeństwa. Z jego ust padają słowa "Teraz się spróbujemy". Po tej refleksji udaje się w kierunku posiadłości pani de Nucingen.

INFORMACJE O UTWORZE

CZAS ; MIEJSCE AKCJI

Paryż ; lata 1819-1820.

BOHATEROWIE UTWORU

Eugeniusz de Rastignac

Wywodzi się z ubogiej szlachty mieszkającej w południowej części Francji (21 lat). Podróż do Paryża wiąże się z jego zamierzeniami udanej kariery jako studenta prawa, który nie stroni od ciężkiej pracy. Z takimi zamiarami pojawia się w mieszkaniu pani Vauquer. Jednak baczna obserwacja nowego miejsca uświadamia mu własną nędzę i budzi żądzę posiadania znaczącej pozycji w społeczeństwie oraz udanej kariery. Przy pomocy starań swej ciotki ma możliwość poznania wicehrabiny de Beause'ant. Za jej przyczyną udaje się na salony arystokracji. Jako młody i bystry człowiek szybko poznaje na czym opiera się ten świat, w którym znajomość z owa wicehrabiną jest dla niego dużym ułatwieniem. Poznaje prawdziwe życie arystokracji. Dzięki znajomości z panią de Beause'ant zaznajamia się z prawami obowiązującymi w świecie wyższych sfer oraz otrzymuje cenne wskazówki właściwego postępowania.

Wiele do myślenia dają mu także rozmowy z mieszkańcem pensjonatu - Vautrinem. Zwłaszcza te, które dotyczą sposobów uzyskania pożądanej kariery, także zasad panujących w świecie oraz stosunku do innych ludzi. Choć Rastignac nie zgadza się z jego przekonaniami w końcu sobie uświadamia, że po części jego rozmówca miał rację.

Wszystkie zdobyte informacje Eugeniusz stara się zrozumieć, czeka go przecież wybór drogi życiowej. W tej sytuacji ulega wskazówkom wicehrabiny, która nakazuje mu poszukanie zasobnej protektorki. W momencie gdy rozpaczliwie brakuje mu funduszy nie waha się poprosić o pomoc najbliższej rodziny. Jego skrupuły znikają zupełnie w momencie gdy otrzymuje fundusze. Rezygnuje z mozolnej, uczciwej pracy na rzecz hazardu, flirtu oraz znajomości osób z kręgu arystokracji. Jego szczytne cele zostają zepchnięte na dalszy plan. Studia przestają być sprawą priorytetową. Jego wrażliwość i bezinteresowność giną w zetknięciu z trudną rzeczywistością. Wraz ze śmiercią ojca Goriot odchodzą resztki jego dawnych zalet. Słowa ("Teraz się spróbujemy".) wypowiedziane po pogrzebie starszego człowieka zdają się potwierdzać jego przyszłe zamierzenia.

W utworze jawi się wizerunek Eugeniusza, na który składają się sprzeczne ze sobą cechy:

*Eugeniusz Rastignac - człowiek wyróżniający się ambicją, biedny student, który do celu chce dążyć przez uczciwą pracę. Jest człowiekiem obdarzonym wrażliwością.

*Eugeniusz Rastignac - człowiek uwikłany w sidła kariery, dla jej zdobycia jest gotów wyrzec się wszelkich ideałów. W swym postępowaniu kieruje się fałszem, hazardem, kokieterią. Za wszelką cenę chce dążyć do znaczącej pozycji w społeczeństwie oraz godziwej sytuacji materialnej. Jest łasy na prezenty, konsekwentny w działaniu. Nie kryje zadowolenia z zachodzących przemian w swym życiu. Ostatecznie jest gotowy na kolejne zmiany, w swym postępowaniu kieruje się własnym interesem.

Na podstawie postępowania Eugeniusza można zaobserwować ewolucję poglądów młodego człowieka, który z każdą chwilą coraz bardziej oddala się od wyznawanych zasad moralnych, obserwujemy destrukcję uznawanych wartości. Jednocześnie pokazane zostało dążenie do zdobycia kariery oraz dokonujący się proces zepsucia szlachetnej osobowości. Poznajemy także prawdziwe środowisko przedstawicieli arystokracji paryskiej oraz niszczącą siłę pieniądza i żądzę posiadania bogactwa.

Jan Joachim Goriot

Jako młody człowiek zajmował się handlem mąką. Wykupił interes od swego kierownika. Jego doskonałe umiejętności handlowe sprawiły, że stał się posiadaczem dużej fortuny, w swym fachu nie miał sobie równych.

Był ojcem dwóch córek. Po kilku latach stracił żonę. W tych okolicznościach całe swe uczucie przelał na ukochane dzieci. Spełniał każde ich zachcianki, w ten sposób miały szczęśliwe dzieciństwo. Darzył swe córki bezgraniczną miłością. Zgodził się na ich osobisty wybór mężów. Jednak jego losy nie były szczęśliwe. Zabroniono mu mieszkania w posiadłościach zięciów. Z powodu silnych nalegań ze strony córek i ich mężów porzucił handel i zamieszkał w miejscowym pensjonacie. Przez cały swój pobyt w tym mieszkaniu był obiektem dużego zainteresowania pensjonariuszy, którzy jak tracił stopniowo majątek nie szczędzili mu kąśliwych uwag. W miarę upływu czasu tracił wszelkie swe dobra materialne na rzecz różnorakich zachcianek i kaprysów kochanych córek. Spełniał nadal ich każde życzenie. Nie zwracał przy tym uwagi na własne wygody, aż wreszcie wyprzedał cały swój majątek. Córki jednak nie szanują swego ojca i nie odwzajemniają jego miłości. Ojciec Goriot jednak żyje złudzeniami i wierzy, że całe zło tkwi w ich małżonkach. W momencie gdy nie ma już z czego łożyć na potrzeby dzieci jest bliski obłędu. Ostatecznie umiera w samotności jako nędzny, biedny człowiek, który do końca swych dni liczy, że córki zaszczycą go swym towarzystwem. Do odwiedzin jednak nie dochodzi. Goriot wyznaje swe błędy wychowawcze.

