Czerwona kartka dla Sprężyny - streszczenie szczegółowe
Rozdział pierwszy
Mecz Międzyszkolnej Ligi Mistrzów kończy się porażką Szkoły Podstawowej nr 225. Daniel Ruciński z szóstej b czuje gniew i krzywdę, ponieważ sędzia nie uznał, jak sądzi, oczywistego faulu, który uniemożliwił mu zdobycie bramki. W szatni panuje przygnębienie całej drużyny. W drodze do domu chłopaka zaczepia nieznajomy. To Jerzy Pietrzyk, trener szkółki FC Przyjaciele, który proponuje Danielowi dołączenie do zespołu po uzyskaniu zgody rodziców i wręcza wizytówkę. Niespodziewana oferta poprawia chłopcu nastrój.
Po powrocie Daniel uruchamia Football Managera, a mamie odpowiada wymijająco. Wspomina jednak o spotkaniu z trenerem i prosi o pozwolenie na zapisanie się do szkółki. Mama odsyła go do rozmowy z tatą i przypomina o spacerze z Frytką, jamnikiem w typie. Gra tak go wciąga, że zapomina o obowiązkach. Mama przerywa mu i wysyła po cebulę. Daniel zabiera smycz, planuje załatwić od razu wyjście z psem i iść do sklepu. W drugiej części drogi spuszcza Frytkę i daje się prowadzić. Suczka prowadzi go w stronę boiska szkolnego, co chłopak uznaje za dobry znak. Obok działa budowa. Daniel zostawia odcisk stopy w świeżym betonie i kamykiem dopisuje podpis RONALDO.
Rozdział drugi
Daniel ogłasza kolegom, że zaczyna treningi w szkółce. Oskar Sprężyna czuje zazdrość, pochodzi z trudnego domu i nie stać go na opłaty, choć kocha piłkę niemal tak jak Daniel. Szydełko podsuwa mu pomysł upozorowanej ucieczki z domu z listem pożegnalnym, co miałoby wymóc na rodzicach zmianę postawy. Po rozmowach o jeżach dzwonek zwołuje klasę na muzykę.
Do sali wchodzi dyrektor. Nauczycielka muzyki zachorowała, uczniowie mają zastępstwo z wychowania fizycznego. Chłopcy się cieszą, dziewczynki narzekają, Patrycja wolałaby śpiewać, ponieważ marzy o byciu piosenkarką. Na początku lekcji pada komunikat, że na terenie szkoły odkryto odcisk stopy w świeżym betonie. Dyrekcja nie będzie szukać winnego, uznaje czyn za świadectwo sprawcy. Jednocześnie szkoła postanawia stworzyć Aleję Sław z gipsowymi odlewami dłoni lub stóp uzdolnionych sportowo uczniów.
Pan Ząbek organizuje konkurs skoku w dal, który ma wyłonić pierwszych wyróżnionych. Daniel celowo nie pokazuje pełni możliwości, obawia się, że wyjdzie na jaw jego nocny odcisk. W meczu zgadza się zagrać w obronie, co zaskakuje nauczyciela i ułatwia Sprężynie zdobycie świetnych wyników. Myśli Daniela, krążą wokół popołudniowego treningu, co dostrzega nawet mama. Na zajęciach w FC Przyjaciele trener nakazuje Danielowi trzy okrążenia boiska jako karę za wczorajszą niegrzeczną odzywkę. Bieganie okazuje się męczące, za to w żonglerce chłopak wypada dobrze. W grze stosuje wskazówki szkoleniowca, co daje efekt. Po faulu na Danielu wybucha kłótnia z Norbertem Baleronem, za co chłopak dostaje żółtą kartkę, a drużyna rzut karny. Daniel trafia w słupek, co mocno go zaskakuje.
Rozdział trzeci
Na przerwie chłopcy głowią się, skąd wziąć pieniądze dla Sprężyny, aby mógł trenować w FC Przyjaciele. Postanawiają wrócić do tematu, ponieważ nowy zawodnik ma czas z opłatą do końca kwietnia. Na polskim pani Olszewska pomija Vanessę i wzywa do recytacji Oskara. Sprężyna nie nauczył się wiersza, improwizuje z pomocą Szydełki. W pewnej chwili powtarza podpowiedź z piłkarskim skojarzeniem, co wywołuje śmiech, udaje mu się uniknąć jedynki. Rozmowa schodzi na metafory, a nauczycielka pokazuje, że wszyscy używają ich na co dzień, także w stadionowych przyśpiewkach.
