W Szkole Podstawowej nr 16 im. Władysława Broniewskiego w Gdańsku dziewczynki muszą zakrywać ręce i nogi, także na lekcjach wychowania fizycznego. Podczas apelu, który odbył się w szkole, uczennicom zakazano nosić bluzki na ramiączkach, a jednej szóstoklasistce zabroniono przychodzić do szkoły z tęczową torbą. „Dziewczynki muszą zakrywać ręce i nogi, a na wf-ie ćwiczyć w dresach z długimi nogawkami. Nie mogą nosić bluzek na ramiączkach, niezależnie od temperatury. Wszystko po to, by nie zachęcać chłopaków” – apelowali nauczyciele. 

„Cnoty niewieście” w polskich szkołach

Nie tylko w jednej placówce wprowadzono takie zasady. W Szkole Podstawowej im. Bohaterów Ziemi Gdańskiej w Pszczółkach zabroniono dziewczynkom nosić krótkie spodenki i bluzki na ramiączkach także w upały. Przez cały rok uczennice muszą mieć zakryte ręce do dłoni i nogi do kostek, bez względu na temperaturę. Takie regulacje nie obowiązują za to chłopców. Gdyńska Szkoła Podstawowa nr 23 również zaapelowała o „skromny” ubiór dziewczynek. „Proszę państwa, te zasady to w trosce o dziewczynki. Przecież w naszej szkole uczą także mężczyźni, dziewczęta nie powinny nosić krótkich bluzek, panowie mogliby się poczuć nieswojo” – mówiła była dyrektorka szkoły w czerwcu 2021 roku. 

Czytaj więcej o zasadach ubioru w polskich szkołach (Kliknij!)

Ubiór uczniów określa statut szkoły

Statuty szkolne opisują wymagania dotyczące strojów, często także tych zakładanych na lekcje wychowania fizycznego. Placówka może w tym dokumencie określić, jak uczniowie powinni się ubierać lub nałożyć na nich obowiązek noszenia mundurków. Zasady te nie mogą jednak dzielić się na oddzielne dla dziewczynek i chłopców. W przypadku takiego podziału można zgłosić sprawę do kuratorium oświaty. 

Dominika Knap