Kompas.

Kompas to urządzenie, które wskazuje jakiś wyróżniony kierunek na ziemskiej powierzchni, przeważnie jest nim kierunek północny. Jeżeli zawiesimy igłę namagnesowaną tak, aby mogła się swobodnie obracać, to zobaczymy, że ustawi się ona wzdłuż linii jaka wyznacza kierunek w przybliżeniu północ-południe. Właściwości owej igły magnetycznej znane były najwcześniej w Chinach. Używano jej tam pod postacią namagnesowanej łyżki z pewnością już od I wieku n.e., zaś niewykluczone, iż jako sekret magików nadwornych już począwszy od II wieku p.n.e. Pod koniec III wieku owa łyżka przybierać zaczęła postać magnetycznej igły. Początkowo była wykorzystywana do celów raczej magicznych, między innymi do poszukiwania pomyślnych miejsc dla lokalizacji jakiejś budowli.

Potem Chińczycy zaczęli wykorzystywać kompas podczas morskiej nawigacji, kiedy to odkryli, iż igła swobodnie pozostawiona zawsze będzie się ustawiać na kierunku północ-południe. Jeżeli chodzi o pierwsze kompasy to wykorzystywano właściwości magnetyczne zabarwionego na czarno tlenku żelaza czyli magnetytu. Magnetytowe igły najczęściej miały kształt figurek.

Pomiędzy VII a X wiekiem zostało odkryte zjawisko tzw. deklinacji magnetycznej (na Zachodzie zaobserwowane dopiero w wieku XVI), to znaczy kąt, w jakim odchyla się igła kompasu w stosunku do rzeczywistego północnego kierunku na skutek pewnych rozbieżności między biegunem geograficznym a biegunem magnetycznym Ziemi.

Pierwszego opisu kompasu praktycznie w dzisiejszej formie dokonał w roku 1088 chiński uczony Szen Kua. Wiemy również, iż w wieku XI Chińczycy używali kompasów podczas wojny i wiedzieli, w jaki sposób magnesować igłę nie mając magnesu. W tamtym okresie zwykle nadawano magnetycznej igle postać rybki, która pływa w naczyniu pełnym wody. Chińskie źródła z Kantonu wspominają o wykorzystywaniu kompasu w morskiej nawigacji już na początku wieku XII.

W Europie kompas pojawił się niestety dopiero z końcem XII wieku. Co bardzo ciekawe, ów wynalazek nie przybył na europejski kontynent dzięki pośrednictwu Arabów, ówcześnie tradycyjną drogą, biorąc pod uwagę chińskie nowinki. Pierwszą wiadomością o stosowaniu przez żeglarzy na wodach Morza Śródziemnego kompasu jest wzmianka z roku 1190. Kompas bardzo szybko został przyswojony przez europejskich żeglarzy i został jedną z podstawowych (obok zawiasowego steru) technicznych zdobyczy, jakie umożliwiły pełnomorską żeglugę oraz doprowadziły do ery wielkich geograficznych odkryć. Około roku 1269 Petrus Peregrinus podzielił tarczę kompasu na 360 stopni.

Banknoty.

Nim nastała epoka banknotów, ludność płaciła różnymi przedmiotami; herbatą, skórami, muszlami lub też monetami (wprowadzili je do obiegu Lidyjczycy w wieku VII p.n.e.). Ale najlepszym ze środków płatniczych okazał się banknot. Ułatwił one znacznie transport oraz przechowywanie gotówki. Funkcjonował w Chinach w obiegu, już w VII wieku przed naszą erą, gdy to tzw. banknot pao-cz'ao stanowił równowartość aż 10 tysięcy monet miedzianych.

Napis umieszczony na najstarszych papierowych pieniądzach, jakie się znajdowały w obiegu już od roku 118 p.n.e. w jednej z prowincji chińskich, brzmiał w następujący sposób: to co robisz, rób ostrożnie. No cóż, chińska cywilizacja, (jakiej zawdzięczamy zarówno papier, jak i najstarsze formy drzeworytowego druku), zaczęła jako pierwsza - oprócz książek oraz kart do gry - również drukować banknoty. Pomyślane całkiem prawidłowo, o wartości, którą gwarantowały państwowe władze... Z tym, iż niektórzy z lokalnych władców uznali, że czym więcej banknotów wyemitują, tym staną się bogatsi. Takim sposobem Chińczycy stali się pierwszymi ludźmi, jacy gorzko (i to na swojej skórze) doświadczyli skutków inflacji.

Dokument oraz pisma dotyczące dynastii chińskiej Tang przekazują informacje, że w roku 1260 n.e. wprowadzono w Chinach banknoty zrobione z kory morwowca a także podpisywane przez ówczesnych urzędników.

