1. ARMIA ANDERSA.

Początek rokowań radziecko-polskich.

Wybuch wojny niemiecko-radzieckiej zmienił poniekąd położenia Polaków względem ZSRR. Już w pierwszych dniach lipca 1941 roku za pośrednictwem dyplomacji angielskiej, strona radziecka nawiązała kontakty z rządem Władysława Sikorskiego. Podczas wstępnych rokowań radziecki ambasador w Londynie Iwan Majski stwierdził, iż rząd radziecki pragnie odbudowy państwa polskiego. Oczywiście była to tylko przysłowiowa przykrywka, dla chęci pozyskania polskiego rekruta. Zapowiedział on także między innymi stworzenie w ZSRR Polskich Sił Zbrojnych. Polski premier W. Sikorski wysunął kilka żądań. Były to poza anulowaniem traktatów rozbiorowych z Niemcami z 1939 roku oraz otwarciem w Mokwie polskiej ambasady, żądania utworzenia organizacji polskiej celem opieki nad ludnością polską, przebywając na terenie ZSRR oraz uwolnienie wszystkich jeńców polskich i innych osób, które zostały pozbawione wolności w ZSRR. To właśnie z nich miałaby zostać utworzona suwerenna armia polska, która miała być podlegał polskim władzom w Londynie.

Układ Sikorski-Majski i polsko-radziecka umowa wojskowa.

Podsianie dnia 21 lipca 1941 roku układu Sikorski-Majski zapoczątkowało nową współpracę polsko-radziecką.6 sierpnia 1941 roku rząd RP w Londynie mianował, w porozumieniu z Kremlem, generała Władysława Andresa na stanowisko dowódcy tworzącej się w ZSRR armii polskiej. Kilka dni później, tj. 14 sierpnia 1941 roku podpisano, tym razem w Moskwie, polsko-radziecka umowę woskową o organizowaniu na terenie ZSRR armii polskiej. Ustalono, iż będzie ona stanowić część Polskich Sił Zbrojnych. Pod względem operacyjnym miała podlegać Naczelnemu Dowództwu ZSRR, zaś pod względem organizacyjnym i personalnymi miała podlegać Naczelnemu Wodzowi Polskich Sił Zbrojnych. Umundurowanie, uzbrojenie i całkowite niemal wyposażenia armii miało być dostarczone przez ZSRR z jego zasobów rządowych lub przez emigracyjny rząd polski w ramach współpracy i pomocy amerykańskiej. Armia polska, tworzona na terenie ZSRR miała składać się wyłącznie się z jednostek lądowych. Zaciąg miął być dobrowolny. Mieli być do niej przyjmowani obywatele polscy, przebywający na terenie państwa radzieckiego. Mimo dość jasnych wydawałoby się przepisów, okazało się, iż organizacja tej armii nie był wcale taka prosta.. Nie wiadomo było przede wszystkim, gdzie i ilu Polaków znajduje się w ZSRR.. Strona radziecka podawała zaniżoną liczę polskich obywateli przebywających na ich terenie. Dopiero wydana przez nich amnestia spowodowała, iż dziesiątki tysięcy Polaków, którzy opuszczali teraz więzienia, łagry i miejsca zsyłki, podróżowało w celu odnalezienia polskich palcówek. Bardzo często władze więzienne, zwalniające Polaków, nie chciały ich dokładnie poinformować,, gdzie tworzy się polska armia. Pierwsze posiedzenie polsko-radzieckiej komisji z dnia 16 sierpnia 1941 roku, ustaliło iż zostaną stworzone dwie dywizje polskie i pułk zapasowy w liczbie 30 tysięcy żołnierzy. Na siedzibę sztabu nowej armii wytypowania Buzułuk koło Kujbyszea. 5 Dywizja Pancerna miała się tworzyć w Tatiszczewie koło Saratowa, a 6 Dywizja Pancerna i pułk zapasowy z Tockoje koło Buzułuka. Do tych trzech wyżej wymienionych miejsc nadciągały z różnych stron ZSRR całe rodziny, dzieci, starcy i kobiety.

Zaginieni oficerowie.

