Z tego artykułu dowiesz się:

Co to jest radiacja?

Radiacja, inaczej promieniowanie, to fale energii poruszające się w przestrzeni i zdolne do przenikania wielu materiałów. Istnieją różne rodzaje radiacji. Niektóre są dla człowieka użyteczne, np. fale radiowe, mikrofale czy ultradźwięki. Z punktu widzenia zdrowia problematyczne jest promieniowanie jonizacyjne, które generuje tak wysokie dawki energii, że jest w stanie wybijać elektrony z atomów. Dla organizmów żywych stwarza to poważne ryzyko uszkodzenia tkanki bądź struktury DNA.

W zależności od emitowanych cząstek rozróżnia się takie rodzaje radiacji jak:

  • promieniowanie alfa – emitowane m.in. przez uran, rad i polon, niezdolne do penetrowania skóry, ale zabójcze w przypadku spożycia;
  • promieniowanie beta – emitowane m.in. przez węgiel 14C czy stront-90, które podróżuje na krótkie dystanse i może uszkodzić skórę, ale nie przenika głębiej;
  • promieniowanie gamma oraz x – inaczej elektromagnetyczne; działające na długie dystanse i penetrujące większość materiałów. Promieniowanie x wykorzystywane jest w diagnostyce RTG i w dużych dawkach może być zagrożeniem dla zdrowia.

Eksplozje nuklearne wywołują emisję promieniowania alfa i gamma, a także pojedynczych neutronów oraz elektronów.

Czytaj także: Uran. To trzeba o nim wiedzieć

Radiacja w Polsce – czy jest się czego bać?

Naturalne promieniowanie tła jest powszechne w otaczającej nas przyrodzie. Wynika z rozkładających się samoczynnie radioaktywnych izotopów. Głównym jego źródłem jest radon obecny m.in. w glebie i skałach i emitujący przede wszystkim cząstki alfa. Dodatkowo na organizm oddziałuje promieniowanie kosmiczne oraz radiacja wynikająca z działalności człowieka, zwłaszcza technologii medycznych czy testów nuklearnych. Do najbardziej obciążających badań należą tomografia komputerowa oraz angiografia.

Na Ziemi istnieją regiony z bardzo różnym poziomem promieniowania tła. Określa się je w jednostkach zwanych milisiwertami (mSv) w skali rocznej. W północnym Iranie ze względów czysto geologicznych roczne dawki sięgają nawet 260 mSv, a na wybrzeżu Kerala w Indiach – 12,5 mSv. Radiacja w Polsce według danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska wynosi 2,5 mSv rocznie i jest porównywalna ze średnią światową.

Czytaj także: Kiedy użyto broni chemicznej i jakie były tego konsekwencje?

Jak zabezpieczyć się przed radiacją?

Istnieją trzy podstawowe sposoby na to, jak chronić się przed promieniowaniem radioaktywnym. Po pierwsze, należy zminimalizować czas ekspozycji, czyli oddalić się od źródła radiacji tak szybko, jak jest to możliwe. Po drugie, istotny jest dystans – im dalej znajdziesz się od źródła, tym mniejszą dawkę milisiwertów przyjmiesz.

W wielu przypadkach, na przykład badań rentgenowskich, kluczową metodą na to, jak zabezpieczyć się przed radiacją, jest jednak fizyczna osłona. W praktyce medycznej i laboratoryjnej wykorzystuje się cały wachlarz tarcz, zasłon, kamizelek i fartuchów, które blokują promieniowanie x oraz gamma. Za najskuteczniejsze materiały ochronne uważa się ołów oraz demron – syntetyczną tkaninę polimerową, z której produkuje się m.in. kombinezony dla służb ratowniczych. 

Co ciekawe, ołów nie chroni przed promieniowaniem alfa i beta. W tym przypadku lepiej zabezpieczą nas papier oraz plastik! Skuteczną barierę przed promieniowaniem neutronowym zapewnia natomiast woda oraz materiały zawierające wodór, np. polietylen oraz parafina.

Czytaj także: 10 zjawisk na Ziemi, których nauka nie może pojąć

Czy jest lek na promieniowanie? 

Po wybuchu elektrowni w Czarnobylu w Polsce prowadzono masową akcję podawania dzieciom płynu Lugola. Jest to wodny roztwór zawierający 2% proc. jodku potasu oraz 1 proc. jodu, który znajduje zastosowanie jako środek odkażający oraz lek na schorzenia tarczycy. Ale czy jod pomaga na promieniowanie radioaktywne?

Wheat_starch_granules
Kiselov Yuri/Domena publiczna/Wikipedia

Gdy dojdzie do radiacji na szeroką skalę, w powietrzu pojawiają się promieniotwórcze jony jodu, które w trakcie oddychania skażonym powietrzem absorbowane są przez tarczycę. Jodek potasu zawiera stabilny jod, który nasyca gruczoł i chroni przed akumulacją radioaktywnego pierwiastka przez kolejne 24 godziny. Przyjmowanie preparatu prewencyjnie jest jednak niebezpieczne dla zdrowia i może prowadzić nawet do raka tarczycy! Co więcej, dostępny bez recepty w aptekach płyn Lugola nie nadaje się do użytku wewnętrznego.

Czytaj także: QUIZ: Daty z historii współczesnej, które pamięta cały świat. Wstyd ich nie znać

Zatem czy jest lek na promieniowanie radioaktywne? Osoby poddane silnej radiacji leczy się w szpitalach mieszaniną preparatów takich jak DTPA, Neupogen czy Nplate, które redukują skutki ekspozycji na jonizację, także w przypadku terapii onkologicznej. Skutecznością odznacza się również błękit pruski, czyli barwnik neutralizujący zatrucie radioaktywnym cezem. Żadnego z tych preparatów nie należy jednak stosować we własnym zakresie, gdyż szkód może być więcej niż korzyści. 

W przypadku stanu zagrożenia skażeniem radioaktywnym na terenie Polski prewencją i leczeniem skutków radiacji zajmą się odpowiedzialne organy!

RAPORT UKRAINA — ROSJA

Wojna w Ukrainie — relacje na żywo

„Obudziły mnie strzały". Wywiady, reportaże i historie osobiste z wojny w Ukrainie.

Grupa Polsat Plus i Fundacja Polsat razem dla dzieci z Ukrainy. Dołącz do zbiórki!