Jane Austen

Duma i uprzedzenie - streszczenie szczegółowe

Rodzinę Bennetów zelektryzowała wiadomość, że pobliską posiadłość Netherfield Park wynajął Charles Bingley – młody, nieżonaty mężczyzna dysponujący znacznym majątkiem. Informacja ta szczególnie zainteresowała panią Bennet, której najważniejszym życiowym celem było znalezienie odpowiednich mężów dla pięciu córek. Bennetowie nie mieli syna, a ich skromny majątek po śmierci pana Benneta miał przejść na męskiego krewnego. Przyszłość dziewcząt zależała więc w dużej mierze od korzystnych małżeństw.

Sytuacja rodziny rozwija ironiczny sens pierwszego zdania powieści: „Jest prawdą powszechnie uznaną, że samotny mężczyzna, który posiada fortunę, musi cierpieć na brak żony”. Pani Bennet od razu uznała Bingleya za potencjalnego kandydata dla jednej z córek. Nalegała, aby mąż jak najszybciej złożył mu wizytę, ponieważ dopiero oficjalne nawiązanie znajomości pozwalało pozostałym członkom rodziny spotykać się z nowym sąsiadem.

Pan Bennet, człowiek inteligentny i obdarzony ironicznym poczuciem humoru, długo udawał, że nie zamierza spełnić prośby żony. W rzeczywistości odwiedził już Bingleya, lecz wyjawił to rodzinie dopiero po pewnym czasie. Wiadomość wywołała ogromne poruszenie. Pani Bennet i córki natychmiast zaczęły wypytywać go o wygląd, charakter oraz zachowanie kawalera.

Po kilku dniach Bingley odwzajemnił wizytę, ale spotkał jedynie pana Benneta. Rodzina chciała zaprosić go na kolację, jednak młody człowiek musiał wyjechać do Londynu. Wkrótce powrócił do Netherfield w towarzystwie sióstr, szwagra oraz swojego bliskiego przyjaciela, pana Darcy’ego.

Pierwszą okazją do spotkania obu rodzin stał się bal w pobliskim Meryton. Bingley od razu zyskał sympatię uczestników. Był otwarty, pogodny i chętnie tańczył. Szczególną uwagę zwrócił na Jane Bennet, najstarszą i najpiękniejszą z sióstr. Poprosił ją do tańca dwukrotnie i określił jako „najpiękniejsze stworzenie”, jakie kiedykolwiek widział. Między Jane i Bingleyem od początku rodzi się wzajemna sympatia.

Zupełnie inne wrażenie wywarł Darcy. Początkowo zainteresowanie budziły jego przystojny wygląd oraz wiadomość o ogromnym majątku. Szybko uznano go jednak za człowieka wyniosłego, chłodnego i przekonanego o własnej wyższości. Nie chciał uczestniczyć w zabawie i odmawiał tańca z kobietami, których wcześniej nie znał.

Bingley próbował zachęcić przyjaciela Darcy'ego, aby zatańczył z Elżbietą Bennet. Darcy odrzucił propozycję, stwierdzając, że dziewczyna jest wprawdzie „znośna”, ale nie na tyle piękna, aby go zainteresować. Elżbieta usłyszała tę uwagę. Choć później opowiadała o niej z humorem, słowa mężczyzny wywołały jej niechęć i wpłynęły na sposób, w jaki zaczęła go oceniać. Pierwsze spotkanie Elżbiety i Darcy’ego prowadzi więc do powstania wzajemnych uprzedzeń, a nie do nawiązania bliższej relacji.

Po powrocie do domu pani Bennet długo relacjonowała mężowi wydarzenia z balu. Zachwycała się zainteresowaniem Bingleya Jane i oburzała zachowaniem Darcy’ego. Jej niekończąca się opowieść zirytowała pana Benneta, który w końcu poprosił żonę, aby zamilkła.

Jane była szczęśliwa, lecz z właściwą sobie skromnością nie przeceniała znaczenia dwóch wspólnych tańców. Elżbieta przekonywała ją, że zainteresowanie Bingleya jest naturalne, ponieważ siostra rzeczywiście wyróżnia się urodą. Dziewczęta różnie oceniły także siostry Bingleya. Jane, zawsze gotowa dostrzegać w innych dobre cechy, uznała je za sympatyczne. Elżbieta zauważyła natomiast ich wyniosłość i poczucie społecznej przewagi.

Bal w Meryton wyznacza początki dwóch najważniejszych relacji w powieści. Jane i Bingley od razu znajdują przyjemność we własnym towarzystwie, ponieważ oboje są pogodni, życzliwi i otwarci. Elżbieta i Darcy formułują natomiast niekorzystne opinie o sobie: on patrzy na nią przez pryzmat różnic społecznych, ona uznaje go za człowieka nieznośnie dumnego. Te pierwsze oceny staną się źródłem późniejszych nieporozumień.

Narrator przybliża historię Charlesa Bingleya. Młody człowiek odziedziczył po ojcu majątek wynoszący około stu tysięcy funtów. Choć jego siostry chciałyby, aby kupił własną posiadłość, na razie pozostaje najemcą Netherfield Park. Nie wyklucza, że kiedyś osiądzie tam na stałe, ale właściwa mu łatwość podejmowania i zmieniania decyzji sprawia, że nie jest to pewne.