Banknoty wprowadzono w Europie dopiero w roku 1690. Dokonano tego w Sztokholmie. Drukowano je tam na tkaninie a miały postać depozytowych bonów (sztokholmski bank zdecydował się wydrukować tzw. credityf-zedels, gdy wyczerpaniu uległy magazyny srebrnych monet).

Papierowe pieniądze, takie, jakie są nam znane obecnie, produkować zaczęli Anglicy w roku 1729, choć jeszcze przez następnych sto lat były one podpisywane ręcznie przez dyrektora danego banku. Drukowane w całości w obiegu pojawiły się w Anglii w roku 1820.

W Rzeczpospolitej Polskiej plan emisji papierowych pieniężnych znaków przedstawił w Sejmie dnia 9 grudnia 1774 roku, regimentarz Jan Aleksander Kraszewski. Owa koncepcja wywołała wówczas oburzenie, zaś autora jej posądzono nawet o zamiar gubienia ojczyzny. Do realizacji tego pomysłu doszło dopiero 20 lat później, gdy zaczęto wydawać tak zwane bilety skarbowe.

Chomąto.

Koń mając na sobie zwykłą uprząż może pociągnąć około 60 kg, zaś przy ciężarach większych uprząż taka uciska konia w tchawicę. Wynalazek chomąta dał możliwość maksymalnego wykorzystania siły pociągowej ciągnącego pojazd albo pług zwierzęcia. Chomąto to część końskiej uprzęży, jaka obejmuje nasadę szyi, a złożona jest z łukowatych, metalowych albo drewnianych kleszczyn a także do nich przymocowanego filcowego albo skórzanego miękkiego podkładu.

W Polsce są używane chomąta: krakowskie (najczęściej występujące), śląskie (przystosowane jest do pojazdu mającego wysokie koła), podlaskie (mające ruchome dolne części kleszczyn, najczęściej stosowane z drugą) oraz angielskie.

Jedwab.

Jest to włókno, jakie się otrzymuje z oprzędu jedwabnika (dębowego lub morwowego) na skutek chemicznej obróbki. Produkcja naturalnego jedwabiu (chodzi o produkcję przemysłową) została zapoczątkowana w Chinach najprawdopodobniej około 2000 lat p.n.e., chociaż ojczyzną jedwabnika a także początków wykorzystania go być może były Indie i to wcześniej o kilka tysięcy lat.

Zgodnie z legendą, przemysł naturalnego jedwabiu stworzyła cesarzowa niejaka Si-Ling-Chi, żona Hoang-tu, jaki panował około roku 2700 p.n.e. Cesarzowa ta zauważyła larwy, które przędły błyszczące kokony. Przypadkowo jeden z kokonów wypadł jej do gotującej wody. Wówczas można było zeń wyciągnąć bardzo delikatną nić. Jednak musiało upłynąć aż czterysta lat, żeby jedwabnictwo, rozpowszechniło się jako przemysł w całym kraju. Cesarzowa zaś okrzyknięta została boginią i opiekunką jedwabnictwa.

Nic w tym dziwnego, iż Chińczycy docenili to dzieło cesarzowej. Bowiem jedwab szybko stał się, źródłem ogromnego bogactwa ich ojczyzny. Sprzedawano go za bardzo wysoką cenę, często dosłownie mówiąc: na wagę złota. Za udzielenie obcokrajowcowi jakiejkolwiek informacji dotyczącej jedwabiu w Chinach groziła aż kara śmierci. Z pewnością fakt ten pomógł utrzymać monopol prawie przez 3000 lat.

Prowadzono w Chinach racjonalną hodowlę tych jedwabników, zaś jedwab farbowano naturalnymi barwnikami. Od około roku 600 p.n.e. posługiwać się zaczęto krosnami przeznaczonymi do wzorzystego tkania, które w I wieku p.n.e. uległy ulepszeniu. Również w tym wieku stosować zaczęto owijarkę mechaniczną do naturalnego jedwabiu z kokonów. W kilku ostatnich wiekach p.n.e. Chiny eksportowały już naturalny jedwab na zachód tak zwanym szlakiem jedwabniczym, który wiódł z prowincji Kansu poprzez Kotlinę Tarymską, Kaszgar, Pamir, Samarkadę, Iran oraz Mezopotamię aż do Syrii. Chińczycy również zaopatrywali w naturalny jedwab Indie.

Chińczycy wyjątkowo starannie strzegli tajemnicy dotyczącej produkcji jedwabiu i zachowali monopol nań przez długie, długie wieki. Dopiero w wieku IV jedwabnictwo zaczęło przenikać do Korei oraz Japonii, później zaś do Persji. Zachód z jedwabiem zapoznał się dopiero na początku wieku VI, zgodnie z legendą za sprawą dwóch irańskich nestoriańskich mnichów, którzy to przemycili wewnątrz swoich pielgrzymich kosturów jedwabnicze jajeczka do Bizancjum.