Polskie instytucje w Rosji, niepokoił fakt, iż do tworzonej armii polskiej, nie zgłaszają się polscy oficerowie- więźniowie Kozielska, Starobielska i Ostaszkowa. Nie wiedzieli oni jeszcze (publiczna wiadomości w tej sprawie ukaże się w kwietniu 1943 roku), że zostali oni zamordowani przez funkcjonariuszy NKWD ZSRR. Sprawę poszukiwań zaginionych oficerów opisał w swej książce Józef Czapski ("Na nieludzkiej ziemi"). To właśnie on z ramienia dowództwa armii polskiej i ambasady RP zajął się ich poszukiwaniem.

ZSRR a zaopatrzenie polskiej armii Andersa.

Rząd radziecki nie śpieszył się z wyposażeniem oddziałów polskich w sprzęt i żywność. Alianci zachodni zaś postanowili, iż pomoc ta zostanie najpierw dostarczona dla rządu ZSRR, który ją wydzieli i przekaże polskim oddziałom. Dwuznaczność stanowisk zachodnich sojuszników, jak i samego J. Stalina doprowadziła do tego, iż sam W. Sikorski apelował do Winstona Churchilla (premiera Wielkiej Brytanii) o jasne sprecyzowanie zakresu pomocy brytyjskiej. W tym samym czasie Wielka Brytania przygotowywała się do umocnienia swojej pozycji na Bliskim Wschodzie. Dlatego też mister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii - Anthony Eden zaproponował Iwanowi Majskiemu ewakuację części armii polskiej na południe. Uważał, iż skoro rząd radziecki nie jest w stanie ich uzbroić, to należy wysłać ich do Persji. W tym czasie zesłańcy polscy głodowali i ginęli.

Przygotowania do ewakuacji armii Andersa z ZSRR.

Władysław Sikorski przybył do Moskwy dnia 30 listopada 1941 roku, a 3 grudnia spotkał się z samym J. Stalinem. Na rozmowach byli obecni także W. Anders i W. Mołotow. J. Stalin obiecał poprawę zaopatrzenia dla polskiej armii. Uzgodniono też, iż armia polska będzie liczyć 96 tysięcy żołnierzy i 30 tysięcy osób z formacji pomocniczych. J. Stalin zgodził się także na ewakuacje do Anglii 25 tysięcy żołnierzy. Przygotowywania do wystąpienia polskiej armii na froncie stale się opóźniały. Nadal brak było broni. Mimo wielkich trudności rozbudowa armii Andersa trwał nadal. W październiku 1941 roku armia ta liczyła około 42 tysiąca osób, a w lutym 1942 roku już 75 tysięcy. Jednak już 10 marca 1942 roku gen. Anders został powiadomiony, iż szef zaopatrzenia Armii Czerwonej zmniejsza ilość racji żywnościowych dla wojska polskiego z 70 tysięcy do 26 tysięcy porcji. Oznaczało to po prostu głód dla żołnierzy. Po dłuższych rozmowach i naciskach W. Andersa, Stalin zgodził się podnieść liczbę racji dla armii polskiej do 44 tysięcy oraz zgodził się na ewakuację reszty, czyli około 30 tysięcy wojska. Pierwsza ewakuacja został przeprowadzano już w marcu 1942 roku, druga w sierpniu tegoż roku.

Reorganizacja armii Andersa na Bliskim Wschodzie.

We wrześniu 1942 roku gen. W. Andres rozpoczął w rejonie Kirkut-Mosul w Iraku formowanie Armii Polskiej na Wschodzie, która wkrótce została przemianowana na II Korpus Polski. W jej skład wchodziła: 3. Dywizja Strzelców Karpackich i przebywające w tragicznym stanie z Iranu i ZSRR oddziały 5 i 6 Dywizji Piechoty. Przekształcono je w 2 brygady: wileńską i lwowską. Zostały one wkrótce połączone w jedną - 5 Dywizję Piechoty, która dowodził gen. Zygmunt Szyszko-Bohusz. Szefem sztabu II Korpus gen W. Andersa został gen. Bronisław Rakowski.