Bingleya łączy bliska przyjaźń z Darcym, mimo że mężczyźni mają odmienne charaktery. Bingley jest otwarty, pogodny i łatwo ulega wpływom, natomiast Darcy zachowuje większą ostrożność, przenikliwość i dystans. Bingley ufa ocenom przyjaciela, a Darcy ceni jego życzliwość oraz naturalność.

W sąsiedztwie Bennetów mieszka rodzina Lucasów. Jej głową jest sir William Lucas, człowiek towarzyski i uprzejmy, który po otrzymaniu tytułu porzucił działalność handlową. Najstarsza z jego córek, Charlotte Lucas, pozostaje najbliższą przyjaciółką Elżbiety.

Dzień po balu kobiety z obu rodzin spotykają się, aby omówić wydarzenia minionego wieczoru. Zgodnie chwalą Bingleya i jego zainteresowanie Jane. Rozmowa szybko przechodzi jednak na temat Darcy’ego. Elżbieta powtarza jego obraźliwą uwagę dotyczącą własnego wyglądu i oświadcza, że nie zamierza z nim tańczyć. Wszyscy uznają, że mimo urody oraz ogromnego majątku w pozostałych sprawach Darcy jest zbyt dumny, aby wzbudzać sympatię otoczenia.

Siostry Bingleya zaczynają składać wizyty Bennetom i zapraszać ich do Netherfield. Szczególnie życzliwie odnoszą się do Jane, której łagodność, uroda i dobre maniery odpowiadają ich wymaganiom. Bingley coraz wyraźniej interesuje się najstarszą panną Bennet, a ona odwzajemnia jego sympatię, choć nie okazuje uczuć w sposób otwarty. Dla otoczenia jasne jest, że Bingley zakochuje się w Jane.

Elżbieta zwierza się Charlotte, że Jane naprawdę zaczyna zakochiwać się w Bingleyu. Przyjaciółka uważa, że nadmierna powściągliwość może jej zaszkodzić. Jeżeli Jane zbyt dobrze ukryje uczucia, Bingley może nie zorientować się, że są odwzajemnione. Charlotta Lucas podchodzi do małżeństwa pragmatycznie. Sądzi, że przed ślubem nie sposób dobrze poznać przyszłego męża, a zbyt dokładne analizowanie jego wad niekoniecznie prowadzi do szczęścia. Dla niej małżeństwo jest przede wszystkim sposobem na uzyskanie stabilizacji, nie zaś zwieńczeniem romantycznej miłości.

Tymczasem zmienia się nastawienie Darcy’ego do Elżbiety. Początkowo uznał ją za przeciętną, lecz z czasem zaczyna dostrzegać piękno jej ciemnych oczu, naturalność zachowania i inteligencję. Coraz częściej przysłuchuje się prowadzonym przez nią rozmowom. Elżbieta interpretuje jego uwagę jako kolejny przejaw krytycyzmu i nie podejrzewa, że Darcy zaczyna się nią interesować.

Podczas spotkania w domu Lucasów sir William próbuje skłonić ich do wspólnego tańca. Darcy jest gotowy przyjąć propozycję, ale Elżbieta odmawia, ponieważ nie chce stać się obiektem jego protekcjonalnej uprzejmości. Niedługo potem mężczyzna przyznaje Caroline Bingley, że zaczyna podziwiać pannę Bennet. Wiadomość ta niepokoi kobietę, która sama jest zainteresowana Darcym.

Sytuację sióstr Bennet komplikuje sposób dziedziczenia rodzinnego majątku. Posiadłość Longbourn została objęta majoratem, dlatego po śmierci pana Benneta nie może przejść na jego żonę ani córki. Odziedziczy ją najbliższy męski krewny – pan Collins. Nie będzie on zobowiązany do podzielenia majątku z Bennetównami. Brak dostępu kobiet do dziedziczenia i samodzielnej kariery sprawia, że korzystne zamążpójście staje się dla nich podstawowym sposobem zabezpieczenia przyszłości.

Najmłodsze siostry, Lidia i Kitty Bennet, często odwiedzają ciotkę Philips mieszkającą w Meryton. Ich uwagę przyciągają przede wszystkim stacjonujący w miasteczku oficerowie milicji. Dziewczęta opowiadają o nich bez końca, co bawi pana Benneta, ale ujawnia również ich niedojrzałość.

Wkrótce do Longbourn przychodzi list od Caroline Bingley z zaproszeniem Jane na obiad w Netherfield. Pani Bennet postanawia wykorzystać przewidywaną zmianę pogody. Nie pozwala córce skorzystać z powozu i wysyła ją konno, licząc, że ulewa zmusi gospodarzy do zatrzymania gościa na noc.

Plan przynosi skutek, ale znacznie poważniejszy, niż zakładała pani Bennet. Jane przemaka podczas jazdy i ciężko się przeziębia, dlatego musi pozostać w Netherfield przez kilka dni. Zaniepokojona Elżbieta postanawia ją odwiedzić. Ponieważ nie ma do dyspozycji powozu, pokonuje pieszo kilka kilometrów po mokrych polach. Do rezydencji dociera z zabłoconymi butami, pończochami i suknią.

