Z tego artykułu dowiesz się:

Protesty przeciwko lex Czarnek 

Lex Czarnek to nowelizacja ustawy Prawo oświatowe, za sprawą której kuratorzy oświaty dostaną szersze uprawnienia, niż mieli dotychczas. Projekt zakłada m.in. większy nadzór kuratorów nad zajęciami prowadzonymi w szkole przez stowarzyszenia i inne organizacje, szczególnie te, które zajmują się edukacją seksualną młodzieży. 

Nowelizacja ustawy od początku budzi wiele emocji. W związku z tym 8 grudnia pod Sejmem odbyła się manifestacja o nazwie „Pogrzeb edukacji”, sprzeciwiająca się zmianom w prawie oświatowym. Protestowali związkowcy z ZNP, nauczyciele, rodzice i uczniowie, według których, takie zmiany są zagrożeniem dla niezależności i autonomiczności polskich szkół. Minister Edukacji i Nauki manifestację skomentował w TVP słowami: 

Cała lewica i lewactwo mają świra na punkcie twardej edukacji seksualnej typu B, która demoralizuje dzieci, wtłacza im w głowy jakieś głupoty nieprawdopodobne rodem z ideologii neomarksistowskiej. Na to nie chcemy pozwolić (…) 

Czytaj więcej o tym, czym jest lex Czarnek

Typy edukacji seksualnej według WHO 

Po wypowiedzi ministra edukacji i nauki wiele osób zaczęło zastanawiać się, czym jest, wspomniana przez niego, edukacja seksualna typu B. Przemysław Czarnek w swoich słowach odwoływał się do podziału określonego przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), w którym wyróżnia się trzy typy edukacji seksualnej. 

117517557_m
Edukacja seksualna typu B i C przekazuje informacje o różnych metodach antykoncepcji /123RF/PICSEL


Edukacja seksualna typu A (abstinence-only sex education) 

Typ A skupia się przede wszystkim na abstynencji seksualnej. Dzieciom i młodzieży przekazywane są informacje o tym, że do czasu zawarcia związku małżeńskiego, nie powinno się rozpoczynać inicjacji seksualnej. Zazwyczaj uczniowie otrzymują podstawowe wiadomości na temat seksu, jednak bez poruszania tematów, takich jak kontrola płodności czy sposoby zapobiegania chorobom przenoszonym drogą płciową. Podkreślane są głównie zagrożenia psychiczne i fizyczne wynikające ze współżycia oraz omawia się kwestie związane z tym, jakie są sposoby na odmowę lub niepoddanie się pokusie uprawiania seksu. Ten typ edukacji ma wiele związków z katolicką etyką seksualną i często jest krytykowany przez inne środowiska, ponieważ według nich, prowadzi do niechcianych ciąż i wzrostu zachorowań na choroby weneryczne oraz unika tematu przemocy seksualnej i nie odpowiada na wiele pytań, które nurtują młodzież. 

Edukacja seksualna typu B (biological education) 

Ten typ edukacji skupia się głównie na biologicznych aspektach seksu. Część informacji jest przekazywana młodzieży na lekcjach biologii, gdzie poznają anatomię, fizjologię oraz układ rozrodczy kobiety i mężczyzny. W trakcie tego rodzaju edukacji porusza się tematy, które zazwyczaj są pomijane w typie A, takie jak antykoncepcja, ochrona przed chorobami czy zgoda na współżycie. Abstynencję seksualną uznaje się tu za jedną z możliwości, a nie obowiązek. Plusem tej formy edukacji jest lepsze przygotowanie młodzieży do chronienia samych siebie przed ciążą czy chorobami, jednak niektórzy zarzucają jej zbyt duże skupienie na fizycznych aspektach seksu, przy jednoczesnym pomijaniu sfery emocjonalnej. 

Edukacja seksualna typu C (comprehensive sexual education) 

Jest to holistyczne podejście, które łączy ze sobą elementy edukacji seksualnej typu A i typu B. Na zajęciach poruszane są tematy związane z fizycznymi, psychicznymi i emocjonalnymi aspektami seksu. Młodzież uczy się o kwestiach biologicznych, związanych z ochroną zdrowia i zapobieganiem niechcianej ciąży, ale również o świadomej zgodzie na seks, stawianiu granic i asertywności, przemocy seksualnej, masturbacji, orientacjach seksualnych, a także o przyjemności ze współżycia. Ten typ edukacji zazwyczaj budzi najwięcej kontrowersji, ale według badań wykazuje on najniższy współczynnik nastoletnich ciąż i zapadania na choroby przenoszone drogą płciową. 

Czytaj również:

Czy zdalne nauczanie będzie przedłużone?

Kciuk w górę może bulwersować. Uważaj, emoji bywają bardzo mylące

Czy chciałbyś uczyć się u Elona Muska? Człowiek Roku założył własną szkołę