III. ARMIA BERLINGA.

Zygmunt Berling.

W chwili ataku Niemiec na ZSRR dnia 22 czerwca 1941 roku grupa oficerów, ocalałych spośród grona około 15 tysięcy, którzy na rozkaz J. Stalina zostali rozstrzelani, na czele z ppłk Zygmuntem Berlingiem, zwróciła się do rządu ZSRR z prośba o umożliwienie jej współdziałania z Armia Czerwona. Grupa ta uważała, że jedynie drogą współpracy ze Związkiem Radzieckim istnieje możliwość wyzwolenia narodu polskiego spod niemieckiej okupacji. Grupa ta w pełni świadoma zbrodni radzieckich popełnionych na polskich żołnierzach zdecydowała się ofiarować swe usługi na rzecz Moskwy. Już w lipcu 1941 roku uruchomiono w Moskwie rozgłośnię radiową im. Tadeusza Kościuszki. Audycje radiowe tejże rozgłośni wzywały do podjęcia natychmiastowej walki z Niemcami. Oczywiście nie było w nich żadnej informacji o odbudowie państwa polskiego. Kiedy armia Andersa szykowała się do wyjazdu do Iranu, odmówiła tego grupa oficerów, właśnie na czele z ppłk Zygmuntem Berlingiem. J. Stalin przygotowywał tą grupę na wypadek wznowienia rekrutacji wojskowej Polaków, która teraz miała być ściśle kontrolowana przez Kreml.

Związek Patriotów Polskich.

Zygmunt Berling i stworzona przez niego niebawem armia, była powiązana z Związkiem Patriotów Polskich. Komitet Organizacyjny tej grupy powstał w Moskwie w lutym 1943 roku. Dnia 1 marca tegoż roku wydała on I numer swego pisma, pod tytułem :Wolna Polska". Zapowiedziano w nim powstanie wolnej Polskie, która byłaby połączona braterskimi stosunkami i ZSRR. Zapowiedziano w nim także walkę z, jak to określono "emigracyjnymi szańcami". Trzy dni później wydawane we Lwowie przez Wandę Wasilewską, "Nowe Widnokręgi" rzuciły hasło tworzenia przez Polaków w ZSRR własnych jednostek wojskowych. Do czołowych organizatorów Związku Patriotów Polskich należeli: Wanda Wasilewska, Alfred Lampe, Roman Zambrowski, Aleksander Zawadzki oraz płk Zygmunt Berling.

Skład armii Berlinga.

ZPP bardzo długo zabiegała o stworzenie polskiej jednostki wojskowej. Dnia 8 maja 1943 roku rząd radziecki wydała oficjalna zgodę na formowanie 1. Dywizji im. Tadeusza Kościuszki. Na jej czele stanął płk Zygmunt Berling. Włodzimierz Sokorski objął stanowisko zastępcy do spraw politycznych (na wzór w Armii Czerwonej). Dywizja poczęła się tworzyć w Sielcach nad Oka. Tu właśnie napływały masowe fale ochotników z całego niemal ZSRR. Już po miesiącu od daty tworzenia, Dywizja liczyła 6 tysięcy osób, a w lipcu 1943 roku aż 16 tysięcy. Byli to zazwyczaj ludzie, którzy służbę w tej jednostce utożsamiali z poprawą swego dotychczasowego położenia. Byli to w swej olbrzymiej większości polscy chłopi z Kresów. Oczywiście tworzący jednostkę oficerowie, stosowali zręczną, i jak się okazało skuteczną propagandę. Nie używali pojęć bolszewizm, kolektywizacja, które miały dla większości ochotników dość negatywne skojarzenia, lecz posługiwali się takimi hasłami, jak: demokracja, patriotyzm i religia - które jednak interpretowali zupełnie inaczej. Wśród członków 1 Dywizji im. T. Kościuszki znalazła się także spora liczba Żydów, Ukraińców i Białorusinów. Ich w przeciwieństwie do Armii Andersa - dopuszczono do poboru. Ochotnicy ci byli podawani operacji "prania mózgu" przez specjalnych radzieckich "politruków", czyli oficerów politycznych. Sprzęt i broń i umundurowanie miała dostarczyć strona radziecka. Pojawił się natomiast problem z kadra dowódczą - oficerską. Większość polskich oficerów został wymordowana, ci zaś co przeżyli ewakuowali się wraz z armią Andersa. Dlatego też większość stanowisk dowódczych objęli radzieccy oficerowie. Musztra, salutowanie było także radzieckie. Już w sierpniu 1943 roku Związek patriotów Polskich uzyskał zgodę na formowanie dalszych jednostek. Były to: 2. Dywizja im. Henryka Dąbrowskiego, 1. Brygada Pancerna im. Bohaterów Westerplatte, pułk lotniczy "Warszawa" oraz batalion kobiecy. Oczywiście nazwy tych jednostek były specjalnie tak dobrane, aby z jednej strony ukryć prawdziwe zamierzenia ich twórców, z drugiej zaś, aby pozyskać szerokie grono osób - odwołując się do ich uczuć patriotycznych. Dowódca Korpusu został mianowany przez samego J. Stalina generałem - Zygmunt Berling, a jego zastępcami zostali: gen. Aleksander Zawadzki i gen. Karol Świerczewski.