Bingley przejmuje się stanem Jane, a gospodynie proponują Elżbiecie, aby została przy chorej siostrze. Kiedy dziewczyna opuszcza salon, Caroline Bingley i pani Hurst zaczynają kpić z jej wyglądu, rodziny oraz braku ogłady. Uważają pieszą wędrówkę za zachowanie niewłaściwe dla damy. Ich krytyka wynika zarówno z klasowego poczucia wyższości, jak i z zazdrości o zainteresowanie Darcy’ego Elżbietą.

Bingley broni sióstr i podkreśla oddanie Elżbiety wobec Jane. Darcy również przyznaje, że wysiłek nadał jej oczom wyjątkowego blasku. Zauważa jednak, że skromny majątek oraz mało znaczący krewni mogą ograniczyć matrymonialne szanse Bennetówien.

Po powrocie Elżbiety rozmowa schodzi na temat biblioteki w rodzinnej posiadłości Darcy’ego, Pemberley. Następnie bohaterowie zastanawiają się, jakie cechy powinna posiadać kobieta uznawana za naprawdę wykształconą i doskonałą. Wymieniają znajomość języków, muzyki, śpiewu, tańca, rysunku oraz odpowiedni sposób zachowania. Darcy dodaje do tego rozwijanie umysłu poprzez lekturę.

Elżbieta stwierdza, że wymagania są tak wysokie, iż prawdopodobnie żadna kobieta nie mogłaby ich wszystkich spełnić. Jej komentarz ujawnia dystans wobec sztucznych konwenansów oraz nadmiernych oczekiwań stawianych kobietom. Darcy dostrzega w niej coraz więcej inteligencji i niezależności, natomiast ona nadal postrzega go przede wszystkim jako człowieka dumnego oraz przesadnie wymagającego.

Następnego dnia pani Bennet wraz z Kitty i Lidią odwiedza chorą Jane w Netherfield. Ku zażenowaniu Elżbiety matka robi wszystko, aby przedłużyć pobyt córki w domu Bingleya. Wielokrotnie podkreśla urodę Jane i przekonuje, że życie na wsi nie ustępuje miejskiemu. Jej natarczywość oraz brak wyczucia wystawiają całą rodzinę na niekorzystną ocenę gospodarzy. Pod koniec wizyty piętnastoletnia młodsza siostra Lidia przypomina Bingleyowi o obietnicy urządzenia balu. Mężczyzna odpowiada, że zorganizuje go, gdy Jane wyzdrowieje.

Wieczorem Darcy pisze list do siostry, a Caroline Bingley bezskutecznie próbuje zwrócić na siebie jego uwagę. Komplementuje jego charakter pisma i nieustannie przerywa mu pracę. Rozmowa schodzi na temat stylu pisania listów, a następnie przeradza się w dyskusję między Darcym i Elżbietą. Bohaterowie spierają się o to, czy człowiek powinien zmienić decyzję pod wpływem rady przyjaciela. Elżbieta uważa taką gotowość za dowód zaufania, natomiast Darcy sądzi, że ustępstwo bez rozważenia argumentów nie jest zaletą.

Później Caroline gra na fortepianie, a Darcy proponuje Elżbiecie taniec. Dziewczyna ponownie odmawia, ponieważ podejrzewa, że chce ją obserwować i krytykować. Jej niezależność jedynie zwiększa jego zainteresowanie. Darcy coraz bardziej podziwia inteligencję, naturalność i ciemne oczy Elżbiety, ale jednocześnie pamięta o jej niższej pozycji społecznej oraz kompromitującym zachowaniu części rodziny. Rodzące się uczucie budzi więc jego niepokój.

Caroline zauważa zainteresowanie Darcy’ego i zaczyna traktować Elżbietę jak rywalkę. Kpi z pani Bennet, Kitty i Lidii oraz sugeruje, że małżeństwo z panną Bennet byłoby dla Darcy’ego kompromitującym mezaliansem. Jej złośliwości nie przynoszą jednak oczekiwanego rezultatu.

Panna Bingley nadal próbuje zwrócić na siebie uwagę mężczyzny. Sięga po drugi tom czytanej przez niego książki, aby stworzyć wrażenie, że mają podobne zainteresowania. Literatura szybko ją nudzi, lecz Caroline nie rezygnuje z odgrywania roli kobiety oczytanej. Następnie spaceruje po pokoju i prosi Elżbietę, aby do niej dołączyła. Dopiero wtedy Darcy podnosi wzrok znad książki. Starania Caroline działają na jej niekorzyść, ponieważ uwaga mężczyzny ponownie skupia się na Elżbiecie.

Sceny w Netherfield pokazują, że życie towarzyskie opiera się na pozorach i ukrytych zamiarach. Caroline udaje zainteresowanie literaturą, aby zdobyć Darcy’ego, pani Bennet wykorzystuje chorobę Jane do zbliżenia jej z Bingleyem, natomiast Darcy próbuje ukryć uczucie do Elżbiety. Duma, zazdrość i społeczne uprzedzenia wpływają na relacje bohaterów.

Gdy Jane odzyskuje siły, Elżbieta prosi matkę o przysłanie powozu. Pani Bennet odmawia, licząc na przedłużenie pobytu córek. Elżbieta nalega jednak na powrót i pożycza pojazd od Bingleya. Bingley żegna Jane z żalem, natomiast jego siostry cieszą się z wyjazdu Elżbiety.

