Duny był wyjątkowym chłopcem, miał w sobie wielką moc. Kiedy jego ciotka ją odkryła, zaczęła uczyć go tego, co sama wiedziała. Wkrótce ta wiedza przestała mu wystarczać, od zaklinaczy pogody i wędrownych kuglarzy  uczył się rozmaitych sztuczek i żartów. Właśnie jedno z tych błahych zaklęć ukazało cząstkę mocy, jaka w nim tkwiła.

     Gdy ogarnięci żądzą podboju Kargowie przypłynęli na Gont, zostawili swe łodzie u ujścia rzeki Ar, w Porcie Wschodnim. Ograbili to miasto i spalili je, tak jak każdą miejscowość po drodze w górę doliny. Mieszkańcy Dzięsieciu Olch, rodzinnej wioski Duny’ego ujrzeli na wschodzie dym zaciemniający niebo. Niektórzy mieszkańcy uciekli w górę wąwozów i ukryli się, inni chcieli walczyć. Ojciec Duny’ego, kowal, całą noc  wykuwał groty włóczni w swej kuźni, a inni mężczyźni pomagali je osadzać aby mieć czym walczyć, bowiem w wiosce nie było broni. Rano wioskę spowiła biała gęsta mgła, wśród której stali wieśniacy z świeżo wykutymi włóczniami. Był tam też Duny, zmęczony po całej nocy pracy w kuźni. Myślał nad zaklęciem które mogłoby mu się przydać i pomóc uratować wioskę. Gdy Kargowie zaczęli wkraczać do wioski, potrzeba przywołała na pomoc wiedzę, Duny patrząc na mgłę przypomniał sobie zaklęcie tkania mgły – mgła gromadziła się przez jakiś czas w jednym miejscu i można było nadawać jej kształt widmowych widziadeł. Szybko i na cały głos  wymówił nazwy ulic wioski i wypowiedział zaklęcie tkania mgła, wplatając w nie zaklęcie służące do ukrycia się i krzyknął słowo, które wprawiało czar w działanie. Wtedy ojciec podbiegł do niego, uderzył  w skroń i uciszył. Gdy Duny powiedział o rzuconym czarze, kowal przekazał reszcie co mają robić. Kargowie podpaliwszy dom garbarza, zaczęli ścigać ludzi ukrywających się we mgle, które ciągle pojawiały się i znikały. Kargowie biegnąc we mgle, nie wiedzieli, że przebiegli przez cała wioskę. Mgła była jakby żywą istotą, pełną poruszających się postaci. Niektórzy Kargijczycy pobiegli za widmami nad urwisko, z którego spadli. Ocalali szukali siebie nawzajem w gęstej mgle i zaczęli uciekać w kierunku swoich łodzi. Niektóre miasteczka zebrały ludzi gotowych do walki, którzy zaczęli nękać uciekających. Kargowie na wybrzeżu znaleźli swe łodzie spalone, walczyli więc nad brzegiem dopóki wszyscy nie polegli.

     W tym dniu mgła w wiosce Duny’ego unosiła się jeszcze jakiś czas i nagle się rozpłynęła, za to Duny był niemy i oszołomiony, jego ciotka powiedziała, że nadużył swojej mocy. Jednak na wieść o wyczynie chłopca przybył z Re Albi wielki mag, Ogion Milczący. Uzdrowił syna kowala i podczas jego obrzędu Przejścia nadał mu imię Ged i wziął go do siebie na naukę czarnoksięstwa.

     Ged uczył się u Ogiona, potem na wyspie Roke. Wiele podróżował, niejednokrotnie okazywał swą moc, a czar tkania mgły był jego pierwszym czarem, dającym dowód jego wielkiej mocy.