Po lekcjach Daniel zabiera Sprężynę do sklepiku, ponieważ chłopak od rana prawie nic nie jadł. Sprężyna zjada dużo i po chwili wraca do formy. W szatni ktoś naśmiewa się z jego zniszczonych butów, a trener karze żartownisia rundą karną. W trakcie ćwiczeń Sprężyna dostaje kolki. Trener tłumaczy zasady żywienia przed wysiłkiem i stawia go na bramce. Kolka mija, Oskar broni jak natchniony, a szkoleniowiec powtarza z entuzjazmem słowa o narodzinach gwiazdy. Po przerwie mecz się wyrównuje, a kończy się efektowną paradą Sprężyny. Trener odradza plucie na boisku i opowiada krótką historię piłkarza o imieniu Leonidas. Sprężyna dostaje piłkę na własność w nagrodę.
Rozdział czwarty
Daniel czuje, że Sprężyna stał się jego najbliższym kumplem i że ponosi za niego odpowiedzialność. Przy obiedzie opowiada rodzicom o trudnej sytuacji kolegi. Mama proponuje zaproszenie Oskara na domowy posiłek. Na kolejnym treningu pojawia się uśmiechnięty Sprężyna. Filip wraca z Hiszpanii, chwali się Camp Nou, koszulką i nową piłką. Trener przyjeżdża rowerem, ponieważ samochód trafił do mechanika, i zbiera opłaty za miesiąc. Sprężyna podaje pięćdziesiąt złotych, co zadziwia Daniela. Oskar obiecuje wyjaśnienia w przerwie.
Tym razem rozgrywają od razu mecz taktyczny w perspektywie Złotej Ligi Juniorów, z przeciwnikiem Żółwie Chomiczówka już za trzy dni. Obaj chłopcy trafiają do wyjściowego składu. W przerwie Sprężyna wyjawia, że wyłudził od rodziców pieniądze, udając trzydniową wycieczkę. W drugiej połowie Daniel staje naprzeciw bramkarza i strzela piękną bramkę Sprężynie, po chwili przeprasza kolegę. Oskar nie ma żalu i zaprasza go na podwieczorek do sklepiku.
Rozdział piąty
Część klasy tworzy Klub Miłośników Ziemi Mazurskiej, aby przykryć fikcyjną wycieczkę Sprężyny i pomóc mu przetrwać. Plan przewiduje nocleg w altanie na działce rodziców Kowala, a w razie kłopotów rezerwę w postaci barakowozu z placu budowy, do którego Małgosia Bielecka potrafi zdobyć klucz. Wszyscy uczą się o Giżycku, Kętrzynie i Świętej Lipce, aby uzupełniać opowieści Oskara po powrocie. Daniel zbiera dane o autokarze i obiecuje zaprosić kolegę na obiad w ostatnim dniu rzekomej wyprawy.
Zebranie odbywa się w szkolnej toalecie. Sprężyna oblewa szybki test, zna faunę Mazur, lecz myli miejscowości. Pojawia się młodszy uczeń, więc grupa przenosi się do dziewczęcej komórki organizacji. Małgosia proponuje wsparcie emocjonalne i wyznaje Oskarowi, że jej się podoba, co ma podnieść go na duchu. Dzwonek ratuje wszystkich z zakłopotania. Na matematyce Daniel zamiast zadań układa własną tabelę Złotej Ligi, za co dostaje jedynkę. Klasa próbuje rozproszyć nauczyciela rozmową o Pitagorasie, lecz pan Seksylion pozostaje niewzruszony.
Rozdział szósty
Przed pierwszym meczem przychodzi zła wiadomość. Duży Kamil zgubił klucze i nie może wyjść z mieszkania, więc Baleron wchodzi do pierwszego składu. Trener uspokaja zespół. Daniel odczuwa atmosferę prawdziwego spotkania, chce wypaść świetnie, ponieważ na trybunach jest jego tata. Rodzice Sprężyny nie wiedzą o występie syna. Na początku Daniel doznaje chwilowego zamroczenia, a zaraz potem zostaje powalony, po czym napastnik rywali wpada na Balerona. Masywność Norberta pomaga, lecz brakuje mu szybkości. Sprężyna wybija piłkę poza pole karne, lecz ta trafia pod nogi innego zawodnika i wpada do pustej bramki. Przyjaciele przegrywają jeden do zera. Trener zmienia taktykę.