Darcy również odczuwa ulgę, ponieważ zaczyna obawiać się własnego zainteresowania kobietą, z którą – ze względu na różnice społeczne – nie planuje związku. Ostatniego dnia celowo ogranicza z nią rozmowy. Im silniejsze staje się uczucie Darcy’ego, tym bardziej jego chłodne zachowanie utwierdza Elżbietę w przekonaniu, że jest człowiekiem dumnym i wyniosłym.

Dzień po powrocie Jane i Elżbiety z Netherfield pan Bennet oznajmia rodzinie, że do Longbourn przyjedzie William Collins – krewny, który po jego śmierci odziedziczy posiadłość. Z przesłanego listu wynika, że gość jest duchownym i niedawno otrzymał parafię dzięki poparciu bogatej arystokratki, lady Katarzyny de Bourgh. Jego sposób pisania pan Bennet określa jako osobliwą mieszaninę służalczości i zarozumiałości.

Po przybyciu pan Collins przeprasza kuzynki za to, że majątek został zapisany właśnie jemu. Jednocześnie bez skrępowania zachwyca się domem, meblami i ogrodem, które w przyszłości staną się jego własnością. Jest przekonany o swojej wyjątkowej pozycji, ponieważ opiekuje się nim przedstawicielka arystokracji. Nie dostrzega własnej śmieszności, a wartość człowieka mierzy jego miejscem w hierarchii społecznej.

Podczas obiadu nieustannie wychwala lady Katarzynę, jej hojność, inteligencję oraz łaskawość. Opowiada również o jej chorowitej córce, pannie de Bourgh, która odziedziczy ogromny majątek. Po posiłku zostaje poproszony o przeczytanie powieści, lecz odmawia, uznając ten gatunek za niestosowny dla duchownego. Wybiera kazania. Lidia szybko się nudzi i przerywa lekturę opowieściami o oficerach. Urażony Collins zamyka książkę i zaczyna grać z panem Bennetem w tryktraka.

Duchowny przyjechał do Longbourn z zamiarem znalezienia żony wśród córek Bennetów. Początkowo wybiera najstarszą i najpiękniejszą Jane, ale pani Bennet sugeruje, że dziewczyna może wkrótce się zaręczyć. Collins natychmiast przenosi zainteresowanie na Elżbietę, co pokazuje, że nie kieruje nim głębokie uczucie, lecz chęć zawarcia wygodnego małżeństwa i symbolicznego wynagrodzenia kuzynkom utraty domu.

Następnego dnia towarzyszy siostrom podczas spaceru do Meryton. Spotykają pana Denny’ego. Darcy przedstawia Elżbiecie nowego oficera – George’a Wickhama. Mężczyzna od razu zwraca uwagę Elżbiety przystojnym wyglądem, swobodą oraz uprzejmym zachowaniem. Przypadkowo mijają ich Bingley i Darcy. Gdy Darcy dostrzega Wickhama, obaj wyraźnie bledną, a ich chłodne powitanie zdradza dawny konflikt.

Po odejściu Bingleya i Darcy’ego towarzystwo odwiedza panią Philips, siostrę pani Bennet. Kobieta zaprasza krewnych na wieczorne spotkanie, a dziewczęta przekonują ją, aby zaprosiła także Wickhama. Collins wykorzystuje wizytę do komplementowania gospodyni i porównywania jej salonu do pomieszczeń w rezydencji lady Katarzyny.

Podczas przyjęcia to Wickham skupia uwagę gości, spychając Collinsa na dalszy plan. Siada obok Elżbiety i opowiada jej o swojej przeszłości. Twierdzi, że ojciec Darcy’ego traktował go niemal jak syna i zamierzał zapewnić mu stanowisko duchownego oraz utrzymanie. Po śmierci ojca Darcy miał jednak wykorzystać nieprecyzyjny zapis testamentu i pozbawić Wickhama należnego zabezpieczenia. Brak pieniędzy zmusił go do wstąpienia do milicji.

Elżbieta natychmiast wierzy w jego opowieść, ponieważ atrakcyjna powierzchowność i ujmujący sposób bycia oficera odpowiadają jej pierwszemu wrażeniu. Historia pasuje również do ukształtowanej wcześniej opinii o dumnym i bezwzględnym Darcym. Wickham dodaje, że jego przeciwnik jest siostrzeńcem lady Katarzyny, którą przedstawia jako kobietę apodyktyczną i zarozumiałą.

Po powrocie Elżbieta relacjonuje wszystko Jane. Siostra nie chce uwierzyć, że którykolwiek z mężczyzn mógł postąpić tak niegodziwie. Podejrzewa nieporozumienie albo konflikt, którego przyczyn dziewczęta nie znają. Jane powstrzymuje się od osądu, natomiast Elżbieta przyjmuje wersję Wickhama bez próby jej sprawdzenia.

Wkrótce Bingley zaprasza okolicznych mieszkańców na bal w Netherfield. Elżbieta obiecuje dwa pierwsze tańce Collinsowi, choć wolałaby spędzić je z Wickhamem. Na miejscu odkrywa jednak, że oficer nie przybył. Dowiaduje się, że wyjechał, ponieważ nie chciał spotkać Darcy’ego.

