Nancy H. Kleinbaum

Stowarzyszenie Umarłych Poetów - streszczenie szczegółowe

Rozdział I

W Kaplicy Akademii Weltona odbywało się uroczyste rozpoczęcie roku. W pomieszczeniu znajdowało się 300 odświętnie ubranych uczniów w towarzystwie dumnych rodziców. Tylko nieliczni mieli na sobie rozciągnięte swetry. Przez środek kroczył dyrektor szkoły – Gale Nolan, a za nim 4-osobowy poczet sztandarowy. Dyrektor stanął na prezbiterium jak ksiądz, a poczet zajął swoje miejsce. Nolan zaczął uroczyście przemawiać, trzymając świecę w ręce. Wszyscy, oprócz uczniów pierwszych klas, mieli już zapalone świece. Dyrektor odpalił świecę pierwszemu z nowych uczniów, który podał ogień dalej, kolejny następnemu itd. W ten sposób przeniosło się światło wiedzy.

Dyrektor wskazywał na najważniejsze wartości przyświecające szkole: „Tradycja, Honor, Dyscyplina, Doskonałość”. Wszyscy uczniowie głośno skandowali te hasła. Nolan podkreślał rolę tradycji w Akademii Weltona, przypominając, że szkoła właśnie obchodzi 100-lecie swojego istnienia. W pierwszym roku ukończyło ją zaledwie pięciu uczniów, a obecnie było ich aż 51, z czego 75% dostało się na najlepsze uczelnie. Podkreślał, że uczą się tu najlepsi. Dyrektor prosił po kolei wybranych uczniów o wyjaśnienie czterech wartości szkoły. Głos zabierali po kolei: Richard Cameron, George Hopkins, Knox Overstreet i Neil Perry.

Następnie dyrektor przedstawił nowego nauczyciela języka angielskiego – Johna Keatinga, który miał zastąpić emerytowanego profesora Portiusa. John Keating był absolwentem Akademii Weltona i ukłonił się po przedstawieniu go przez Nolana. Kolejny głos zabrał najstarszy żyjący absolwent szkoły – Alexander Carmichael Junior, ale niewiele dało się zrozumieć z jego przemowy.

Nadszedł czas pożegnań uczniów z rodzicami. Niektórzy płakali, matki pocieszały swoich synów, a ojcowie z dumą klepali ich po ramionach. Nolan podszedł do Todda Andersona, wspominając, że jego brat był prymusem i tego samego teraz oczekuje się od niego. Wystraszony chłopak zapewnił, że będzie się starał. W podobnym tonie dyrektor zaczepił Neila Perry’ego, a jego ojciec zapewnił o staraniach syna.

Rozdział II

Przyszedł czas na zakwaterowanie w pokojach w bursie. Uczniowie biegali w tumanach kurzu, wlekąc swoje bagaże, maszyny do pisania, gramofony i inne sprzęty. Na korytarzu stał jeden z nauczycieli – McAllister i upominał chłopców. Wtem starszy doktor Hager zawołał pięciu uczniów o nazwiskach: Overstreet, Perry, Dalton, Anderson i Cameron do gabinetu dyrektora.

Nolan siedział na biurku, obok którego leżał dostojny dog. Dyrektor co roku rozdzielał uczniom zajęcia dodatkowe, w których uczestnictwo było obowiązkowe i, jak zaznaczył, były tak samo ważne jak nauka normalnych przedmiotów. Każdy z wezwanych po kolei dostawał swój przydział zajęć. Na końcu dyrektor wyznaczył zajęcia dla Andersona, który zdenerwowanym i nieśmiałym głosem powiedział, że wolałby wioślarstwo niż piłkę nożną. Nolan jednak stwierdził, że skoro w poprzedniej szkole grał w piłkę, to przy tym zostaną. Chłopcy wyszli z gabinetu, do którego weszli kolejni uczniowie.