Papier.

Dotychczas najstarszy ze znalezionych papierów z konopi odkryty został w Chinach, wewnątrz grobowca ówczesnej dynastii Han (180-50 p.n.e.). Zgodnie z chińskimi źródłami, wynalazku papieru miał dokonać w roku 105 n.e. eunuch T'saj Lun, był on nadwornym dostojnikiem oraz nadzorcą robót publicznych. Zastosował on jako surowiec włókna morwowego drzewa, miazgę bambusową, szmaty, konopie oraz stare rybackie sieci. To wszystko, poprzez ubijanie następnie łączono w moździerzu z kamienia z odpowiednim dodatkiem wody. W taki sposób otrzymaną papkę, następnie rozcieńczano i czerpano sitem, potem prasowano, wysuszano na słońcu a w końcu gładzono za pomocą kamienia.

Będąc tanim a także dość trwałym piśmiennym materiałem, papier z czasem znalazł w Chinach również inne zastosowanie, na przykład do wyrabiania banknotów, tapet a także kart do grania. Papier był chińskim monopolem do połowy wieku VIII.

W roku 751 Arabowie pokonali chińskie wojska w Turkiestanie, nad rzeką Talas. Wówczas wzięli do niewoli fachowców od wyrabiania papieru, jakich uprowadzili z sobą do Samarkandy. Wkrótce tam rozpoczęli wyrób papieru. Ta umiejętność w 793 roku dotarła do Bagdadu, a około roku 900 do Egiptu, skąd poprzez Afrykę Północną około roku 1100 do Maroka, żeby w połowie wieku XII przybyć do kalifatu Kordoby, leżącego w południowej Hiszpanii. Stamtąd ta sztuka produkcji papieru zaczęła się rozpowszechniać na całą średniowieczną Europę, zaczynając od Francji. W Polsce pierwszy młyn papierniczy został uruchomiony w Gdańsku, w roku 1473.

Czarny proch.

Proch dymny - był to wybuchowy materiał, mający właściwości miotające. Składał się on z 75% azotanu potasowego (tj. saletry), 15% drzewnego węgla oraz 10% siarki. Te składniki miesza się, następnie zwilża, mieli, kolejno prasuje oraz rozdrabnia na ziarenka o pewnej określonej wielkości. W trakcie spalania proch ów wydziela bardzo dużą ilość gazowych produktów, których energia jest wykorzystywana do miotania pociskami broni palnej.

Palma pierwszeństwa w odkryciu czarnego prochu przypada Chinom. Następnie stąd sekret produkcji tego prochu rozpowszechnił się w Azji, później w połowie wieku XIII dzięki Arabom dotarł aż do Europy. Przez kilkaset lat w Chinach stosowany był wyłącznie do produkcji ogni sztucznych oraz rakiet.

W początkach średniowiecza były znane materiały wybuchowe, jakich podstawowym składnikiem stała się saletra. W czasie oblężenia przez Arabów Konstantynopola w roku 674, arabska flota spalona została przy użyciu tak zwanego ognia greckiego. Skład jego nie jest nam dokładnie znany (ponieważ stanowił on państwową tajemnicę), przypuszcza się jednak, iż był on połączeniem saletry ze smołą albo ropą naftową, siarką oraz tlenkiem wapnia. Ów materiał, wyrzucany z bardzo dużej odległości przy pomocy aparatów nazywanych syfonami, w kierunku nieprzyjacielskich statków, przy zetknięciu się z nimi wywoływał gwałtowny pożar.

Bardzo dokładny opis wytwarzania czarnego prochu podał R. Bacon około roku 1249 w dziełach: De Secretis (czyli: "O tajemnicach") oraz Opus Tertium (czyli "Dzieło trzecie").

Taczka.

Taczka również wymyślona została przez Chińczyków, najprawdopodobniej podczas panowania dynastii Han (206 p.n.e. - 220 n.e.).

Początkowe taczki (przez Chińczyków nazywane często drewnianym wołem), były drewnianymi, prostymi, przed sobą popychanymi pojazdami, które służyły do przewozu osób. Zasada ich działania opierała się na wykorzystaniu dźwigni oraz prymitywnego koła. Pozwalało to na transportowaniu sporych ciężarów na dosyć znaczne odległości. Zaś do przeniesienia takiego samego ciężaru potrzeba by było siły aż dwóch osób - po jednym na każdym z końców noszy. Tym samym taczka łatwo mogła podwoić swą wydajność.

Rolnicy wykorzystywali taczkę, aby zawieźć na rynek swoje produkty. Żołnierze zaś używali taczki, aby usunąć rannych lub zabitych z miejsca bitwy.