III. POCZĄTKI KOMUNIZMU W WYZWOLONEJ POLSCE. UTRWALANIE TZW. DEMOKRACJI LUDOWEJ.

Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego.

W okresie od sierpnia 1944 roku do stycznia 1945 roku, w więc w chwili wyzwalania ziem polskich przez Armię Czerwoną, powstałą na tych terenach tzw. władza ludowa, mająca swą kuratelę w Moskwie. Na mocy ustawy Krajowej Rady Narodowej (powołanej do życia w nocy z 31 grudnia 1943 roku na 1 stycznia 1944 roku), z 11 września 1944 roku, przewodniczący KRN - Bolesław Bierut otrzymał kompetencje głowy państwa, takie jakie zapewniała konstytucja marcowa z 1921 roku (według komunistów obowiązująca konstytucja kwietniowa z 1935 roku była faszystowska i niedemokratyczna). Organem wykonawczym KRN miał być Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego (powołany do życia w dniu 21 lipca 1944 roku w Moskwie), który począwszy od 1 sierpnia 1944 roku rozpoczął urzędowanie w Lublinie. Zarówno KRN, jak i PKWN nie były instytucjami wybranymi przez polskie społeczeństwo, a w związku z tym sam fakt ich istnienia, jak też wydawane przez nich dekrety były niczym innym, jak uzurpacją i bezprawiem. Podporą dla wyżej wymienionych instytucji była Polska Partia Robotnicza (PPR), której sekretarzem generalnym został w tamtym czasie Władysław Gomułka. By utrwalić swą władzę to właśnie PPR organizowała w dość ekspresowym tempie komitety wojewódzkie, powiatowe, gminne i zakładowe. Głoszono przy tym hasła wyzwolenia ziem polskich aż po Odrę i Nysę Łużycką, odbudowę kraju oraz stworzenie Polski Ludowej, opartej na zasadach "demokracji i sprawiedliwości społecznej".

Aparat terroru.