Anderson był wyraźnie załamany. Koledzy wypytywali go, czy to on jest bratem tego słynnego prymusa Andersona i śmiali się, że Todd wpadł z deszczu pod rynnę. Anderson zajął pokój z Neilem. Przyszli do nich Knox Overstreet, Charlie Dalton i Steven Meeks. Perry brał w wakacje lekcje chemii, Meeks był dobry z łaciny, Charlie dobrze radził sobie z gramatyką i chłopcy uznali, że będą się wzajemnie uczyć w swojej grupie naukowej. Todd zapytał, czy może do nich dołączyć Cameron, który pytał go wcześniej o możliwość naukowego wsparcia, ale chłopcy śmiali się, że dobry jest co najwyżej w lizusostwie. Todd oficjalnie poznał się z Charliem i Knoxem, a rozmówcy jako kolejni rozpoznali w nim brata prymusa Jeffreya Andersona.

Nagle rozległo się pukanie do drzwi. Był to ojciec Neila.

Rozdział III

Ojciec Neila przywitał się z chłopcami obecnymi w pokoju i powiedział do syna, że ma za dużo zajęć dodatkowych, ale dyrektor na szczęście zgodził się, aby Neil Księgą Pamiątkową zajął się dopiero w kolejnym roku. Chłopak powiedział, że to niesprawiedliwe, a ojciec karnym wzrokiem wskazał mu wyjście z pokoju. Skarcił go na korytarzu, twierdząc, że nie ma prawa sprzeciwiać mu się przy innych i dopóki nie skończył jeszcze medycyny, ma go słuchać. Przypomniał mu też, jak bardzo zależy matce na wykształceniu syna. Neil pokornie przytaknął, przeprosił i przyznał, że bierze na siebie za dużo obowiązków, po czym ojciec odszedł.

Kiedy chłopak wrócił do pokoju, koledzy stwierdzili, że nie powinien tak przytakiwać ojcu, skoro zależy mu na prowadzeniu Księgi Pamiątkowej, ale odgryzł się, że oni tak samo słuchają swoich rodziców i spełniają ich ambicje. Knox będzie adwokatem jak ojciec, a Charlie bankierem, czy im się to podoba, czy nie. Neil odpruł w nerwach odznakę za pracę nad Księgą Pamiątkową Akademii i stwierdził, że musi z niej zrezygnować.

Chłopcy umówili się na kolejny poranek na wspólną naukę łaciny i zaprosili do niej także Todda. Kiedy wyszli, Neil zapytał Todda, co sądzi o jego ojcu. Anderson stwierdził cicho, że i tak jest lepszy od jego ojca i wyjął zdjęcie rodziców i brata. Perry stwierdził, że Todd nie pasuje do swojej rodziny.

Rozdział IV

Kolejnego dnia zaczęły się lekcje. Pierwszą była chemia. Starszy nauczyciel zapowiedział, że uczniowie muszą na kolejne zajęcia opanować 20 zagadnień, a w ciągu roku wykonać 3 wybrane doświadczenia i zdać z nich sprawozdanie co kilka tygodni. Chłopcy byli załamani.

Kolejną lekcją była łacina z McAllisterem, który zapowiedział naukę deklinacji rzeczownika na kolejny dzień. Meeks uspokoił kolegów, że pomoże im szybko wszystko opanować.

Następną lekcją była matematyka ze starym Hagerem, który od razu zaczął przepytywać z definicji matematycznych. Todd z trudem przeżył tę lekcję.

Wreszcie przyszedł czas na angielski z nowym nauczycielem, który przeszedł po klasie, badawczo przyglądając się uczniom, po czym wskoczył na biurko i zaczął deklamować: „O kapitanie mój, kapitanie!” („O Captain! My Captain!”). Powiedział, że mogą się do niego zwracać: „panie Keating”, albo właśnie „O kapitanie mój, kapitanie”. Następnie nakazał uczniom wstać i przejść do sali Reprezentacyjnej. Chłopcy niepewnie ruszyli za nim. W sali poprosił Pittsa o przeczytanie fragmentu wiersza o przemijaniu. Mówił, że osoby na portretach w większości już nie żyją. Zastanawiał się, czy ci absolwenci spełnili się w życiu, czy zabrakło im go na realizację marzeń. Todd, Neil, Knox, Charlie, Cameron, Meeks i Pitts pogrążyli się w zadumie.

Po lekcji chłopcy stwierdzili, że nowy nauczyciel jest dziwakiem, ale Todd powiedział, że już woli jego, niż poprzednich.