Współczesne taczki są zbudowane podobnie - mają z przodu jedno koło oraz z tyłu dwie nogi wspomagające. Służą one raczej do transportowania małych ładunków nie zaś ludzi!

Soczewka.

Pierwsze soczewki oszlifowane (z górskiego kryształu) znalezione już zostały w wykopaliskach pochodzących z legendarnej Troi, więc z drugiego tysiąclecia p.n.e. Nie jest wiadomym do czego one wtedy służyły. Natomiast Chińczycy już z początkiem X wieku zauważyli, iż kiedy patrzyć przez szkło mające zakrzywioną powierzchnię, obraz ulegnie powiększeniu.

Zamiast całej kuli wystarczy tylko wypukła soczewka, ów przyrząd przybrał nazwę "lapis ad legendum" (tzn. kamień do czytania). Taki przyrząd byłby pożyteczny zwłaszcza dla ludzi w starszym wieku a także tych, jacy mają osłabiony wzrok - w taki sposób pisał w swej pracy pt. "Epistola de secretis artis et naturae", w 1267 roku angielski mnich Roger Bacon.

Dopiero jednak w wieku XIV w Europie takich szkieł, nazywanych soczewkami używać zaczęli ludzie mający słaby wzrok.

Początkowo, do wieku XVIII ludzie czytali za pomocą lupy, potem pojawił się tzw. monokl, binokle, w końcu z nich najbardziej praktyczne okulary.

Zaczęto również używać soczewek w teleskopach oraz lunetach, dzięki jakim obiekt oglądany jest dość znacznie powiększony. Pierwszym optycznym instrumentem tego typu był przyrząd skonstruowany przez holenderskiego optyka Hansa Lippersheya w roku 1608. Niedługo później Galileusz włoski astronom (1564 - 1642) ów wynalazek udoskonalił oraz wykorzystał podczas obserwacji gwiazd.

Dziesiętny system w liczeniu.

Najstarszy chiński zapis wykorzystujący dziesiętny system pochodzi z wieku XIII p.n.e. Jest to pewna inskrypcja, w jakiej 547 dni zapisanych zostało jako pięć setek plus cztery dziesiątki plus siedem dni. Taki system poniekąd był koniecznością, ponieważ w innym wypadku byłoby koniecznym wymyślenie ogromnej liczby hieroglifów potrzebnych do oznaczenia każdej z liczb. Automatycznie takie rozwiązanie bardzo pomocne stało się w budowaniu matematycznych twierdzeń oraz w księgowości.

Pierwsze udokumentowane wykorzystanie w Europie systemu dziesiętnego miało miejsce w manuskrypcie hiszpańskim z roku 976 n.e. Współcześnie stosuje się w Chinach cyfry arabskie, podobnie jak i w Europie.

Porcelana.

Drugim po jedwabiu, chińskim monopolem stała się produkcja porcelany. Jej początki już sięgają 850 roku p.n.e., jednak dopiero około 700 roku rzemieślnicy chińscy wytwarzać zaczęli prawdziwą porcelanę mającą nieskazitelnie biały kolor, prześwitującą o metalicznym oddźwięku podczas uderzenia. Surowcami do jej produkcji były biała, piękna glinka oraz chiński kamień. Przez prawie 2,5 tysiąca lat Chińczycy bardzo pilnie strzegą owej tajemnicy produkcji.

W wieku IX dotarła porcelana na Bliski Wschód, zaś w czasie wypraw krzyżowych w wieku XII pojedyncze sztuki docierać zaczęły do Europy, tak zwanym jedwabnym szlakiem oraz przez obszary obecnego Bliskiego Wschodu. Sam Marco Polo w swych, powstałych około roku 1300, sprawozdaniach z odbytych podróży wiele uwagi poświęcił temu nowoczesnemu materiałowi. Szczególnie, że porcelana z jednej strony była czymś bardzo wytwornym, zaś z drugiej - o wiele twardszym a także wytrzymalszym aniżeli to wszystko, co dotąd znano w Europie. Tą substancję, z jakiej na Dalekim Wschodzie wytwarzano przeróżne użytkowe przedmioty, nazwał on porcellana, co było właściwie włoskim określeniem pewnego gatunku morskiego ślimaka, muszla którego była wyjątkowo podobna do wyrobów chińskich z porcelany.

W większych ilościach, zaczęła się pojawiać w Europie dopiero w XVII wieku. Handel porcelaną nie mniej był zyskowny niż handel jedwabiem. W Europie za porcelanowy serwis płacono sumę, jaka wystarczyłaby na wystawienie wyekwipowanego w pełni pułku wojska.

W początkach wieku XVIII chiński monopol na produkcję tejże porcelany przełamany został za sprawą aptekarza niemieckiego.