Antyk jest epoką tak dalece oddziałującą na współczesność, że właściwie nie da się zakwestionować tych zależności. Całość dokonań starożytnych Greków i Rzymian jest fundamentem tak współczesnej kultury jak i poprzednich epok. Można sobie bowiem wyobrazić, że kolejne epoki nakładają się na siebie jak warstwy ciasta i nie da się mówić o poszczególnych spośród nich w oderwaniu od siebie. To przenikanie i oddziaływanie najsilniejsze jest właśnie w kontekście najstarszej z epok, na której wszystko zostało ufundowane.

To w antyku wszystko był pierwsze i najlepsze właściwie, ponieważ wówczas powstały wzory tak zachowań jak i twórczości, które bezskutecznie próbujemy dziś dogonić. Wszystkie dziedziny życia ludzkiego antyku osiągnęły pułap najwyższy - stąd dziś mówimy o klasycyzmie, czyli o wzorze absolutnym. Tendencje klasyczne w kulturze to te, które bezpośrednio nawiązują do osiągnięć starożytnych.

Filozofia, czyli nauka o mądrości, wzięła swój początek właśnie w dobie antycznej. To wtedy mędrcy zastanawiali się nad tym, jak żyć, żeby czas, który został nam dany, nie został zmarnowany. Powstały szkoły życia mądrego życia - przede wszystkim stoicka, cyniczna, epikurejska i sofistyczna. Te cztery główne kierunki myślenia o świecie dawały nadzieję na to, że nauczymy się okiełznywać namiętności tak, by nie przeszkadzały nam w pracy i uczciwym, cnotliwym życiu. Nawet epikureizm, który dziś mylony jest zwykle z hedonizmem (hedonizm był doktryną, zgodnie z którą jedynym szczęściem było zadowolenie zmysłowe; epikureizm zaś nastawiał się na omijanie nieszczęścia, a to ogromna różnica) zajmował się zagadnieniem "dobrego życia". Nikomu nie udało się znaleźć recepty rozwiązującej wszystkie nasze kłopoty, ale z pewnością każda z doktryn na swój sposób się do niej zbliżyła. Do dziś echa pism Platona, Arystotelesa, Epikura czy Zenona z Kition odbijają się w literaturze, sztuce, i naszym (świadomym lub też nie) odbiorze świata. Pojęcie cnoty, które dziś zmieniło jednak swoje znaczenie, wówczas było podstawowym pojęciem, które rządziło wyobraźnią starożytnych. Cnota była to potencjalna możliwość życia w dobry sposób. Cnotliwość wciąż trzeba było pielęgnować, ponieważ zaniedbana umierała jak roślina, której nikt nie pielęgnuje.