Rozdział V

Po obiedzie chłopcy mieli lekcję WF, na której nauczyciel kazał im cały czas biegać, i co jakiś czas sprawdzać puls. Po zajęciach uczniowie poszli pod prysznic. Umówili się na wieczorne spotkanie grupy naukowej. Tylko Todd odmówił, ponieważ zamierzał uczyć się historii, i Knox, który był już umówiony na wieczorny obiad u Danburrych, nazywanych śmietanką akademii.

Todd był załamany ilością lekcji, jakie musiał zrobić, i zrozpaczony usiadł do nauki historii.

Doktor Hager zawiózł Knoxa do Danburrych i nakazał mu wrócić o 21. Knox zadzwonił do drzwi i otworzyła mu śliczna dziewczyna, pytając, czy przyszedł do Cheta. Knox był zdezorientowany, ale wnet przyszła pani Danburry i zaprosiła chłopca do środka, wołając męża Joe’a. Pan Danburry opowiadał o dawnych rozprawach, w których pomagał mu ojciec Knoxa, dodając, że chłopiec jest do niego bardzo podobny. Knox z trudem uczestniczył w rozmowie, ponieważ wciąż myślał o piękności, która otworzyła mu drzwi. Gospodarz przedstawił mu córkę Ginny. Po chwili na dół zszedł Chet ze swoją dziewczyną - Chris Noel (to ona otworzyła drzwi Knoxowi) - i bohaterowie zostali sobie przedstawieni. Chet chciał pożyczyć od ojca auto. Przez chwilę Knox rozmawiał z dziewczętami, aż w końcu Chet i Chris wyszli. Knox wrócił do bursy totalnie wypompowany z energii. Opowiedział kolegom o dziewczynie, która go oczarowała, i to tym, że nie ma u niej szans.

Następnego dnia odbyła się kolejna lekcja angielskiego. John Keating kazał Neilowi przeczytać fragment podręcznika, po czym stwierdził, że to stek bzdur. Kazał uczniom wyrwać tę kartę z podręcznika i wrzucić do kosza. W klasie było ogólne poruszenie, aż pan McAllister zajrzał do środka. Keating chciał swoich uczniów nauczyć czegoś więcej niż tylko wiedzy akademickiej. Chciał, żeby zamiast iść za stadem, potrafili sami czuć i interpretować poezję.

Rozdział VI

Podczas obiadu McAllister przysiadł się do Keatinga i stwierdził, że jego metody nauczania będą ciekawe dla uczniów, ale bez sensu jest robić z nich artystów, którymi nigdy nie będą. Anglista odparł, że chce, aby uczniowie byli wolnomyślicielami, ale szkocki nauczyciel nie był przekonany do tego pomysłu.

Neil wpadł do jadalni ze znalezioną Księgą Pamiątkową, w której znalazł Keatinga - okazało się, że oprócz świetnych wyników sprawiał problemy i należał do Stowarzyszenia Umarłych Poetów. Chłopak pokazał wpis kolegom i wszystkich zainteresowała przeszłość profesora.

Po lekcjach spotkali Keatinga na trawniku i wypytali o stowarzyszenie. Okazało się, że chodziło o to, że faktycznym członkiem stawało się dopiero po śmierci, a do tej pory było się kandydatem. Uczniowie spotykali się w jaskini i czytali wiersze. Nauczyciel stwierdził, że dziś władze uczelni raczej nie byłyby zadowolone ze wskrzeszenia stowarzyszenia.

Po rozmowie z Keatingiem Neil namawiał kolegów, aby wieczorem spotkali się w jaskini. Największe wątpliwości miał Cameron, który bał się konsekwencji. Ostatecznie zgodził się Cameron, Charlie, Pitts, Knox i Meeks. Po kolacji Neil namawiał Todda, aby przyszedł na spotkanie, ale chłopak nie chciał czytać wierszy na głos.

Rozdział VII

Wieczorem po powrocie do pokoju Neil znalazł na swoim biurku książkę. Była to antologia poezji podpisana przez Keatinga z dopisanym tytułem „Umarli poeci”.