Jednym z pierwszych zadań PKWN stało się rozbudowanie aparatu terroru w celu utrwalenie zdobytej nielegalnie władzy, jak też w celu zastraszenia społeczeństwa i pozbycia się głównych swych wrogów. Za takich uważano bowiem członków polskiego podziemia niepodległościowego, którzy cieszyli się powszechnym uznaniem i szacunkiem społecznym. Tego uznania i szacunku nie posiadali natomiast komuniści. Dlatego też przystąpiono niemal od razu do organizacji sił bezpieczeństwa i milicji. Tworzenie wojewódzkich i powiatowych Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego było pod stałym nadzorem Stanisława Radkiewicza, w PKWN szefa resortu bezpieczeństwa publicznego. Akcja ta odbywała się również pod nadzorem radzieckiego aparatu represji, jakim było NKWD, czyli Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych. Na mocy dekretu PKWN z 7 października 1944 roku powołano do życia Milicję Obywatelską (MO), która podlegała bezpośrednio resortowi bezpieczeństwa. Komendantem głównym MO został gen. Franciszek Józwiak. UB i MO przystąpiły do masowej fali aresztowań, przeprowadzanych wśród członków Armii Krajowej (AK), jak też innych ugrupowań i instytucji wchodzących w skład polskiego podziemia niepodległościowego. Aresztowania te odbywały się na podstawie dekretu PKWN "o zbrodniarzach hitlerowskich i ich pomocnikach". Milicja Obywatelska wspierała te działania pod hasłami "walki z reakcją". Aresztowanych wywożono wówczas do więzienia na Zamku Lubelskim, do obozów w Majdanku, Krzesinowie, Nowinach i Poniatowej, a następnie bardzo często w głąb Rosji. Od października 1944 roku rozpoczęła się też ostra nagonka propagandowa na AK. To właśnie w tym czasie pojawiły się propagandowe plakaty z napisem: "AK - zapluty karzeł reakcji". Dowodzono, iż AK nie dążyła do wyzwolenia państwa, lecz współdziałała (kolaborowała) z władzami hitlerowskimi. 24 sierpnia 1944 roku nakazano rozwiązać wszystkie organizacje konspiracyjne, a ich członkowie mieli wstąpić do Wojska Polskiego (WP). W celu wzmocnienia i usankcjonowania terroru, dekretem PKWN z 23 września 1944 roku wprowadzono nowy kodeks karny, a 30 października tegoż roku wydano dekret o ochronie państwa, przewidujący karę śmierci z wszystkich jego 11 artykułów. Były to między innymi: próba obalenia ustroju państwa, przeszkadzanie w czynnościach KRN i PKWN oraz posiadanie radioodbiornika. Sądowe mordy na członkach AK dokonywały wydziały informacji obu armii WP, pod nadzorem NKWD. Wyroki śmierci zatwierdzali natomiast generał Karol Świerczewski i generał Michał Rola-Żymierski.

Reforma rolna.

By pozyskać dla swojej polityki szerokie masy chłopstwa, PKWN zdecydował się na przeprowadzenie reformy rolnej. 6 września 1944 roku został wydany w tej sprawie dekret, który zakładał przymusową i co najważniejsze nieodpłatną (czyli bez odszkodowań dla dotychczasowych właścicieli) parcelację (rozwarstwienie) majątków powyżej 100 ha powierzchni ogólnej lub 50 ha użytków rolnych, a na terenach województwa poznańskiego, pomorskiego i śląskiego powyżej 100 ha powierzchni ogólnej oraz wszystkich - niezależnie od powierzchni - majątków Niemców, kolaborantów (do tej grupy można było zaliczyć niemal wszystkich) lub osób, które uchylały się od służby wojskowej. Chłopi otrzymaną ziemię mieli spłacić w wysokości jednorocznych zbiorów, przy czy należność ta została rozłożona na 10-20 rat. Przeciw takiemu wywłaszczeniu, podjętego nie przez ciała ustawodawcze państwa, protestował zarówno Kościół, jak i działacze polskiego podziemia niepodległościowego. Mimo wszystko reforma rolna została wcielona w życie. Odbywała się ona w atmosferze propagandy i nienawiści. Do aresztów trafiło wielu ziemian.

Działalność innych partii politycznych.

Aby stworzyć pozory normalizacji stosunków państwowych, komuniści musieli pozwolić na działania partii, innych niż PPR. Jednak partie te były całkowicie zależne od PPR i zgadzały się w niemal całkowicie z jej programem naprawy państwa. Oczywiście działalność partii odbywała się w warunkach daleko odbiegających od zdrowego układu demokratycznego. W dniach 10-11 września 1944 roku w Lublinie miał miejsce zjazd działaczy lewicowych, który przyjął nazwę XXV Kongresu Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS). Do władz tej partii weszli albo działacze proradzieccy lub kryptokomuniści. Reaktywowane Stronnictwo Ludowe (SL) i Stronnictwo Demokratyczne (SD), miało niewiele wspólnego z rzeczywistym programem tych partii, mających swój rodowód w okresie międzywojennym.

Rząd Tymczasowy RP.

