Spis treści:
- Rekordowa rekrutacja na studia 2027. Problemy w ocenie i klasyfikacji kandydatów?
- Skala centylowa na polskich uczelniach
- Rekrutacja na studia 2027. Jak gotowość uczelni?
Rekordowa rekrutacja na studia 2027. Problemy w ocenie i klasyfikacji kandydatów?
Uczelnie wyższe samodzielnie podejmują decyzje dotyczące procesów rekrutacyjnych, a szczególnie przeliczania wyników egzaminów maturalnych, które są przygotowane na podstawie zasad określonych w ich uchwałach oraz załącznikach. Zazwyczaj wybierają one na użycie skali punktowej, ale czy zawsze jest ona najlepszym sposobem na wyłonienie najlepszych kandydatów?
Warto pamiętać, że w roku 2027 do egzaminu maturalnego według przewidywań przystąpi aż 386 tysięcy osób, na co wpływ miały czynniki demograficzne, jak również reformy edukacyjne, czyli objęcie obowiązkiem szkolnym sześciolatków w latach 2014-2016, których do pierwszej klasy szkoły podstawowej poszło wtedy około 300 tys. Taka liczba absolwentów szkół średnich, którzy po egzaminie maturalnym będą brać udział w rekrutacji na studia może stać się poważnym problemem dla polskich uczelni. Dodatkowo statystyki wyników maturalnych wskazują, że z roku na rok są one coraz niższe, a nie wszyscy maturzyści 2026 podjęli studia wyższe, co oznacza, że mogą oni rejestrować się w systemach rekrutacyjnych na rok akademicki 2027/2028. Czy stosując skalę punktową uczelnie właściwie, a przede wszystkim sprawiedliwie wybierają najlepszych kandydatów?
Warto pamiętać, że prognozowana rekordowa liczba maturzystów 2027, jak również sposób oceny i klasyfikacji kandydatów w postępowaniach rekrutacyjnych może naruszyć artykuł 70. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który zapewnia obywatelom powszechny i równy dostęp do wykształcenia. Czy to oznacza zmiany w wewnętrznych przepisach uczelni oraz rozwiązanie potencjalnych problemów przez wprowadzenie skali centylowej?
Skala centylowa na polskich uczelniach
Porównanie wyniku tak dużej liczby kandydatów wymagałoby zastosowania skali centylowej, która precyzyjnie zestawiłaby wiedzę oraz umiejętności potencjalnego studenta na tle pozostałych osób, a dodatkowo nie uwzględniałaby różnych formuł egzaminów maturalnych, które niekiedy mają determinujących wpływ na to, kto znajdzie się na liście zakwalifikowanych do przyjęcia. Czy polskie uczelnie publiczne mogą same podjąć decyzję o przyjęciu podczas procesu rekrutacji skali centylowej? Zapytaliśmy o to Kamila Gajęckiego, Kierownika Działu Rekrutacji na Studia UJ:
“(...) Uniwersytet Jagielloński nie planuje włączenia skali centylowej do sposobu oceny i klasyfikacji kandydatów w postępowaniu rekrutacyjnym. Możliwość taka była wielokrotnie analizowana, jednak dotychczasowe doświadczenia i przeprowadzone analizy nie dały podstaw do podjęcia decyzji o uwzględnieniu wyników centylowych w kryteriach kwalifikacji. Prognozowany wzrost liczby maturzystów w 2027 roku sam w sobie nie wpływa na sposób oceny wyników egzaminów maturalnych ani nie stanowi w ocenie UJ przesłanki do zmiany zasad kwalifikacji kandydatów”.
Kamil Gajęcki wskazuje także, że wprowadzenie skali centylowej nie byłoby uniwersalnym rozwiązaniem, ponieważ jest ona zależna “od liczby zdających oraz charakterystyki rozkładu wyników. W przypadku części przedmiotów mogłaby ona ograniczać możliwość skutecznego różnicowania najlepszych kandydatów, co pozostaje jednym z podstawowych celów postępowania kwalifikacyjnego”. Czy na skalę centylową zdecyduje się Uniwersytet Warszawski?