Po nieudanych tańcach z niezgrabnym Collinsem Elżbieta niespodziewanie przyjmuje zaproszenie Darcy’ego. Ich wspólny taniec przebiega w napiętej atmosferze. Dziewczyna wspomina Wickhama, ale Darcy nie chce rozmawiać o dawnym znajomym. Panna Bingley ostrzega później Elżbietę, że nie powinna ufać oficerowi. Informuje ją, że stary pan Darcy dobrze go traktował, a winę za konflikt ponosi prawdopodobnie sam Wickham. Elżbieta uznaje jednak ostrzeżenie za przejaw zazdrości i złośliwości.

Jane także próbuje zebrać informacje, prosząc o pomoc Bingleya. Wie on jednak tylko tyle, ile przekazał mu Darcy, dlatego Elżbieta uważa jego wiadomości za niewiarygodne. Uprzedzenie wobec Darcy’ego sprawia, że bohaterka odrzuca wszystkie fakty niezgodne z wersją Wickhama.

Podczas balu Collins odkrywa, że Darcy jest krewnym jego patronki. Mimo protestów Elżbiety natychmiast podchodzi do niego i przedstawia się bez zachowania właściwych konwenansów. Darcy reaguje chłodno i ze zdumieniem. Zachowanie duchownego po raz kolejny kompromituje rodzinę Bennetów w oczach towarzystwa.

Podczas kolacji na balu w Netherfield pani Bennet głośno mówi o spodziewanym małżeństwie Jane i Bingleya. Elżbieta próbuje ją uciszyć, przypominając, że rozmowę słyszy Darcy, lecz matka ignoruje ostrzeżenie. Później Mary niezbyt udanie śpiewa, a pan Collins wygłasza pompatyczną przemowę. Elżbieta ma poczucie, że zachowanie rodziny całkowicie ją skompromitowało.

Następnego dnia Collins oświadcza się Elżbiecie. Przedstawia małżeństwo jako swój obowiązek i zakłada, że dziewczyna z wdzięcznością przyjmie propozycję. Gdy odmawia, uznaje jej odpowiedź za typową kobiecą kokieterię. Pani Bennet próbuje zmusić córkę do zmiany decyzji i prosi męża o interwencję. Pan Bennet staje jednak po stronie Elżbiety, oświadczając, że jeśli poślubi Collinsa, to on nie będzie chciał jej więcej widzieć. Elżbieta unika małżeństwa pozbawionego miłości i szacunku.

W Meryton spotyka Wickhama, który przeprasza za nieobecność na balu, tłumacząc ją chęcią uniknięcia Darcy’ego. Tymczasem Jane otrzymuje list od Caroline Bingley. Dowiaduje się, że całe towarzystwo wyjechało do Londynu na czas nieokreślony, a siostry Bingleya liczą na jego małżeństwo z Georgianą Darcy. Elżbieta podejrzewa, że Caroline próbuje rozdzielić Jane i Charlesa, i zapewnia siostrę, że Bingley wróci do Netherfield.

Niespodziewanie Collins oświadcza się Charlotte Lucas, która natychmiast go przyjmuje. Elżbieta jest zszokowana decyzją przyjaciółki. Charlotte wyjaśnia jednak, że ma dwadzieścia siedem lat, niewielki majątek i małe szanse na korzystniejsze małżeństwo. Nie oczekuje romantycznej miłości, lecz własnego domu oraz materialnego bezpieczeństwa. Pani Bennet obwinia Elżbietę o utratę kandydata i martwi się również milczeniem Bingleya.

Kolejny list Caroline potwierdza, że jej brat pozostanie w Londynie przez całą zimę. Autorka ostentacyjnie wychwala urodę Georgiany. Jane traci nadzieję na szybki powrót ukochanego, choć nadal nie chce przypisywać jego siostrom złych intencji. Elżbieta dostrzega kontrast między biernym Bingleyem a pragmatyczną Charlotte, która sama zabezpieczyła swoją przyszłość.

Do Longbourn przyjeżdżają państwo Gardinerowie, rozsądni i życzliwi krewni dziewcząt. Widząc smutek Jane, zapraszają ją do Londynu. Dziewczyna zgadza się, licząc na spotkanie z Bingleyem. Pani Gardiner zauważa również sympatię łączącą Elżbietę i Wickhama. Ostrzega siostrzenicę, że związek dwojga ludzi pozbawionych majątku mógłby okazać się nierozsądny.

Po wyjeździe Jane Collins wraca do swojej parafii, aby przygotować ślub. Elżbieta niechętnie obiecuje Charlotte, że odwiedzi ją po małżeństwie. Z Londynu Jane informuje, że Caroline długo unikała spotkania, a podczas wizyty była chłodna i nieuprzejma. Staje się jasne, że siostry Bingleya nie zamierzają podtrzymywać jej znajomości z Charlesem.

Wickham zaczyna tymczasem interesować się panną King, która odziedziczyła znaczny majątek. Elżbieta przyznaje, że nigdy nie była w nim naprawdę zakochana, choć jego nagła zmiana uczuć powinna podważyć jej wcześniejszą ocenę jego charakteru.

W marcu Elżbieta wyrusza z Lucasami do Hunsford, po drodze zatrzymując się w Londynie u Jane i Gardinerów. Charlotte i Collins przyjmują ją serdecznie. Elżbieta szybko zauważa, że przyjaciółka urządziła życie tak, aby jak najrzadziej przebywać z mężem, i dzięki temu zachowuje względny spokój.