24 września 1944 roku powołano do życia Centralną Komisję Porozumiewawczą Stronnictw Demokratycznych, w skład której weszli przedstawiciele PPR, PPS, SL i SD. W swych działaniach komisja ta kierowała się wytycznymi komunistów. W celu jeszcze większego nacisku na normalizację - według koncepcji komunistów - życia politycznego, w dużym sensie koncesjonowanego, w dniu 31 grudnia 1944 roku Krajowa Rada Narodowa powołała do życia Rząd Tymczasowy RP, na czele którego stanął Edward Osóbka-Morawski (w jego rękach znalazł się także resort spraw zagranicznych). Na stanowiska wicepremierów powołano Władysława Gomułkę z PPR oraz Stanisława Janusza z SL. Obrona narodowa znalazła się w rękach gen. Michała Roli-Żymierskiego, a kluczowe dla państwa bezpieczeństwo publiczne w rękach Stanisława Radkiewicza. Nadzorcą rządu został gen. Iwan Sierow, w latach 1940-1941 czołowy organizator deportacji Polaków z Kresów Wschodnich w głąb Rosji.

Postanowienia konferencji w Jałcie dotyczące normalizacji stosunków w Polsce.

Sprawa polska miała rozstrzygnąć się definitywnie w Jałcie. Konferencja Wielkiej Trójki zebrała się na Krymie dnia 4 lutego 1945 roku. Jej wyniki zostały ogłoszone 11 lutego tegoż roku. Na mocy ustaleń wschodnią granicę państwa polskiego postanowiono oprzeć na Linii Curzona z odchyleniami 5-8 kilometrów na korzyść Polski. Granicę na zachodzie i na północy miała ustalić konferencja pokojowa z Niemcami, choć przyznano, że Polska powinna w tym przypadku uzyskać znaczny przyrost terytorialny. W sprawie rządu uznano, iż obecnie działający w Polsce Rząd Tymczasowy powinien być przekształcony na szerszej podstawie demokratycznej z włączeniem przywódców demokratycznych z samej Polski i Polaków z zagranicy. Tak sformułowany rząd powinien otrzymać nazwę Polski Rząd Tymczasowy Jedności Narodowej. Nad tworzeniem się tego rządu miała czuwać anglo-amerykańsko-radziecka Komisja Dobrych Usług, ale same wybory w kraju miały się odbyć już bez jakiejkolwiek kontroli międzynarodowej. Te uchwały konferencyjne były tak naprawdę klęską sprawy polskiej.

Kolejne wywózki do ZSRR.

Na wiosnę 1945 roku władze komunistyczne, bardziej pewne swego stanowiska, podjęły na szeroką skalę akcję zastraszania ludności. Tzw. rozbrajanie terenu, będące w rzeczywistości brutalnymi pacyfikacjami - połączone z rabunkami i rozstrzeliwaniami - dotknęły swym zasięgiem powiaty: Garwolin, Łuków, Lubartów, Zamość, Włodawę, cześć Kielecczyzny, a także województwa: białostockie, warszawskie, łódzkie. Wiele tysięcy ludzi wywożono do obozów na wschodzie w głębi Rosji. Żołnierzami AK i członkami innych organizacji zbrojnych zapełniły się obozy w Charkowie, Czerepowcu, Diagilewie koło Riazania, Griazowcu i w Kijowie. Ponadto do końca lutego 1945 roku we wszystkich województwach i powiatach działały urzędy bezpieczeństwa. Komendy MO rozlokowano natomiast we wszystkich gminach. Już kwietniu 1945 roku, a więc nieco ponad 6-mcy swego istnienia, MO liczyła już 40 tysięcy osób, a Urząd Bezpieczeństwa około 10 tysięcy. Nowe aresztowania i rozbudowywany w dalszym ciągu aparat terroru, powodowały, iż wielu członków podziemia bało się wyjść z ukrycia. Dla przykładu można podać przypadek komendanta Batalionów Polskich (BCh) na Małopolskę - Narcyza Wiatra-Zawojnę, który w biały dzień dnia 25 kwietnia 1945 roku został zastrzelony na krakowskich Plantach przez służbę bezpieczeństwa.