Kiedy uczniowie w bursie zapadli już w sen, bohaterowie wymknęli się z budynku. Po drodze spotkali doga, pilnującego campusu, ale Pitts rzucił mu ciastka, dzięki czemu spokojnie mogli przejść dalej. W końcu doszli do jaskini, zebrali gałęzie na ognisko, rozpalili je i usiedli wokół. Neil oficjalnie wznowił spotkania Stowarzyszenia Umarłych Poetów, wskazując, że wszyscy są teraz nowicjuszami, a Todd, który nie chce czytać, będzie pełnił funkcję sekretarza. Chłopcy po kolei odczytywali fragmenty wierszy z antologii Keatinga, nie wierząc, że poeci mieli poczucie humoru. Knox recytował, jakby przemawiał do ukochanej Chris. Pitts znalazł bardzo rytmiczny i dynamiczny wiersz, który dosłownie porwał wszystkich do głupkowatego tańca. Chłopcy wyszli w jego rytmie z jaskini, zostawiając przygasłe ognisko, i wrócili po cichu do bursy.

Następnego dnia niektórzy ukradkiem ziewali na lekcji angielskiego, ale Keating udawał, że tego nie widzi. Starał się w dalszym ciągu nauczyć swoich uczniów poszerzania horyzontów, sięgania dalej i patrzenia na świat z różnych perspektyw. Aby lepiej to zobrazować, wszedł na biurko i nakazał każdemu z uczniów zrobić to samo, aby zobaczyć wszystko od innej strony. Tylko Todd nie wykonał zadania. John Keating zapowiedział, że na następną lekcję każdy ma napisać swój wiersz i zadeklamować go przed klasą. Zwrócił się do Todda, że dobrze wie, że przeraziło go to zadanie.

Po lekcjach część chłopców umówiła się, że na dzwonnicy wypróbują nową antenę, aby złapać radio „Wolna Ameryka”. Knox pojechał na rowerze pod gimnazjum, aby zobaczyć Chris. Udało mu się to, ale dziewczyna była w towarzystwie Cheta. Knox pojechał dalej na obiad do Danburrych, z nadzieją, że spotka tam obiekt swoich westchnień.

Tymczasem Neil powiedział Toddowi, że już wie, co chce robić w życiu, rzucając mu „Sen nocy letniej”. Chce być aktorem i zamierza starać się o rolę w tej sztuce, ponieważ w Henley Hall otwarto nabór aktorów. Todd stwierdził, że przecież ojciec mu zabroni, ale Neil i tak postanowił zdobyć tę rolę i później martwić się ojcem.

Rozdział VIII

Kolejnego dnia po południu odbyło się kolejne spotkanie stowarzyszenia. Neil pragnął „wyciągnąć z życia wszystkie soki”, Knox dalej marzył o Chris, a Charlie chciał otworzyć „grotę Charliego Daltona dla zapalonych eksperymentatorów”, ponieważ chciał - śladem romantyków - próbować życia przez doświadczenie. Koledzy nie zgodzili się na zagarnięcie jaskini, która już przecież należała do stowarzyszenia. Neil wybierał się na przesłuchanie do sztuki.

Następne były zajęcia z piłki nożnej, które nieoczekiwanie prowadził Keating. Powiedział, że jeśli ktoś nie chce, nie musi uczestniczyć w zajęciach - bez konsekwencji. Następnie rozdał uczniom karteczki z sentencjami, budującymi wiarę w siebie i przez całe zajęcia chłopcy po kolei ustawiali się przed bramką z piłką, czytali sentencję, a następnie oddawali strzał. Szło im coraz lepiej.

Po treningu Todd próbował bezskutecznie napisać wiersz. Neil wpadł do pokoju z nowiną – dostał rolę Puka. Koledzy wiwatowali.

Nadeszła lekcja angielskiego. Keating wywoływał uczniów do recytacji swoich wierszy. W końcu kazał wyjść na środek Andersonowi, który nie był przygotowany. Zadawał mu pytania, kazał zamknąć oczy i opowiadać, co widzi. Z wypowiedzi chłopca wyszła poezja. Todd był zaskoczony, ale i zadowolony, zbierając pochwałę od nauczyciela, który udowodnił mu, że potrafi więcej, niż sądził.

