Życie codzienne w Rzymie

Majątkowe zróżnicowanie społeczeństwa widać w budownictwie mieszkaniowym. Na ciasnych uliczkach w śródmieściu spotkać można czteropiętrowe, tandetnie budowane domy czynszowe. Bogacze budują sobie domy na wzór greckich. Dla wspaniałych skarbów sztuki rabowanych w miastach hellenistycznych nie może już wystarczyć prymitywny dom rzymski, złożony z atrium i sypialni (tablinum). Poza tablinum powstaje w zamożnych domach na wzór grecki druga część domu, której punktem centralnym jest otoczony kolumnadą perystyl. Dookoła niego grupuje się szereg apartamentów. Tutaj, w perystylu, wśród klombów kwiatów i wodotrysków koncentruje się właściwie życie rodziny, podczas gdy atrium, które miało również basen z orzeźwiającą wodą a często i kolumnadę, służyło do oficjalnych przyjęć. Także do przyjęć służyły biblioteka i wielka sala. W takim domu można było już umieścić dzieła sztuki zrabowane z zdobytych miastach.

Zwiększającym się estetycznym wymaganiom mieszkańców takich zamożnych domów nie odpowiadała już podłoga pokrywana zaprawą z wapna i skorup glinianych. Zamiast niej pojawiła się kostka porfirowa lub z marmuru, a niekiedy i mozaika. Ściany pokrywało się freskami, i to nie tylko w Rzymie, ale i na prowincji, w Pompei. Freski zdobi się marmurem i artystyczną sztukaterią. Kasetony u sufitów lśnią złotem i kością słoniową. Jeśli na ścianie nie ma fresków, pojawiają się dywany attalijskie z ciężkiego, złotego brokatu. Do tych zmian dostosowuje się i urządzenie wnętrz.  Dawne dębowe meble ustępują miejsca meblom z wyszukanych gatunków drzewa importowanego ze Wschodu. Na pięknych sofach ozdobionych okuciami z brązu ucztują bogacze rzymscy. Luksus ten przenosi się również na wille podmiejskie.  Dawniej w tych obszarach starano się przede wszystkim o zabudowania gospodarcze, nie zwracając uwagi na dom mieszkalny, obecnie wille stają się jedynie miejscem wypoczynkowym o starannie utrzymanych ogrodach i placach sportowych.

Ogromny ruch podczas zwykłego dnia panował na łaźniach zwanych termami. Termy były nie tylko miejscem kąpieli, ale również gimnastyki i gry w piłkę. Do dużych term wstęp był bezpłatny. Wielkie termy cesarskie urządzone z przepychem i lśniące  marmurami stanowiły olbrzymi kompleks budynków okolonych portykami, ogrodami i stadionami, palestrami, promenadami oraz salami wypoczynkowymi, niekiedy nawet bibliotekami , do których udawano się zwykle po kąpieli. Przed kąpielą najchętniej grano w palestrach w jedną z wielu gier w piłkę, tak bardzo ulubionych przez Rzymian. Oprócz gry w piłkę ćwiczono również szermierkę, wymierzając ciosy w specjalnie do tego przydzielane słupy. Wreszcie wymienić trzeba i zapaśnictwo które uprawiały podobnie jak szermierkę, także kobiety. Jak widać, uprawiano wielostronne ćwiczenia fizyczne dbając o kulturę ciała. Następnie udawano się do kąpieli.  Według Rzymian powinna mieć trzy stadia: suche, gorące i zimne. Ściśle kąpielowe pomieszczenia składały się z szatni znajdującej się tuż przy wejściu oraz z szeregu sal przeznaczonych do różnego rodzaju zabiegów. W salach położonych w południowej części term znajdowały się miejsca do kąpieli suchej czyli saun. Następnie przechodzono do wielkiej rotundy ogrzewanej za pomocą pary krążącej pod posadzką, z wielkim basenem z brązu. Wysoką temperaturę w basenie utrzymywał umieszczony pod posadzką piec. Po gorącej kąpieli zatrzymywano się przez pewien czas w sklepionym, obszernym pomieszczeniu o letniej temperaturze, by trochę ochłonąć, wreszcie przechodzili do kąpieli zimnej. Po kąpieli zależnie od upodobania i nastroju przechodzono albo do biblioteki, albo na deptak ciągnący się wzdłuż placu gier; gawędzono, oglądano dzieła sztuki nagromadzone w termach, wreszcie przysłuchiwano się deklamacjom poetów czy też recytacjom retorów, które się także tutaj odbywały. Nic więc dziwnego, że termy będące miejscem nie tylko ćwiczeń gimnastycznych i kąpieli, ale i ośrodkiem życia towarzyskiego, rozbrzmiewały gwarem aż do zachodu słońca. Z tą chwilą cisza zalegała stopniowo obszerne tereny - łaźnie zamykano na noc.