Aresztowanie i sprawa 16-stu.

Państwowy terror był ściśle organizowany. Już na wiosnę 1945 roku istniały w kraju liczne placówki UBP, komendy MO, komitety partyjne, organy NKWD i komendantury radzieckie. Nowa władza posługując się na tak szeroką skalę aparatem represji doprowadziła niemalże do wybuchu wojny domowej. Apogeum bezprawia stało się aresztowanie szesnastu przywódców Polski podziemnej, 27 marcu 1945 roku, których przewieziono następnie (samolotem) do więzienia moskiewskiego na Łubiankę. Wśród nich byli: przewodniczący Rady Jedności Narodowej (RJN) Kazimierz Pużak z PPS "WRN" (Polska Partia Socjalistyczna "Wolność, Równość, Niepodległość), delegat rządu RP na kraj Jan Stanisław Jankowski, ostatni komendant główny AK (rozwiązana 19 I 1945 roku) gen. Leopold Okulicki ps. "Niedźwiadek", a także ze Stronnictwa Ludowego (SL) Kazimierz Bagiński, Adam Bień i Stanisław Mierzwa, ze Stronnictwa Narodowego (SN) Stanisław Jasiukowicz, Kazimierz Kobylański, Zbigniew Stypułkowski, ze Stronnictwa Pracy (SP) Józef Chaciński i Stanisław Urbański, ze Zjednoczenia Demokratycznego (ZD) Eugeniusz Czarnowski i Stanisław Michałowski, a z Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS) Antoni Pajdak i Jan Dąbski. Aleksander Zwierzyński z SN nie był aresztowany w Pruszkowie, tak jak pozostali, ale dołączono do całej grupy już na pokładzie samolotu, udającym się do stolicy ZSRR. Aresztowanie "szesnastu" wywołało prawdziwy szok w kierownictwie podziemnym.

Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej.

Tymczasem 21 kwietnia 1945 roku premier Rządu Tymczasowego Edward Osóbka-Morawski oraz Józef Stalin podpisali w Moskwie układ o przyjaźni, wzajemnej pomocy i współpracy powojennej na okres 20 lat. Układ ten był formalnym sojuszem między Polską a Związkiem Radzieckim, jednak tak naprawdę był on zobowiązaniem do posłuszeństwa ze strony polskiej wobec Kremla Rząd Tymczasowy, który jak wiadomo nie pochodził z wyborów (został powołany przez samych komunistów) nie miał prawa do pospisywania takiej umowy. Jednak za owym Rządem stały tak naprawdę państwa zachodnie, które to zadecydowały o ostatecznym kształcie Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej. J. Stalin do rozmów o utworzeniu tego rządu widział i dopuszczał tylko niektórych, wybranych przez siebie polityków. Tak więc na rozmowy do Moskwy zaproszono: prezydenta KRN Bolesława Bieruta (pseudonim partyjny - "towarzysz Tomasz"), premiera Rządu Tymczasowego E. Osóbkę-Morawskiego, sekretarza generalnego PPR W. Gomułkę (pseudonim partyjny - "towarzysz Wiesław"), działaczy z Polski na czele z W. Witosem z PSL oraz z zagranicy byłego premiera rządu RP na emigracji Stanisława Mikołajczyka i paru innych, mniej znanych polityków. Rozmowy rozpoczęły się dnia 17 czerwca 1945 roku. Wtedy właśnie podczas jednej z debat W. Gomułka powiedział zdanie, które można uznać za pointę całego systemu komunistycznego w Polsce - "Władzy raz zdobytej nigdy nie oddamy". Rozmowy te zakończyły się 21 czerwca 1945 roku podpisaniem porozumienia (działacze niekomunistyczni mieli ograniczone pole działania), które przewidywało, iż w skład Prezydium KRN wejdą, jako jej wiceprzewodniczący Wincenty Witos i Stanisław Grabski, a Rząd Tymczasowy zostanie rozszerzony o Stanisława Mikołajczyka i kilka osób z zagranicy oraz o Władysław Kiernika i Czesława Wycecha z kraju. Pełny skład rządu miał być wkrótce ogłoszony.

