Pytanie to zadane uczniom budzi śmiech i oburzenie. Jak można stawiać takie pytania, kiedy odpowiedz z góry jest wiadoma. Nie dla wszystkich jednak, jest to takie oczywiste. Są zwolennicy zniesienia tych wspaniałych dwóch miesięcy. Dla niektórych, wakacje to strata czasu, który można byłoby wykorzystać bardziej "naukowo" . Tak często myślą dorośli.

Mogę jednak, chcąc być obiektywny, popatrzeć na to z dwóch stron, zebrać wszelkie "za" i "przeciw" i wziąć w tej dyskusji głos.

Najpierw skupię się na plusach. Siedząc przez dziesięć miesięcy w szkolnej ławce, każdy uczeń nie myśli o niczym innym, jak tylko o wolnym czasie na świeżym powietrzu. To czas, kiedy uczniowie nie musi ciągle się stresować, że nie odrobił jeszcze zadań domowych. Można w końcu wyspać się do woli. Nauczyciele nie pilnują nas cały czas, a i rodzice doją nam więcej swobody.

Wakacje są po to by się bawić, ale jest to często związane właśnie z nauką. Rozwijają się wtedy nasze zainteresowania. Więcej czasu poświęcamy na hobby. Podczas przeróżnych wycieczek, poznajemy nowych ludzi, nowe kultury, zachowania. Spotykamy się z historią, tradycją różnych miejsc. Do szkoły po takich wakacjach wraca się wypoczętym i nawet stęsknionym za szkolnym trybem. Łatwiej nam uczyć się bo mamy więcej zapału i entuzjazmu.

W czasie wakacji poznajemy też przyjaciół, mamy dużo czasu na odwiedzanie rodzinę i znajomych.

Przede wszystkim wakacje są doskonałe dla naszego zdrowia. Biegamy, pływamy; to przecież poprawia nasze samopoczucie. Aktywność fizyczna jest bardzo ważna dla ciała młodego człowieka.

Spróbuję znaleźć też minusy. Niestety w czasie wakacji wiele wiadomości zdobytych w szkole gdzieś umyka. Wracając we wrześniu na lekcje trzeba dużo powtarzać. Rodzice narzekają, że muszą organizować czas dzieciom, gdy tymczasem nie mają na to czasu i nie raz środków finansowych.

Argumenty, które tu przedstawiłem i tak przemawiają za tym, że wakacje to zysk. Jednak ten wspaniały okres ma też swoje minusy i trzeba je również wziąć pod uwagę.