Po południu odbyło się kolejne zebranie stowarzyszenia. Neil przyniósł figurkę bożka jaskini. Charlie z kolei przyniósł saksofon i grał na nim. Rodzice zmuszali go do gry na klarnecie, ale on uważał, że saksofon ma piękne brzmienie. Knox postanowił zdobyć serce Chris. Zdecydował, że do niej zadzwoni. Koledzy pobiegli za nim, żeby go wspierać. Kiedy udało mu się dodzwonić do dziewczyny, okazało się, że dziewczyna sama chciała do niego zadzwonić, aby zaprosić go na prywatkę do Cheta, ponieważ państwo Danburry wyjeżdżali. Chłopak był wniebowzięty i cieszył się tak, jakby Chris umówiła się z nim na randkę, a nie zaprosiła do domu swojego chłopaka.

Rozdział IX

Neil pędził na rowerze na próbę do Henley Hall. W sztuce grała także Ginny. Reżyserka chwaliła grę Neila. Kiedy wrócił do bursy, na murku zobaczył zmarzniętego i skulonego Todda. Okazało się, że chłopak ma urodziny, a od rodziców dostał taki sam zestaw przyborów na biurko z inicjałem, jak rok wcześniej. Czuł się niekochany przez rodziców i uważał, że ważny jest dla nich tylko jego starszy brat. Neil próbował pocieszyć przyjaciela.

Następnego dnia lekcje angielskiego miały odbyć się na dziedzińcu. Keating kazał Pittsowi, Cameronowi, Overstreetowi i Chapmanowi maszerować wokół dziedzińca, jakby byli żołnierzami. Po kilku okrążeniach szli równo, jakby byli na prawdziwej mustrze, a reszta kolegów klaskała im do rytmu, czerpiąc radość z całej sytuacji. W końcu nauczyciel kazał im się zatrzymać i wyjaśnił, że na początku każdy z nich szedł po swojemu i dopiero po chwili zaczęli iść równym krokiem. Dodał, że tak samo jest w życiu. Tracimy własną indywidualność, żeby upodobnić się do reszty i zasłużyć na pochwałę. Ci, którzy klaskali, robili to, aby nie odstawać od reszty. Tymczasem w życiu trzeba walczyć o własną indywidualność, marzenia i talenty, nawet jeśli innym wydadzą się głupie.

Po lekcjach chłopcy poszli znów do jaskini na kolejne spotkanie. Charlie się spóźniał, zatem zaczęli bez niego. Po chwili jednak przyszedł w towarzystwie dwóch starszych dziewczyn: Glorii i Tiny. Charlie powiedział, że zamierza eksperymentować i kazał się nazywać Nuwanda. Dziewczyny zostały w jaskini, a chłopcy poszli zbierać chrust na ognisko. Koledzy byli zaskoczeni i wściekli, że Charlie ich nie uprzedził. Cameron bał się konsekwencji, jeśli ktoś się by się o tym dowiedział. Wrócili do groty, a dziewczyny wyciągnęły butelkę whisky i każdy pociągał łyk, udając, że picie alkoholu nie jest dla niego niczym niezwykłym. Charlie powiedział też, że w gazetce szkolnej napisał o Stowarzyszeniu Umarłych Poetów, które musi się spotykać, z uwagi na brak dziewczyn w szkole. Koledzy byli na niego wściekli. W końcu zaczął recytować fragmenty wierszy dziewczynom.

Tymczasem Knox udał się na imprezę. W domu grała muzyka i wszędzie były obłapiające się pary. Nagle spotkał Chris, która poleciła mu poszukać Ginny. Znalazł ją w kuchni, ale chłopcy z drużyny futbolowej wzięli go za brata Mutta Sandresa i nie słuchali wyjaśnień Knoxa, że nim nie jest. Nalali mu kilka mocnych drinków. Knox szukał Chris po ciemnym domu, wyobrażając sobie, że pewnie gdzieś obściskuje się teraz z Chetem.

Rozdział X

Knox był już oszołomiony alkoholem i siadł na kanapie. Po chwili po dwóch swoich stronach miał całujące się pary, aż zorientował się, że dziewczyna, która coraz mocniej dotyka go plecami to Chris. Nie wiedział, jak się zachować, aż rozochocony ciemnością i trunkiem zaczął dotykać karku i piersi dziewczyny. Chris była zachwycona, Chet nie wiedział, o co chodzi, aż wreszcie zauważył rękę Knoxa. Zapalono światło i wściekły Chet zaczął okładać Knoxa, a Chris próbowała go powstrzymać. W końcu gospodarz kazał mu się wynosić, a Knox wychodząc z zakrwawionym nosem, przepraszał Chris.

