Akcja noweli "Sachem" rozgrywa się w XIX wieku w Ameryce Północnej, w Texasie, a dokładnie w miasteczku Antylopa, położonym nad rzeką o tej samej nazwie. Z noweli "Sachem" dowiadujemy się, że 15 lat temu w tym miejscu znajdowała się Chiavatta, osada Indian, stolica plemienia Czarnych Wężów. 

Uciążliwe sąsiedztwo Indian zaczęło przeszkadzać niemieckim osadnikom, mieszkającym w niedalekich koloniach: Berlin, Grundenau i Harmonia. Trwał między nim konflikt. Jak czytamy w noweli "Sachem" pewnej nocy koloniści wraz z Meksykanami z miasta La Ora napadli na Chiavattę i zabili wszystkich jej mieszkańców, oprócz kilkunastu myśliwych, którzy wyszli na polowanie. 

Na zgliszczach założyli miasto. Niedługo potem w okolicy powstała kopalnia srebra. Antylopa szybko się rozwijała, a jej mieszkańcom dobrze się wiodło. Schwytano i powieszono ostatnich Indian.

Akcja utworu "Sachem" zaczyna się w chwili, gdy mieszkańcy spieszą na pierwsze w historii miasta przedstawienie cyrkowe. Gwiazdą wieczoru miał być Sachem - ocalały syn ostatniego wodza Czarnych Wężów. Sachem miał dać pokaz chodzenia po linie. Dyrektor cyrku opowiadał, że 15 lat temu znalazł Sachema jako 10-letniego chłopca. Udawał, że nie wiedział, że w właśnie tu znajdowała się osada przodków Sachema.

Przedstawienie zaczęło się występem tancerki Liny, ale widzowie czekali na Sachema. Kiedy Sachem pojawił się na scenie, wyglądał bardzo groźnie, był uzbrojony, miał złowrogie spojrzenie. Wydawał okrzyki wojenne. W trakcie chodzenia po linie Sachem przejmującym głosem śpiewał po niemiecku pieśń wojenną opowiadającą o  waleczności i śmierci swego plemienia. Pieśń zapowiadała też zemstę na "bladych twarzach".

Mieszkańcy Antylopy przypomnieli sobie, w jaki sposób powstało ich miasto. Przerazili się, że Sachem zemści się na nich, zrzucając żyrandol składający się z lamp naftowych. Jednak w kulminacyjnym momencie Sachem uciekł ze sceny, a po chwili wrócił z miską na datki za udany występ. Okazało się, że przedstawienie było sztuczką dyrektora.