Obserwując poczynania ojca Goriot poznajemy na czym polega prawdziwy dramat bezgranicznie kochającego ojca. Ślepa miłość względem dzieci zawsze niesie ze sobą tragiczne konsekwencje, a pieniądz deprawuje nasze szlachetne postępowanie (słynne słowa ojca Goriot "Pieniądz daje wszystko, nawet dzieci").

Vautrin

VAutrin jest jednym z pensjonariuszy. W kontaktach z innymi ludźmi mówi o sobie jako o eks-kupcu, w rzeczywistości to zbieg i groźny przestępca, jego prawdziwe nazwisko to Jacub Collin. Posiada rozległe kontakty ze światem okrutnych przestępców, jest podejrzany przez policję.

Dla samej pani Vauquer wydaje się tajemniczym osobnikiem, jednak nie brak mu celnego dowcipu, opanowania oraz uczynności. Pensjonariusze darzą go sympatią, uważają za człowieka inteligentnego, bystrego, który w swych wypowiedziach bywa ironiczny i szyderczy. Jest osobą, która w cyniczny sposób ocenia świat, jest szczery aż do bólu, informuje Eugeniusza o prawdziwym życiu paryskiej społeczności (jest tu bliski prawdy). W wypowiedziach widać jego odwagę, w swym życiu już wiele przeżył, więc potrafi trafnie ocenić sytuację i przewidzieć co się może wydarzyć. Za wszelką cenę dąży do realizacji obranego celu, jego metody postępowania nie mają nic wspólnego z moralnością. Pogardza całym światem i ludźmi. Nie uznaje prawdziwych wartości. Jego plany związane z wyjazdem krzyżuje aresztowanie przez policję.

Postać Vautrina staje się symbolem zła, także osobą, która odważnie wyraża swe sądy o prawdziwych realiach życia społeczności oraz sposobach dochodzenia do władzy, zdobywania znaczącej pozycji społecznej. Jego wypowiedzi są pełne złośliwości, cynizmu oraz ironii.

Anastazja, Delfina - córki ojca Goriot

Wyżej wspomniane postaci to przykład bezwzględnych egoistek, kobiet próżnych i myślących jedynie o własnych przyjemnościach. Od najmłodszych lat wykorzystywały miłość i dobroć swego ojca, nigdy nie okazały swej wdzięczności. Wyrzekły się rodzica, ale nie przeszkodziło im to w żądaniu od niego pieniędzy. Są żądne majątku, pozycji społecznej oraz realizacji wszystkich swych pragnień i kaprysów. Między nimi nie ma żadnej miłości, porozumienia, jako siostry wciąż rywalizują ze sobą. To nieszczęśliwe małżonki, które pociechy szukają w objęciach kochanków. Brak im jakichkolwiek zasad moralnych, szacunku wobec troskliwego ojca oraz odpowiedzialności za własne czyny.

Pani Vauquer

Pani Vaquer wywodzi się z mieszczaństwa. To do niej należy cały pensjonat. Utrzymuje się głównie z wynajmowanych ludziom lokali. Dba o własny interes, do klientów, którzy mają zasobne portfele odnosi się z sympatią. Wobec tych biedniejszych brak jej uprzejmości. W swym postępowaniu ujawnia skłonność do skąpstwa, Brak jej skrupułów wobec nieszczęścia innych. Należy do negatywnych postaci w utworze, nie posiada żadnych zalet, które świadczą o jej dobrym postępowaniu. Jest dopełnieniem prawdziwego obrazu paryskiej społeczności.

Próba oceny społeczności paryskiej

Paryż został przedstawiony w bardzo negatywnym świetle. Na jego obraz złożyło się wiele czynników, z których warto wspomnieć o skrajnością, które ujawniają się w obecnością pięknych salonów arystokratycznych w opozycji do nędznych warunków bytowania pensjonariuszy. Zauważyć można wszechogarniająca siłę pieniądza, której większość społeczeństwa ulega, przy tym pomijane są normy etyczne i moralne. Ludzi interesują dobra materialne. W rzeczywistości nie ma miejsca na współczucie, miłość, jakiekolwiek pozytywne uczucia. Większość społeczeństwa opiera się na grze pozorów, w której dominuje fałsz, żądza realizacji własnych pragnień. Ludzie dążą do wybicia się ponad innych, w tym kierunku gotowi zatracić całe swoje człowieczeństwo, ich działania są skierowane na uzyskanie własnych korzyści. Wobec panującego zła przyjmują postawę obojętności, w której nie ma miejsca na pomoc bliźniemu. W tej sytuacji celnym spostrzeżeniem stają się następujące słowa, że "Paryż jest śmietnikiem".