Proces 16-stu.

W międzyczasie, kiedy obradowano nad nowym rządem, w tym samym miejscu - w Moskwie - odbył się pokazowy proces "szesnastu" (zaproszono zagranicznych dziennikarzy, a sala sądowa była dostępna dla "wszystkich gapiów" - w praktyce specjalnie wybranych). Na ławie oskarżonych zasiadło wszystkich 16 aresztowanych, choć głównymi "wrogami" byli: gen. Okulicki, K. Pużak i J. S. Jankowski. Proces ten był tak naprawdę pogwałceniem prawa międzynarodowego, które nie uznaje sądzenia władz państwowych jednego państwa przez drugie państwo i to na mocy jego przepisów. Aresztowanych oskarżono o współpracę z Niemcami oraz o działania dywersyjne na tyłach Armii Czerwonej. Na wszelkie zarzuty nie przedstawiono żadnych wiarygodnych dowodów, z prostej przyczyny - gdyż takie nie istniały. Wszystkich zaskoczyły dość małe, jak na warunki sowieckie, kary. Stało się tak tylko dlatego, iż proces tan miał z jednej strony pokazać humanitarne oblicze Związku Sowieckiego (stąd obecność zagranicznych dziennikarz), z drugiej zaś strony wszystkich oskarżonych po odbyciu kary, można było jeszcze raz aresztować. Ponadto można było stworzyć takie warunki więzienne, że ludzi ci nie wyszli by stamtąd żywi. Największy wymiar kary otrzymał gen. L. Okulicki. Skazano go na 10 lat więzienia. Jankowski otrzymała karę 8 lat, Bień i Jasiukowicz 5 lat , Pużak 1,5 roku, a pozostali od roku do 4 miesięcy. Kilku oskarżonych uniewinniono. Oddzielnie skazano A. Pajdaka - na 5 lat więzienia i 5 lat zesłania na Syberie. Leopold Okulicki, Jan Stanisław Jankowski oraz Stanisław Jasiukowicz zmarli podczas odbywania kary w więzieniach radzieckich. Na owy proces, będący jak już wykazano pogwałceniem prawa międzynarodowego, mocarstwa zachodnie nie zareagowały.

Skład Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej.

Wyrok w prawie szesnastu ogłoszono w ten sam dzień (21 czerwca 1945 roku), w którym opublikowano komunikat o porozumieniu moskiewskim w sprawie utworzenia Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej. Dokładnie siedem dni później, tj. 28 czerwca 1945 roku, ogłoszono komunikat o utworzeniu TRJN. Na jego czele stanął dotychczasowy szef Rządu Tymczasowego - E. Osóbka- Morawski, wicepremierami zaś zostali W. Gomułka i S. Mikołajczyk. Na czele resortu obrony narodowej stanął komunista gen. M. Rola-Żymierski, na czele resortu bezpieczeństwa publicznego także komunista S. Radkiewicz. Kolejne resory bardzo ważne z punktu widzenia polityki państwa objęli kolejni komuniści: sprawy zagraniczne - posłuszny komunistom Wincenty Rzymowski z SD, a przemysł Hilary Minc. Z dokooptowanych przedstawicieli ugody jedynie S. Mikołajczyk otrzymał istotną funkcję wicepremiera i jednocześnie ministra rolnictwa. Pozostali - nie komuniści objęli drugorzędne resorty. Tymczasem rząd na wychodźstwie na czele którego stał Tomasz Arciszewski z PPS, w dniu 25 kwietnia 1945 roku ogłosił oświadczenie, w którym zaprotestował przeciw powstaniu TRJN, uważając iż nadal jedyną prawowitą władzą polską pozostaje rząd londyński. Niestety protest ten odbił się niemal bez echa. TRJN został uznany przez główne państwa kolacji antyhitlerowskiej, takie jak: ZSRR, USA, Wielka Brytania, Francja. W takiej sytuacji Rada Jedności Narodowej postanowiła się rozwiązać dnia 1 lipca 1945 roku, wydając ostatnią odezwę do narodu, zwaną testamentem Polski walczącej.