Pozytywnym przejawem barokowej mody otaczania się cennymi przedmiotami i ich kolekcjonowaniem było gromadzenie ksiąg. Ich zbiory i praca nad nimi pozwoliły rozkwitnąć kolejnej epoce - oświeceniu. Bibliofilstwo było w tym czasie zwiastunem nowej epoki, która większą wagę przykłada do jak najdokładniejszego zbadania sprawy, odrzucając głęboko zakorzenione przesądy. Najwięksi twórcy oświecenia w Rzeczypospolitej doceniali znaczenie zbierania ksiąg i rękopisów. Zdecydowana większość z nich zabiegała o nie, świadoma tego, jak bardzo potrzebne są bogate i usystematyzowane zbiory. Gromadzenie ksiąg było więc w tamtym czasie przejawem zmian na lepsze.

Pierwszą narodową biblioteką polską była Biblioteka Załuskich. Założyli ją dwaj bracia biskupi Andrzej Stanisław i Józef Andrzej Załuscy. Ich biblioteka odcisnęła ogromny wpływ na wszystkie powstałe w późniejszych czasach na ziemiach polskich. Pomysł jej zorganizowania powstał w niekorzystnych dla Rzeczypospolitej czasach saskich. Obaj bracia byli przekonani co do wartości takiego przedsięwzięcia i ostatecznie w 1747 roku połączyli własne zbiory, zakładając bibliotekę w Warszawie.

Tuż po udostępnieniu publiczności liczyła około dwustu tysięcy tomów. Wchodziły w jej skład m. in. unikatowe i rzadkie druki, co podnosiło jej wartość. Były wśród nich także te przywiezione przez fundatorów z zagranicznych wypraw. Załuscy postawili sobie za cel zbieranie nie tylko dzieł wydawanych w kraju, ale także największych dzieł zagranicznych autorów. Dzięki temu Biblioteka Załuskich stała się nie tylko jedną z pierwszych publicznych bibliotek na świecie, ale także jedną z największych w tamtym czasie.

Fundatorzy chcieli, aby była nie tylko miejscem składowania ksiąg i korzystania z nich, ale żeby pełniła funkcję prawdziwego ośrodka naukowego i kulturalnego. Dlatego znajdował się w niej gabinet fizyczny, obserwatorium astrologiczne oraz muzeum z wieloma zbiorami numizmatycznymi i przyrodniczymi. Chętnie spotykali się tam uczeni, którzy znaleźli w bibliotece nie tylko dobre warunki do pracy, ale także świetnie miejsce do wymiany informacji i spostrzeżeń, niezbędnych dla rozwoju idei.

Wspaniały księgozbiór Biblioteki Załuskich został ułożony według kryterium językowego, treści i formatów. Wielką pracę w tym celu wykonał autor świetnych gramatyk języka polskiego Onufry Kopczyński. Dał tym samym początek polskiemu zawodowemu bibliotekarstwu, podobnie jak polskiej terminologii gramatycznej.

Biblioteka braci Załuskich istniała do 1795 roku, a zbieżność dat z trzecim rozbiorem Polski nie jest tu przypadkowa. Kiedy Rosja pokonała ostatnich powstańców walczących pod Tadeuszem Kościuszką, przyszedł czas na niszczenie polskości. Akcja rusyfikacyjna, która miała zunifikować ziemie polskie z rosyjskimi, podobnie jak obie kultury, nie mogła ominąć wielkiej polskiej biblioteki. Jej działalność ustała, a niezwykle bogate zbiory, które w ciągu półwiecza powiększyły się do 400 tysięcy druków, 20 tysięcy rękopisów i 40 tysięcy sztychów, caryca Katarzyna nakazała wywieźć do Petersburga. Weszły tam w skład Cesarskiej Biblioteki Publicznej oraz innych instytucji.

Polacy mogli upomnieć się o nią dopiero w 1921 roku. Stało się to możliwe dzięki pokonaniu Rosjan w wojnie polsko-bolszewickiej i podpisaniu pokoju w Rydze. Zgodnie z jego postanowieniami zawartość Biblioteki Załuskich powróciła do Warszawy. Jednak w 1944 roku, kiedy Niemcy tłumili powstanie warszawskie w czasie II wojny światowej i rozpoczęli akcję całkowitego zrównania miasta z ziemią, biblioteka została zniszczona. Większość druków przepadło. Była wśród nich także "Bibliotheca Polonia Magna Universalis" - wielotomowa bibliografia narodowa dokładnie opracowana przez Józefa Andrzeja Załuskiego. Niestety nie powielono jej, a ponieważ znajdowała się jedynie w rękopisie, dziś nie można jej odtworzyć. Natomiast ta mała część, którą udało się uratować, jest dziś przechowywana w Bibliotece Uniwersyteckiej oraz Narodowej w Warszawie.

Chociaż jej bezcenne zbiory spłonęły albo zostały zniszczone pod gruzami, jej dorobek był znacznie większy. W niej tworzona była polska kultura narodowa. Była ośrodkiem pracy dla polskich naukowców, bez niej nie powstałoby wielu bezcennych dzieł polskiej literatury. Poza tym stałą się kuźnią bibliotekarzy. W niej opracowane zostały techniki i metody biblioteczne. W niej wypracowany został model biblioteki narodowej.

Wraz z reformatorskimi prądami oświecenia przyczyniła się także do kolekcjonowania ksiąg na szerszą skalę przez prywatnych właścicieli. Pobudziła do intensywniejszej pracy pokolenia wydawców i autorów. Na pewno miała spory wpływ na ożywienie polskiej oświaty i nauki nie tylko w XVIII wieku, ale i w późniejszych czasach.

ZAŁOŻYCIELE PIERWSZEJ POLSKIEJ BIBLIOTEKI NARODOWEJ

Andrzej Stanisław Załuski

Urodził się 2 grudnia 1695 roku, zmarł 16 grudnia 1758 roku.

Był biskupem płockim, następnie chełmińskim, a od 1746 roku krakowskim. Poza tym pełnił także funkcje państwowe - był kanclerzem wielkim koronnym. Mocno zaangażował się w próby reform państwa. Był opiekunem jezuitów w Polsce. Ufundował seminarium w Pułtusku. Był jednym z głównych prekursorów oświecenia. Popierał rozbudowę przemysłu w Polsce. Miał duży wpływ na budowę kopalń i hut w Zagłębiu Staropolskim. Interesował się także sztuką i nauką.

Józef Andrzej Załuski

Urodził się 12 sierpnia 1702 roku, zmarł 7 stycznia 1774 roku. Był biskupem kijowskim, ale jednocześnie wielkim mecenasem uczonych i artystów oraz politykiem. Związany ze stronnictwem Stanisława Leszczyńskiego, wyjechał do Francji i był tam kapelanem królowej Katarzyny. Aktywnie uczestniczył w życiu politycznym Rzeczypospolitej. Był przeciwny ingerowaniu w sprawy polskie carycy Katarzyny, za co w latach 1767 - 1773 przebywał na zesłaniu w Rosji.

Interesował się historią, był wydawcą, który sprawiał, że cenne zagraniczne druki pojawiały się także w kraju. Wraz z bratem Andrzejem Stanisławem Załuskim założył bibliotekę publiczną, która stała się pierwszą polską biblioteką narodową, nazwaną na ich cześć Załuską. Pisał prace teologiczne, ale także wiersze, tłumaczył dramaty francuskie, opracował wielkie bibliografie. Niestety większość jego dzieł spłonęło w 1944 roku podczas pacyfikacji powstania warszawskiego.