Dr Anna Modzelewska, rzecznik prasowy Uniwersytetu Warszawskiego wskazuje na kilka istotnych kwestii, które nie przemawiają za wprowadzeniem skali centylowej. Wśród nich niezwykle ważne jest zróżnicowanie grupy kandydatów, którzy pisali różne matury m.in. maturę międzynarodową, europejską, zagraniczną oraz tzw. starą maturę, ale także to, że wyniki te byłyby widoczne na tle całej grupy, a nie indywidualnie, co zmuszałoby UW do wprowadzenia dodatkowych zasad, dotyczących przeliczania wyników, a przede wszystkim “mogłoby to rodzić wątpliwości dotyczące obiektywności i porównywalności wyników kandydatów”. Dodatkowo dr Anna Modzelewska argumentuje, że “centyle mogą również prowadzić do nieintuicyjnych rozstrzygnięć. Przykładowo, w 2026 roku w przypadku niektórych egzaminów wynik 0 proc. mógł odpowiadać bardzo wysokiej wartości centylowej, jeśli egzamin zdawała niewielka liczba osób. Z kolei poprawienie wyniku matury w kolejnym roku nie musi oznaczać wzrostu wyniku centylowego, ponieważ jest on wyliczany na tle innej grupy zdających”.
Czy na skalę centylową wezmą pod uwagę uczelnie niepubliczne? Odpowiedź dyrektor ds. Komunikacji i Rzecznika Prasowego Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, Pauliny Łukaszuk rozwiewa wszelkie wątpliwości:
“Nie przewidujemy obecnie wprowadzenia skali centylowej. Choć może ona ułatwiać określenie pozycji maturzysty na tle osób zdających dany przedmiot w tym samym roku, nie mierzy bezpośrednio poziomu jego wiedzy i umiejętności (...)”.
Rekrutacja na studia 2027. Jak gotowość uczelni?
Czy to oznacza, że uczelnie publiczne, jak również niepubliczne są gotowe na rekordową rekrutację 2027? Przedstawiciele uniwersytetów patrzą na to zjawisko “chłodnym okiem”:
“Uniwersytet bierze pod uwagę prognozowane zmiany liczby maturzystów przy planowaniu procesu rekrutacji. Sama liczba osób przystępujących do matury nie oznacza jednak automatycznie proporcjonalnego wzrostu liczby kandydatów na UW. Rekrutacja będzie prowadzona zgodnie z zasadami określonymi w uchwale Senatu UW, a uczelnia będzie na bieżąco analizowała przebieg naboru i jego wyniki” - mówi dr Anna Modzelewska, rzecznik prasowy Uniwersytetu Warszawskiego.
Jakie jest stanowisko Uniwersytetu Jagiellońskiego? Kamil Gajęcki, Kierownik Działu Rekrutacji na Studia UJ wyjaśnia:
“Uniwersytet na bieżąco monitoruje uwarunkowania związane z procesem rekrutacji, w tym prognozy dotyczące liczby kandydatów (...) UJ przewiduje jednak możliwość elastycznego reagowania na bieżącą sytuację rekrutacyjną, między innymi poprzez zwiększenie liczby osób przyjętych na poszczególne kierunki studiów. Ewentualne decyzje o wdrożeniu takich rozwiązań będą jednak podejmowane na podstawie analizy aktualnego przebiegu i stanu rekrutacji”.
Czy również Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie jest gotowa na rekrutację kandydatów na rok akademicki 2027/2028?
“Przygotowując rekrutację na rok akademicki 2027/2028, będziemy monitorować liczbę zgłoszeń i zainteresowanie poszczególnymi kierunkami. Niezależnie od liczebności rocznika naszym priorytetem pozostają przejrzystość procesu, równe traktowanie kandydatów oraz dostosowanie liczby przyjętych osób do możliwości organizacyjnych uczelni i standardów jakości kształcenia” - wskazuje Paulina Łukaszuk, Dyrektor ds. Komunikacji i Rzecznik Prasowy Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie.
Źródło: bryk.pl.
Przeczytaj także:
Stypendium ministra 2026/2027 dla studentów. Do wzięcia nawet 17 tys. złotych
Zmiana kierunku studiów po pierwszym roku? Sprawdź, jak to zrobić
Studenci na potęgę korzystają z AI. Chcą jasnych regulacji od uczelni