Tymczasem w jaskini koledzy postanowili zostawić na osobności Charliego i Ginny. Chłopak miał nadzieję na intymne chwile, ale dziewczyna była tak zachwycona, że Charlie recytuje poezję, że - zamiast jak inni wkładać jej rękę pod spódnicę - musiał jeszcze długo deklamować kolejne wiersze.

Następnego dnia ukazała się gazetka szkolna z artykułem o postulacie przyjmowania do szkoły także dziewcząt. Uczniowie zebrali się w kaplicy, a wściekły dyrektor powiedział, że winowajca ma ostatnią szansę, aby przyznać się do winy. W tym momencie zadzwonił telefon. Charlie otworzył walizkę, którą wcześniej przynieśli mu koledzy, odebrał telefon i zwrócił się do dyrektora z informacją, że to Bóg dzwoni do niego, twierdząc, że w Akademii przydałyby się dziewczyny. Żart skończył się wizytą w gabinecie dyrektora. Nolan pytał, kto jeszcze stoi za tym żartem i chciał dowiedzieć się więcej o Stowarzyszeniu Umarłych Poetów, ale Charlie twierdził, że to on zamieścił artykuł bez niczyjej pomocy, a w stowarzyszeniu jest tylko on. Dyrektor stwierdził, że nie tak łatwo jest wylecieć ze szkoły i wymierzył mu karę 9 razów deską w pośladki.

Obolały Charlie wrócił do bursy, w której zapanowała cisza. Wyjaśnił kolegom, że na apelu ma publicznie przeprosić za żart. Wiedzieli już, że przyjaciel ich nie zdradził.

Po południu Nolan przyszedł do sali wypytać Keatinga o jego niecodzienne metody nauczania i skrytykował chęć anglisty do nauczenia uczniów samodzielnego myślenia.

Wieczorem Keating poszedł do bursy do Charliego i powiedział mu, że jego żart był kiepski. Twierdził, że trzeba wiedzieć, kiedy i na co sobie można pozwolić, a ryzykowanie wyrzuceniem ze szkoły jest nierozsądne, ponieważ mimo wszystko jest mu potrzebna.

Na kolejnej lekcji angielskiego Keating uczył, jak przetrwać studia i analizować nieprzeczytane lektury. Polecał, aby przeczytać notę na okładce i dorzucić do niej jakiś kontekst, a następnie odnieść się do nieistniejącego filozofa indyjskiego i jego teorii. Wykładowcy będzie głupio przyznać się, że nie zna wspomnianego filozofa i postawi zdającemu 6. Następnie zrobił uczniom test z gramatyki, uruchamiając jednocześnie rzutnik i wyświetlając im zdjęcia półnagich dziewczyn, aby ich rozproszyć.

Rozdział XI

Todd pomagał powtarzać Neilowi rolę. W powietrzu czuć było już zimę. Neil pobiegł do bursy i w pokoju zastał ojca. Pan Perry był wściekły, ponieważ od znajomych dowiedział się, że syn gra w sztuce. Kazał mu kategorycznie zrezygnować z aktorstwa i nie obchodziło go, że następnego dnia jest wystawiana, a Neil gra jedną z głównych ról. Po wyjściu ojca chłopak się popłakał, bijąc pięściami w blat.

Na kolacji doktor Hager zwrócił uwagę na dziwne zachowanie chłopców, którzy jedli lewą ręką, aby oduczać się starych nawyków. Skrytykował ich i kazał jeść normalnie. Na jadalnię przyszedł załamany Neil i opowiedział kolegom o wizycie ojca i jego decyzji. Koledzy poradzili, żeby poprosić o pomoc Keatinga, mając nadzieję, że pomoże przekonać ojca Neila.