Po przerwie Daniel próbuje wywołać sportową złość, skupia się na napastniku z numerem jedenaście. Wjeżdża w rywala ślizgiem, trafia go w okolice ścięgna Achillesa i dostaje żółtą kartkę. Przeprasza poszkodowanego. Gra staje się twarda i szarpana. Daniel pudłuje przy świetnej okazji i łapie uraz pachwiny, sygnalizuje zmianę. Baleron przewraca się przy sprincie. Gdy nadzieja gaśnie, Filip zdobywa bramkę piętą. Duży Kamil wbiega spóźniony na stadion, Baleron pędzi do ataku i strzela zwycięskiego gola. Przyjaciele wygrywają mecz.
Rozdział siódmy
Rodzice Daniela zapraszają Sprężynę na obiad, aby świętować sukces. Kontuzja wyklucza Daniela z kolejnych spotkań, więc Oskar szczegółowo relacjonuje przebieg meczów. Chłopcy liczą warianty awansu, który zależy od wyniku z Jeleniami z Jelonek. Daniel tęskni za drużyną i marzy o powrocie. Przy mamie pada temat zainteresowań. Sprężyna przyznaje, że kocha wyłącznie piłkę, a Daniel broni kolegi, mówiąc o jego mazurskiej wiedzy. W kuchni Daniel szykuje przekąski. Wraca i widzi, że Sprężyna czyta Do przerwy zero jeden Adama Bahdaja. Oskar odnajduje siebie w bohaterze, prosi o pożyczkę książki, a Daniel obiecuje przekazać ją niebawem.
Rozdział ósmy
Przyjaciele przegrywają z Jeleniami z Jelonek, co wydaje się kończyć marzenia o awansie. Daniel nie je i nie śpi, męczą go koszmary. Idzie po gazetę, aby jeszcze raz zobaczyć nazwę drużyny w tabeli. Odkrywa, że Złote Kalesony też przegrały, a to zostawia Przyjaciół na pierwszym miejscu. Radość jest ogromna. Spóźnia się pięć minut na Dzień Sportu, lecz klasa i tak zbiera się do wyjścia. Z Oskarem omawia sytuację, słyszy też o napięciu w domu Sprężyny, które może zagrozić planom. Klub zwołuje naradę.
Podczas przemówień Daniel zauważa Zuzię i coraz częściej spogląda w jej stronę. Pan Ząbek odsłania Aleję Sław i ogłasza pierwsze nazwiska. Sprężyna trafia do Alei, a wśród wyróżnionych jest także Zuzia. Daniel rozumie wreszcie sens omawianego wiersza, ponieważ uświadamia sobie, że Zuzia bardzo mu się podoba.
Rozdział dziewiąty
Nadchodzi dzień fikcyjnej wycieczki. Klub jedzie na działkę rodziców Kowala, aby sprawdzić ukrycie Sprężyny. Altanka jest pusta, lecz Oskar odpoczywa w hamaku, zajada ciastka i ma świetny humor. Daniel przypomina mu o meczu i o diecie. Oskar przyznaje, że nie kupił nowych butów, ponieważ pieniądze rozeszły się niepostrzeżenie. Dla zabicia czasu grają w planszówki. Daniel wypytuje, czy dziewczyny przyjdą na mecz, szczególnie zależy mu na Zuzi. Kolega potwierdza jej obecność.
Drużyna spotyka się z trenerem i jedzie na Agrykolę. Po przyjeździe chłopcy żartobliwie obwołują szkoleniowca Wodzem Spokojna Głowa. Daniel i Grzesiek rozmawiają z trenerem o grach komputerowych, a pan Pietrzyk zdradza, że Sławek Nowak wychowuje się bez ojca. Rywale kpiny z butów Sprężyny kwitują docinkami, Daniel tym razem nie staje w obronie kolegi i rzuca cierpką uwagę o słodyczach. Mecz rusza, Ruciński po udanych zagraniach zerka na trybuny, Zuzia rozmawia z koleżankami. Zmęczenie rośnie, rywale zdobywają pierwszego gola. W końcu Daniel wykonuje przewrotkę i strzela wyrównującą bramkę, a Zuzia dopinguje go z trybun.