Obok namysłu nad dobrym życiem Grecy antyczni zajmowali się naukami ścisłymi. Z filozofią i rozumowym odbiorem świata był powiązany cały nurt nauk matematycznych. Tu koniecznie trzeba wymienić nazwisko Euklidesa z Aleksandrii, ojca geometrii (dzieło jego życia to "Elementy geometrii", jeszcze na początku XX wieku uczono się z niego w szkołach wszystkich poziomów). Na jego nauce opiera się współczesna matematyka, bez niego nie można by wcale mówić o wyobraźni przestrzennej. Kolejnym nazwiskiem, bez którego nie można mówić o nauce starożytnej, jest Archimedes z Syrakuz. To on sformułował szereg twierdzeń (dotyczących prawa o zanurzaniu ciała w cieczy, wykrycia liczby ∏, która jest niezbędna do obliczenia obwodu i powierzchni koła - a trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że koła były pasją Archimedesa). To jemu zawdzięczamy rachunek różniczkowy. Z dzisiejszego punktu widzenia bez wątpienia możemy nazwać Archimedesa ojcem mechaniki (nie wszystkie jego wynalazki znalazły zastosowanie w życiu codziennym, ale z pewnością machiny obronne podczas oblężenia jego rodzinnych Syrakuz należą do jego wymiernych sukcesów). Geografia była reprezentowana przez wybitnego Eratostenesa z Cyreny (dzieło jego życia to "Geografia" właśnie). Nie tylko zajmował się zbieraniem materiałów do geografii opisowej, ale i stworzył podstawy geografii matematycznej - to jemu zawdzięczamy obliczenie - prawie dokładne - obwodu Ziemi, wykreślenie południków i równoleżników, co znacznie ułatwiło określanie położenia wszelkich miejsc na Ziemi. Jeśli o astronomię chodzi, to z pewnością nie można zapomnieć o Arystarchu. Ten uczony jako pierwszy miał intuicyjne przeczucie, że to planety obracają się wokół Słońca a nie odwrotnie, ale nie wystarczyło i technicznych, żeby to swoje przeświadczenie udowodnić. Z kolei uczeń Arystotelesa - Teofrast stworzył podwaliny nauk medycznych, mam tu na myśli jego dzieło "Badania nad roślinami", podstawę nauk botanicznych. W antyku przeprowadzano już pierwsze sekcje zwłok (zdarzały się nawet przypadki wiwisekcji przeprowadzanej na skazańcach). Bez tych doświadczeń współczesna chirurgia najprawdopodobniej byłaby znacznie opóźniona.

Antykowi zawdzięczamy również pismo, Igrzyska Olimpijskie (pierwsze w 776 r. p.n.e.), bachanalia, prawo i demokrację. To zjawiska z bardzo odległych dziedzin życia, ale wszystkie one są ważne, na swój sposób.

Po starożytnym Rzymie została nam przede wszystkim spuścizna literacka (nie zapominając przy tym o prawie i filozofii). Tymi najważniejszymi artystami rzymskimi byli Horacy i Wergiliusz.

Publius Vergilius Maro, wielki poeta rzymski okresu Oktawiana Augusta, żył w latach 70-19 p.n.e. Napisał "Bukoliki", rodzajsielanek opiewający życie pasterzy; "Georgiki", czyli poematy poświęcone uprawianiu ziemi oraz "Eneidę", czyli pierwszą rzymską epopeję narodową, wzorowaną na dziełach Homera. Wergiliusz był bardzo ceniony w średniowieczu i renesansie. Dante obrał Wergiliusza za przewodnika w "Boskiej komedii". Również w Polsce, począwszy od XV wieku, Wergiliusz cieszył się wielką popularnością, o czym mogą świadczyć m.in. liczne przekłady Eneidy.

Horacy (Quintus Horatius Flaccus) z kolei najwybitniejszy rzymski poeta starożytny, żył w latach 65-8 p.n.e. Horacy byt synem wyzwolonego niewolnika, woźnego przy licytacjach. Ojciec, sam żyjąc bardzo skromnie, zapewnił synowi doskonałe wykształcenie. Horacym dodatkowo zaopiekował się Mecenas (to nazwisko, nazwa wykonywanego zawodu; dziś przez "mecenasa" rozumiemy osobę, która bezinteresownie pomaga artystom), który wspierał poetę finansowo, zapewniając mu godne warunki do tworzenia.

Horacy pisał pieśni, satyry, epody, pisał również listy poetyckie. W sumie napisał trzy księgi pieśni, inaczej zwanych odami. Ich tematyka jest bardzo różnorodna, wyróżnić można między innymi pieśni poważne, patriotyczne i filozoficzno-refleksyjne, pieśni biesiadne, miłosne.

Starożytnie Grecy i Rzymianie wnieśli ogromny wkład we współczesną kulturę, zawdzięczamy im właściwe wszystko. Co więcej, często nawet nie zdajemy sobie sprawy z wpływu, jaki ma nas kultura klasyczna.

Warto sobie zdawać z tego sprawę, gdy następnym razem usłyszymy o jakimś epokowym odkryciu, bo może okazać się, że jego twórca czerpie pełnymi garściami z dorobku starożytnych.