Chłopcy poszli do pokoju Keatinga. Zapukali, ale nikogo nie było. Weszli do środka. Pokój był niewielki, gorszy niż apartamenty innych nauczycieli. Charlie zobaczył list i zaczął go czytać na głos, gdy mężczyzna wszedł. Chłopcy wyszli i Neil został sam z Keatingiem, wyjaśniając mu cel swojej wizyty. Nauczyciel poradził mu szczerą rozmową z ojcem i wyjaśnienie, dlaczego granie w teatrze jest dla niego takie ważne.

Koledzy w tym czasie poszli do jaskini, ale tym razem spotkanie nie miało oficjalnego charakteru. Każdy zajmował się swoimi sprawami. Todd coś pisał, Charlie grał na saksofonie, Knox tworzył wiersz miłosny dla Chris, Cameron uczył się trygonometrii, a Pitts rył na ścianie jakiś cytat. Nagle Knox stwierdził, że skończył i musi znaleźć Chris, aby przeczytać jej wiersz. Wskoczył na rower i pojechał do Ridgway High – szkoły, w której uczyła się ukochana. Wszedł do budynku, w jednej ręce trzymając zmarznięte kwiatki, w drugiej kartkę z wierszem. Zobaczył Chris, ale dziewczyna nie chciała z nim rozmawiać, bojąc się reakcji swojego chłopaka. Knox poszedł za nią do sali i przy wszystkich wyrecytował swój wiersz. Chris była wściekła i zawstydzona sytuacją, a chłopak na koniec powiedział, że ją kocha.

Rozdział XII

Knox wracał czym prędzej do swojej szkoły, gdzie trwały już lekcje. Uczniowie rozmawiali z Keatingiem. Nauczyciel zapytał Neila, czy udało mu się porozmawiać z ojcem, a ten przytaknął i powiedział, że ojciec zgodził się na jego udział w sztuce, ale nie będzie mógł być na premierze. Charlie spytał Knoxa, jak mu poszło, ale w zasadzie chłopak nie był pewien.

Wieczorem uczniowie wraz z Keatingiem wybierali się na „Sen nocy letniej”. Kiedy szli do auta, Knox zobaczył Chris, która przyszła powiedzieć mu, żeby dał jej spokój. Dodała, że cudem powstrzymała Cheta od zabicia konkurenta. Knox stwierdził, że nie jest obojętny Chris, skoro pofatygowała się, aby osobiście do niego przyjść. Keating wołał Knoxa do auta, ale chłopak powiedział, że pójdzie na piechotę. Namówił Chris, aby dała mu szansę i poszła z nim ten jeden raz na przedstawienie. Jeśli jej się nie spodoba, obiecał dać jej spokój. Dziewczyna zgodziła się.

Przedstawienie okazało się sukcesem, ale nieoczekiwanie pojawił się na nim ojciec Neila. Chłopak widział go ze sceny, ale opanował nerwy. Po występie widownia wiwatowała na cześć aktorów. Reżyserka przyprowadziła do garderoby ojca Neila. Chłopak wyszedł z nim skruszony. Mijał kolegów, którzy mu gratulowali i zapraszali na imprezę, ale odpowiedział, że go nie będzie. Keating również gratulował Neilowi, ale ojciec kazał mu się odczepić.

Nauczyciel i uczniowie postanowili wrócić na piechotę do szkoły.

Rozdział XIII

Neil wrócił z ojcem do domu, gdzie siedziała smutna matka. Pan Perry oznajmił, że wypisze Neila z Akademii Weltona i zapisze do Akademii Wojskowej Bradena; potem chłopak pójdzie na Harvard i zostanie lekarzem. Chłopak był zrozpaczony, ale nie miał nic do gadania.

Tymczasem chłopcy siedzieli w grocie w zadumie. Chris powiedziała, że musi wracać do domu, ale Knox prosił ją by jeszcze została. Nagle pojawił się Keating. Uczniowie poprosili go, aby poprowadził spotkanie Umarłych Poetów, a ten się zgodził. Otworzył je, po czym Todd przeczytał swój wiersz i został nagrodzony oklaskami. Czytali dalej, świętując sukces aktorski Neila, i wrócili do bursy.

Rozdział XIV

Kiedy państwo Perry zasnęli, Neil wymknął się ze swojej sypialni i poszedł do gabinetu ojca. Głośny huk obudził pana Perry’ego. Mężczyzna pobiegł do gabinetu. Znalazł w nim ciało Neila, który się zastrzelił.

