Mistrzostwa świata w Excelu

Prawdopodobnie każdy z was używał choć raz programu Microsoft Excel, który służy do tworzenia arkuszy kalkulacyjnych. Większości ludzi korzysta z niego przy tworzeniu prostych tabelek, ale program pozwala na dużo więcej. Księgowi i specjaliści od ekonomii używają go do gromadzenia i przetwarzania dużych ilości skomplikowanych danych. Żeby to robić, trzeba mieć ogromne doświadczenie w posługiwaniu się tym narzędziem. Nic dziwnego, że firma Microsoft postanowiła wyróżnić najlepszych z najlepszych i zorganizowała Financial Modeling World Cup – Multiplayer Battle, potocznie nazywany Mistrzostwami Świata w Excelu. W zawodach chodzi o to, żeby jak najszybciej stworzyć skomplikowany model, który będzie obliczał zyski i koszty fikcyjnej firmy właśnie przy pomocy oprogramowania Microsoft. W mistrzostwach biorą udział specjaliści z całego świata. W tegorocznej edycji wystartowała także Polka, Gabriela Strój, która dostała się do finału i ostatecznie zajęła czwarte miejsce. Nagrodą za pierwsze jest pięć tysięcy dolarów.

Szachoboks

Wiele osób uważa, że szachy są nudne. Ciekawe co powiedzieliby o tej odmianie królowej gier. Cztery minuty przy szachownicy, minuta przerwy na ubranie rękawic, kolejne trzy boksu, po minucie przerwy powrót do gry w szachy i tak przez łącznie jedenaście rund. W tę grę można wygrać na wiele sposobów. Przeciwnika można zamatować lub znokautować, można się poddać albo przekroczyć limit czasu.

Sport rozsławił Iepe Rubingh, holenderski artysta, który idee szachowego boksu przedstawił jako swój performance. To szybko przekształciło się w pełnoprawny sport, który jest obecnie zaskakująco popularny w Wielkiej Brytanii, Rosji, Indiach i Niemczech. Wciąż myślicie, że to żart? W 2003 roku powstała Światowa Organizacja Szachowego Boksu, która z czasem zaczęła urządzać mistrzostwa świata w tej konkurencji. 

Podwodny hokej

O tym sporcie mogliście słyszeć, bo Polska jest w czołówce krajów, w których jest uprawiany najchętniej. Podwodny hokej, nazywany także octopushem, mocno różni się od bardziej klasycznych odmian tej dyscypliny. Mecze trwają zwykle trzydzieści trzy minuty (dwie połowy po piętnaście minut i trzy minuty przerwy), rozgrywane są na głębokości od dwóch do trzech metrów, drużyny liczą po sześć osób, a ich celem jest umieszczenie krążka w bramce przeciwników. Każdy zawodnik jest wyposażony w płetwy, maskę, rurkę do oddychania, czepek, ochraniacze, rękawicę na jednej dłoni oraz kij do gry o długości trzydziestu pięciu centymetrów. Krążek jest wykonany z ołowiu i waży nawet do półtora kilograma. No dobrze, ale skąd w ogóle wziął się tak nietypowy sport? Został on wymyślony w latach 50. XX wieku jako ćwiczenie dla nurków z armii, którzy musieli utrzymać formę w okresie zimowym, jednak zwykłe pływanie ich nudziło. Wprowadzili więc do swoich treningów element rywalizacji i w ten sposób przypadkiem stworzyli sport, w którym obecnie rozgrywane są mistrzostwa Europy i świata.

Wyścigi na łopatach

W 1970 roku znudzeni pracownicy jednego z wyciągów narciarskich w Nowym Meksyku postanowili nieco urozmaicić swoje zajęcia. W ciągu dnia musieli oni wielokrotnie wyjeżdżać i zjeżdżać wyciągiem, co męczyło ich i nużyło. Postanowili znaleźć więc ciekawszą metodę przemieszczania się i wykorzystali to, co akurat mieli pod ręką – łopaty do odśnieżania. Zjazd na łopacie musiał dawać sporo frajdy, bo ten pomysł szybko podchwycili inni bywalcy wyciągu. Tak właśnie narodziła się nowa dyscyplina sportowa, nazwana Shovel Racing.

W 1997 roku, podczas Winter X Games, zorganizowano pierwszy oficjalny wyścig na łopatach, jednak był to pierwszy i ostatni raz. Zawody w tej konkurencji zostały wstrzymane z powodów bezpieczeństwa. Pozbawione hamulców łopaty rozpędzały się nawet do prędkości 112 kilometrów na godzinę!  Rywalizacja w tej dyscyplinie została przywrócona do Winter X Games dopiero w 2010 roku, a zawody do dzisiaj są rozgrywane w Angel Fire Resort, czyli na wyciągu, na którym wszystko się zaczęło.

Wojciech Kaleta