Goście zostają zaproszeni do Rosings, wspaniałej rezydencji lady Katarzyny de Bourgh. Elżbieta poznaje jej chorowitą i małomówną córkę Annę, którą otoczenie uważa za przyszłą żonę Darcy’ego. Podczas obiadu lady Katarzyna dominuje w rozmowie, wypytuje Elżbietę o rodzinę i krytykuje wychowanie sióstr Bennet. Jest oburzona, że dziewczęta nie miały guwernantki, a młodsze zostały wprowadzone do towarzystwa przed zamążpójściem starszych. Elżbieta odpowiada odważnie i nie pozwala się onieśmielić.

Wkrótce do Rosings przyjeżdżają Darcy i jego kuzyn, pułkownik Fitzwiliam Darcy. Pułkownik okazuje Elżbiecie wiele uwagi, natomiast Darcy coraz częściej odwiedza plebanię, choć podczas wizyt zachowuje się niezręcznie i małomównie. Fitzwilliam żartuje z jego niechęci do tańca na balu w Meryton. Lady Katarzyna próbuje zaś pouczać Elżbietę, jak powinna grać na fortepianie. Pobyt w Hunsford ponownie zbliża Elżbietę i Darcy’ego, choć bohaterka nadal nie rozumie jego zainteresowania.

Podczas pobytu w Hunsford Elżbieta często spotyka na spacerach Darcy’ego i pułkownika Fitzwilliama. Kuzyn Darcy’ego wspomina, że ten niedawno uratował przyjaciela przed nierozsądnym małżeństwem. Elżbieta natychmiast domyśla się, że chodzi o Bingleya i Jane, dlatego jej niechęć do Darcy’ego jeszcze się pogłębia.

Wkrótce Darcy niespodziewanie wyznaje Elżbiecie miłość i prosi ją o rękę. Oświadczynom towarzyszą jednak uwagi o niższej pozycji jej rodziny oraz wewnętrznej walce, jaką musiał stoczyć z własnym uczuciem. Elżbieta odrzuca propozycję, zarzucając mu rozdzielenie Jane i Bingleya oraz skrzywdzenie Wickhama. Darcy przyznaje, że wpłynął na przyjaciela, ale jest zaskoczony gwałtownością pozostałych oskarżeń. Rozmowa kończy się w atmosferze wzajemnego gniewu. On kieruje się dumą, ona natomiast ocenia go przez pryzmat uprzedzeń i niesprawdzonej opowieści Wickhama.

Następnego dnia Darcy wręcza Elżbiecie list. Wyjaśnia, że odradzał Bingleyowi małżeństwo, ponieważ zachowanie Jane nie wskazywało na głębokie uczucie. Zniechęciły go również brak ogłady pani Bennet, Kitty i Lidii oraz niestosowne wystąpienia Collinsa i Mary.

Darcy ujawnia także prawdę o Wickhamie. Po śmierci ojca wypłacił mu pieniądze w zamian za rezygnację z przeznaczonego dla niego stanowiska duchownego. Wickham roztrwonił majątek, a później próbował uzyskać kolejne środki. Następnie zamierzał uciec z piętnastoletnią Georgianą Darcy, aby przejąć jej fortunę. Plan udaremniono w ostatniej chwili.

List wstrząsa Elżbietą. Początkowo próbuje odrzucić wyjaśnienia, ale stopniowo dostrzega ich spójność oraz przypomina sobie niekonsekwencje w zachowaniu Wickhama. Uświadamia sobie, że zaufała mu dlatego, że schlebiał jej opiniom, natomiast Darcy’ego potępiła z powodu urażonej dumy. Po raz pierwszy zaczyna krytycznie oceniać własne sądy.

Darcy i pułkownik Fitzwilliam opuszczają Rosings, a tydzień później Elżbieta wyjeżdża z Hunsford. Collins zapewnia ją, że jego małżeństwo z Charlotte jest wyjątkowo szczęśliwe, choć obserwacje Elżbiety temu przeczą.

Po krótkim pobycie u Gardinerów Elżbieta i Jane wracają do Longbourn. Po drodze spotykają Lidię, która mówi niemal wyłącznie o oficerach. Informuje również, że Wickham przestał interesować się panną King po jej wyjeździe do Liverpoolu.

W domu Elżbieta opowiada Jane o oświadczynach Darcy’ego oraz prawdziwej historii Wickhama. Siostry postanawiają nie ujawniać jej publicznie, ponieważ nie mają prawa zdradzać sekretu Georgiany. Pani Bennet nadal rozpacza z powodu wyjazdu Bingleya.

Lidia otrzymuje zaproszenie do spędzenia lata w Brighton, dokąd ma wyjechać pułk wraz z żoną pułkownika Forstera. Elżbieta ostrzega ojca, że lekkomyślność siostry może doprowadzić do skandalu. Pan Bennet bagatelizuje zagrożenie i zgadza się na podróż, licząc, że pobyt nauczy Lidię rozsądku. Jego pobłażliwość pozwala niedojrzałej córce podążyć za oficerami i przygotowuje późniejszą katastrofę.

W lipcu Elżbieta wyrusza z Gardinerami w podróż po Derbyshire. Gdy dowiaduje się, że właściciel Pemberley przebywa poza domem, zgadza się zwiedzić jego posiadłość. Piękno i dobre zarządzanie majątkiem robią na niej ogromne wrażenie. Zaczyna nawet wyobrażać sobie, jak mogłoby wyglądać jej życie jako żony Darcy’ego.

