Czego nie będą już musieli robić nauczyciele? 

Już przy okazji strajku w 2019 roku nauczyciele zwracali uwagę na dużą ilość zbędnej dokumentacji, którą muszą tworzyć i która jest dużym obciążeniem w ich codziennej pracy. Po podpisaniu przez ministra edukacji rozporządzenia, zlikwidowane zostaną m.in. ewaluacja wewnętrzna i zewnętrzna oraz monitoring, a zaoszczędzony czas nauczyciele będą mogli poświęcić na pracę z uczniami. Następne zmiany mają dotyczyć likwidacji stopnia zawodowego nauczyciela kontraktowego — młody nauczyciel będzie przygotowywał się do uzyskania kolejnego stopnia awansu cztery lata. 

Podnoszenie statusu zawodu nauczyciela 

Odbiurokratyzowanie pracy nauczyciela to część projektu, mającego na celu zwiększenie statusu zawodowego pracowników oświaty. W całości ma on zostać wdrożony przez resort do 1 września 2022 roku. Projekt zakłada m.in. podwyższenie pensji nauczycieli nawet do tysiąca złotych brutto. Wszystkie proponowane zmiany mają zachęcić młodych nauczycieli do pracy w szkole, ponieważ dziś w tym zawodzie wolnych jest 13 tys. wakatów. Brakuje głównie nauczycieli przedmiotów ścisłych, takich jak matematyka, fizyka czy chemia. Młodzi ludzie wolą pracować gdzie indziej, ponieważ nauczyciel, który dopiero skończył studia, zarabia mniej, niż od stycznia ma wynosić najniższa krajowa. Pracownicy oświaty podchodzą jednak do zmian proponowanych przez ministra Czarnka nieufnie, ponieważ wraz ze wzrostem plac, ma zwiększyć się również liczba godzin pracy, a szkolnictwo ma zostać scentralizowane.