Opowieść Antoine'go de Saint-Exupery'ego przedstawia nam losy wrażliwego chłopca. Przez jakiś czas żył on samotnie, ale ta sytuacja mu nie odpowiadała i dlatego wyruszył w świat. Chciał znaleźć przyjaciół, ludzi godnych zaufania, którzy mogliby mu pomóc. W tym celu zwiedza planety, które znajdują się stosunkowo niedaleko w kosmosie. Tam poznaje bardzo różnych mieszkańców. Równocześnie w czasie podroży zbliża się do najważniejszych życiowych prawd. Wiele się uczy od spotkanych przypadkowo osób. Wraca wzbogacony o nowe doświadczenia. W końcu odkrywa kim naprawdę jest.

Kiedy tylko otwarłem książkę, z przykrością dostrzegłem, że myśleć jak dorośli. Widzę na rysunku jedynie kapelusz i nie potrafię wyobrazić sobie węża, który połknął słonia. Jednak jak wynikło z kolejnych rozdziałów także nie jestem w stanie pojąć dziwnego zachowania dorosłych. Wielka sympatię natomiast budzi u mnie Mały Książę. Trochę żałuję, że nie potrafię być taki obowiązkowy i systematyczny jak on. Wprawdzie staram się pomagać w domu, jednak wyrywanie baobabów, czy czyszczenie wulkanów - to nie dla mnie. Jestem pop prostu zbyt leniwy i wypełniam tylko swoje podstawowe obowiązki. Z własnej inicjatywy niechętnie podejmuję się innych działań, chyba, że zostanę do tego zmuszony.

Książka uświadomiła mi, poznałem już niektóre złe postawy ludzi dorosłych. Nie akceptuję tego i nie chciałbym, abym wszedł kiedyś na taką niewłaściwa drogę. Staram się więc wykorzenić złe nawyki i rozwijać swoje pozytywne cechy charakteru. Jeszcze mi daleko do końcowego sukcesu, ale mam nadzieję, że kiedyś go osiągnę. Wszystko jeszcze przede mną. Obym tylko się nie zniechęcił, bo wtedy wszystko stracone. Powinienem tak jak Książe sprawiedliwie oceniać ludzi, nie na podstawie ich wygląd, ale tego, co znajduje się w sercu. Czasami pozory mogą mylić i wprowadzać nas w błąd.

Dzięki wspomnianej książce wiem, że każdy powinien mieć swoją "różę", a więc zaufaną osobę, czy przyjaciela, na którym można polegać. Wtedy znacznie łatwiej się żyje. Zrozumiałem, że jestem szczęściarzem, bo mam dużo kolegów i koleżanek. Utwór Exupery'ego pomógł mi zauważyć wokół siebie ludzi samotnych. Teraz już wiem teraz, że dorośli często mogą czuć się nieszczęśliwi, bo wykonują zajęcia, które ich nie satysfakcjonują. Dowiedziałem się, że daleko mi do ideału, ale wady spróbuję wyeliminować.