Gospodyni, pani Reynolds, pokazuje gościom portrety Darcy’ego i Wickhama. O właścicielu Pemberley wypowiada się z szacunkiem, nazywając go dobrym bratem, hojnym gospodarzem i najlepszym z panów. Elżbieta jest zaskoczona, ponieważ opinia wieloletniej służącej nie zgadza się z jej wcześniejszym wyobrażeniem.

Podczas spaceru niespodziewanie pojawia się Darcy, który wrócił dzień wcześniej, niż planowano. Elżbieta czuje się zakłopotana, ale mężczyzna zachowuje się wyjątkowo uprzejmie. Rozmawia z Gardinerami bez śladu dawnej wyniosłości, zaprasza pana Gardinera na ryby i prosi o pozwolenie na przedstawienie Elżbiecie swojej siostry.

Następnego dnia Darcy przyjeżdża z nieśmiałą Georgianą, a później dołącza do nich Bingley. Jego serdeczne zachowanie wobec Elżbiety i pytania o Jane świadczą, że nadal o niej pamięta. Gardinerowie otrzymują zaproszenie do Pemberley.

Podczas kolejnego spotkania Caroline Bingley złośliwie wspomina o wyjeździe milicji z Meryton, próbując przywołać temat Wickhama. Elżbieta zachowuje spokój i nie zdradza tajemnicy Georgiany. Po jej odejściu Caroline krytykuje wygląd rywalki, ale Darcy odpowiada, że uważa Elżbietę za jedną z najpiękniejszych znanych mu kobiet. Jego uprzejmość oraz stosunek służby sprawiają, że uczucia Elżbiety zaczynają się zmieniać.

Po powrocie do gospody bohaterka otrzymuje dwa listy od Jane. Dowiaduje się, że Lidia uciekła z Wickhamem, a rodzina nie ma pewności, czy para zamierza się pobrać. Elżbieta rozumie, że brak ślubu zrujnuje reputację Lidii i wszystkich jej sióstr.

Wybiegając po Gardinerów, spotyka Darcy’ego i opowiada mu o skandalu. Oboje obwiniają się o milczenie na temat prawdziwego charakteru Wickhama. Elżbieta jest przekonana, że po ujawnieniu rodzinnej hańby Darcy straci nią zainteresowanie.

Gardinerowie natychmiast zabierają ją do Longbourn. Pan Gardiner próbuje przekonywać, że Wickham zapewne poślubi Lidię, aby nie niszczyć własnej kariery. Elżbieta ujawnia jednak jego długi i wcześniejsze oszustwa, nie wspominając o próbie ucieczki z Georgianą.

W domu zastają panią Bennet pogrążoną w histerii. Obwinia pułkownika Forstera, zamiast dostrzec skutki własnego pobłażania. Pan Bennet wyjechał do Londynu, gdzie bezskutecznie przeszukuje hotele. Wkrótce dołącza do niego Gardiner.

Collins przesyła list pełen pozornego współczucia. Oskarża Bennetów o niewłaściwe wychowanie córki i zauważa, że skandal zaszkodzi szansom pozostałych sióstr na małżeństwo. Pan Bennet wraca do domu, przyznając, że sam ponosi część odpowiedzialności za lekkomyślność Lidii.

Po kilku dniach Gardiner informuje, że para została odnaleziona. Wickham zgadza się poślubić Lidię, jeśli otrzyma należną jej część rodzinnego majątku i niewielki coroczny dochód. Pan Bennet natychmiast przyjmuje warunki, choć podejrzewa, że Gardiner musiał zapłacić znacznie więcej. Małżeństwo ma ocalić reputację Lidii oraz całej rodziny.

Bennetowie podejrzewają, że Gardiner musiał zapłacić Wickhamowi znaczną sumę, aby doprowadzić do ślubu. Pani Bennet nie przejmuje się kosztami i cieszy się przede wszystkim, że Lidia została mężatką, dzięki czemu uniknęła publicznego skandalu. Pan Bennet nadal potępia zachowanie córki i początkowo nie chce przyjąć młodej pary w Longbourn.

Wickham otrzymuje stanowisko w wojsku na północy Anglii. Przed wyjazdem Lidia prosi o możliwość odwiedzenia rodziny. Dziesięciodniowy pobyt małżonków jest dla pozostałych Bennetów nieprzyjemny. Lidia zachowuje się tak, jakby odniosła wielki sukces i nie rozumie, ile zmartwień spowodowała. Wickham również nie okazuje skruchy.

Elżbieta zdaje sobie sprawę, że jej uczucia do mężczyzny całkowicie się zmieniły i byłaby gotowa przyjąć ewentualne oświadczyny Darcy'ego. Sądzi jednak, że po skandalu Lidii i wejściu Wickhama do rodziny mężczyzna nie ponowi propozycji.

Opowiadając o ślubie, Lidia przypadkowo wspomina, że w kościele obecny był Darcy. Zaskoczona Elżbieta prosi panią Gardiner o wyjaśnienie. Ciotka ujawnia, że to Darcy odnalazł uciekinierów, spłacił długi Wickhama i pokrył koszty małżeństwa. Zrobił to dyskretnie, nie oczekując wdzięczności. Pani Gardiner sugeruje, że kierowała nim miłość do Elżbiety. Bohaterka odczuwa jednocześnie wdzięczność, wzruszenie i zakłopotanie.