  Plebejska rzesza utrzymywała się z rąk własnych, rzemiosła i drobnego handlu. Warstwa ta składała się z w wielkiej części z średnio zamożnych wyzwoleńców,, z niewolników pracujących na rachunek swojego pana, ale także i z wielkiej ilości wolnych obywateli. Charakterystyczną formą organizacyjną były Collegia grupujące pracowników tej samej gałęzi rzemiosła czy handlu. Na tej liście spotykamy zrzeszenia kupców-hurtowników handlujących zbożem, oliwą i winem, kupców uprawiających handel detaliczny artykułami spożywczymi (sprzedawców jarzyn, ryb, melonów, łubinu, pasztetów). Na daleko idącą specjalizację rzemiosła, które pracowało dla zaspokojenia potrzeb rynku miejscowego w Rzymie, wskazuje istnienie związku sandalników - obok kolegiów, których członkowie wytwarzali damskie pantofle; krawców (kolegia zajmujące się osobno szyciem tog, konfekcją płaszczów). W związku z wytwórczością odzieży powstały odrębne stowarzyszenia farbiarzy, hafciarzy, wytwórców jedwabi, praczy, garbarzy kuśnierzy. Były także związki wytwarzające machiny wojenne, oręż, wagi czy lampki. W osobne zrzeszenie łączyli się też wytwórcy sierpów, w osobne wytwórcy siekier i noży. Podobna specjalizacja istniała w zakresie handlu przedmiotami luksusowymi: złotnicy (osobno sprzedawcy pereł, pierścionków, wyrobów z kości słoniowej, perfum). Ale także pracownicy fizyczni mieli swoje zrzeszenia tj. :tragarzy, wyładowywaczy, tragarzy portowych, poganiaczy mułów, woźniców, holowników, przewoźników, flisaków, marynarzy żeglugi przybrzeżnej. Prócz kolegiów zawodowych istniały także liczne stowarzyszenia o charakterze religijnym, kolegia pogrzebowe i inne. Do tych wszystkich kolegiów należeli zarówno ludzie wolni, jak i niewolnicy. Przez uiszczenie miesięcznej opłaty do kasy kolegialnej zapewniano sobie pogrzeb.

  Coraz częściej spotyka się w tamtym czasie rozkład życia codziennego w sferze senatorskiej. Jest rzeczą jasną, że zmiany społeczne i ekonomiczne a także oddziaływanie hellenistycznego świata nie mogły pozostać bez wpływu na życie tej warstwy. Coraz bardziej zatraca się dawny patriarchalny charakter rodziny, coraz rzadziej spotyka się w tej sferze dawną formę małżeństwa, kiedy żona przechodziła spod władzy ojca pod władzę męża. Żona Cycerona Terencja zarządzała swym majątkiem i to tak samodzielnie, że doprowadza to w końcu do rozwodu, nie jest bynajmniej wyjątkiem. Wielka ilość nieszczęśliwych małżeństw i rozwodów tłumaczy się tym, że w owych czasach bardzo często zawierano małżeństwa ze względów politycznych. Cezar, zawierając układ polityczny z Pompejuszem w Luce, przypieczętował nową przyjaźń oddając w małżeństwo Pompejuszowi swoją córkę Julię, chociaż była już zaręczona z kimś innym. Obok wiernych i kochających żon coraz częściej spotyka się przykłady zdrady małżeńskiej.

Zwyczaje związane z zawarciem małżeństwa i uroczystościami ślubnymi pozostają nadal te same co dawniej z tą tylko różnicą, że uświetnia je coraz większy przepych z sferach zamożnych. Panna młoda występuje w dzień ślubu w palli żółtego koloru, z twarzą zasłoniętą również żółtym welonem. Po uczcie weselnej w domu panny młodej odbywa się pod wieczór pochód do domu męża przy blasku pochodni, dźwięków fletów wtórze uszczypliwych piosenek. Dotarłszy do domu pana młodego panna młoda wieńczy i namaszcza drzwi wejściowego; zachował się nawet prastary zwyczaj przenoszenia panny młodej przez próg, by uniknęła potknięcia się, co uważano za zły omen.