W przerwie trener schładza nastroje i koryguje taktykę, zwłaszcza prosi Daniela o mniej dryblingu i więcej współpracy. Druga połowa jest agresywna i szybka, Przyjaciele stosują presję. Daniel nadal próbuje popisów, co spowalnia akcje, lecz zespół wychodzi na prowadzenie. Bad Boys ruszają do ataku. Daniel schodzi z ulgą, a z ławki ogląda końcówkę. Po rzucie wolnym dla rywali napięcie rośnie. Sprężyna wybija piłkę z gołą stopą, a chwilę później Lewy zdobywa kolejnego gola. Przyjaciele wygrywają, a po meczu Sprężyna wyrzuca stare buty i zaprasza kolegów na lody.
Rozdział dziesiąty
W dzień finału Złotej Ligi Juniorów Sprężyna jest niewyspany i zrezygnowany. Nocny huragan na działce uznaje za zły omen, ponieważ grają z Huraganem Powiśle. Daniel uspokaja go informacją, że trener dzwonił do wszystkich rodziców, a w domu Oskara telefon został odcięty, więc plan się nie sypnął.
Pojawia się kolejny kłopot. Samochód trenera psuje się w drodze, a wraz z nim utknęła kluczowa część składu. Daniel dzwoni i podpowiada rozwiązanie mechaniczne, co pomaga odpalić auto. Gdy już wydaje się, że wszystko wraca do normy, okazuje się, że brakuje Sławka Nowaka. Chłopak dociera w ostatniej chwili. Oprawa jest uroczysta, puchar Życia Warszawy stoi przy boisku. Początek należy do rywali. Trener szybko modyfikuje taktykę i przekazuje wskazówki Danielowi.
W dwudziestej piątej minucie Sprężyna zamiera między słupkami, łatwa piłka wpada do bramki. Oskar widzi ojca na trybunach i traci koncentrację. W przerwie ucieka do toalety, bo boi się spotkania. Druga połowa zaczyna się deszczem. Rywal dotyka piłkę ręką, sędzia dyktuje rzut karny dla Przyjaciół. Daniel się waha, a Zamuła zgłasza się do strzału i trafia w słupek. Wkrótce Sprężyna ślizga się na mokrej trawie i dotyka piłkę ręką poza polem karnym. Pomimo próśb kolegów dostaje czerwoną kartkę i schodzi. Rywale realizują sprytną kombinację z rzutu wolnego i strzelają gola, a w końcówce dokładają drugiego po błędzie bramkarza. Przyjaciele przegrywają finał.
Zuzia podchodzi do Daniela, pociesza go i pyta o jego milczenie. Chłopak przyznaje, że jest zakochany, obiecuje wyznać to w swoim czasie i zaprasza na wspólne kino. W drodze do szatni reporter prosi o nazwisko i zapowiada zdjęcie przewrotki Daniela w Życiu Warszawy, co podnosi mu humor. W szatni trener buduje zespół na nowo, pokazuje sens porażki i uczy wyciągać wnioski. Chłopcy odzyskują dobre nastroje.
Na płycie boiska trener opowiada genezę FC Przyjaciele. Przybył do stolicy ze wsi, z synem szukał miejsca do gry, wynajął prywatne boisko, zaprosił miejscowych chłopaków i powiedział właścicielowi, że to są jego przyjaciele. Szybko ukończył kurs i został trenerem. Wspomina także grę w ekstraklasie i bliskość powołania do reprezentacji. Cytuje Antoine’a de Saint-Exupéry’ego o udziale w klęskach i zwycięstwach. Rozdanie nagród przynosi puchar dla Huraganu Powiśle, tytuł króla strzelców dla Damiana Kubali, miano najlepszego piłkarza dla Krzysztofa Filipiaka, a Oskar Kalinowski dostaje tytuł najlepszego bramkarza oraz komplet bramkarski Umbro.
Ojciec Sprężyny pojawia się na murawie, chłopak ucieka, a Daniel wydobywa od niego obietnicę, że nie będzie przemocy. Mężczyzna obejmuje syna, dziękuje drużynie i przyznaje dumę z jego gry. Wyjaśnia się, że trener zaprosił rodziców osobiście, a gdy wyszło na jaw, że walizka Oskara została w domu, rodzice bardziej się martwili niż złościli. Duma ojca gasi gniew o wyłudzone pieniądze. Tata Daniela wzywa do powrotu, a cała ekipa wraca w deszczu w dobrych nastrojach.
