Za nim zacznę omawiać jak zaczęła się II wojna Światowa pragnę zastanowić się najpierw nad jej przyczynami. Na pewno wiele razy myśleliście jak i dlaczego doszło do tak ogromnej wojny, która przyniosła wielkie szkody nie tylko Polsce, ale tez innym państwom. Nie da się określić, dlaczego dokładnie tak się stało, ponieważ jest wiele przyczyn. Chciałam jednak opisać jedna z nich, bo wydala mi się ona najważniejsza.

Są to postanowienia traktatu wersalskiego a konkretniej ich następstwa. Traktaty pokojowe zawarte po I wojnie światowej nie rozwiązały sporów istniejących pomiędzy poszczególnymi państwami, co więcej, przysporzyły nowe.

Kolejną istotną przyczyną było zapewne dojście do władzy szaleńców usiłujących przeobrazić swoje państwa w imperia totalitarne (Hitler-Niemcy, Stalin-ZSRR, Mussolini-Włochy).

W pierwszej wojnie światowej śmierć poniosło wielu ludzi. Społeczność była przerażona okrutnością wojny, miała dość nieustających konfliktów. Dlatego też rządy Państw postanowiły już nigdy nie dopuścić do podobnej tragedii. Pomóc w tym miało wprowadzenie Traktatu Wersalskiego jednak zadanie to było nadzwyczaj trudne i jak możemy zobaczyć z perspektywy czasu- nie sprostano jemu.

Według Niemiec traktat był niesprawiedliwy i upokarzający. Państwo ograbione z kolonii, pozbawione armii, zmuszone do zapłacenia olbrzymich odszkodowań musiało się jakoś bronić. Władze nowych Niemiec od początku planowały zmienić, na bardziej korzystne, postanowienia traktatu i przywrócić równość między państwami europejskimi. Na początku były to jedynie plany gdyż państwo po wojnie było zbyt słabe by działać, gdyż znajdowało się w izolacji politycznej.

Tak na początku były to plany, które niestety później przerodziły się w czyny. Możliwe, ze gdyby postanowienia traktatu nie były tak rygorystyczne nie doszłoby do tych wszystkich tragedii w końcu gdyby niemiecka potęga nie została tak skrzywdzona traktatem wersalskim zapewne społeczeństwo nie wybrałoby na swego przywódcę małego "krzykacza" głoszącego hasła o odrodzeniu potęgi niemieckiej. Hitler nie głosiłby swoich nacjonalistycznych haseł, bo nie miałby ku temu powodu i nie zostałby nigdy wybrany Kanclerzem Rzeszy.

Wybuch II Wojny Światowej

Dnia pierwszego września 1939 roku o godzinie 4.45 deszcz ognia zalał Polskę: 1 850 000 żołnierzy niemieckich, którzy dysponowali 10 tys. dział i 2800 czołgami, wspomaganych 1640 samolotami, przekroczyło granicę Polski. Niemiecki okręt szkoleniowy "Schleswig - Holstein" rozpoczął ostrzeliwanie Westerplatte. O świcie na Warszawę spadły pierwsze bomby. Sowiecka inwazja na Polskę, która nastąpiła 17 września, uniemożliwiła sprawne wykonywanie odwrotu do południowej części kraju.

I tak właśnie to wyglądało. Na pewno nikt z nas nie chciałby się tam znaleźć, nikt nie chciałby przeżywać tego, co przezywali wtedy ludzie i żołnierze walczący w obronie naszego kraju. No właśnie my nie chcemy, a oni chcieli. Na pewno chcieli wałczyć w obronie swej ojczyzny, niektórzy nawet oddali za nią życie, ale myślę ze woleli umrzeć z honorem na wojnie niż stchórzyć i nie bronić własnej ojczyzny.