Chłopcy odprowadzili dziewczyny do domów i wrócili do bursy, nieustannie recytując. Wszyscy byli zmęczeni.

Rano uczniowie obudzili Todda i powiedzieli mu, że Neil nie żyje. Chłopak wpadł w rozpacz. W sali nad losem Neila zapłakał też Keating, patrząc na antologię poezji, którą mu pożyczył.

Nazajutrz odbył się pogrzeb. Trumnę nieśli kandydaci Stowarzyszenia Umarłych Poetów. Dyrektor obiecał śledztwo w sprawie śmierci Neila.

Chłopcy siedzieli w schowku w piwnicy i czekali, aż Cameron wyjdzie od dyrektora. Tak, jak się spodziewali, kolega powiedział dyrektorowi o Stowarzyszeniu Umarłych Poetów. Twierdził, że potrzebny jest kozioł ofiarny i trzeba winą obarczyć Keatinga, który namówił ich do spotkań stowarzyszenia. Nikt nie zamierzał szukać winnego w ojcu Neila. Chłopcy nie zgadzali się na taki obrót sprawy. Charlie wściekły uderzył Camerona w szczękę.

Rozdział XV

Uczniowie byli wzywani po kolei do Nolana, aby złożyć wyjaśnienia w sprawie śmierci Neila. Każdy wychodził z gabinetu z czerwonymi oczami, załamany i unikając wzroku innych, wracał do swojego pokoju. W końcu przyszła kolej Todda. Dyrektorowi towarzyszyli państwo Anderson, wyglądający na mocno niezadowolonych, co sparaliżowało Todda. Nolan podsunął chłopcu do podpisania zeznanie obciążające Keatinga za namawianie Neila i innych do uczestnictwa w spotkaniach Stowarzyszenia Umarłych Poetów i rozwijania – wbrew woli rodziców – pasji aktorskiej Perry’ego. Todd nie wierzył w to, co widzi. Powiedział, że to nie jest prawda. Ojciec wściekał się i kazał mu podpisać zeznanie bez dalszych pytań, a Nolan zagroził, że jeśli tego nie zrobi, spotka się z większym rygorem i dodatkowymi zajęciami przez resztę roku. Mimo wszystko Todd powiedział, że nie podpisze dokumentu i wyszedł.

McAllister prowadził na dworze zajęcia z łaciny. W oknie zobaczył Keatinga, ale nie miał odwagi, aby przekazać mu jakikolwiek znak wsparcia.

Lekcja angielskiego była prowadzona przez Nolana. Nauczyciel zapytał uczniów, na czym skończyli w podręczniku, ale nikt mu nie odpowiedział. Cameron stwierdził, że dużo pominęli, wymieniając przerabiane tematy. Dyrektor kazał przeczytać Cameronowi wstęp do poezji, ale uczeń stwierdził, że nie ma tej kartki, podobnie, jak reszta uczniów. Zirytowany dyrektor podał mu swoją książkę i kazał czytać.

Do sali wszedł Keating. Zapytał, czy swoje rzeczy może zabrać teraz, czy po lekcji. Dyrektor kazał mu to zrobić od razu. Kiedy wychodził, Todd wstał i zawołał, że zmusili wszystkich do podpisania zeznania, a nauczyciel powiedział, że mu wierzy. Todd wszedł na ławkę i zawołał: „O kapitanie mój, kapitanie!”. Zaraz za nimi, po kolei zaczęli to robić kolejni uczniowie wbrew nieskutecznym upomnieniom dyrektora. W ten sposób uczniowie oddali ostatni hołd niezwykłemu nauczycielowi. John Keating wzruszony podziękował i wyszedł. Sala zamarła w ciszy.

Potrzebujesz pomocy?

Współczesność (Język polski)

Teksty dostarczone przez Interia.pl. © Copyright by Interia.pl Sp. z o.o.

Opracowania lektur zostały przygotowane przez nauczycieli i specjalistów.

Materiały są opracowane z najwyższą starannością pod kątem przygotowania uczniów do egzaminów.

Zgodnie z regulaminem serwisu www.bryk.pl, rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną i wykorzystywanie materiału w inny sposób niż dla celów własnej edukacji bez zgody autora podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności.