Ideał kobiety jest ściśle związany z czasami, w jakich żyją oceniający ten ideał mężczyźni. Powszechnie przyjęte ideały wyglądu kobiety, zależą głownie od mody panującej w danej epoce.

Średniowieczni mężczyźni preferowali damy niezwykle szczupłe, niemal kruche, najlepiej blondynki , podczas gdy barokowi ubóstwiali kobiety o obfitych kształtach, często potężniejsze od nich samych. Był to swoisty estetyczny powrót do czasów prehistorycznych kiedy kobieta była ceniona za szerokie biodra i duże piersi, gdyż dawało to pewność, ze urodzi bez problemów dużo zdrowych dzieci.

Oświeceniowa dama nosiła wielkie koturny, potężnie ufryzowane i przypudrowane włosy, a przede wszystkim mocny makijaż. Modernizm lubował swobodę i oryginalność ubioru, podczas gdy poprzedzający go pozytywizm ponad wszystko cenił skromność zarówno ubioru, jak i całej postawy.

O takim zróżnicowaniu gustów pisze Wisława Szymborska w wierszu ,,Kobiety Rubensa".

Kontrastuje kobiety swymi potężnymi kształtami przystające do ideału urody, obowiązującego w baroku z tymi szczupłymi, których Budowa ciała byłaby ceniona w średniowieczu, a także w czasach współczesnych. Zwraca się do tych drugich słowami:

,,... Wygnanki stylu. Żebra przeliczone,

ptasia natura stóp i dłoni.

Na sterczących łopatkach próbują ulecieć.

Trzynasty wiek dałby im złote tło.

Dwudziesty-dałby ekran srebrny.

Ten siedemnasty nic dla płaskich nie ma..."

Tak więc mody określające, jak powinna wyglądać kobieta zmieniają się bardzo często.

W latach sześćdziesiątych XX wieku niezaprzeczalnym ideałem urody były takie gwiazdy , jak Marilyn Monroe, Brigite Bardot , wszyscy mężczyźni byli nimi zachwyceni, a wszystkie kobiety za wszelką cenę próbowały się do nich upodobnić.

Podobnie dzieje się także dzisiaj, kiedy telewizja zalewa nas obrazami kobiet pięknych, zadbanych , wykreowanych na gwiazdy. Na szklanym ekranie obserwujemy modelki i aktorki, zastanawiamy się, w jaki sposób osiągnęły taki idealny wygląd.

Częściowo te wizerunki są nieprawdziwe, gdyż są one przerobione metodą komputerową, a ponadto każda z tych kobiet zanim pokaże się przed kamerą jest poddawana długotrwałym zabiegom stylistów i wizażystów. Jednak większość widzów nie zastanawia się na tym , jak jest stworzony ten wizerunek, ale odgórnie przyjmuje go za idealny.

Niektórzy mężczyźni poszukują kobiet swojego życia , stawiając im bardzo wygórowane wymagania, chcą , aby sprostały takim ideałom, które kreują media.

Wymarzone kobiety muszą być szczupłe , zgrabne, piękne i ciągle uśmiechnięte. Dlatego kobiety spędzają mnóstwo czasu na dopasowanie się do takiego wymagającego wzorca.

Ciągle się odchudzają, przez co często popadają w takie choroby, jak anoreksjabulimia.

Ostatnimi czasy media promują ideał urody, którym jest opalona i wysportowana dziewczyna, dlatego też kobiety spędzają mnóstwo czasu w solariach, aby tam przyciemnić swój naturalny kolor skóry. Często daje to komiczne i nienaturalne efekty, gdy na przykład w zimie widzimy na ulicach blondynki z niemal czarną od opalania skórą.

Spędzają cały wolny czas na często zbyt męczących ćwiczeniach. Ważne jest , aby jak najwięcej odsłonić oczom innych, dlatego kobiety często mimo mrozu ubierają bardzo skąpe i niewygodne ubrania, tylko po to , aby być w zgodzie z obowiązującą modą.

Już małe dziewczynki zaczynają zmienić swój wygląd i zamiast naturalnej urody wybierają tą sztuczną, nakładając na swoja twarz grubą warstwę makijażu.

Zanika poczucie indywidualności, z mocnym makijażem , opalona skórą, zafarbowanymi włosami wiele kobiet wygląda niemal identycznie.

Co gorsza niektóre kobiety poddają się różnym , często groźnym dla zdrowia zabiegom, wstrzykują sobie w uważane za nazbyt małe miejsca silikon, usuwają tłuszcz z tych miejsc, gdzie ich zdaniem jest ich za dużo.

Godzą się na ból, zgadzają się na operacje plastyczne byle dorównać wymarzonemu ideałowi. Zmieniają sobie kształt nosa, uszu, a nawet kolor oczu, zakładając specjalne soczewki, zapominają jednak , o tym co naprawdę ważne.

Przede wszystkim wszystkie konkursy i wybory różnego rodzaju miss, lansują model skąpo ubranej, szczupłej, wysokiej, a w dodatku posiadającej ściśle określone wymiary kobiety.

Przykro jest patrzeć na te kobiety z uśmiechem paradujące po scenie w strojach bikini i jurorów oceniających je wyłącznie pod względem estetycznym, niczym jakieś rzeczy.

Poza tym media kreują wizerunek kobiety sukcesu, która niesamowicie błyskotliwą karierę zawodową łączy prowadzeniem domu i posiadaniem rodziny. Dziwnym sposobem, niczym cybernetyczna lalka taka kobieta nigdy nie jest zmęczona, co więcej jest zawsze uśmiechnięta i chętna do niesienia pomocy innym.

Zawsze pięknie wygląda, nosi najmodniejsze i najbardziej szykowne stroje, ma perfekcyjny makijaż i pachnie najlepszymi perfumami. Taka jest kobieta z reklamy i teledysku, trudno jednak ufać temu utopijnemu wizerunkowi.

Czy jednak nie jest najważniejsze naturalne piękno, nie tylko to zewnętrzne, ale przede wszystkim to płynące z głębi duszy. Miejmy nadzieję , ze większość mężczyzn szukając partnerki na całe życie nie zastanawia się w ilu procentach przystaje ona do aktualnego ideału piękna, ale kieruję się własnym, indywidualnym gustem, a przede wszystkim próbuje także dostrzec duchowe walory kobiety.

Najważniejsze jest przecież to, żeby nasza ruga połowa rozumiała nas i nasze problemy. Była naszym przyjacielem, a nie tylko plastikową, piękną lalką, która jest tak zaprzątnięta swoim wyglądem, że wszystkie inne sprawy są dla niej drugorzędne.

Liczy się przede wszystkim wspólnota zainteresowań, wspólny światopogląd i wzajemne zrozumienie. Wszakże, już dawno temu Antoine de Saint- Exupery napisał w ,,Małym Księciu", że :,,...dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu..."

Wszak piękno zewnętrzne kiedyś przeminie, a prawdziwe piękno , które płynie z duszy człowieka przerwa wszystko, nawet zmieniające się mody , a z nimi ideały.