Gdy Grzesiek był młodszy, żarty taty bardzo mu się podobały. Sam przychodził, żeby tata bawił się z nim w pokazywanie, jak go kocha. Gdy miał dziesięć lat, przestało mu się to podobać i śmieszył go zachwyt młodszej siostry. Myślę, że stało się tak dlatego, że Grzesiek uważał, że jest już duży i powinien zachowywać się poważnie.