Po wyjeździe Lidii i Wickhama nadchodzi wiadomość o powrocie Bingleya do Netherfield. Wkrótce odwiedza on Bennetów razem z Darcym. Pani Bennet serdecznie przyjmuje Bingleya, lecz wobec jego przyjaciela pozostaje chłodna, nie wiedząc, że właśnie on ocalił reputację rodziny.

Podczas kolejnej kolacji Bingley siada obok Jane i okazuje jej wyraźne zainteresowanie. Darcy zajmuje miejsce daleko od Elżbiety, dlatego nie mogą swobodnie rozmawiać. Jego powściągliwość sprawia, że dziewczyna nadal nie wie, czy może liczyć na odnowienie ich relacji.

Bingley coraz częściej odwiedza Longbourn. Pani Bennet nieudolnie próbuje pozostawiać go sam na sam z Jane, aż wreszcie osiąga cel. Bingley oświadcza się Jane, a pan Bennet bez wahania wyraża zgodę. Zaręczyny uszczęśliwiają całą rodzinę, szczególnie panią Bennet.

Tydzień później w Longbourn niespodziewanie pojawia się lady Katarzyna de Bourgh. Żąda prywatnej rozmowy z Elżbietą i informuje ją o pogłosce dotyczącej planowanego małżeństwa z Darcym. Uważa taki związek za niedopuszczalny z powodu niższej pozycji Bennetów oraz rzekomego przeznaczenia Darcy’ego dla jej córki Anny.

Elżbieta przyznaje, że nie jest zaręczona, ale stanowczo odmawia obietnicy, że nigdy nie przyjmie oświadczyn Darcy’ego. Oświadcza, że jako córka dżentelmena jest dla niego odpowiednią kandydatką i sama zdecyduje o swoim szczęściu. Nie pozwala również obrażać rodziny. Jej niezależność i odwaga doprowadzają lady Katarzynę do wściekłości.

Niedługo później pan Bennet otrzymuje list od Collinsa, który ostrzega przed możliwymi zaręczynami Elżbiety i Darcy’ego. Nieświadomy uczuć córki, uważa ten pomysł za niedorzeczny i żartuje z niego w jej obecności.

Darcy ponownie przyjeżdża do Netherfield i wraz z Bingleyem odwiedza Bennetów. Podczas wspólnego spaceru zostaje sam z Elżbietą. Dziewczyna dziękuje mu za odnalezienie Lidii, spłacenie długów Wickhama i uratowanie reputacji rodziny. Darcy odpowiada, że zrobił to ze względu na nią.

Mężczyzna przyznaje, że jego uczucia nie zmieniły się od pierwszych oświadczyn. Elżbieta wyjawia natomiast, że jej nastawienie uległo całkowitej przemianie. Darcy ponownie prosi ją o rękę, a ona tym razem przyjmuje propozycję.Oboje rozmawiają o dawnych błędach: jego dumie, jej uprzedzeniach oraz wydarzeniach, które nauczyły ich lepiej oceniać siebie i innych.

Jane początkowo nie może uwierzyć, że siostra naprawdę kocha człowieka, którego kiedyś nie znosiła. Gdy Elżbieta wyjaśnia jej przemianę własnych uczuć, szczerze cieszy się jej szczęściem. Darcy prosi pana Benneta o zgodę na małżeństwo. Ojciec Elżbiety upewnia się, że córka rzeczywiście go kocha, ponieważ nie chciałby, aby poślubiła człowieka, którego nie szanuje. Ostatecznie udziela błogosławieństwa.

Wiadomość o zaręczynach wywołuje powszechne zdumienie. Pani Bennet natychmiast zachwyca się majątkiem przyszłego zięcia. Darcy zawiadamia lady Katarzynę, a pan Bennet żartobliwie informuje Collinsa. Collinsowie przyjeżdżają do Longbourn z gratulacjami, częściowo uciekając przed gniewem patronki.

Po ślubie Jane i Bingley osiedlają się w pobliżu Pemberley, dzięki czemu siostry często się odwiedzają. Kitty, odsunięta od wpływu Lidii, staje się rozsądniejsza. Lidia i Wickham nadal żyją ponad stan i proszą krewnych o pieniądze. Elżbieta nawiązuje serdeczną relację z Georgianą, a panna Bingley ze względów rodzinnych poprawia swoje zachowanie.

Lady Katarzyna z czasem godzi się z małżeństwem siostrzeńca. Elżbieta i Darcy tworzą związek oparty na miłości, szacunku oraz przezwyciężeniu własnych wad. Zachowują również bliską więź z Gardinerami, którym zawdzięczają ponowne spotkanie w Pemberley i ostateczne zbliżenie.

Potrzebujesz pomocy?

Teksty dostarczone przez Interia.pl. © Copyright by Interia.pl Sp. z o.o.

Opracowania lektur zostały przygotowane przez nauczycieli i specjalistów.

Materiały są opracowane z najwyższą starannością pod kątem przygotowania uczniów do egzaminów.

Zgodnie z regulaminem serwisu www.bryk.pl, rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną i wykorzystywanie materiału w inny sposób niż dla celów własnej edukacji bez zgody autora podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności.

Prywatność. Polityka prywatności. Ustawienia preferencji. Copyright: INTERIA.PL 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone.