Ile trzeba spać, żeby się wyspać? 

Chociaż panuje przekonanie, że każdemu człowiekowi do tego, by być wypoczętym, potrzebne jest przesypianie konkretnej liczby godzin w ciągu doby, to nie jest to do końca prawda. To, ile godzin powinien spać człowiek, jest zależne przede wszystkim od jego wieku i indywidualnych uwarunkowań. Wiemy, że zapotrzebowanie na sen zmniejsza się z wiekiem – noworodki śpią nawet do 20 godzin na dobę, dorośli wysypiają się po około 8, a seniorzy już po 6. To, jak szybko się wysypiamy, zależy także od indywidualnych potrzeb danego człowieka — są osoby, które będą wypoczęte po jedynie 4 godzinach snu i takie, które muszą przespać ich 10. Rekordzistą w najkrótszym czasie spania był pewien londyńczyk, który sypiał jedynie 15 minut na dobę! Co warto wiedzieć, ilość przesypianego przez nas czasu nie ma jednak wpływu na inteligencję — Nikola Tesla i Leonardo Da Vinci spali jedynie po 2 godziny na dobę, a Albert Einstein nawet 12! 

Jak długo można nie spać? 

Wraz z upływem lat zmniejsza się ilość czasu, którą ludzie poświęcają na sen – badania pokazują, że na początku XX wieku było to 9 godzin, a obecnie średnia światowa wynosi 6. A czy można nie spać w ogóle? Rekord najdłuższego okresu bez snu ustanowił w latach 60. wówczas 17-letni Amerykanin – Randy Gardner, który nie spał przez 11 dni i 24 minuty. Ze względów etycznych nie przeprowadzono jednak badań dotyczących tego, do czego prowadzi niespanie przez jeszcze dłuższy czas. Wiadomo jednak, że z braku snu można umrzeć. Istnieją bowiem osoby cierpiące na niezwykle rzadką dziedziczną chorobę, zwaną śmiertelną bezsennością rodzinną, którą wykryto jedynie u 28 rodzin na świecie. Jej objawem jest pogłębiająca się bezsenność. Chorzy, nie śpiąc, w początkowej fazie mierzą się z atakami paniki, później doświadczają halucynacji i tracą na wadze, a na końcu pojawia się u nich demencja i niemota. Umierają po 7 do 36 tygodni od wystąpienia pierwszych objawów. 

Co się dzieje, gdy się nie wysypiamy? 

Co ciekawe, po nieprzespaniu przez nas jednej doby, możemy odnieść wrażenie, że czujemy się znakomicie. Uwalniają się wówczas duże ilości dopaminy (tzw. hormonu szczęścia), która sprawia, że czujemy przypływ energii i euforię. Poczucie to jest jednak złudne, bo już po chwili pojawia się zmęczenie i senność. Gdy nie śpimy jeszcze dłużej, zaczynamy mieć problemy z koncentracją i planowaniem, jesteśmy podatni na rozpraszacze, mniej uważni i reagujemy dużo wolniej. A po 3 dobach bez snu mogą pojawić się u nas nawet halucynacje i zaniki pamięci! Częste niedosypianie wiąże się natomiast ze spadkiem odporności, a zatem podatnością na choroby oraz ze zwolnieniem metabolizmu i zaburzeniami wydzielania się greliny i leptyny (czyli hormonów odpowiedzialnych za odczuwanie poczucia sytości), co może prowadzić do tycia. Długotrwałe braki snu wpływają też na nasz wygląd, ponieważ powodują uwalnianie się kortyzolu (hormonu stresu), który niszczy włókna kolagenowe, a co za tym idzie, nasza skóra staje się mniej elastyczna i tworzą się na niej zmarszczki.  

Czy ilość snu może wpływać na nasz nastrój? 

Wysypianie się może poprawić naszą koncentrację i wspomóc pamięć, a problemy ze snem prócz tego, że wypływają źle na nasz organizm, to mogą także powodować zmiany w naszym samopoczuciu. Jak twierdzi Sławomir Prusakowski, psycholog z Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu, sen najprawdopodobniej ma za zadanie stabilizować nasz nastrój. Niedobory snu mogą więc powodować obniżony nastrój, niestabilność emocjonalną, a nawet agresję.

124884395_m
Bezsenność może powodować depresję. /123RF/PICSEL

Bezsenność natomiast często bywa objawem depresji, ale może również ją wywoływać, ponieważ brak snu sprawia, że organizm produkuje więcej kortyzolu, a podwyższony poziom tego hormonu stresu sprawia, że człowiek pozostaje ciągle w stanie wysokiej gotowości, a to natomiast prowadzi do problemów z zasypianiem. 

Jak śnią inni? 

Czy wszyscy śnimy podobnie? Niezupełnie. Sny 12 proc. ludzi są czarno-białe, a w czasach, gdy kino i telewizja nie były jeszcze kolorowe, takich osób było jeszcze więcej. Wiemy też, że jeśli śnimy bez kolorów, często wskazuje to na to, że dystansujemy się psychicznie od tego, co nam się śni. Skala szarości pozwala wywołać poczucie oglądania czyjegoś doświadczenia, a nie odczuwania go jako własne.  

A czy zastanawialiście się kiedyś, czy osoby niewidome od urodzenia miewają sny? Mają! Lecz zupełnie inne niż osoby widzące. Przede wszystkim nie śnią obrazów, a to, co dzieje się we śnie odczuwają za pomocą innych zmysłów, podobnie jak na jawie.  

Wiemy również, że nieco różnią się od siebie sny kobiet i mężczyzn. Oprócz tego, że jakość snu u płci pięknej jest uzależniona od wahań hormonalnych w trakcie cyklu menstruacyjnego, to wiadomo też, że sny kobiet częściej wiążą się z subtelnymi lękami i niepokojami, podczas gdy te męskie zazwyczaj są bardziej gwałtowne i pełne agresji.  

Jakie są najczęstsze zaburzenia snu? 

Amerykańska Akademia Medycyny Snu podaje, że na bezsenność cierpi 10% populacji, ale oprócz bezsenności istnieją też inne, także częste zaburzenia snu, z którymi wielu z nas miało kiedyś do czynienia. Wstawanie rano z łóżka sprawia ci wielki problem? Możesz mieć dysanie, czyli przypadłość, która objawia się przewlekłą niechęcią do porannego wstawania i pragnieniem ponownego położenia się. Nie jest ona sklasyfikowana jako choroba, ale może być objawem poważnych schorzeń — m.in. depresji. 

147302533_m
U wielu z osób pojawiają się różne zaburzenia, które mogą wybijać z prawidłowego snu. /123RF/PICSEL

Kolejnego zaburzenia snu doświadczył niemal każdy — są to mioklonie przysenne, czyli gwałtowne skurcze mięśni występujące podczas zasypiania, które często powodują przebudzenie. Przypuszcza się, że wywołuje je spadek napięcia mięśniowego podczas zapadania w sen. Zazwyczaj zdarzają się one sporadycznie, ale jeśli utrudniają normalne spanie, mogą świadczyć o niedoborze magnezu lub o poważniejszych chorobach związanych z mózgiem, nerwami lub metabolizmem.  

U wielu osób podczas snu występuje także paraliż senny, który kiedyś wiązano z nawiedzaniem człowieka przez demony. Jest to trwający kilka minut stan podczas snu, w którym człowiek jest w pełni świadomy (czasem ma nawet otwarte oczy!), ale nie może się poruszyć. Niektórzy twierdzą, że towarzyszy temu wrażenie ciężaru na piersiach, poczucie lęku, a niekiedy nawet halucynacje. By przerwać ten nieprzyjemny moment, zalecane jest rozpoczęcie szybkiego oddychania. Do dziś nie są dokładnie zbadane przyczyny powstawania paraliżu sennego. Wiadomo jednak, że prawdopodobieństwo jego pojawienia się zwiększa nieprawidłowa higiena snu, stres i używki. Gdy zdarza się on jednak zbyt często, należy zgłosić się do poradni neurologicznej. 

Joanna Cwynar