Przypowieść o talentach pokazuje, ze człowiek w różny sposób może postąpić ze swymi zdolnościami. Przypowieść mówi o monetach, które są symbolami ludzkich możliwości. Każdy człowiek posiada jakieś zdolności i tylko od niego zależy, jak je wykorzysta.

Biblia wskazuje, ze ludzie postępują różnie, niektórzy trwonią swoje talenty, czyli marnują to, co otrzymali od Boga, inni nie potrafią tego należycie wykorzystać, zakopują monety w ziemi, tak bardzo boją się je utracić, że wolą nie mieć z nich żadnej korzyści, tylko ukrywają je przed światem. Ale niektórzy potrafią zwiększyć swój kapitał, robią z talentów właściwy użytek. Tego właśnie wymaga Bóg, który powierza człowiekowi zdolności, nie daje mu ich na własność, ale powierza mu je, po to, by człowiek przyczyniał się w ten sposób dla dobra innych. Jeśli ktoś potrafi pięknie malować, nie powinien marnować talentu, ale pracować, by pomnażać dorobek artystyczny ludzkości. Ale talenty to nie tylko artystyczne zdolności. Talent to każda predyspozycja, która trzeba rozwijać, biblijnym talentem może być na przykład umiejętność budowania domów czy hodowli królików. Nie ma znaczenia do czego człowiek posiada predyspozycje, ale jak je wykorzystuje, czy sam czerpie z nich korzyści, czy potrafi się niemi podzielić. Kiedyś bóg rozliczy każdego z tego, co otrzymał i tego, co dał światu. Wówczas każdy powinien pokazać, jaki uczynił pożytek z powierzonych mu dóbr.